Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Bishojo - Krem wodny nawilżający dzień/noc
Wodny krem o bardzo lekkiej konsystencji. Miałam wręcz wrażenie, że nie wchłania się zbyt dobrze w skórę. A nazwa „wodny” sugeruje, że skóra wręcz powinna wypijać ten krem. Niestety nie spodobał mi się ten krem. Nie nawilżył, ani nie poprawił kondycji mojej cery. W ramach rekompensaty pocieszałam się zapachem kremu. Była to woń wodnych lilii, delikatny i kwiatowy zapach.
Zobacz post
Miałam kiedyś próbkę tego kremu byłam nią bardzo zadowolona, więc postanowiłam kupić pełnowymiarowy produkt. Jest to krem nawilżający który pięknie wygładza skórę, ma naprawdę bardzo lekko konsystencję. Wystarczy dosłownie dwie jego kropelki by pięknie pokrył całą buzię i ją ładnie rozświetlił takim naturalnym glow. Zawiera ekstrakt z orchidei która łagodzi podrażnienia oraz ekstraklasy perełkowca japońskiego który przyczynia się do procesu regeneracji. Zaś zawarte w nim ceramidy roślinne yuzu wzmacniają i utrzymują odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Ma delikatny zapach kwiatowy a jego składniki to 87% pochodzenia naturalnego. Świetnie nadaje się jako baza pod makijaż. Błyskawicznie się wchłania i można go stosować nawet kilka razy dziennie.
Zobacz post
Bishojo, Krem wodny nawilżający dzień/noc.
Oto ostatni, bardzo ciekawy produkt z mojego dziewiątego Swopa #2043. Krem na dzień i na noc, który można dodatkowo stosować w ciągu dnia. Kosmetyk zamknięty jest w niewielkiej, bardzo poręcznej tubeczce o pojemności 30ml. W składzie zawiera m.in. roślinne ceramidy, kwas hialuronowy, kolagen morski, olej babassu oraz ekstrakty z orchidei i perłowca japońskiego. Konsystencja kremu jest bardzo lekka i przyjemna. Świetnie rozprowadza się na skórze i momentalnie wchłania. Pozostawia buzię dobrze nawilżoną i przyjemną w dotyku.
Krem wodny idealny na dzień i na noc bardzo dobrze nawilża skórę. Plus za ultra lekka konsystencje dzięki czemu naprawdę wchłania się bardzo szybko. Krem zamknięty w miękkiej tubce dzięki czemu łatwy jest w aplikacji.
Chillbox, styczeń 2021. 🎁 Po raz kolejny jestem bardzo zadowolona z tego, co znalazłam w środku i jeżeli zastanawiacie się, czy warto licytować dzisiejszego swopa to moim zdaniem tak! W pudełku są tylko pełnowartościowe produkty. Pierwsze co wpadło mi w ręce to esencja tonizująca marki Slaap. Pierwszy raz mam do czynienia z tą marką, ale prezentuje się ładnie i elegancko. Ma ziołowy, przyjemny zapach. Oczywiście już musiałam ją przetestować i jestem bardzo ciekawa, jak wypadnie w dalszych testach! Następnie krem wodny marki Bishojo. Przeznaczony jest zarówno na dzień, jak i na noc, jednak mamy informacje, żeby w czasie mrozów używać go tylko wieczorem. Ja sobie poczekam z nim do cieplejszych miesięcy. Żele antybakteryjne są w tych czasach niezbędne i fajnie, że i taki produkt tutaj się znalazł. Jest to produkt marki Skarb Matki. Ja odnośnie żeli jestem bardzo wybredna, nie lubię lepkiej warstwy ani mocnego zapachu alkoholu. Mam nadzieje, że ten wpisze się w moje preferencje. Mamy też krem do rąk, aby od razu o nie zadbać. Ja raczej podam go dalej, bo od was dostałam tyle kremów, że nie wiem kiedy uda mi się je zużyć. Ostatni kosmetyk to maseczka Dr.Mola w takim karnawałowym wydaniu. Na osłodę mamy takiego czekoladowego lizaka, z którego można zrobić gorący napój albo zjeść jako przekąskę. Książka, którą wybrałam w tym miesiącu to kryminał, „Każdy jej strach” Petera Swansona.
Zobacz post
Nawilżający krem do twarzy, który spisuje się idealnie. Ma lekką konsystencję, troszkę wodnistą, za to szybko się wchłania i pięknie pachnie. Stosuję go na noc jak i na dzień, ale wtedy, gdy nie wykonuję makijażu. Szkoda mi tracić ten piękny zapach oraz jego właściwości. Próbeczka jest miniaturowa, ale używam jej w niewielkich ilościach, dlatego wystarczy mi na 4 razy.
