4 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 06.03.2020 przez dastiina

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Baylis & Harding - Beauticology, Kula do kąpieli, Musująca, Unicorn Candy

Baylis & Harding Beauticology, Bath Bomb, Unicorn Candy

Baylis & Harding Beauticology kula w kształcie jednorożca.
Zapakowana w karton oraz folię, w którym prezentuje się fantastycznie.
Dostałam go w prezencie od mojej Kochanej Kasi @CichooBadz i nie dziwię się, że go kupiła, bo ja też bym nie dała rady się mu oprzeć.
Wrzucony do wanny szybko się rozpuszcza, barwi wodę na swój kolor wydobywając się z siebie cały arsenał dobroci. Kąpiel z nim była bardzo przyjemna, a po wyjściu z wanny moja skóra była przyjemnie miękka i delikatnie nawilżona. Zapach był delikatny, ledwo co wyczuwalny po rozpuszczeniu, ale na sucho był bardzo przyjemny i słodki.

Zobacz post

Baylis & Harding Beauticology, Kula do kąpieli, Musująca, Unicorn Candy

🦄 Baylis & Harding. Kula do kąpieli Unicorn Candy.

Kula do kąpieli w uroczym papierku z jednorożcami kryje w sobie kremową kule do kąpieli, którą dostałam od @icecold ❤️. Zapach kuli jest bardzo ładny jednak po wrzuceniem do wody gdzieś się ulatnia. Z kuli nie wydobywają się żadne olejki, woda robi się mętna i powoli się rozpuszczała jednak mi to wcale nie przeszkadzało, przynajmniej sprawiłam sobie dłuugą kąpiel. ❤️ Ogólnie kula jakoś nie zadziałała na moją skórę ale fajnie się zrelaksowałam.

Zobacz post

baylis harding unicorn candy

BAYLIS & HARDING - Kula do kąpieli - Unicorn Candy
Kolejny umilacz do kąpieli.
Kolejny - który trafił do mnie dzięki Kochanej @icecold.
Znam markę Baylis & Harding - ma całkiem przyjemne kosmetyki.
Bywają też niestety buble, lub produkty- które okazują się być średnie, jednak w większości produkty - SUPER.
Ta kula jest taka średnia, bo wizualnie- całkiem fajnie, zapachowo też, a działanie? Już gorzej.
Zacznijmy od początku jednak.
Opakowanie z zewnątrz to "papierek" nałożony na kulę.
Na papierku widnieją głowy jednorożców, cała otoczka jest słodka, pastelowa.
W środku folia, która zabezpiecza żółtawo-kremową kulę.
Zapach przed wrzuceniem, an sucho jest bardzo przyjemny pudrowo-cynamonowy? Coś w ten deseń.
W wodzie rozpuszcza sie dość szybko, sprawiając, ze robi się "mętna".
Niestety- zapach szybko się ulatnia, a szkoda, poza tym nie wydobywa z siebie żadnych olejków.
Nie nawilża skóry, nie pielęgnuje jej, po prostu nie robi nic, a szkoda.
Ładnie wygląda, chwilowo ładnie pachnie, a poza tym to nie bardzo.

Zobacz post

Paczuszka List icecold Kasia UK

Ta paczuszka wiedziała kiedy do mnie przywędrować - naprawdę.
Mam Dziewczyny tak kiepski dzień, ze chciałabym żeby mnie ktoś dobił - serio, ale nie powiem mój humor troszkę się poprawił.
Paczko-list przyleciała do mnie z UK, chyba domyśleć można się od kogo?
Jeśli któraś z Clouders nie wie- to dostałam ją od Kochanej Kasi @icecold z którą od kilku lat wymieniam się listami i paczuszkami.
Kasia nie byłaby sobą gdyby nie dodawała do listu perełek kosmetycznych - i nie tylko.
Szczerze to nie wiem jak ona to wszystko zamknęła w malutkim pudełku.
Oczywiście list pochłonęłam jednym tchem- jak zwykle czytało mi się go świetnie.
Postaram się niebawem odpisać, ale Kasiu musisz mi to wybaczyć - zrobię to w przyszłym tygodniu.
Co poza listem Kasia fantastycznego mi wysłała?
Na moją prośbę podczas wizyty w Windsorze wybrała się do LUSH'a i kupiła mi dwie kule o których marzyłam (na swojej WL mam jeszcze kilka perełek, ale one może innym razem jeśli Kasia będzie tam przypadkiem?).
Wybrałam dla siebie:
LUSH - Kula do kąpieli - THE COMFORTER.
LUSH - Kula do kąpieli - BIG BLUE.
Dziewczyny- Kocham LUSH'a po raz pierwszy przetestowałam go dzięki wygranej w swopie, później dostałam kolejny produkt od Kasi, a teraz musiałam sobie wybrać kolejne, bo uwierzcie mi na słowo- jeśli nie testowałyście i wypróbujecie raz- nie będziecie mogły przestać.
Obie kule są ślicznie opakowane w żółte eko-torebki w urocze jelonki - każda jest też obklejona etykietką- by ułatwić identyfikacje.
Mimo, ze były zabezpieczone folią i są zapakowane w torebki- mocno, ale to mocno pachną.
Nie wiem czy użyję którąś teraz w weekend, ale wiem, ze na pewno stojąc na półce mój pokój wypełnią swoimi cudnymi zapachami.
Przy okazji wizyty w Windsorze Kasia kupiła też dla mnie świetny magnes- który już zawisnął na lodówce. Jest naprawdę genialny i bardzo mi się spodobał.
Poza tym od Kasi dostałam jeszcze:
Słodkie cukierki? gumy? - które poczekają na swoją kolej, chociaż sama nie wiem...
Baylis & Harding - Kula do kąpieli - Unicorn Candy. Zapakowana w uroczy, jednorożcowy papier - pachnie również przez opakowanie.
Sanctuary SPA - Hand Cream. Mała tubka kremu do rąk, którą chętnie zabiorą ze sobą - do torebki. Lubię te kosmetyki!
MUSTUS- VITALITY/HEALTHY- Maska do twarzy w płacie w wersji EKO?. Jestem jej ciekawa, ma dość oryginalne opakowanie.
The ORCHID Skin - Orchid Flower Hand Mask. Maska do rąk w formie rękawiczek. Koreńska, słodka maseczka - z słodkim, uroczym opakowaniem.
Yes To - Tomatoes - Maska do twarzy detoksykująca. Kolejny produkt, którego jestem ciekawa. Opakowanie również cudowne.
Dorothy Perkins- Przepiękny, długi wisior w kolorze różowego złota. jest piękny, bardzo porządnie wykonany. na pewno będę nosić na różne okazje. Zakochałam się w nim. Kasia napisała, że jet on na dzień kobiet - dziękuję.
Jeszcze raz dziękuję - rozpisałam się na FB, ale tez tutaj, ale ta paczuszka serio poprawiła mi humor.
Słucham Amy Winehouse, piję kawkę, zajadam ptasie mleczko i kończę opisywać tą chmurkę.
Czas na testy- sporo testów i na pewno niebawem pojawią się już pierwsze chmurki.


Zobacz post
1