1 na 1 Użytkowniczkę poleca


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 30.01.2020 przez indzioolek

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Lily Lolo - Puder sypki, Flawless Matte

Lily Lolo Puder sypki, Flawless Matte

Puder aplikuję na kilka sposób, jednak na początku opiszę wam mój ulubiony. Najpierw nakładam na twarz krem nawilżający i czekam aż się dobrze wchłonie. Następnie, aplikuję puder - zazwyczaj używam do tego pędzla typu Kabuki, który dostałam do aplikacji podkładu, przy czym mamy tutaj ten sam schemat działania, czyli najpierw należy wysypać nieznaczną ilość produktu na wewnętrzną stronę wieczka, następnie zanurzyć w nim pędzel i strzepnąć delikatnie nadmiar oraz wtłoczyć go wewnątrz włosia poprzez uderzenie płaską stroną o powierzchnię.
Puder wmasowuję w twarz kolistymi ruchami i nakładam tylko jedną warstwę. Następnie aplikuję mineralny podkład, a na koniec w miejsca, w których produkcja sebum jest największa (patrz strefa T) nakładam dodatkowo jeszcze odrobinę pudru. Ta metoda sprawdza się u mnie najlepiej i dzięki temu cera rzeczywiście pozostaje zmatowiona przez dłuższy okres czasu.

Pełną recenzję znajdziesz na blogu:
http://sakurakotoo.blogspot.com/2017/03/lily-lolo-matujacy-puder-sypki-flawless.html

Zobacz post

Kosmetyki Lily Lolo

Lily Lolo to kosmetyki naturalne z najwyższej półki i rzędu wszystkim moje pierwsze kosmetyki tego typu. Znamy się od lat i nie spotkałam jeszcze żadnych minerałów, które miałyby je zastąpić. Puder Lily Lolo Flawless Matte to biały, drobno zmielony proszek, który ma zapewnić nam utrzymanie makijażu w ryzach. Lubi bielić cerę, ale jak się okazuje wiele zależy od umiejętności czy sposobu nakładania. W moim przypadku pozostawia on cerę gładką, satynową w dotyku i przez 6-8 h nie świece się. Chociaż teraz gdy cera ma gorszy czas, o wiele szybciej robię się błyszcząca.
Piękny błyszczyk English Rose ma bardzo subtelny kolor, piękny zapach pralinek i śliczny błysk. Nałożony na usta nie tylko sprawia że makijaż od razu staje się pełniejszy, ale też doskonale je nawilża. Najbardziej jednak lubię go za to, że moje włosy nie kleją się do niego tak jak w przypadku wszystkich innych tego typu kosmetyków.

Oba produkty wyróżniają się też bardzo dobrym składem, który nie powinien w żaden sposób szkodzić naszej cerze, tylko wręcz ją pielęgnować. Kosmetyki mineralne Lily Lolo pochodzą z Anglii ale kupicie je oczywiście u polskiego dystrybutora Costasy oraz w oficjalnym sklepie. Koszt jest dość wysoki, ale warto popełnić ten zakup, chociażby kupić mniejsze próbki żeby je sprawdzić- jest taka możliwość.

Czy sięgacie po Kosmetyki mineralne ?

Zobacz post
1