Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Gilette - Satin Care, Żel do golenia, Olay, Vanilla Dream
Wszelkiego rodzaju żele i pianki do golenia to u mnie podstawa podczas depilacji. Często podczas zabiegu mija skóra jest podrażniiona, wiec szukam kosmetyku, który jej jak najmniej zaszkodzi.
Produkt zamknięty jest w 200 ml metalowym opakowaniu z białą zatyczką. Na opakowaniu przeważa kolor biały z czarnymi napisami I grafiką przedstawiającą wanilię.
Produkt ma konsystencję żelu, jednak po nałożeniu na nogi i wmasowaniu go, tworzy się bogata piana. Umożliwia łatwiejsze usuwanie włosków np. za pomocą maszynki.
Ma delikatny waniliowy zapach. Miły dodatek, fajnie gdy podczas używania kosmetyk choć trochę pachnie.
Żel zmiękcza włoski, usuwa je bez problemu, pozostawiając skórę gładką w dotyku.
W kosmetyku zawarte jest masło shea, które puradzi sobie w usunięciu nawet najtwardszych włosków.
Po użyciu moja skóra nie jest podrażniona, nie pojawiają się czerwo e krostki.
Depilacja utrzymuje się około tygodnia, bez wyrastania małych włosków.
Super produkt. Trzeba za.niego troszkę więcej zapłacić niż za standardowe pianki do golenia, ale raz na jakiś czas można sobie pozwolić na odrobinę luksusu.
Gillette, Satin Care Olay, Vanilla Cashmere, żel do golenia.
Żel dedykowany jest do skóry suchej, ma konsystencję żelu, który dopiero po roztarciu na skórze i zmieszaniu z wodą tworzy gęstą pianę. Piana ta znacznie ułatwia golenie i chroni przed podrażnieniami. Największym atutem tego produktu jest jeśli zapach- jest obłędny! Słodki, ale nie za bardzo, taki jakby luksusowy. 😋❤️
Ja jestem zachwycona tym produktem.
Wreszcie mam czas, by pokazać marcowe denko
1. Twarz
- Maseczka When - Nie zauważyłam żadnego działania, dość słabo wypadła
- Maseczka Cooling - Fajnie chłodząca, z pewnością dobra na lato, gdy np. za długo będziemy na słońcu
- Tonik duetus - super tonik, trzeba przyzwyczaić się do ziołowego zapachu. Nie podrażnia i nie wysusza. Na plus, że nie szczypie w oczy
- Maseczka Sweet Canola - Pachnie prawdziwym miodem, nawilża
- Maseczka ryżowa - nie zauważyłam w sumie żadnego działania
- Maseczka Dr. Irena Eris - Maseczki pozostawiają tłusty film i to na dość długo. Nawilżają
- Krem pod oczy APN - ziołowy, lekko nawilża
- Hydrokuracja Orientana - Mega produkt! Mój ulubieniec z tego denka
- Żel Kueshi - Wreszcie się skończył ;p Jest spoko, dobrze myje buzie i dobrze się pieni. Jest bardzo wydajny
Próbek nie oceniam, ponieważ nie jestem w stanie określić działania po jednym użyciu.
2. Kąpiel
- Płyn do kąpieli AVON - bardzo go lubię
- Pianka do golenia - piękny zapach wanilii, nawilża podczas golenia
- Sól do kąpieli - piękny zapach, dobrze rozpuszcza się w wodzie
- Peeling AVON - piękny zapach, peeling dość słaby, trzeba mocniej przycisnąć by coś poczuć.
- Peeling Efektima - bardzo ładny zapach, dobrze peelinguje
- peeling soho - ładny zapach, dobrze peelinguje, brudzi wannę i pozostawia tłusty film na skórze
- Peeling sisi&me - zapach ok, dobrze peelinguje
- Olejek Mokosh - piękny zapach dobrze nawilża
- Żel pod prysznic be Organic - ładny zapach, dobrze myje i się pieni
3. Do włosów
- Maska Organic Shop - piękny zapach kokosa, dobrze się nakłada, pozostawia włosy nawilżone
4. Do rąk/stóp
- Krem do rąk be Organic - Niestety, ale działał tylko, gdy był na dłoniach, potem znów miałam uczucie szorstkich dłoni
5. Makijaż
- Eyeliner AA - dobrze się go nakłada, pędzelek idealny, długo wytrzymuje na oku i się nie rozmazuje.
