34 na 34 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Zapuszczasz włosy? A może walczysz z wypadaniem i chcesz pobudzić cebulki do pracy? Wcierka Grow Me Tender to ziołowa kuracja do skóry głowy, która Ci w tym pomoże.
Grow Me Tender zawiera składniki o potwierdzonym działaniu wspierającym porost włosów oraz zmniejszającym ich wypadanie. Kompleks biologicznie czynnych składników: ekstrakty z kozieradki, czarnej rzepy, czerwonej cebuli oraz z że ...

Zapuszczasz włosy? A może walczysz z wypadaniem i chcesz pobudzić cebulki do pracy? Wcierka Grow Me Tender to ziołowa kuracja do skóry głowy, która Ci w tym pomoże.
Grow Me Tender zawiera składn ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 27.04.2022 przez eveliina96

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Anwen - Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

Anwen Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

Od jakiegoś czasu jestem totalną fanką tej wcierki 💜 Stosuję ją regularnie przed każdym myciem — najczęściej nakładam na noc, bo zapach jest dość intensywny, ale zdecydowanie warto to „przetrwać” dla efektów 😅

Już po kilku tygodniach zauważyłam ogromną różnicę — włosy mniej wypadają, a co najlepsze… pojawiło się mnóstwo baby hair! 😍 W końcu widzę, że coś naprawdę działa.

Jeśli szukasz czegoś na porost i wzmocnienie włosów, to dla mnie jest to absolutny must-have. Polecam z całego serca! ✨

Zobacz post

Denko maj, produkty do włosów

Kolejna odsłona majowego denka 🙂 tym razem produkty do włosów:
🔹Wcierka Joanna Konopie- używałam jej po myciu włosów, na świeżą i czystą skórę głowy. Nie zauważyłam jakiegoś szczególnego wzmocnienia włosów ale bardzo ładnie nawilżała skórę i włosy u nasady- po wyschnięciu były takie mięciutkie, cudowne jedwabiste i uniesione!
🔹Wcierka Anwen- tej wcierki używałam przed myciem. Mocny, miętowy zapach, delikatne pieczenie skóry głowy... Niestety włosy jak wypadały tak wypadają nadal a to było już moje trzecie opakowanie. Mam za to wrażenie że rosną nieco szybciej.
🔹Szampon migdałowy Le Petit Marseillais- opisywałam go w oddzielnej chmurce, pachniał jak migdałowe ciastko, był świetny i żałuję, że już się skończył ale w kolejce czeka wersja rumiankowa.
🔹Avea, szampon pokrzywowy- kocham jego zapach który kojarzy mi się z dzieciństwem, ma niską cenę... Jest na tyle uniwersalny że może go używać cała rodzina, dobrze oczyszcza włosy- same plusy.
🔹Maska drożdżowa Agafii- kupuję opakowanie za opakowaniem, uwielbiam jej zapach, wydajność i co najwaniejsze- działanie! Czasem używam jej do mycia włosów i świetnie się sprawdza, czasem zostawiam na pół godziny pod czepkiem... Włosy zawsze wyglądają po niej dobrze.

Zobacz post

Anwen Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

Bardzo popularna wcierka do skóry głowy od Anwen. Nie wiem które to już moje opakowanie, ale cięgła do niej wracam. Mi osobiście zapach nie przeszkadza, choć wiem że w tej kwestii są różne opinie. Wygodne opakowanie jak i aplikacja. Najważniejsze że działa, moje włosy po nim fajnie rosną. Bardzo polecam, mój sprawdzony kosmetyk.

Zobacz post

Anwen Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

Czytając opinie o tej w wcierce, bardzo często pada zdanie, że powoduje „wysyp baby hair”. Ja szczerze nie mogę powiedzieć, że zaobserwowałam u siebie coś takiego. Mam baby hair, różnej długości, ale żeby nagle po tym jak zaczęłam używać tej wcierki, zaczęło się pojawiać znacznie więcej włosów, to nie.

Czy mniej włosów wypada? Może… Też mi ciężko określić. Po myciu w odpływie coś zawsze jest.
Liczę, że zapewnienia producenta są prawdziwe i wspiera porost włosów, zmniejsza ich wypadanie i wzmacnia cebulki, ale u mnie efekty są delikatne, a nie spektakularne.

