Bear Fruits
Maska do włosów z czepkiem, Grapefruit Hair Mask, Antioxidant + Bounce
8 na 8 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Głęboko odżywiająca, nawilżająca oraz delikatnie nawilżająca grejpfrutowa maska do włosów w zestawie z czepkiem. Regeneruje oraz odbudowuje Twoje suche i zniszczone włosy. Dodatkowo maska ma działanie antyoksydacyjne i nadania objętości włosom. Delikatna formuła nie powodująca obciążeń.
Produkt dodany w dniu 15.10.2020 przez madziek1
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Bear Fruits - Maska do włosów z czepkiem, Grapefruit Hair Mask, Antioxidant + Bounce
Bear Fruit Grapefruit maska do włosów wraz z czepkiem, którą dostałam w paszuszce od Kseni @kkosarska. ♥️
Opakowanie w kolorze czerwonym z napisami i maleńkim nadrukiem misia. Od momentu jak ją dostałam to byłam jej bardzo ciekawa.
Opakowanie podzielone na dwie części, w tej górnej większej znajduje się czepek, a w tej mniejszej maska.
Kosmetyk w kolorze białym o konsystencji kremowej, dzięki czemu fajnie się rozprowadza na włosach. Pachnie pięknie, owocowo i tej grejpfrut jest naprawdę wyczuwalny. 😍
Trzymałam ją na włosach krócej niż producent zaleca, ale i tak jestem niesamowicie zadowolona z efektu. Włosy świetnie się rozczesywały, są fajnie odbite od nasady, wygładzone, lśniące i cudownie pachnące, bo zapach się na nich utrzymuje. Maska nie podrażniła mojej skóry głowy i nie obciążyła włosów. Jestem z niej na maxa zadowolona i dziękuję Kseni za możliwość jej przetestowania. ♥️
Maska do włosów z czepkiem - Bear Fruits, o zapachu grejpfruta.
Kolejna maska z tej serii, za którą zabrałam się dzisiaj. Uwielbiam te maski, nie tylko za przepiękne, kolorowe czepki.
Moja opinia:
🧡 Zapach - przepiękny owocowy zapach, rzeczywiście przypominał mi zapach grejpfruta.
🧡 Konsystencja - Średnio gęsta, mleczna konsystencja, którą świetnie się rozprowadzało na włosach.
🧡 Czepek - Nadruk przekrojonej grejpfruta. Wygląda to przepięknie na żywo.
🧡 Efekt - już podczas wsmarowywania maski we włosy, czuć było zwiększenie objętości i nawilżenie. Po wyschnięciu włosów, ten efekt nie znika. Maska jest super!
Denko maseczki luty 2021.
Z niego jestem całkiem zadowolona.
Udało mi się zdenkować 1 pełnowymiarową maskę do włosów, 2 plasterki na nos i 11 saszetkowych maseczek. Jak na mnie to całkiem niezły wynik.
Maseczki:
1, 2, 3. Huangjisoo, Maska do twarzy w płacie, Tea-Tree Soothing Mask.
4. A'pieu, Maska do twarzy w płacie, Green Tea Milk.
5, 6. Huangjisoo, Maska do twarzy w płacie, British Rose Hydrating Mask.
7. Huangjisoo, Maska do twarzy w płacie, Centella Repairing Mask.
8. SKIN 79, Maska do włosów, Hair Repair Smoothie, Avocado, Over-Processed & Damaged Hair.
9. Selfie Project, Body Stories, #I want it, I got it, Maska-tatuaż na tkaninie, Wygładzająca, Szorstkie ramiona i uda od @Kurczaczek80.
10. Bear Fruits, Maska do włosów z czepkiem, Grapefruit Hair Mask, Antioxidant + Bounce.
11. A'pieu, Maska do twarzy w płacie, Vitamin C80 Mask Kit.
Plasterki na nos, które okazały się bublem: 2 szt Prreti, Nose Pore Strips, Plastry na nos, Oczyszczające pory, Z ekstraktem z liści drzewa herbacianego.
