Morphe Cosmetics
Mgiełka utrwalająca makijaż, Continuous Setting Mist
7 na 7 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Przywitaj się z nowym ulubionym fikserem. Ciągły strumień powietrza zapewnia równomierne i kontrolowane nakładanie produktu. Mikro-drobna mgiełka tworzy pudrową warstwę z promiennym wykończeniem. Ten spray utrwalający makijaż stanie się Twoją obsesją!
Produkt dodany w dniu 23.12.2021 przez madziek1
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Morphe Cosmetics - Mgiełka utrwalająca makijaż, Continuous Setting Mist
Mgiełka utrwalająca makijaż Continuous Setting Mist marki Morphe Cosmetics, którą miałam wielką przyjemność używać. Ten kosmetyk znalazłam w jednym z kalendarzy marki Douglas i powiem szczerze, że dla mnie to był hit. Spray został totalnie zdenkowany, więc pora na recenzję. Zacznę od tego, że jest to pojemność miniaturowa 36,8 g która jest normalnie dostępna w sprzedaży za 69 zł na stronie Douglas. Pojemność pełnowymiarowa to 79,4 g za 99 zł i tutaj moim zdaniem bardzo się opłaca. Ja kocham miniaturki, więc mi ta forma bardzo odpowiadała i mogłam dobrze poznać produkt, który finalnie w moim odczuciu wypadł bardzo wydajnie. Używałam go tylko na specjalne okazje lub gdy wiedziałam, że cały dzień spędzę poza domem i zależało mi żeby makijaż cały czas wyglądał dobrze. Ta mgiełka utrwalająca przeznaczona jest do każdego rodzaju skóry i ma za zadanie sprawić, że nasz makijaż nie będzie blaknął, przywierał czy rozpływał się. Kremowy i pudrowy makijaż ma stać się dzięki niej promienny, a sposób aplikacji sprężonym powietrzem ma zapewnić równomierność. W swoim składzie nie zawiera alkoholu, acetonu czy amoniaku. Opakowanie to bardzo profesjonalnie wyglądająca metalowa butelka w czarnym kolorze z białymi napisami. Jest bardzo łatwa w obsłudze i dobrze leży w dłoni. Wystarczy nacisnąć atomizer i z łatwością rozpyla się chmurka utrwalającej mgiełki, która delikatnie osiada na naszej skórze. Nie miałam po niej uczucia mokrej twarzy, a na makijażu nie powstawały plamy. Całość bardzo szybko się wchłaniała, a buzia wyglądała zdrowo. Cera mimo nałożenia makijażu i utrwalenia wcześniej pudrem nie wyglądała na suchą czy matową. Była właśnie promienna i może nie tylko rozświetlona, co efekt wizualny był taki, jakby została nawilżona. Ja używam kosmetyków z różnej półki cenowej, ale jeśli chodzi o podkład, puder czy cienie to raczej są to tańsze marki, a i z ich utrwaleniem radziła sobie świetnie. Dzięki tej mgiełce kosmetyki zostawały na swoim miejscu, co najbardziej widziałam po rozświetlaczu, który po użyciu tego sprayu nie wędrował mi po całej twarzy i nawet po kilku godzinach trzymał się na swoim miejscu. Dodatkowo miałam wrażenie, że i puder dłużej zachowuje świeżość i matowość buzi i nie widać tak szybko charakterystycznego wyświecania się kiedy mamy makijaż długo. Używałam tej mgiełki bardzo oszczędnie i tak jak wspomniałam na specjalne okazję, a i tak długo się nią cieszyłam mimo teoretycznie małej pojemności. Jak dla mnie super produkt i bardzo się cieszę, że miałam okazję go przetestować. Jak dla mnie warta zakupu choć ma mały minus. Nie wspomniałam o zapachu, bo przyznam szczerze, że to kwestia dość indywidualna. Mnie osobiście przypominał zapach lakieru do włosów i choć był wyczuwalny tak naprawdę tylko w momencie nakładania i chwilę po, to jednak mi się nie podobał i zwracałam na niego uwagę. Niemniej jednak produkt sam w sobie pod względem działania był w moim odczuciu rewelacyjny. Mgiełka daje świetne wykończenie, zdrowej i naturalnej skóry, a jednocześnie wspaniale utrwala, a przy tym pomijając zapach w użyciu jest bardzo przyjemna i wydajna. Ja jestem zadowolona i chętnie bym ją kupiła, dlatego jak najbardziej polecam. Mnie oczarowała.