Zapach tego kosmetyku to zapach warzywa korzeniowego - rzepy. Przy pierwszych kilku użyciach ten zapach wręcz mnie prześladował. Weszłam do łazienki, tylko spojrzałam w kierunku, gdzie stał kosmetyk i zaczynałam czuć jego zapach. Po jakimś czasie to minęła. Przyzwyczaiłam sie i w czasie stosowania też już nie czułam go tak intensywnie jak na początku.

Wcierka ma bardzo silne działanie rozgrzewające. Ja zaczynam je czuć po chwili od nałożeniu produkty i czuję przez kilkadziesiąt minut.

Opakowanie to plastikowa, fioletowa butelka z atomizerem - bardzo wygodna w użyciu.

Czy kupię ponownie? Najpierw posprawdzam jeszcze inne produkty, jakie są dostępne na rynku.

Zobacz post

Anwen Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

Grow us tender od Anwen to chyba jedna z najpopularniejszych wcierek na rynku, więc i ja postanowiłam ją wypróbować 😊Jest to śmierdziel, ale śmierdziel skuteczny 😆
Kupiłam ją już kilka miesięcy temu, ale z początku używałam dość nieregularnie, bo jej zapach naprawdę mnie denerwował. W moim przypadku wcierki sprawdzają się tylko przed myciem, bo dosłownie każda obciąża włosy, ale ta oprócz obciążania sprawia jeszcze, że człowiek zaczyna wokół siebie roztaczać wspaniałą woń rosołu lub zupki chińskiej 😅
Jeśli chodzi o opakowanie to jest ono bardzo wygodne, aplikator jest chyba najlepszy z możliwych, bo to taki psikacz, którym można nim dotrzeć w każde miejsce na głowie, dozuje też odpowiednią ilość kosmetyku. Butelka ma aż 150ml pojemności, więc wystarcza na dość długo. Skład jest pełen ekstraktów i składników wzmacniających włosy, a za ten specyficzny zapaszek odpowiada spora ilość kozieradki - i niestety nawet miętowa woń olejku miętowego nie jest w stanie przykryć rosołu 😅
Tak jak wspomniałam, w moim przypadku wcierka obciąża włosy, ale i tak przez zapach nie zdecydowałabym się na używanie jej po myciu, bo jest on wyczuwalny bardzo długo - mój mąż cuzje go nawet już po umyciu włosów 🙈 Po aplikacji wykonuję porządny masaż skóry głowy i od razu czuję, jak porządnie się ona rozgrzewa. Widać nawet lekkie zaczerwienienie spowodowane lepszym przepływem krwi. Czuć też lekkie mrowienie i rozgrzanie. Wcierkę najczęściej stosuję przed siłownią i podczas ćwiczeń naprawdę czuję, jak mocno rozgrzewa skórę głowy. 😆
No a co z działaniem? Kosmetyk potrzebował trochę czasu, żeby pokazać efekty, ale jestem z nich bardzo zadowolona! Przede wszystkim mam wrażenie, że dzięki wcierce udało mi się zapanować nad poporodowym wypadaniem włosów. Oczywiście tutaj co musi wypaść, to i tak wypadnie, ale przy regularnym stosowaniu jej włosów na szczotce widzę zdecydowanie mniej, a na całej głowie pojawiło się dużo małych babyhair, które ewidentnie wyszły właśnie po regularnym stosowaniu wcierki. Najlepiej widać je przy linii czoła, gdzie pewnie za jakiś czas stworzą nową grzywkę, co bardzo mnie cieszy, bo jednak sporo tych włosów mi ostatnio wypadło.
Przyspieszenia porostu na razie nie zauważyłam, ale też ostatnio podcinałam przerzedzone końce, myślę jednak że z takim potencjałem rozgrzewającym faktycznie wcierka może przyspieszać porost.
Warto jedynie uważać, żeby po masażu nie wsadzić sobie palca do oka, bo może zapiec. Mam też wrażenie, że mój maluch denerwuje się nieco bardziej po tym, gdy czuje ode mnie wcierkę, więc staram się ją aplikować kiedy wiem, że nie będę musiała zajmować się mocno dzieckiem.
Myślę że po zużyciu kiedyś jeszcze do niej wrócę, będę na nią polować w promocji, bo o wiele bardziej się wtedy opłaca. 😊