- Tusz do rzęs Semilac - Mam mieszane uczucie. Skradł moje serce, ponieważ efekt jaki robił to był "wow". Dobrze pracuje się szczoteczką, tusz się nie osypuje i nie rozmazuje aż do momentu spotkania z wodą (i nie mówię tu o basenie ;p) Rozmazuje się gdy pada deszcz lub gdy od silnego wiatru łzawią oczy. Mimo tych wad jest świetny!
- próbka pomadki AVON - pomadek mam mnóstwo! Nie planuje w najbliższym czasie kupować nowej
6. Inne
- Świeczka Sisi&Me - ładny zapach, wbrew malutkiej pojemności długo się paliła
- Podgrzewacz - Nie czułam zapachu podczas palenia, szybko się wypalił
Ostatnie denko roku 2020! Nie jestem z niego zadowolona, bo zużyłam tylko 16 produktów. Mogłoby być tego więcej, ale dostając tyle nowych rzeczy w pewnym momencie poczułam się przytłoczona i nie wiedziałam jak się za to zabrać. Na szczęście w 2021 wchodzę z nowymi siłami i mam nadzieję zużyć większość swoich zapasów.
Co wyróżniło się w grudniu? Na pewno mydło w ciasteczkowym opakowaniu, które dostałam od @icecold. Miało bardzo ładny zapach, a opakowanie zostawiam sobie do dekoracji na przyszłe lata. Produkty do kąpieli z Isany i Balea miały piękne zapachy i chętnie kupiłabym je ponownie, tak samo jak peeling mango. Bardzo dobrze sprawdziły mi się tez prezenty od @madziek1, bo zarówno balsam jak i maseczka były dobre. Świetna była tez kula do kąpieli Full Mellow i żałuje, że nie mam na co dzień wanny. Najsłabiej wspominam balsam z Balea, suchy szampon Slavica Time Out i krem do rąk z Alterra. Pozostałe produkty były w porządku, ale nie zrobiły na mnie efektu wow.
Denko w listopadzie nie jest jakieś pokaźne, chyba mniej zuzywam kosmetyków ostatnio. Rzadziej chodzę także do sklepów i nie zamawiam tak wiele online, a pandemia sprzyja ku temu, aby ograniczyć konsumpcjonizm. Z jednej strony to wcale nie takie złe
W listopadzie zużyłam jak zwykle kilka maseczek i to może od nich zacznę.
Dr Mola Peppermint and Cream - chyba najlepsza maseczka od tej firmy, bardzo fajnie nie u mnie sprawdziła.
Niuqi maseczka w płachcie z ananasem - liczyłam na więcej, po użyciu nie zauważyłam żadnych efektów + miała trochę chemiczny zapach..
/ maseczka Cień food for skin łagodząca oraz nawilżająca - z tym nawilżeniem to tak właśnie średnio było..
maseczka Skin ON Jelly Challenge - taka niepozorna, ale fajna maseczka! Daje radę
/ Dr Mola maseczka z kasztanem Trick or Treat - hmmm zbyt obficie nasączony materiał, a ja tego nie lubię.
/ średniakiem jest dla mnie także peeling Bielenda Skin Shot Lemon Salt - szczerze mówiąc wolę peelingi drobnoziarniste.
perełki do kąpieli Kaczka Dziwaczka z Manufaktury Piękna - dla mnie zupełna nowość i trafiona w mój gust w 100%, naprawdę jest super.
płyn do płukania jamy ustnej Dentix - sprawdził się całkiem dobrze, można go znaleźć w korzystnej cenie!
żel pod prysznic Palmolive Coffee Love - jest boski, zapewniam! i polecam!
Bevola plyn do kąpieli - fajny produkt, niedrogi.
kokosowy Head&Shoulders - dla wszystkich fanek kokosa pozycja obowiązkowa
brzoskwiniowy plan do kąpieli z Isany - także wypadł w mojej ocenie bardzo pozytywnie.