Zobacz post
Próbka kremu który był w paczuszce od @monpij12,całkowicie mnie zaskoczył. Jest bardzo wydajny,starczy mi go na 3 użycia a jest go tylko 1.5l. Ma 89% składników naturalnych więc ma bardzo dobry skład. Sam zapach kremu jest lekko wyczuwalny, konsystencja raczej rzadka. Ale to co robi z moja skóra to jakiś totalny obłęd,pozostawia skóra ładnie lśniąco,taka w stylu czok czok,co ja bardzo lubię. Twarz jest ładnie nawilżona,szybko się wchłania i pozostawia skórę gładką i gotowa pod makijaż.
Zobacz post
To cudo chciałabym polecić z całego serca każdej z was. Zużyłam już kilka próbek kremu wodnego Bishojo i jestem pod wrażeniem jego działania. Krem ma bardzo lekką i nie obciążającą formułę i można go stosować nawet kilka razy dziennie a również na noc. Dodatkowo można jego cienką warstwę nakładać przed naszym tradycyjnym kremem na dzień czy na noc - przez co zwiększa poziom nawilżania. Ja używając go od pierwszego momentu czułam jaki jest delikatny i leciutki a przez swoją formułę natychmiast wnikał w skórę i była ona widocznie nawilżona. Zapach kremu jest praktycznie niewyczuwalny ale to przez jego skład. Z pewnością zakupie produkt pełnowartościowy bo to świetny kosmetyk który odżywia poprawia nawilżenie naszej skóry w ogóle jej nie obciążając.
Zobacz post
Krem wodny na dzień lub na noc firmy Bishojo. Według producenta jest to lekki, błyskawicznie nawilżający krem. Właściwie cały czas używałam go solo - po prostu zwyczajnie jako krem, a dziś doczytałam, że można go stosować pod krem dla lepszych rezultatów wchłaniania się - dla mnie to bez sensu. Krem + krem i co jeszcze? Oraz producent mówi o używaniu go kilka razy na dzień, serio.
Krem ma białą konsystencję o niezbyt gęstej konsystencji, raczej lekkiej i delikatnej, ale to pozory. Na mojej mieszanej skórze kosmetyk nie wchłania się do końca i niestety pozostawia tłustą warstewkę. Skóra lekko się błyszczy, ale do przyjęcia. Niestety po około 2 godzinach moja twarz wygląda jak oblana smalcem. Początkowo jak go używałam jakoś nie zwróciłam na to większej uwagi. Wydawał mi się nawet ok, ale po czasie wydaje mi się, że lekko mnie zapycha. Skóra nie wygląda ani dobrze, ani też nie czuję się komfortowo. Mam wrażenie (to po czasie zauważyłam, gdy już zużyłam około 1/4 opakowania, że moja skóra jakby się dusiła pod tym kremem i bardziej produkowała sebum.
Nie jestem z niego zadowolona, więc odstawiłam i zużyję na szyję. Oczekiwałam innego efektu, lżejszej konsystencji, ale i lepszego działania. Plus, że nie roluje się pod makijażem oraz za przyjemny zapach, a także wygodną tubkę w używaniu. Na mojej skórze coś jest z nim nie tak.
O marce Bishojo słyszałam już dawno jednak osobiście mogłam je poznać dopiero nie dawno. Dzisiaj postanowiłam wypróbować próbkę Wodnego kremu nawilżającego, który można stosować jako bazę pod inny krem lub samodzielnie, ja postawiłam na tą drugą opcje. Ma on lekką konsystencję, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Krem ma kwiatowy zapach, który jest całkiem przyjemny. Produkt przyjemnie nawilża i nawadnia cerę, buźka zdrowo się prezentuję. Myślę, że kosmetyk dobrze sprawdziłby się jako baza pod makijaż. Może kiedyś skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie tego kremu.