Zobacz post

Anwen Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

Anwen. Ziołowa wcierka rozgrzewająca

Myślę, że tej wcierki nie muszę nikomu przedstawiać bo jest bardzo popularna. Miałam w planie ją kupić ale wyprzedziła mnie moja kochana @lubietox3, która postanowiła mi ją sprawić w paczuszce urodzinowej ❤️. Wcierka ma pojemność 150 ml, ma ciemne, plastikowe opakowanie z fajnym atomizerem. Zawiera ekstrakt z kozieradki, czarnej rzepy, czerwonej cebuli oraz żeń-szeń, proteiny sojowe, aminokwasy i witaminy z grupy B. Jeśli chodzi o zapach jest on dość specyficzny, ziołowy i też kojarzy mi się z Maggi. Atomizer działa bez zarzutu, co ułatwia aplikacje. Po chwili gdy wcierka jest zaaplikowana czuć jak grzeje. Po systematycznym stosowaniu zauważyłam różnice, włosy już mi tak nie wypadają i zauważyłam sporo babyhairów. Jestem nią zachwycona. ❤️

Zobacz post

Anwen Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

Zestaw kosmetyków, jakie obecnie używam do pielęgnacji włosów. Od jakiegoś czasu bardziej staram się o nie zadbać, żeby przywrócić im zdrowy wygląd i zniwelować suchość i puszenie się.
Żeby wzmocnić włosy, ale i "zmotywować" je do tego, by były gęstsze, stosuję wcierkę. To moje pierwsze opakowanie tej konkretnej wcierki od Anwen, więc stosuję ją mniej więcej zgodnie z zaleceniami producenta - przynajmniej dwie godziny przed myciem, a najlepiej codziennie. Ja przyjęłam system, że pomijam ją dzień po myciu włosów, ale w dwa kolejne ją nakładam. Nieco powoduje efekt przyklapniętych i przetłuszczonych włosów, ale być może gęstsze włosy wynagrodzą te niedogodności. Zaraz po wcierce używam masażera do skóry głowy, żeby lepiej dotarła w każde miejsce, ale też po to, by pobudzić krążenie skóry głowy, co ma wspomóc porost nowych włosów i utrzymanie dobrej kondycji tych, które się już pojawiły. Co drugie mycie zaczynam od nałożenia porcji olejku na długość włosów. Dobrze sprawdza się olej kokosowy, bo ma kompleksowe działanie. Zauważyłam, że zbyt duża ilość na jednorazową aplikację odwraca zamierzony efekt, włosy są napuszone, więc trzeba uważać z dozowaniem. Kilkanaście minut przed myciem nakładam maskę, żeby nieco rozpuścić olejek, ale też po to, by wniknęła głęboko we włosy. Maska z Sendo świetnie się sprawdza, po spłukaniu włosy są miękkie i nie splątane. W dodatku przyjemnie pachnie, co na pewno jest sporym plusem. Kolejnym krokiem jest umycie skóry głowy. Swego czasu szamponem myłam też długość włosów, przez co po myciu były poplątane i skołtunione. Teraz już nie popełniam tego błędu i skupiam się jedynie na głowie, masując ją podczas mycia, co też powinno pozytywnie wpłynąć na jej kondycję. Długość włosów domywam pianą, jaka powstaje w czasie drugiego mycia, bo podczas pierwszego niewiele się jej tworzy, niezależnie od szamponu. Ten z Gliss pachnie słodkawo, przyjemnie, choć na pewno nie jest to naturalny zapach. Daje delikatny efekt jedwabistego wygładzenia. Po myciu szamponem na kilka minut nakładam jeszcze odżywkę, by dodatkowo dociążyć włosy i je wygładzić. Maska dołączana do farby L'Oreal sprawdza się wyśmienicie, wygładza włosy, zapobiega puszeniu, nie są splątane - gdyby była w regularnej sprzedaży, na pewno byłaby moim ulubieńcem. Jednym z ostatnich kosmetyków jest serum, które nawilża i odżywia włosy, a także spełnia funkcję termoochronną. To bardzo ważne, bo od ciepłego powietrza suszarki włosy są podatne na uszkodzenia i nie wyglądają gładko i zdrowo. Nie używam dużej ilości tego kosmetyku, żeby nie spowodować efektu przetłuszczonych włosów. Staram się go dokładnie rozprowadzić po całej długości włosów, szczególnie na końcówki, by zabezpieczyć je przed rozdwajaniem. Na koniec przychodzi czas na suszenie i ewentualną stylizację, a odkąd mam suszarkę z końcówką wygładzającą, jest to dziecinnie proste, bo ułatwia ona utrzymanie prostych włosów, które nie są napuszone. Nadal wiele mi brakuje, by włosy były lśniące i błyszczące, wyglądające zdrowo, ale powoli, z każdym myciem są coraz mniej napuszone, coraz mniej wysuszone, co jest dla mnie moim małym sukcesem.
Często zmieniam produkty do mycia włosów, ale nie dlatego, że włosy przyzwyczają się do ich działania Po prostu mam dużo zapasów, które wypadałoby zużyć, a że lubię urozmaicać sobie pielęgnację i testować, które produkty ze sobą lepiej współpracują, to stosuję różne konfiguracje. Staram się jednak nie zmieniać wielu produktów naraz, bo jeśli zadziałają niekorzystnie, nie będę wiedziała, który z nich spowodował taki efekt.