/ szampon od Babuszki Agafii - mam mieszane odczucia co do niego, moje włosy nie wyglądały rewelacyjnie po użyciu tego produktu.
żel aloesowy Botame Body - niezły produkt, wydajny, kosztował tylko trochę drożej niż kosmetyki tego typu w drogeriach.
Marion olejek makadamia - wielofunkcyjny kosmetyk i bardzo wydajny, polecam na suchą skórę a także na włosy.
żel do golenia Gilette Venus Vanilla Dream - waniliowa słodycz zapachu, to jest to co lubię! Produkt świetny, bez zastrzeżeń.
To byłoby na tyle. Jak zwykle przeważają produkty do kąpieli i maseczki - tego używam zdecydowanie najwiecej.
Bardzo dobrze sprawdził mi się ostatnio inny żel do golenia od Gilette, więc sięgnęłam po niego znowu, tym razem po wersję nawilżająca Vanilla Dream. Zapach tego produktu to mistrzostwo! Żel pachnie niczym waniliowo-karmelowe ciasteczko. To z pewnością jeden z plusów tego produktu. Kolejną pozytywną cecha jest to, że dobrze nawilża skórę podczas depilacji, a wiadomo, że jest to niezwykle ważne. Poza tym uważam, że produkt jest w miarę wydajny, wystarczy niewielka ilość żelu, aby stworzyć sporą ilość pianki i nałożyć na przykład na całą nogę. Jestem zadowolona z tego produktu, jest cudowny!
Zobacz post
Gillette Satin Care żel do golenia Olay Vanilla Dream to bardzo dobry żel do golenia skóry. Ma 200 ml pojemności pachnie apetycznie wanilią ma piękne złote opakowania. Dozownik z pompką wyciska żel który po kontakcie z mokrą skórą zmienia się w piankę. Dobrze rozmiękcza włoski a depilacja maszynką staje się bezbolesna i przyjemna. Po użyciu skóra jest miękka i gładka bez żadnych zacięć. Łatwo się spłukuje resztki ze skóry a zapach utrzymuje się jeszcze jakiś czas na skórze.
Zobacz post
Podczas ostatnich zakupów w Rosmanie zasupiłam sobie poraz pierwszy żel do depilacji. Nigdy wcześniej go nie używałam, Skuszona promocją kupiłam I nie żałuję. Jest świetny pięknie pachnie, Przy jego stosowaniu mogę zapomnieć o zacięciach. Jest bardzo wydajny starcza na długi. Przyjemnie pachnie i łatwo się go aplikuje. Polecam w 1oo %. Genialny.
Ostatnio skończył mi się żel do golenia, więc stwierdziłam, że pójdę do Rossmanna i skorzystam z kuponu 2+2. W koszyku wylądowały dwa żele do golenia Gilette Satin Care, a dokładnie Olay Vanilla Dream i Pure & Delicate. Miałam je już wcześniej i dobrze się u mnie sprawdziły, zmiękczają włoski, zapewniają odpowiedni poślizg maszynce i nie wysuszają skóry. Kupuję naprzemiennie różne wersje od dawna. Oprócz tego kupiłam także zestaw maszynek Gilette Simply Venus i nawilżającą maskę do stóp w postaci skarpetek z Scholl. Za całość zapłaciłam jakieś 30 zł, więc dobry interes.
Zobacz post
Żel do depilacji Gilette Satin Care. Zdecydowałam się na wersję z dodatkiem kremu Olay, o cudownym zapachu Vanilla Dream. Ja uwielbiam takie słodkie, ciepłe zapachy i ten również wpisuje się mój gust. Produkt zamknięty jest w estetycznym, złotym opakowaniu z wygodnym aplikatorem. Konsystencja żelu jest gęsta i zwarta, potrzeba go naprawdę niewiele by rozprowadzić na planowanej powierzchni. Ja na początku dałam go sporo za dużo, i to co chciałam nałożyć na jedną nogę, wystarczyło na dwie. Żel zdecydowanie ułatwił depilację, maszynka sunęła gładko. Skóra była gładka i nawilżona, bez podrażnień. Naprawdę dobry produkt i moim zdaniem warty swojej ceny (bez promocji 25zł).
