Skin Republic
Strong Nails Hand Mask, Maska do dłoni, paznokci i skórek, W rękawiczkach, Nail + Cuticle Hand Mask
3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 03.04.2020 przez Brill
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Skin Republic - Strong Nails Hand Mask, Maska do dłoni, paznokci i skórek, W rękawiczkach, Nail + Cuticle Hand Mask
SKIN REPUBLIC - Nail+Cuticle Hand Mask - Maseczka do dłoni w rękawiczkach
Kolejny ciekawy produkt, który trafił do mnie dzięki @icecold.
Kasia zawsze wynajduje ciekawe perełki, które extra działają na skórę.
Ostatnio moje dłonie potrzebują mocnego niezwilżania i regeneracji.
Ta maska okazała się mieć zbawienny wpływ na skórę moich dłoni.
W srebrnym opakowaniu - saszetce znajduje się para rękawiczek, którą należy rozerwać aby uzyskać dwie osobne rękawice.
Są dość spore, więc myślę, ze i łapka faceta mogłaby się w nie zmieścić.
Rękawiczki zrobione są z hm... takiej specjalnej, białej, grubej folii? Dość śliskiej, a w środku znajduje się podwójny płat na przód i tył dłoni.
Płat ma w sobie sporo płynu-esencji, która ma przyjemny zapach.
Dość mocno nawilża dłonie także po zdjęciu można wsmarować esencję jeszcze w całe ręce.
Po użyciu dłonie są nawilżone, skórki w okół zmiękczone.
Ogólnie produkt działa regeneracyjne i sprawia, ze dłonie są gładkie i miękkie w dotyku.
Pomyśleć by można, że paczki UK --> PL będą w czasach "zarazy" podróżować wolno a może i się gubić, ale nic z tego.
Moja Kochana @icecold nadała do mnie paczkę w czwartek a dostałam ją właśnie z niecałą godzinę temu.
Kasia jak zwykle - mówiła, że do listu (którymi wymieniamy się już parę dobrych lat) dodała mi parę "drobiazgów", ale chyba te drobiazgi w transporcie trochę się zwiększyły do gigantów.
Od Kasi otrzymałam pięknie zapakowane pudełko - w urocze łabądki na tle pięknego fioletu.
Cała paczka uroczo pachnie - owocowo i kwiatowo nie wiem czy to sprawka kosmetyków, które w paczce znalazłam czy jakichś perfum.
W środku oczywiście znajdował się długaśny list - którego długo wyczekiwałam - na dniach na pewno na niego odpiszę (teraz mam bardzo dużo czasu).
Oprócz listu - pełno, naprawdę pełno cudeniek, które są dla mnie nowościami.
Kasia mnie mega rozpieściła z resztą jak zawsze, a co znajduje się w paczuszce od Kasi?:
Wink - Świetny biurkowy, tygodniowy planner - bardzo podoba mi się grafika oraz dwa dołączone magnesy.
Next - Zestaw trzech, kolorowych długopisów. Będzie pisane! Są naprawdę śliczne i posiadają kwieciste zatyczki.
Mélusine Paris - Moje małe marzenie (w planach miałam zakup) - mini ciemno-zielony roller. Teraz moja pielęgnacja twarzy będzie skuteczniejsza!
Birchbox - Przepiękna, ciemno-zielona kosmetyczka z złotymi detalami- zamkiem i piękną, brokatową gwiazdką. Materiał jest taki jakby pluszowy, miły w dotyku. Kosmetyczka jest prze-boska.
Birchbox - Śliczny ciemno-zielony pędzelek do makijażu oka. Tak samo z złotym detalem w formie skuwki oraz biało-różowym włosiem. Pędzelek jest przemiły w dotyku i wygląda elegancko.
The One Co - Mulled Wine Punch - Urocze serduszka o przepięknym zapachu. To nic innego jak woski do kominka. Oj umilą mi nie jeden wieczór. uwierzcie - zapach jest prześliczny. Już wiem co tak wypełniło zapachem pudełko!
Skin Republic - Nail + Cuticle Hand Mask - Maska do rąk w formie rękawiczek. Idealny kosmetyk na obecne czasy! Bardzo mi się przyda.