Zobacz post

Anwen Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

Wcierka Anwen Gros US Tender. Ponieważ nieustannie zmagam się z wypadaniem włosów, to postanowiłam przetestować i to, tak zachwalane cudo. Co mogę o niej powiedzieć? No chyba źle jej urzygania bi tragicznie przetłuszcza in obciąża mi włosy 😅. Wcierka faktycznie bardzo mocno rozgrzewa skórę głowy, efekt jest wyraźny, ale nie jest to nieprzyjemne, wręcz przeciwnie. Już po 3 tygodniach widzę wyraźne zmniejszenie wypadania włosów więc chyba naprawdę działa. Muszę tylko zastanowić się co robię źle, bo nie wyobrażam sobie ciągle chodzić z takimi przyklapami na głowie 😅.

Zobacz post

Anwen Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

Hej, dzisiaj przychodze z opisiem wcierki Anwen Grow Me Tender czyli ziołowa wcierka rozgrzewająca. Ostatnimi czasy był to totalny hit internetu, wiele włosomaniaczek wspominało o tej wcierce a z uwagi na to, że moje włosy są bardzo cienkie, słabe i wolno rosną postanowiłam przetestować wcierke. Używam ją już kilka miesięcy z krótkimi przerwami. Wcierka ma bardzo mocny ale ładny ziołowy zapach, nawet powiedziałabym, że nieco ostry, po nałożeniu faktycznie czuć ciepło na głowie, dla mnie to akurat przyjemny efekt troche jak maści rozgrzewające. Po dłuższym czasie używania niestety nie zauważyłam jakichś efektów wow. Wydaje mi się, że włosy rosną tak samo jak wcześniej jeśli chodzi o tempo, może pojawiło się troszke baby hair, to na plus oczywiście. Ogólnie wcierka nie jest droga, starcza na długo, i jakieś efekty są, jeśli zależy komuś na zagęszczeniu włosów to polecam. ☺️

Zobacz post

Anwen Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

Jeśli chodzi o moją pielęgnację włosów , to od lat jestem wierna wcierkom. Kilka miesięcy temu za sprawą swojej fryzjerki skusiłam się na produkt od Anwen. Jest to ziołowa wcierka rozgrzewająca , która w swoim składzie ma między innymi ekstrakt z kozieradki i czarnej rzepy.
Opakowanie to wygodna plastikowa butelka z atomizerem. Sama wcierka ma mocny zapach , który nie każdemu przypadnie do gustu. Mi kojarzy się on z Magą, ale nie drażni mnie ten zapach. Wcierka faktycznie daje uczucia ciepła , ale nie patrzy skóry głowy. Czy są efekty ? Wydaje mi się że częściej farbuje siwe odrosty , włosy przestały też nadmiernie wypadać. Póki co jestem bardzo zadowolona i pewnie zakupię kolejne opakowanie.