Zobacz post
Moje dzisiejsze zakupy z Hebe. W niedzielę jadę na urlop nad morze, więc musiałam kupić kilka rzeczy. Właściwie to narazie zaopatrzyłam się tylko w piankę do golenia i maszynki. Wzięłam piankę Satin Care z Gilette. Już ją kiedyś miałam i była ok. Kosztowała ok 12 zł. Z maszynkami do golenia natomiast zawsze mam problem. Jakiś czas temu kupiłam jakiś 5pak Gilette, ale te maszynki są okropne...cały czas się zacinam a nogi i tak nie są idealnie gładkie. Tym razem wzięłam Wilkinson, bo one najlepiej mi się sprawdzały. Wyglądają porządnie, sensitive więc mam nadzieję że się sprawdza. Za 3pak zapłaciłam 15 zł. Odżywki z Eveline używam pod tusz do rzęs już od dobrych paru lat. Była akurat na promocji za niecałe 10 zł. Ostatnim produktem jest typowa zachcianka. Produkty z Nacomi znowu były na jakiejś pormocji, chyba nie wszystkie ale ten różany hydrolat kusił mnie już przy ostatnich zakupach. Kosztował ok 12 zł.
Zobacz post
Żel do golenia z gilette. Nowość w moich kosmetykach. Będąc na zakupach przypomnialam sobie, ze ostatni żel mi sie skończył, wiec na szybko znalazlam i wzięłam pierwszy lepszy. Przyciągnął moja uwage przede wszystkim zapachem. Po rozprowadzeniu na ciele super czuć wanilię. Wystarczy go niewielka ilosc, bo dobrze sie pieni. Na opakowaniu jest napisane, ze posiada 4x wiecej substancji nawilzajacych. Póki co nic wiecej nie moge o nim powiedzieć, niedługo przetestuje.
Zobacz post
Moje nowości i (nie)nowości kosmetyczne, które trafiły do mnie dzisiaj.
Wybrałam się do Rossmann po dwie rzeczy do domu, a skończyłam z dodatkowymi- kosmetycznymi nowościami dla siebie.
Z rzeczy, które już znam i uwielbiam:
BATISTE - Szampon suchy do włosów, HEAVENLY VOLUME. Poza tym, że oczywiście myje włosy na sucho to też unosi je u nasady. Poza tym także ma świetne opakowanie, a zawartość szamponu w nim jest bardzo wydajna.
GILLETTE - Simply Venus. Maszynki o golenia- z wymienianymi ostrzami. Ostatnio stały się moimi ulubionymi. Świetnie golą i nie podrażniają skóry. ostrza są ostre oraz idealnie dopasowują się do anatomii naszego ciała.
Nowości jakie kupiłam to:
OCEANIC - FIT.friends - Get Ready - Że do higieny intymnej. Multi-Łagodzenie z kwasem mlekowym i kompleksem nawilżającym, D-Pantenolem. Akurat żel do higieny intymnej mi się kończy, a ten znalazłam na półce w promocji, więc postanowiłam wypróbować.
OCEANIC - FIT.friends - Get Wet - Żel do mycia twarzy, Hydro-GEL, Kwas hialuronowy i acerola. Właśnie szukałam czegoś "innego" do mycia twarzy, Zobaczymy jak się sprawdzi. Kosztował zaledwie 4zł (promka), więc zdecydowałam się na zakup.
Lady Speed Stick - FITNESS - Antyperspirant w żelu. Lubię tą markę jeśli chodzi o antyperspiranty, a tego jeszcze nie miałam!
GILLETTE - Satin Care - Olay, Vanilla Dream. Żel do golenia, akurat kończy mi się, więc zdecydowałam się na ten produkt. Póki co- musiałam wypróbować jak pachnie i muszę napisać, że CUDNIE i bardzo słodko. Mam nadzieję, ze w duecie z maszynkami Gillette sprawdzi się genialnie.
Dodatkowo za zakupy marki Gillette powyżej 30zł otrzymałam mini szczotkę do włosów w ślicznym kolorze - zobaczymy czy się sprawdzi.