Love Beauty And Planet - Maska w płacie z olejkiem herbacianym i tropikalną trawą wetiwer. Nie miałam jeszcze nic tej marki - będą testy!
The Creme Shop - Lighten Up, Skin! - Cudna, urocza maseczka jednej z moich ulubionych marek maseczek. Zobaczcie jaki słodziak jest na opakowaniu.
Athena Brands - HI Glow - Maska w płacie Radiance & Glow. Oj, jestem bardzo ciekawa.
ACCENTRA - Bubble Bar - Strawberry Cosmopolitan. ojej tak cudny, pachnący umilacz do kąpieli - także on wypełnił zapachem pudełko! Uroczo się prezentuje.
Cath Kidston - Blossom Birds - Apple Blossom & Elderflower. Kolejne, urocze opakowanie marki CK. Super, że malutkie opakowanie, bo lubię takie maluszki. Zapachu jeszcze nie czuję, bo opakowanie jest zabezpieczone, a mam spore zapasy balsamów, więc ten troszkę poczeka.
Soap & Glory - Sugar Crush. Miniaturka żelu pod prysznic o ślicznym, cytrusowym zapachu. Przypomina mi trochę zapach lemoniady. Markę S&G uwielbiam - mam kilka kosmetyków jeszcze do wypróbowania, więc pewnie i ten kosmetyk troszkę poczeka.
Forgive Me Suzie - Mini paletka cieni do powiek w bardzo neutralnych odcieniach z połyskiem- Eye Swear. Uroczy maluch - będzie w sam raz na podróże, ale tez na pewno niedługo coś nią zmaluje!
Garnier - Ultimate Blends - Hair Food Banana - Odżywka do włosów z bananem i kokosem - ślicznie pachnie, a butelka wygląda jak butelka jogurtu.
Garnier - Ultimate Blends - Hair Food Banana - Szampon do włosów z bananem i kokosem - komplet do odżywki. ten duet chyba "poleci" do testów z kosmetyków jako pierwszy.
Calcot Manor -Orange & Wild Rose - Dość interesujący kosmetyk - Body Buff - W konsystencji jak mleczko ale z drobinkami złuszczającymi. Jest to więc coś na bazie peelingu do ciała o bardzo lekkiej konsystencji. Zapach ma prześliczny, a markę Calcot Manor mogłam poznać już dawno temu dzięki Kasi. Te produkty sprawdzają się u mnie świetnie więc cieszę się po raz kolejny na coś tak interesującego i naprawdę o oryginalnym zapachu.
The Superfruit Collection - Papaya & Strawberry. Scrub do ciała o owocowym zapachu. Opakowanie ma aż 550g także będzie testowania. Uwielbiam peelingi, więc cieszę się na myśl o kolejnym tego typu produkcie w moich zapasach.
Jeszcze raz z całego serca dziękuję Kasi za te cuda które znalazłam w paczce od niej. Naprawdę "zrobiłaś mi dzień" i umiliłaś mi kwarantanne. teraz mam możliwość kolejnych super testów kosmetyków i różnych innych dodatków. Koniecznie oczekujcie nowych chmurek!
Maska do paznokci + skórek dłoni od Skin Republic, którą znalazłam w paczuszce urodzinowej od Kasi.
Opakowanie skrywało sporych rozmiarów rękawiczki wypełnionych w sam raz kremową esencją o pięknym zapachu. Po założeniu na dłonie zabrakło mi naklejek, które przytrzymywały by rękawiczki na miejscu bo trochę mi spadały. Trzymałam je 20 minut jak pisało na opakowaniu i wmasowałam esencję pozostałą na dłoniach. Moje dłonie potrzebowały takiego zastrzyku odżywienia i nawilżenia bo maska wchłonęła się w mgnieniu oka a zapach maseczki zostaje jeszcze bardzo długo na dłoniach. Skórki zostały zmiękczone, skóra świetnie nawilżona, odżywiona i dłonie były gładziutkie bez pozostałości tłustego filmu.
Podobne produkty