Zobacz post

Anwen Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

Ziołowa wcierka rozgrzewająca do skóry głowy marki Anwen. Ten produkt zna już chyba każdy - kultowa wcierka na porost włosów która pomogła zapuścić mi włosy na swój ślub. Efekt rozgrzania skóry czułam przy pierwszych kilku stosowaniach, mimo to dalej dobrze działa. Jedynym minusem jest mocny zapach ziół - nie każdemu przypadnie do gustu, ja jestem już przyzwyczajona do różnych specyfików na mojej głowie o ten jest chyba najmocniejszy ale godzinkę spokojnie można wytrzymać.

Zobacz post

Wcierka ziołowa Anwen

Wcierki, peelingi, oczyszczanie coś co lubi nasza skóra głowy. Przychodzę tym razem jednak z topowa wcierka od Anwen którą wiele z nas pokochało.
Zacznijmy od obietnic producenta i oczywiście jej mega zalet. Producent wspomina od tym że pomaga przy zapuszczaniu czy ograniczeniu wypadania jeśli chodzi o zapuszczanie czy zagęszczenie włosów widzę mega różnice po 6 miesiącach stosowania oraz dużo tak zwanych ,, baby hair", można to zauważyć na drugim zdjęciu, jeśli chodzi o ograniczenie wypadania to nie jestem w stanie stwierdzić czy coś się zmieniło, u mnie nigdy nie było problemu z wypadaniem nadmiernym ale na pewno widzę że wlosy siw zagęściły. Jestem w stanie pokazać głównie tam gdzie rośnie grzywka ale widzę przeczesując wlosy że na całej głowie jest mnóstwo nowych włosów oraz usłyszałam to też od mojej fryzjerki. Mam dużo znajomych które stosują ta wcierke i również są zadowolone z efektu miliona małych włosów co do kwestii czy wcierka mrowi czy grzeje to jest raczej sprawa indywidualna, u mnie często odczuwam tylko lekkie ciepło, ale słyszałam że potrafi nieźle mrowić i grzać także zależy to pewnie od skóry głowy. Na pewno bym ją poleciła z czystym sumieniem, sam efekt szybkiego porostu włosów i zagęszczenia to mega plus, szczególnie gdy chcemy odzyskać trochę włosów po zabiegach chemicznych lub gdy niekiedy dostaniemy napadu ich skrócenia i chcemy w miarę szybko wrócić do poprzedniej długości. Jedyne co moglabym nazwac aspektem minusa to jesli ktis nie lubi ziołowych zapachow to moze byc dla niego troche intensywna ale mysle ze dla efektow warto.
A jak wasze wrażenia po użytkowaniu Anwen? Podzielcie się!
Buziaki 💋

Zobacz post

Anwen Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

Ziołowa wcierka do włosów Grow Me Tender z Anwen

Kosmetyk umieszczony jest w stylowej butelce z atomizerem i jest to dla mnie najwygodniejsza forma aplikacji. Przeczytałam pozytywne opinie na temat tej wcierki i postanowiłam ją wypróbować. Moim pierwszym spostrzeżeniem na jej temat jest jej niesamowity zapach - dla mnie są to nuty ziołowe. Uwielbiam ją wąchać! Druga rzecz, która przykuwa moją uwagę to efekt mrowienia skóry głowy po aplikacji. Jest to średnio intensywny, wg mnie przyjemny efekt, który mija po 15-30 minutach od zastosowania. Jest to efekt działania składników aktywnych - wyjaśnienie producenta. Wcierka jest wydajna i oceniam, ze wystarczy mi na około 2 miesiące (jednorazowo aplikuję dużą ilość produktu). Upolowałam ją w hebe za około 27 zł (bez promki). Mija już trzy tygodnie od pierwszego zastosowania i stwierdzam, że wypadanie włosów zostało znacznie ograniczone. W ciągu ostatnich paru dni zaobserwowałam wysyp baby hair. Uważam, że nie jest to efekt pojedynczego kosmetyku, ale ta wcierka z pewnością ma w tym swoj udział. ❤️

Zobacz post

wciera do skory glowy

Wcierka od Anwen, którą najpierw miałam okazję wypróbować od siostry, a teraz i ja sobie taką zakupilam. Nie wiem jak to jest, że inni czują od niej mrowienie, bo ja totalnie nie czuje nic. ...a bardzo mi na tym efekcie zalezalo! Nie mniej jednak jako pielegnacja i dzialanie sprawdza sie super. Wlosy przy jej stosowaniu naprawde gęstnieją, widac baby hair. Zapach ma dosyc intensywny, nie dla wszystkich przyjemny z pewnoscia. Ogolnie mimo wszystko polecam.