Zobacz post
Jakiś czas temu pokazywałam wam moje zamówienie ze sklepu internetowego elfa pharm i do niego było dołączonych kilka bardzo ciekawych próbek. Jedną z tych próbek jest krem do twarzy który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. próbka kremu była bardzo mała i wystarczyła na jedną aplikację ale myślę że jedna aplikacja już pokazała z jakim kosmetykiem mamy do czynienia. krem na bardzo lejąca konsystencję którą sobie bardzo fajnie się nakłada i szybko się wchłania. skóra po nałożeniu kremu była bardzo przyjemna w dotyku nie było żadnej tłustej warstwy wszystko szybko się. teraz ogólnie mam zapas swojego kremu ale myślę że gdy go wykończę to rozważał opcję zaopatrzenia się w ten krem. ale nie wiem wcześniej nie miałam styczności z tą marką i bardzo się cieszę że otrzymałam tą próbkę.
Niedawno otrzymałam cudowną przesyłkę od marki BISHOJO!
W paczce znalazłam same świetne kosmetyki i niezawodną opaskę!
Największym hitem okazała się emulsja micelarna do demakijażu, uwielbiam tego typu produkty, a ten spisuje się fantastycznie! Pozostawia skórę miękką, delikatną w dotyku i przede wszystkim odpowiednio oczyszczoną. Kolejno zachwycił mnie krem wodny nawilżający dzień/noc - Stosuje go niezależnie od pory dnia, w dzień świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż, idealnie nawilża oraz szybko się wchłania. A na noc, tuż po demakijażu, odżywia głęboko skórę i daje ukojenia. Aplikacja tego kremu, dzięki tubce jest bardziej higieniczna i poręczna, co daje wielki plus! Jeśli chodzi o oliwkę do demakijażu średnio polubiłam się z tym produktem, gdyż nie przepadam za tłustą/oleistą formułą kosmetyków. Oczywiście sam w sobie kosmetyk jest świetny, dobrze rozpuszcza nawet wodoodporny makijaż, podkład lub tusz do rzęs.
I mimo, że nie pozostawia tłustego filmu na twarzy, to jednak ta forma i ten rodzaj mi osobiście niestety nie odpowiada. Kolej przyszła na płyn micelarny do demakijażu, którego używam zawsze dodatkowo po emulsji micelarnej, aby wzmocnić oczyszczenie. Tutaj również fajnie się sprawdza, dobrze zmywa ewentualne niedociągnięcia po przemyciu twarzy emulsją. Jako ostatni został krem odżywczy regenerujący dzień/noc, krem bardzo fajnie się wchłania i zachowuje się podobnie jak wodny, który opisywałam powyżej. Każdy z produktów ma świetne nawilżenie i odpowiednio ujędrnia skórę! Opaska na głowę, którą znalazłam również w paczce, spisuje się fenomenalnie podczas codziennych rytuałów pielęgnacji twarzy.
WIĘCEJ SZCZEGÓŁÓW PRZECZYTACIE U MNIE NA BLOGU - LINK - http://www.loveanea.pl/2019/10/wez-piekno-w-swoje-rece-seria.html
Krem wodny oraz oliwka do demakijażu firmy Bishojo. Na razie zaczęłam używać oliwki, a krem poszedł do zapasowej szafki, gdyż mam otwarty krem na dzień z Pharmaceris oraz z Balei i troszkę muszę je zużyć by otworzyć następny. Zdziwiło mnie jedynie to, że pudełko jest dosyć duże, a krem ma tylko 30ml, więc tak w sam raz. Oliwka natomiast ma 150ml. Sprawdza się u mnie dobrze. Daje radę nawet z wodoodpornym eyelinerem oraz całym pełnym makijażem. Niestety troszkę jest nie wydajna, bo najpierw ją nakładam, zmywam oczy itd, ale po chwili muszę jej dokładać i to wcale nie mało, bo mała ilość nie daje rady. Mój makijaż nie jest mocny, raczej słaby, więc nie wiem. Drugi minus to brak pompki. Dopiero użyłam jej kilka razy, więc szersze opinie pojawią się za jakiś czas, również kremu w późniejszym okresie.
Zobacz post
Bishojo wodny krem regenerujący to kosmetyk o bardo lekkiej konsystencji przeznaczony do pielęgnacji cery zarówno rano jak i wieczorem. Zagłębiając się dłuższy czas w tematyce azjatyckiej pielęgnacji mogę go porównać do wodnych kremów używanych zaraz po toniku. I w ten sposób właśnie go stosuję. Krem wchłania się błyskawicznie nie pozostawiając żadnego wyczuwalnego filmu. Zanim jeszcze się wchłonie nakładam kolejny kosmetyk tym razem bogatszy w działaniu. Jest on takim mega nawilżającym podkładem i raczej nie stosuję go solo. Chociaż latem posiadaczki cer tłustych mogły by się o to pokusić.
