8 na 8 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Calendula Jelly, to piękna, aromatyczna galaretka do mycia twarzy i demakijażu.
Naturalny, zaawansowany technologicznie surowiec, który pozwala otrzymać żelową formę oleju, do tego pięknie nawilża, a w kontakcie z wodą emulguje.
Taki właśnie jest ten produkt – pozwoli Ci wykonać demakijaż lub jeśli się nie malujesz, zmyć dokładnie zabrudzenia z dnia, a potem po zetknięciu z wodą, łagod ...

Calendula Jelly, to piękna, aromatyczna galaretka do mycia twarzy i demakijażu.
Naturalny, zaawansowany technologicznie surowiec, który pozwala otrzymać żelową formę oleju, do tego pięknie nawil ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 13.07.2021 przez wenkka

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o My Magic Essence - Galaretka do demakijażu i mycia twarzy, Calendula Jelly Oil Face Cleanser

My Magic Essence Galaretka do demakijażu i mycia twarzy, Calendula Jelly Oil Face Cleanser

Te zdjęcia produktu czekały bardzo długo abym w końcu logla przedstawić Wam to cudeńko. Szczerze juz prawie zapomnialam, że nie napisalam nic o nim tutaj a Wielka szkoda, bo produkt wart uwagi.
Zamknięty w małym słoiczku bo 30 ml galaretka, w postaci żelowego musu o przepięknym zapachu.
Musze przyznać, że byłam bardzo ciekawa jak produkt będzie się zachowywał na skorzeni jakie będzie jego działanie, ale ku mojemu zaskoczeniu radzi sobie świetnie. Wystarczy niewielka ilość produktu do wykonania demakijażu, a zmywa on na prawdę świetnie.
Wydajność to na pewno duży plus w takim produkcie i tutaj na 100% jest zachowana.
Po użyciu produktu nie pozostawia na skórze tłustej powłoki, a nie podroaznia czy wysusza skóry.
Jak dla mnie wszystko na plus:
-wydajność
-przepiękny zapach
-konsystencja
-łatwość w nakładaniu
- prześliczny kolorek, zachecajacy do użycia.

Zobacz post

My Magic Essence Galaretka do demakijażu i mycia twarzy, Calendula Jelly Oil Face Cleanser

My Magic Essence, Calendula Jelly, Oil Face Cleanser.
_________________________
Trzymałam ten kosmetyk na nie wiem kiedy i w końcu po niego sięgnęłam. Teraz żałuję że czekałam tak długo. W małym słoiczku o pojemności 30 ml ( wersja stworzona do Summer Boxa z Krem de la krem ) znajduje się cudowny produkt do mycia i oczyszczania twarzy. Galaretka ma postać jakby żelowego musu o obłędnym zapachu cukierków Nimm2 Ma piękny soczysty żółto-pomarańczowy kolor i aż ma się ochotę choć ociupinkę spróbować Nie, nie zrobiłam tego
Galaretka jest niezwykle wydajna, wystarczy niewielka ilość do demakijażu ( ponieważ miałam w tym czasie upierdliwy tusz, to wcześniej zmywałam oczy wacikiem z płynem micelarnym ). Ten kosmetyk to czysta przyjemność w używaniu, jest aksamitny, bajeczny i masując nim twarz czuję prawdziwą radość!
Kosmetyk w kontakcie z woda emulguje i daje się łatwo zmyć z twarzy. W składzie znajdziemy nagietek, wosk jojoba oraz zimnotłoczony olej z pestek moreli.
Aromaterapia w postaci organicznego olejku ze słodkich pomarańczy, przynosi ukojenie i podnosi na duchu. Galaretka dobrze się sprawdza przy dwu etapowym oczyszczaniu twarzy.
Ja z przyjemnością używam tego produktu i jestem nim zachwycona.

Zobacz post

Denko 11/2021 listopad

Oczywiście spóźniona przychodzę z listopadowym denkiem - 11/2021.

Zużyłam:

Ingrid, pianka do twarzy, gruszka. Bardzo mi się spodobała ta pianka. Zapach był słodki, ale nie był duszący. Pianka była dość wydajna.

/ nature on, pasta do zębów, hemp white. Tak pół na pół. Wybielenia nie zauważyłam. W smaku taka sobie, ale nie pozostawia w ustach nieprzyjemnego zapachu.

FaceBoom, masło do demakijażu, superstar. Dawało radę z mocniejszym makijażem, ale był niestety totalnie niewydajny.

/ Biolaven, krem do twarzy na dzień. Po takiej próbce trudno coś stwierdzić. Nie zrobiła mi nic złego. Twarz była nawilżona.

/ Duetus, krem na noc. Zapach to coś okropnego. :p O działaniu trudno mi się wypowiedzieć. Nie uczulił ani nie podrażnił.