Zobacz post
Morphe Cosmetics, mgiełka utrwalająca makijaż.
Jest to kolejny kosmetyk z kalendarza, którego pewnie sama bym nie kupiła.
Wcześniej nie używałam rzeczy tego typu, ale latem bardzo mi się przydał.
Miałam ważne wyjście, na dworze było okropnie gorąco i po chwili twarz robiła się mokra.
Ta mgiełka uratowała sytuację.
Utrwaliła makijaż i sprawiła, że czułam się pewniej.
Minusem jest chemiczny zapach, ale kosmetyki tego typu chyba zazwyczaj mają taką specyficzną woń.
Opakowanie przypomina lakier do włosów i jest nawet podobnej wielkości.
Fajnie dozuje mgiełkę, dzięki czemu cała twarz jest rownomiernie pokryta.
Nie jest to napewno kosmetyk na co dzień, ale na większe wyjscia polecam i przy jednym użyciu skóry nie wysuszył, nie zapchał, ogólnie nie stało się nic złego, choć nie powiem ze się nie obawiałam tego.
Mgiełka utrwalająca makijaż Morphe. Lubię sporadycznie użyć sobie tego typu utrwalacza, gdy jestem po za domem dosłownie calutki dzień czy też głównie w cieplejsze dni. Mgiełka ta ma ponad 36 gram, jest to taka większa miniaturka i bardzo mi odpowiada wielkość.
Psikam nią twarz, gdy już mam makijaż z większej odległości. Fixer ma przyjemny spray, to typowa mgiełka, lekka, delikatna. Pierwsze użycia zdarzały mi się, że leciały większe krople, ale później już nie było takiej sytuacji. Skóra może na początku bardzo delikatnie się lepi, ale w odpowiedniej, małej ilości to kompletnie nie. Co najważniejsze nie psuje makijażu i na prawdę przedłuża makijaż z czego jestem zadowolona.
Morphe Cosmetics. Mgiełka utrwalająca makijaż
Znalazłam ją w kalendarzu adwentowym z Douglasa więc czas na recenzję. Myślę, że pojemność mgiełki jest idealna żeby sobie ją przetestować czy się nam sprawdzi czy nie. Zapach ma bardzo delikatny, pryska lekką mgiełką. Plus za to że nie rozmazuje makijażu a rzeczywiście przedłuża trwałość makijażu. To co jeszcze zauważyłam to to, że skóra lekko się lepi.
Zawartość okienek kalendarzy adwentowych z 23 grudnia. W kalendarzu z Douglas trafił się naprawdę fajny produkt, który niesamowicie mnie zaciekawił. Początkowo myślałam po opakowaniu, że to antyperspirant, ale pomyliłam się i to bardzo. Jest to utrwalająca mgiełka do makijażu. Ma za zadanie zapobiegać rozmazywaniu się i spływaniu makijażu. Można używać jej na przykład na pędzel przed nakładaniem rozświetlacza. Bardzo mnie zaciekawiła, zwłaszcza, że wcześniej nie używałam mgiełek do utrwalania makijażu. Nie maluję się mocno na co dzień, ale zdarzają się jakieś imprezy czy wydarzenia, gdzie fajnie byłoby cieszyć się makijażem dłużej. Po za tym po raz pierwszy spotykam się z marką Morphe, a po zagłębieniu się w ich ofertę na Douglas przyznaję, że sporo rzeczy przypadło mi do gustu. Pełnowymiarowe opakowanie 79,5 g kosztuje w cenie regularnej 87,99 zł tutaj natomiast mamy 36,8 g, więc niecałe połowa, tak więc wartość to około 40 zł i cieszę się, że będę miała okazję ją testować. W kalendarzu Rituals krem do ciała z linii The Ritual Ayurveda w tubce o pojemności 70 ml. Mamy tutaj nuty zapachowe jak indyjską różę czy migdał. Dla mnie pachnie bardzo różanie, może trochę orientalnie, ale mało wyczuwam tutaj migdały. Zapach niemniej jednak jest bardzo ciekawy i jest w nim coś rozgrzewającego. Na stronie producenta taka pojemność kosztuje 25 zł. Jestem ciekawa jak będzie z jego wydajnością i działaniem na skórę. W kalendarzu Yogi tym razem herbatka Choco.