Zobacz post

Anwen Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

Wcierka to już dla mnie must have. Zaczynając przygodę z włosami oczywiście, że trafiłam na Anwen.

Ich ziołowa wcierka jest zamknięta w fioletowatwj butelce o pojemności 150ml.

Zależnie od mojego widzi mi się nakładałam ją w dwojaki sposób. Raz na jeszcze mokre włosy i powolnymi ruchami wcierałam w skórę głowy. A kolejnym razem na już suche. Przyjemne ciepełko grzało cudnie w zimniejsze dni. Chociaż używając pierwszy raz myślałam, że mi łeb wypali.
Delikatnie wcierałam również w brwi. Bardzo ostrożnie by przypadkiem sobie do oka nie nalać. Jednak jakimś cudem co jakiś czas wcierka tam trafiła, o dziwo z głowy.

Efekt? Baby hairy zaczęły wychodzić. Sama kondycja również pozostałych włosów zaczęła się poprawiać.

Jak najbardziej jeszcze wrócę do tego produktu.

Pozdrawiam,
Monii

Zobacz post

Anwen Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

A ten produkt kupiłam pod wpływem koleżanek z pracy i przyjaciółek, które mówiły, że to hit. Anwen- ziołowa wcierka rozgrzewająca Grow Me Tender. Produkt w ładnym fioletowym opakowaniem z wygodnym dozownikiem i piskaczką wciskającą produkt dokładnie na skórę głowy. Ma pojemność 150 ml za 35 zł. Zamówiłam go chyba na stronie eZebra. Jest rzadki, ale jego zapach intensywnie ziołowy. Po nałożeniu i wtarciu daje przyjemny efekt na skórze morwienia i grzania. Efekt ten z każdym kolejnym razem słabnie. Jak stosowałam go regularnie to miałam dużo nowych włosków babyhair. Zapobiega wypadaniu włosów, pobudza i poprawia mikrokrążenie, pobudza wzrost włosa i reguluje działanie sebum. To naprawdę dobry pordukt i już wiem dlaczego mi go tak polecano.

Zobacz post

Denko lipiec 2023

Denko lipiec 2023

Moje zaległe denko tak mam gogantyczny poślizg prawie miesiąca a to wszytko przez to że ciągle brakuje mi czasu na dc.
Zdecydowanie to był miesiąc fajnych produktów do których powrócę.
Wcierka do skóry głowy sprawdziła się doskonale i ona napenowno wróci do mojej pielęgnacji tylko pozbędę się zapasów.
Fajnym odkryciem dla mnie były płatki pod oczy z action, tanie I świetnie sobie radzą.
Pożegnałam się z starymi tuszami do rzęs z którymi miłości nie było.
Oczywiście również kilka maseczek na tkaninie lecz bez szaleństwa.

Zobacz post

Anwen Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

Jakiś czas temu skusiłam się na tę wcierkę i nie żałuję Nie spodziewałam się, że tak szybko zadziała, a już po kilku dniach na głowie faktycznie widoczne są baby hair. Skóra po jej zaaplikowaniu nie piecze aż tak bardzo jak kilka osób mówiło. Jestem ciekawa czy po dłuższym stosowaniu zauważę też, że faktycznie szybciej rosną. Ma przyjemny, ziołowy zapach. Nie wywołuje u mnie podrażnień. Wcierka jest wydajna. Pomimo to, że używam jej codziennie wieczorem, wciąż produktu jest bardzo dużo.

Zobacz post

Anwen Wcierka do skóry głowy, Grow Me Tender, Ziołowa, Rozgrzewająca

Kolejny produkt Anwen - tak wiem nudna jestem.
Aczkolwiek - wcierka jest super. Bardzo rozgrzewa trzeba uważać na oczy żeby nie spłynęła podczas aplikacji. Bardzo fajna stosować należy co jakiś czas. Ja używam raz w tygodniu na noc i rano myję głowę - wysyp baby hair oraz przyrost włosów jest widoczny po około 2 miesiacach.
Obecnie po pół roku stosowania - 2/3cm włosy rosną na miesiąc w moim przypadku

Zobacz post
1 2