My Magic Essence, Calendula Jelly Oil Face Cleanser. Ten zapach! Jest obłędny, uwielbiam go. Bardzo dobrze oczyszcza. Nie zapycha skóry. Post: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/demakijaz/920538-galaretka-demakijaz/

Wibo, korektor, deluxe. Byłam z niego bardzo zadowolona, a to moje kolejne opakowanie, ale wydajność jest bardzo kiepska.

Barwa naturalna, szampon, awokado. Bardzo lubię tę serię. Nie inaczej jest z szamponem.

Barwa naturalna, odżywka, awokado. Tak jak i szampon odżwyka sprawdziła się u mnie bardzo dobrze.

Isana, mydło do rąk, Beach days. Bardzo fajne mydło. Nie wysusza dłoni i przyjemnie pachnie.

Alterra, mydło w kostce, granat. To dalej mój hit wśród mydeł. To moje kolejne opakowania i na pewno nie ostatnie.

Balea, Winter Spulung, Magical Time. Ta odżywka to pozostałość po którymś kalendarzu adwentowym z Balei. Sprawdziła się okej, włosy były przyjemne w dotyku i bez problemu się je rozczesywało.

This is it, Repair, Maseczka do włosów, Jednominutowa. Maskę dostałam od @Cormi. Sprawdziła się bardzo fajnie.

Zobacz post

Calendula jelly

Calendula jelly czyli galaretka do demakijażu i mycia twarzy. Galaretka ma przyjemny zapach i intensywny pomarańczowy kolor. Po kontakcie z wodą zmienia swoją formułę. Skóra po użyciu jest przyjemna w dotyku, miękka i wygladzona. Mam wersję w małym sloiczku, ale do jednego użycia wystarcza niewiele produktu więc jest wydajna.

Zobacz post

Galaretka demakijaż

My Magic Essence
Galaretka do demakijażu i mycia twarzy, Calendula Jelly Oil Face Cleanser.

Produkt, który był w kremowym summer boxie i byłam go bardzo ciekawa.
Zapach jest świetny! Na pewno pamiętacie i znacie cukierki Nimm2. Ta galaretka pachnie tak samo, zapach jest obłędny, uwielbiam go! Nie jest chemiczny.
Konsystencja jest galaretowata, pod wpływem wody trochę się zmienia. Bardzo dobrze zmywa makijaż, w tym ten mocniejszy i bardziej trwały. Nie pozostawia na skórze tłustej powłoki. Nie wystąpiły żadne podrażnienia. Produkt jest też wydajny. Plus za szklany słoiczek.

Czy kupiłabym w przyszłości? Myślę, że tak. ❤️

Zobacz post

Kremowy summer box, pudełko kosmetyczne, box

Również ja zdecydowałam się na zakup kremowego summer boxa z krem de la krem. Magda zawsze świetnie komponuje boxy, wiec spodziewałam się wielkiego WOW!
W pudełku znalazły się :
Krem do twarzy z filtrem SPF 50 Eeny Meeny Cosmetics, jestem z tego kosmetyku bardzo zadowolona, bo filtrów zużywam dużo, a tego byłam bardzo ciekawa ( 89 zł za 50 ml )
Rozświetlający balsam do ciała z drobinkami Be Organic, jeszcze go nie używałam, na lato jak znalazł, przyda się na Mazury ( 46 zł za 100 ml )
Oliwia Plum, nawilżająco-tonizująca esencja Dash ( 35 zł za 30 ml )
Galaretka do mycia twarzy od My Magic Essence, Calendula Jelly wygląda cudnie i niedługo ją wypróbuję ( opakowanie 30 ml, a 60 ml kosztuje 58 zł )
Ooroc wosk zapachowy Wiśniowy Sad, cudnie pachnie w puszce ( 32 zł )
- Bransoletka z muszelką Weri Jewellery, z tego akurat dodatku nie jestem zadowolona, bo nie mój styl i nie lubię biżu z muszelkami, komuś podaruję.
- kremowe naklejki, dość kiepskiej jakości, taki zapychacz
kremowa krówka, próbka i karteczka

Z kosmetyków i wosku jestem bardzo zadowolona, z dodatków już nie. Wiadomo, że każdemu podoba się co innego, jednak cieszę się z testowania nowych produktów. Za boxa zapłaciłam 189 zł, wartość szacowana na 270 zł. Policzyłam cenę samych kosmetyków i wychodzi 231 zł, więc same dodatki mocno zawyżają tą wartość. Box fajny, ale WOW! zabrakło. Co myślicie?

Zobacz post

My Magic Essence Galaretka do Mycia Twarzy i Demakijażu Calendula Jelly

Kolejne zamówienie u krem de la krem. Skusił mnie summer box czyli zawartość która była nieznana do samego końca. Nie zwracałam uwagi na podpowiedzi które wcześniej się pojawiały dlatego nie jestem rozczarowana zawartością. Chociaż osobiście naklejek nie brałabym pod uwagę jako jeden z produktów w boxie a jedynie dodatek.
Pojawił się:
Balsam rozswietlajacy do ciała, ale można go też użyć do twarzy jako rozświetlacz - jego efekt jest delikatny. Na pewno długo będę go zużywać bo zapominam o takich kosmetykach.