Najbardziej zauroczyła mnie maseczka do włosów z misiem. Włosy po tym zabiegu były cudowne, pachniały nieziemsko, a rozczesanie ich było banalnie proste.
Wszystkie maseczki Huangijsoo to efekt informacji na forum o promocji i staram się je jak najszybciej zużyć.
Bear Fruits, Maska do włosów z czepkiem, Grapefruit Hair Mask, Antioxidant + Bounce.
Maska do włosów z czepkiem, którą znalazłam w paczuszce świątecznej od kochanej @mysweet. Strasznie ucieszyłam się jak Oktawia zapytała czy dołączyć ją do paczuszki, bo od dawna polowałam na te maseczki. Jak tylko dałyście cynk, że jest na nie promocja zjeździłam 3 Rossmanny, ale znlazłam jedynie te z Herbal Essence i Pantene.
Kosmetyk zamknięty jest w pięknym, owocowym opakowaniu z misiem, a dodatkowe, świąteczne zdobienie od Oktawii sprawia, że mam swoją spersonalizowaną wersję. Umyłam włosy i nałożyłam maskę, spięłam włosy w luźnego koczka, bo przy mojej długości trudno to inaczej okiełznać. Maska ma dość dużą pojemność, bo u osób o krótszych włosach starczy pewnie nawet na kilka aplikacji. U mnie starczyła idealnie. Czepek jest z nadrukiem takiego owocu jakiego jest wariant tej maseczki. Jestem fanką cytrusowych perełek, więc grejpfrut sprawdził się u mnie idealnie. Zapach był nieziemski, intensywny i towarzyszył mi jeszcze na następny dzień. Po zabiegu włosy były wygładzone, odżywione i były łatwe do rozczesania. Jak najbardziej jestem na tak.
Jestem osobą niecierpliwą i mimo, że pomysł czekania z otwarciem do Mikołajek bardzo przypadł mi do gustu to już w początkowej fazie miałam problem z jego wykonaniem jak tylko zobaczyłam w aplikacji InPost, że paczka wyruszyła w drogę. Wiedziałam, że nie będę mogła się powstrzymać i jak tylko znajdzie się w domu to jej los jest przesądzony. Dodatkowo namówiłam @mysweet, by to samo uczyniła z podarunkiem ode mnie. Znacie ten stresik, który towarzyszy Wam podczas myślenia, czy drugiej osobie prezent się spodoba? No właśnie, każda wkładająca choć troszkę serduszka duszyczka, która przygotowuje paczkę pełną niespodzianek zawsze dba o to, by dopracować każdy szczegół, zaplanować dokładną listę podarunków i czeka na reakcję po otwarciu paczuszki, a ja czekanie znoszę dosyć źle. Dlatego ogłaszam: TO JA JESTEM WINNA ZBRODNI, którą popełniła @mysweet, ale nie żałuję, bo Oktawię ucieszył mój prezent tak samo jak mnie zawartość paczuszki od niej. Jestem zachwycona!
Po przyznaniu się do winy nie zostaje mi nic innego jak opisanie tych cudeniek, bo po otwarciu zaniemówiłam i dokładnie przestudiowałam każdy podarunek, a w paczce było ich całkiem sporo, teraz jest troszkę mniej, bo cukierki pochłaniałam wraz z robieniem zdjęć.