Krem zamknięty jest w 30 ml tubce przypominającej krem pod oczy. Jego szata graficzna jest przepiękna, coś na japoński styl. Zapach kremu jest delikatnie kwiatowy i bardzo przyjemny. W jego składzie nie znajdziemy silikonów, olejów mineralnych, parabenów i pegów. Za to jest masa dobroczynnych składników: ekstrakt z perełkowca japońskiego, olej babasu, olej z rokitnika, ekstrakt z orchidei, z rośliny tara, z Yuzu, kwas hialuronowy i kolagen morski.
Po jego użyciu skóra jest nawilżona, wygładzona, napięta i ma wyrównany koloryt.
Jestem z niego bardzo zadowolona i chętnie jeszcze do niego wrócę. Cena za 30 ml to ok 36 zł.
2000 chmurka .
Moje nowości przeznaczone do pielęgnacji twarzy, które praktycznie od pierwszego użycia stały się także moimi ulubieńcami .
Eon esencja z kiełków pszenicy, która posiada piękne, choć minimalistyczne opakowanie. Ma wygodną pipetkę, dzięki której łatwo odmierzyć odpowiednią ilość produktu i nic się nie zmarnuje. Jej cena nie jest niska, ale jak za taką wydajność i działanie myślę, że po zużyciu kupię kolejną. Esencja bardzo szybko się wchłania, a skóra jest po niej nawilżona, jędrna i mięciutka .
Holika Holika peeling w uroczym opakowaniu w kształcie jajka. Produkt ten ma żelową konsystencję, ale po rozmasowaniu czuć pod palcami jakieś drobinki. Skóra po nim jest dokładnie oczyszczona, pory delikatnie zwężone, a przy dłuższym używaniu widać także efekt delikatnego rozjaśnienia skóry. Polecam, szczególnie dla osób z bardzo wrażliwą skórą, bo produkt ten jest naprawdę delikatny.
Bishojo krem wodny nawilżający. Najlepszy krem, jaki miałam okazję stosować. Nienawidzę gdy skóra po kremie jest taka wręcz tłusta, dlatego większość kremów odpada u mnie już na starcie. Ten produkt jednak bardzo szybko się wchłania, nie zostawia żadnej śliskiej warstwy na skórze, a nawilżenie jest naprawdę widoczne. Krem ten nadaje się nawet pod makijaż.
Bishojo krem wodny nawilżający, mam go dzięki wymianie z Kochaną @doughnut . Krem ma pojemność 30 ml, biały kolor i średnio gęstą konsystencję. Pachnie ładnie, delikatnie, według mnie to bardzo dobrze, bo produkty przeznaczone do twarzy nie powinny być mocno perfumowane. Krem ma bardzo lekką konsystencję, ale przy tym też dobrze nawilża skórę i nie pozostawia na niej śliskiej warstwy. Dzięki temu uważam, że nadaje się również jako krem pod makijaż. Krem też nie podrażnił mojej delikatnej skóry twarzy i to zdecydowanie najlepszy krem, jaki miałam okazję stosować. Na tą chwilę nie mam ochoty próbować innych i chyba zostanie on ze mną już na stałe.
Zobacz post
A tak prezentuje się moja wieczorna pielęgnacja. Dość sporo tych produktów, większość z nich to nowości, ale ja jestem z ich działania bardzo zadowolona.
-Pierwszy etap to demakijaż: Najpierw zmywam oczy płynem micelarnym Vianek, który robi to bardzo delikatnie, a jednocześnie skutecznie i nie trzeba pocierać rzęs, co powodowało, że częściej wypadały. Następnie zmywam twarz, czyli podkład, puder, róż mleczkiem do demakijażu z Garniera. Produkt ten ma lekką konsystencję i można szybko, a jednocześnie delikatnie zmyć nim cały makijaż nie podrażniając przy tym skóry i nie powodując nadmiernego przesuszenia.
-Drugi etap to oczyszczenie twarzy, tutaj stosuję delikatną piankę do oczyszczania twarzy Nivea. Ten produkt świetnie sprawdza się również do oczyszczania twarzy z rana. Oczyszcza ją naprawdę bardzo delikatnie nie powodując podrażnień, czy zaczerwienień.
-Następnie sięgam po peeling jajko Holika Holika od mojego Kochanego słoneczka @sufcia72 . Nawet nie wiesz ile radości sprawiłaś mi tym produktem. Wystarczy naprawdę niewielka ilość tego produktu na jedno użycie. Po wyciśnięciu z opakowania bardziej przypomina żel, ale nic bardziej mylnego, wystarczy delikatnie go rozmasować i już czujemy pod palcami jak dobry jest ten peeling. Dogłębnie, a jednocześnie delikatnie oczyszcza skórę i pory. Przy dłuższym używaniu widać, że zmniejsza widoczność porów i delikatnie rozjaśnia skórę.