Krem ochronny do twarzy - z tego produktu bardzo się cieszę bo planowałam zakup takiego typu produktu, ale nie mogłam się zdecydować jaki wybrać. Ten lekko wyrównuje koloryt cery.

Tonik - takie produkty często używam, a marki nie znałam wcześniej.

Wosk zapachowy, rajska wyspa - zapach bardzo przypadł mi do gustu, jedyne co to rzadko palę świece a kominek wyrzuciłam, ale dla tego produktu pewnie do tego wrócę.

Bransoletka z muszelką - uważam że jest ładna jednak nie w moim stylu, a jej założenie na nadgarstek nie jest łatwe, więc na kostkę sprawdzi się lepiej.

Galaretka do demakijażu - świetnie że się pojawiła bo jestem jej bardzo ciekawa.

Krówka, naklejki i próbka.

Zobacz post

Summer box krem de la krem

KREMOWY SUMMER BOX


Z niecierpliwością czekałam na kremowego summer boxa i niedawno odebrałam go z paczkomatu. Jeśli jesteście ciekawe, co było w środku, to zapraszam na małą prezentację.

Najpierw kilka ogólnych informacji:
box kosztował 189 zł, a jego wartość to 270 zł
zawartość do samego końca pozostała tajemnicą, choć były pewne podpowiedzi
w boxie miało być coś ochronnego, błyszczącego, soczystego, orzeźwiającego, pachnącego, wakacyjnego i kremowego.

Paczka oczywiście była pięknie zapakowana, w letnim, wakacyjnym klimacie. Przejdźmy jednak w końcu do tego, co znalazłam w środku:

BE ORGANIC Rozświetlający Balsam do Ciała Glow. Jest to produkt pełnowymiarowy - 100 ml. Cena regularna to 46,00 zł. Zrobiłam już szybki test - rozświetlenie jest widoczne, ale na szczęście nie jest mega mocne i kiczowate. Drobinki są delikatne. Balsam lekko opalizuje skórę. Sama na pewno bym go sobie nie kupiła, bo byłoby mi szkoda pieniędzy. Jestem kiepska w balsamy. Mam nadzieję, że będę go stosować, ale może na lato się fajnie sprawdzi, bo jestem mega bladziuchem.

EENY MEENY Ochronny Krem do Twarzy z Filtrem SPF 50. Z tego produktu się bardzo cieszę, bo z kremem SPF się nie rozstaję. Co prawda mam potężne zapasy, ale tego nigdy za wiele. Jest to produkt pełnowymiarowy - 50 ml. Cena regularna to 89 zł.

MY MAGIC ESSENCE Galaretka do Mycia Twarzy i Demakijażu Calendula Jelly . Pachnie naprawdę cudownie! Jestem tego produktu mega ciekawa. Jest to mniejsze opakowanie, bo ma 30 ml. 60 ml na stronie krem de la krem kosztuje 58 zł.

OLIVIA PLUM Nawilżająca Esencja Tonizująca – Dash. Produkt pełnowymiarowy - 30 ml. Raczej nie używam takich kosmetyków, ale może być fajnym rozwiązaniem na lato, żeby się trochę odświeżyć w ciągu dnia. Cena to 35 zł.

ooroc, wosk zapachowy, rajska wyspa. Zapach na razie mnie nie porwał, ale zobaczymy, jak będzie po rozpaleniu. Latem jednak nie za bardzo palę świeczki czy woski, więc chyba będzie musiał zaczekać, aż będzie trochę chłodniej. Cena 32 zł.

bransoletka z muszelką z weri jewellery. To nie jest za bardzo mój styl, ale muszę na urlop się skuszę zastąpić swoją srebrną bransoletkę właśnie tą muszelkową. Ceny niestety nie udało mi się nigdzie znaleźć.

kremowe naklejki. To jest chyba ten kremowy element boxa i w sumie z niego jestem zadowolona najmniej, bo liczyłam na coś konkretniejszego. Naklejek nie używam i pewnie zaraz pójdą gdzieś w kąt.

próbka z Glow skincare, kremowa krówka i kremowa karteczka.

Co myślę o boxie?
Bardzo cieszę się z kremu z Eeny meeny i z galaretki. Ciekawa jestem też esencji z Olivii Plum. Mam porównanie z kremowym kalendarzem adwentowym z 2019 roku i boxem świątecznym z zeszłego roku - wtedy zawsze było wow. Teraz trochę tego wow nie było, więc czuję mały niedosyt. Wszystko na pewno przetestuję i dam Wam znać w osobnych chmurkach, jakie ostatecznie kosmetyki wywarły na mnie wrażenie.

Zobacz post
1