Byłam pewna, że w marcu moje denko nie będzie zbyt okazałe. A jednak teraz wydaje mi się, że jest całkiem spore, także jestem z siebie dumna. W marcu wykończyłam takie produkty:
*Wielką różową myjkę z Hebę, którą wprost uwielbiłam. Niestety nie mogę już nigdzie znaleźć takiej w podobnej wielkości. Jeśli wiecie gdzie ją dostanę, to dajcie znać.
Satin Care + Olay żel do golenia Vanilla Dream. Piękny waniliowy zapach, aż szkoda, że się skończył.
Żel pod prysznic Vanilla&Macadamia od Creightons. Bardzo wydajny żel pod prysznic o przyjemnej konsystencji i zapachu przypominającym herbatniki.
L’biotica Biowax maska do włosów z keratyną i jedwabiem. Nawilża włosy i stają się dzięki niej naprawdę miękkie i lekkie.
Dove antyperspirant w sztyfcie Powder Soft. Mój ulubiony i na pewno sięgnę po niego jeszcze nie raz. Chroni przed potem a przy tym jest łagodny i pielęgnuje skórę pod pachami.
Tołpa Green krem do twarzy na naczynka. Niestety się nie polubiliśmy i nie spotkamy się ponownie. Wywoływał u mnie pieczenie.
Żel aloesowy Holika Holika. Bardzo fajny i wielofunkcyjny kosmetyk. Prawdopodobnie jeszcze go zakupię, ale jak na razie nie śpieszy mi się bardzo. Są też inne fajne kosmetyki o podobnych właściwościach.
Mgiełka do włosów Jantar z wyciągiem z bursztynu. Nie sprawdziła się u mnie za bardzo. Ostatnie krople wykorzystywałam już na siłę. Jedyne co to pomogła mi w rozczesywaniu włosów. Więcej zalet po dłuższym używaniu nie zauważyłam.
Tonik matujący do twarzy od Natura Estonica, który dostałam od @kalipsio. Bardzo fajny tonik jeszcze po niego sięgnę i na pewno przetestuję więcej kosmetyków tej marki, których już jestem ciekawa.
Peeling Yves Rocher z pudrem z pestek moreli. Bardzo piękny, słodki zapach. Całkiem miłe, lecz delikatne ścieranie. Jednak bardzo słaba wydajność. Przyjemny kosmetyk, jednak myślę, że więcej nie pojawi się na mojej półce.
Micelarny płyn 3w1 od Garnier. Delikatnie oczyszcza skórę, chłodzi ją i łagodzi. Bardzo dobrze zmywa makijaż. Jednak uważam, że można popracować trochę nad opakowaniem.
Maska do włosów You-Niverse objętość i blask. Maska o przecudownym kwiatowo owocowym zapachu. Wygładza włosy, nawilża i sprawia, że stają się lekkie.
Maska do stóp Oriflame. Całkiem przyjemna maseczka, która nawilża skórę stóp na długi czas. Są po niej bardzo gładkie i przyjemne w dotyku.
Maszynki Wilkinson Xtreme 3. Bardzo słabe jednorazówki…
Olejek do paznokci Oriflame, który zalegał na mojej półce. Nie robił za bardzo nic i przyszedł na niego czas wraz z końcem terminu ważności.
Joanna Sensual plastry do depilacji twarzy z wyciągiem z aloesu. Włoski odrastają po nich bardzo szybko. Mam wrażenie, że nie do końca się wyrywają, a łamią, przez co widać nowe włoski 3 dni po depilacji…
Kojąca maska w płachcie z jaśminem LomiLomi.
Garnier SkinActive maska nawilżająca do skóry odwodnionej.
Kolagenowa Malinowa maska w płachcie Purederm od @ilovedots.
Lirene maseczka ujędrniająca ze złotą algą.
Freeman oczyszczająca maseczka z glinką od @icecold.
Ziaja Phytoactive maseczka żelowa wzmacniająca naczynka.
Ziaja antyoksydacja maseczka jagody acai od @qwzxz
Peeling drobnoziarnisty Perfecta od @qwzxz
Tołpa regenerująca maseczka na naczynka.
Vanity Soft expert kompres łagodzący spowalniający porost włosków.
2x maseczka Farmona detoksykująca Czarny Ryż.
2x maseczka odzywcza Farmona Olejek Arganowy.