-Kolejny etap to tonik do twarzy, który ją koi i łagodzi podrażnienia po przednich etapach. Tutaj sięgam po nowość również od pięknej Bożenki, czyli tonik Celia przeznaczony do skóry wrażliwej.
-Ostatnie dwa produkty się dopełniają i zazwyczaj używam ich razem- to produkty od Kochanej @doughnut . Najpierw nakładam delikatną esencję eon, która ładnie napina, nawilża skórę oraz mam wrażenie pomaga lepiej wchłonąć się następnemu produktowi.
Ostatni już produkt to delikatny krem wody Bishojo, który bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze śliskiej warstwy.
Kilka razy w tygodniu sięgam też po maseczki, ale to już są różne, powyższych produktów używam stale takich samych.
Co prawda nie wymyślam nowej zabawy, ale bardzo chętnie zobaczyłabym taką wieczorną pielęgnację u @doughnut, @sufcia72 oraz @Zoey6, mam nadzieję, że znajdziecie na to czas .
Próbka kremu wodnego regenerującego BISHoJO dostałam ją od kochanej @candysmile . Marka jest mi zupełnie nieznana ale patrząc po składzie firma oferuje produkty naturalne.Krem ma świetny skład nie jest on krótki ale nie zawiera silikonów,PEG itp.Produkt ma lekką konsystencję rzeczywiście jest w nim dużo wody bo był wodnisty.Mi to odpowiadało gdyż szybko się wchłonął. Próbka jest malutka więc starczyła tylko na jedne użycie. Krem ładnie pachnie, nie jest to chemiczny zapach taki kwiatowy bardziej. Skóra po użyciu tej próbki była miękka i wyczuwalnie nawilżona. Nie pojawiły się żadne niespodzianki a buzi.Rano skóra nadal była mięciutka więc nawilżenie nie jest chwilowe. Krem jest bardzo ciekawy i godny uwagi.
Zobacz post
Już końcówka czerwca, a u mnie dopiero denko z maja, ponieważ zagubiły mi się zdjęcia.
-Perfecta-Mineralny peeling gruboziarnisty - dosyć długo go "męczyłam". Ponieważ na początku się u mnie nie sprawdzał, miałam po nim zaczerwienioną twarz, jednak po jakimś czasie znów do niego wróciłam, i muszę powiedzieć że bardzo się polubiliśmy. Po jego użyciu skóra była taka odświeżona i mięciutka.
-BeBeauty-Podkręcający tusz do rzęs - U mnie o tym czy tusz się sprawdza czy nie, w głównej mierze decyduje szczoteczka, ta była cudowna, miała bardzo fajny kształt, i była malutka przez co bardzo dobrze mi się nią nakładało tusz na rzęsy.
- Natei-Naturals, Every Day Fresh, Szampon do włosów, Pielęgnujący - Szampon, który użyłam chyba raz czy dwa, a tak to używała go moja mama.
- Bishojo-Krem wodny nawilżający dzień/noc - ten krem bardzo średniawo się u mnie sprawdził.
- Garnier-Mineral, Antyperspirant w kulce 48h, Invisible
- Timotei-Szampon do włosów, Intensywna Odbudowa - Szampony z Timotei są u mnie ulubieńcami już od jakiegoś czasu, świetnie oczyszczają włosy, i już otworzyłam kolejne opakowanie.
Próbka kremu wodnego nawilżającego marki Bishojo. Spotkałam się właśnie tylko z tym jednym produktem z tej firmy i jestem bardzo ciekawa następnych. Powiem szczerze, że taka malutka próbeczka ledwo co starczyła na posmarowanie całej twarzy. Jednak to co zrobiła z moją skórą to naprawdę pozytywne doświadczenie. Sprawił, że stała się gładziutka i niesamowicie nawilżona. Czułam ten efekt przez całe dwa dni! Miejsca, które były suchutkie, stały się naprawdę fajnie nawilżone. W dodatku pięknie, delikatnie pachnie, jak dla mnie lekko kwiatowo. Z chęcią zakupię produkt pełnowymiarowy jak skończą się mi moje aktualne otwarte kremy.
Zobacz postPodobne produkty