W paczuszce znalazłam:
* Nivea, Refreshing Shower, żel pod prysznic, Fresh Blends Raspberry Blueberry Almond Milk, różowe, pięknie pachnące malinami cudeńko, które już dłuższą chwilę przykuwało moją uwagę i oto Oktawia czytając mi niemalże w myślach umieściła je w mojej świątecznej paczuszce
* Maybelline, Paleta cieni od powiek, The Blushed Nudes, na punkcie palet cieni mam bzika, więc każda nowa w mojej kolekcji to dla mnie radość nie do opisania, jestem mega fanką nudziaków, więc tym bardziej ucieszyła mnie kolorystyka tej perełki,
* EOS, Krem do rąk, Coconut, kremów do rąk zużywam całkiem sporo, bo mam tendencję do przesuszonej skóry na nich, szczególnie w okresie zimowym, więc takie letnie, kokosowe klimaty będą jak znalazł, kremy tej marki znam i lubię, a tego wariantu jeszcze nie miałam okazji testować,
* Marba Cosmetics, Manufaktura Piękna, Perełki do kąpieli, Jednorożec, kolejne w mojej kolekcji, ale ta wersja to limitowana świąteczna wersja i jestem posiadaczką jedynego takiego egzemplarza na rynku, bo oprócz wizerunku jednorożca na moim znalazły się naklejki ze świątecznym konikiem, aż żal będzie zużyć tego cudeńka,
* Lovely, Innowacyjny rozświetlacz o konsystencji galaretki, Jelly Cheek, świecidełko nie z tej ziemi i podobno obłędnie pachnie, ocenię jak rozpocznę testy, polowałam już na niego, ale w moim Rossmannie były jedynie pootwierane egzemplarze, a tu proszę kolejna rzecz z mojej wishlisty właśnie w świątecznej paczuszce, przypadek? - nie sądzę ,
* SKIN 79, Maska do twarzy w płacie, Selfie Mask Moisture, uwielbiam markę skin79, więc testowanie tej maseczki będzie czystą przyjemnością,
* Muju, Maska do twarzy w płacie, Girls, Sweet Princess, Odmładzająca, na maseczce jest śliczna grafika z jednorożcem, opakowanie skradło moje serce, nie wiem jak mogłam przeoczyć taką kosmetyczną perełkę, ale świetnie, że będę mogła ją przetestować,
* Bear Fruits, Maska do włosów z czepkiem, Grapefruit Hair Mask, Antioxidant + Bounce, czepkowe szaleństwo, a moje włosy to lubią, niestety nie udało mi się upolować misiaków w Krakowie, ale Oktawia zdobyła i się podzieliła, bardzo cieszy mnie fakt, że będę mogła je również wypróbować,
* BodyBoom, Peeling do ciała kawowy, Original, jestem totalnie uzależniona od kawy, uwielbiam jej smak, zapach i nie wyobrażam sobie bez niej dnia, dlatego zabranie kawy pod prysznic, która będzie pielęgnować moje ciało to zawsze dobry pomysł, jeszcze w cieszącej oko, różowej odsłonie to dla mnie bomba!,
* Kremy do twarzy marki BioDermic, które są dla mnie zupełną nowością, fajnie, że będę mogła je wypróbować, mam jeszcze w kolejce jeden, który otrzymałam od kochanej @Syll, więc będę mogła bliżej przyglądnąć się marce,
* piękną, dużą filiżankę w czerwonym kolorze ze świątecznym motywem, z której już piję pierwszą kawę i jest cudowna, wygodna i już się w niej zakochałam,
* wosk, którego przepiękny zapach wypełniał całą paczkę w wariancie Red Apple Wreath,
* łańcuszek Ledowy z mini gwiazdkami, który jest widoczny już na zdjęciu, Oktawia pomyślała nawet, żeby dołączyć do paczki baterie, czy nie jest kochana?,
* baloniki z jednorożcami, które zostawiam na specjalną okazję,
* świąteczne maseczkowanie mogę już zacząć z piękną opaską reniferka marki TBS, wygląda przepięknie!,
* świąteczne, długie skarpecioszki, jestem zmarzluchem, więc dla mnie idealne,
* drewniane zawieszki, które wykorzystam do świątecznych dekoracji,
* piękny jednorożcowy długopis z dużymi kawałkami brokatu w środku, które się przemieszczają,
* jednorożcowe żelki, które na razie stoją na półce i patrzą, bo szkoda mi ich ruszać,
* długopis i ołówek z logiem Para do testowania, super, już są w kubeczku na przybory
* lukrowane pierniczki
* piękną kartę z życzeniami.
Prezent w 100% trafiony. Dziękuję!
Nadszedł ten czas, żeby wypróbować jedną z masek do włosów, którą ostatnio udało mi się dorwać na mega promocji w Rossmannie. 😁
Bear Fruits, hair mask + cap , Grapefruit. Antioxidant + Bounce.