Zobacz post
Dzień 23 kalendarza adwentowego Douglas
W 23 okienku znalazłam Morphe Continous Setting Mist. To nic innego niż spray utrwalający makijaż. Dzięki mgiełce ściągamy nadmierna pudrować z twarzy i makijaż wyglada bardziej naturalnie i ładnie. Mgiełka świetnie sprawdza się na specjalne okazje gdy makijaż musi dużo przetrwać. Mgiełka ma ładny zapach i tworzy delikatna mgielkę przez co nie robi zacieków na naszej twarzy.
Rok chyli się ku końcowi, a ja dopiero teraz z kalendarzem adwentowym. Cóż, ten produkt był w okienku numer 23 i jest to spray utrwalający makijaż. Produkt, który bardzo mnie ucieszył, bo to mój pierwszy kosmetyk tego typu i nawet nie mam go z czym porównać. Sam kosmetyk i cała marka nie należą do najtańszych, mam nadzieję, że wiąże się to bezpośrednio z dobrą jakością. Spray jest bardzo lekki, jego zapach również należy do tych delikatniejszych. Po psiknięciu makijaż się nie rozmazuje i nie pozostawia uczucia mokrej lub ściągniętej buzi.
Zobacz post
Już po 24 grudnia, wiec przybywam z podsumowaniem kalendarza adwentowego Douglas. Zdecydowałam się na niego głównie ze względu na miniaturki perfum. Cześć kosmetyków nie użyje ze względu na słaby skład. Jednak większość kosmetyków na pewno znajdzie u mnie zastosowanie. Poznałam wiele nowych marek do niektórych na pewno nie wrócę. Kalendarz adwentowy, który sama sobie kupiłam przy otwieraniu okienek nie sprawiał mi tyle radości co przy kalendarzu, który był robiony specjalnie dla mnie. W tym kalendarzu było wiele perfum, które przypadły mi do gustu takie jak Mercedes - Benz in red, który ma śliczny zapach, świetna trwałość i oryginalny zapach. Poznałam bliżej perfumy Ariany Grande - R.E.M, które są najbardziej trwałe ze wszystkich perfum jakie znam. Do tego są bardzo słodkie i pachną mocno karmelem. Zaczynam się mocno zastanawiać czy kupię go za rok ponownie.
Zobacz post
Przedostatnie okienko kalendarza Douglas czyli nr 23 a tam mgiełka utrwalająca makijaż Morphe. Mgiełka pryska lekką chmurką przez co nie rozmazuje makijażu i nie pozostawia mokrej skóry. Zapach jest dość delikatny i przyjemny. Nie wyczuwam alkoholu co jest dużym plusem. Nie rozmazuje makijażu i nie pozostawia uczucia lepkości. Faktycznie przedłuża trwałość makijażu.
Zobacz post
23.12.
W dzisiejszym okienku kalendarza adwentowego Douglas znalazłam utrwalającą mgiełkę do twarzy Morphe.
MORPHE Continous Setting Mist (36,8 g)
Jest to spray utrwalający makijaż, a dokładniej utrwalający płynny lub sypki makijaż. Mgiełka ma mu nadać promienne wykończenie. Wyczytałam, że nie jest to jednak mgiełka którą pryskamy bezpośrednio na twarz. Pryskamy nią pędzelek lub gąbeczkę do makijażu. Jednak w opiniach czytałam że dziewczyny pryskają nią twarz i działa super. Mgiełka usuwa nienaturalny mat w makijażu. Po użyciu buzia jest lekko rozświetlona ale nie błyszcząca. Mgiełka bardzo ładnie pachnie. Jest delikatna, drobinki są malutkie. Nie miałam nigdy takiego produktu, więc z chęcią go przetestuję.
Podobne produkty







