Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 03.08.2021 przez Sakurakotoo
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Lily Lolo - Róż do policzków, Mineralny, #Cherry Blossom
Lily Lolo • Mineralny róż do policzków brzoskwiniowo-różowy, Cherry Blossom
Róż jest zamknięty w małym plastikowym słoiczku. Bardzo łatwo się odkręca i radziłabym w żaden sposób nie obracać go przy odkręcaniu. Po otwarciu widzimy różowo-brzoskwiniowy proszek. Zdecydowanie jest w nim więcej różu niż brzoskwini.
Nakładamy go pędzlem na policzki i dobrze rozcieramy. Jeśli nałożymy za dużo to można go delikatnie przykryć podkładem. Wystarczy nie wiele różu żebyśmy miały zaróżowione poliki, więc jest bardzo wydajny.
Ma małe świecące drobinki, które się błyszczą (w szczególności w słońcu) i jednak wtedy widać że mamy róż na polikach. Róż dzięki temu rozświetla trochę skórę i nie wyglądamy wtedy tak nijako. Przy nim już jednak widać, że mamy jakiś makijaż na twarzy, więc nie nadaje się jeśli chcemy mieć naturalnie wyglądający makijaż. Nie zapycha skóry twarzy.
Po nałożeniu gdy przejedziemy palcami po twarzy jednak jego drobinki pozostają na palcach (przy podkładzie tej samej firmy nie zostawało nic). Jest on idealny dla ludzi z jasną karnacją. Lekko różowi skórę. Wytrzymuje na twarzy kilka godzin i co najważniejsze - schodzi równomiernie, więc o nic się nie musimy martwić. Mimo, że w pudełeczku widzimy że jest to bardzo mocny kolor to po roztarciu na twarzy staje się delikatny. Oczywiście jeśli nałożymy więcej to będzie jakiś mocny brzoskwiniowo-różowy kolor, ale jak dla mnie taki delikatny efekt jest idealny.
Podsumowując jest to dobry róż dla osób z jasną karnacją. Rozświetla poliki, a jego drobinki trochę mienią się w słońcu. Ładny, delikatny efekt.
Róże zamknięte są w dokładnie takich samych opakowaniach, jak wszystkie pozostałe sypkie minerały z Lily Lolo. Pojemnik wykonany jest z półprzeźroczystego, zamglonego plastiku, i otwierany jest na odkręcane wieczko. Pod nim znajduje się przegródka z niewielkimi otworkami, jednak na tyle dużymi że można bez problemu wysypać taką ilość różu jaką chcemy i nic się przy tym nie zatyka. Kiedy skończymy makijaż, warto przekręcić ruchomą nakładkę i w ten sposób zablokować możliwość wysypania się różu. Opakowania bardzo szybko się brudzą bo mimo wszystko są to sypkie produkty, więc warto korzystać z tego udogodnienia, jeśli nie chcecie zabrudzić kosmetyczki.
Oba róże są bardzo dobrze napigmentowane i mają wyraziste kolory, dlatego podczas aplikacji trzeba uważać, aby z nimi nie przesadzić ponieważ łatwo można stworzyć przerysowany i teatralny efekt. Podczas pierwszego zastosowania nałożyłam zbyt dużą ilość i byłam przerażona bo na co dzień nie mam w zwyczaju bardzo mocno się malować. Po kilku próbach doszłam jednak do wprawy i wypracowałam sobie wręcz idealny sposób nakładania sypkich róży mineralnych dla osób, które podobnie jak ja, nie mają w tym wielkiej wprawy.
Pełną recenzję znajdziesz na blogu:
http://sakurakotoo.blogspot.com/2017/02/lily-lolo-mineralny-roz-do-policzkow-w.html
Podobne produkty