Maska ma bardzo ładny, delikatny zapach grejpfrutowy, który utrzymuje się nawet do następnego dnia. Jest to zapach bardzo lekki i naturalny. Często kosmetyki o zapachu owoców są bardzo sztuczne.
Bałam się, że maski nie starczy na moje kładki, ale się udało. Formuła jest lekka co bardzo mnie cieszy.
Czepek! Hahaha ile miałam frajdy jak go zobaczyłam. 😁 Jest bardzo dobrze wykonany. Spokojnie można go używać wielokrotnie. Nie jest to folijka, którą po jednym czy 2 użyciach można wyrzucić.
Z działania jestem mega zadowolona. Włosy nie były suche i sianowate. Bardzo łatwo się je rozczesywało i stały się lekkie. Po wyschnięciu nabrały blasku oraz delikatnego, naturalnego skrętu/fal. Nie nabrały mega objętości, ale odżywczy się na całości i nie oklapły u nasady, nawet po nocy.
Jestem bardzo na tak!! 🍊
Denko #41/2020
Denko z drugiego tygodnia października.
1. Grapefruit, Maska do włosów + czepek Bear Fruits. Antyoksydacja i Objętość. Super był ten zestaw, a czepek używam wciąż do olejowania włosów, dostałam ją od Kasi @icecold https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/odzywki-maski-olejki-do-wlosow/841459-bear-fruits-maska-do-wlosow-z-czepkiem-grapefruit-hair-mask--cap-antioxidant--bounce/
2. Green Pharmacy, serum na łamliwe końcówki, jedwab w płynie. Wspaniale nabłyszcza włosy, będę do niego wracać. Dostałam je od @Animozja https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/odzywki-maski-olejki-do-wlosow/836553-green-pharmacy-serum-na-lamliwe-koncowki-jedwab-w-plynie/
3. Lactacyd łagodzący, Emulsja do higieny intymnej łagodząca podrażnienia. Bardzo dobry płyn, nie mam zastrzeżeń, https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/do-higieny-intymnej/809103-lactacyd-emulsja-do-higieny-intymnej-lagodzaca/
4. The Body Shop, balsam do ciała, Japannese Cherry Blossom, dostałam od Kasi @icecold i dawkowałam sobie tą przyjemność przez długi czas, ale niestety już się skończył, wspaniały balsam, idealny pod każdym względem https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/balsamy/712108-the-body-shop-balsam-do-ciala-japanese-cherry-blossom/
5. Biały jeleń, szampon do włosów Kozie Mleko Nawilżajacy, bardzo wydajny, piękny zapach, delikatny, nie podrażniał, polecam
6. kolejna butelka drugiego ulubionego po Biodermie płynu micelarnego, Garnier 3w1 do skóry wrażliwej, klasyk, do którego wciąż wracam.
Małe denko, ale konkretne. Hitem jest maska z czepkiem i balsam do ciała TBS.
Grapefruit, Maska do włosów + czepek Bear Fruits. Antyoksydacja i Objętość.
Odkąd zobaczyłam te maski w Rossmannie zapragnęłam je mieć. I moje kosmetyczne marzenie spełniła Kasia @icecold ofiarując mi jedną w prezencie urodzinowym. Sam design tych produktów jest genialny, a pomysł z czepkiem wielorazowego użytku rewelacyjny. Czepek znajdował się w jednej części grejpfrutowego opakowania, a maska do włosów w drugiej. Starczyło mi jej na 3 użycia, raz trzymałam ją ok 45 minut, a dwa razy jako 2 minutową odżywkę już bez czepka. I w każdym przypadku włosy były pięknie nawilżone, świetnie się rozczesywały, były miękkie, sypkie i błyszczące. Kremowa maska była na tyle gęsta, że nie spływała z włosów, a zapach mocno cytrusowy utrzymywał się na włosach przez kilka godzin. Jestem zachwycona tym produktem i na pewno wypróbuję inne warianty. Tym bardziej, że czepki w zestawie są ekstra, mój ma grafikę grapefruita i posłuży mi jeszcze wiele razy. Bardzo się cieszę, że mogłam wypróbować tą maseczkę.
Podobne produkty