Żel do golenia Satin Care Vanilla Dream. Spory czas temu skorzystałam z promocji w Hebe. Polegała na tym, że kupując jeden żel od Gilette drugi był za grosz. Kupując swój ulubiony skusiłam się także na ten. Jest to połączenie Gilette i Olay. Z opakowania wydobywa się lekki żel, który na ciele zamienia się w gęstą pianę. Zapach jest naprawdę waniliowy i obłędny. Dzięki tej piance depilacja jest naprawdę łatwa i przyjemna, zwłaszcza dzięki zapachowi, który umila ten czas. Żel nawilża naszą skórę i pielęgnuję ją podczas prysznica lub kąpieli. Jest ona po nim niewyobrażalnie miękka i gładka. Cieszę się, że kusiłam się na ten produkt i z pewnością trafi w moje ręce jeszcze nie raz.
Zobacz post
Denko lipiec 2018 cz. 1
Ależ ten czas leci, czas na kolejne denko!
Oto, co zużyłam w lipcu:
Tanita, plastry z woskiem do depilacji bikini z olejem arganowym do skóry suchej i wrażliwej. To zdecydowanie mój hit wśród plastrów do depilacji. Uwielbiam!
Veet, krem do depilacji skóry, skóra wrażliwa. W zestawie jest krem oraz szpatułka. Krem należy pozostawić na skórze przez 5 min,a później zebrać szpatułką. Miałam z tej serii krem do skóry normalnej i byłam z niego naprawdę zadowolona. Podczas promocji w Rossmannie uznałam, że wezmę też ten na spróbowanie. I... mega się zawiodłam. Mam wrażenie, że jest o wiele słabszy. Nie usunął włosków tak dobrze, jak ten do skóry normalnej. Jestem na nie.
Palmolive, kremowy żel pod prysznic, oliwka i mleko. Plus za dozownik! Uwielbiam tego typu zamknięcia w żelach do mycia. Zapach byl neutralny, ale przyjemny. Żel nie uczulił oraz nie podrażnił.
/ Gillete, Satin Care, żel do golenia. Zapach słodki i bardzo przyjemny! Golenie było bezproblemowe, ale nie zauważyłam jakiegoś super nawilżenia. Do tego mam wrażenie, że żel był bardzo mało wydajny.
/ Barwa ziołowa, szampon ziołowy czarna rzepa do włosów osłabionych i z łupieżem. Hm mam dość mieszane uczucia, ponieważ miałam po nim bardzo sztywne i nieprzyjemne w dotyku włosy, bez użycia odżywki nie dało się z nimi nic zrobić. Nie miałam jeszcze po żadnym szamponie takiego dziwnego uczucia. Z drugiej strony jednak, jeśli używałam odżywki, to sprawdzał się dość dobrze.
Lirene stopy idealnie wygładzone, skarpetki regenerujące, dwustopniowy zabieg wygładzający. Byłam z nich zadowolona. Nie był to efekt wow, ale całkiem nieźle sobie poradziły. Więcej o nich: https://dresscloud.pl/p/633477/u03.0718.wenkka.5b411665b875a.jpg?v=1532971767
Ariel 3 w 1. Kapsułka, którą otrzymałam z portalu Everydayme. Fajne! Szybkie w użyciu, ładny zapach. Pisalam o niej: https://dresscloud.pl/p/633424/u03.0718.wenkka.5b40ddecd49d4.jpg?v=1532547434
Vizir 3w1 alpejska świlireżość, kapsułka do prania, również z Everydayme. Także się u mnie sprawdziła. Pranie bardzo ładnie pachniało i było dobrze wyprane. Na plus.
Gillette, Satin Care-Żel do golenia.
Odkąd pamiętam używam tylko i wyłącznie pianek lub żeli do golenia. Są dla mnie po prostu najwygodniejsze. Piankę satin care dostałam w prezencie i zakochałam się od pierwszego użycia. Bardzo poręczne opakowanie, dobrze leży w dłoni, pokrywka łatwo się zdejmuje. Pianka po aplikacji na skórę ma żelową konsystencję, dopiero po rozprowadzeniu na ciele zmienia formę na piankę. Jest dość zabita, ale bardzo dobrze się rozprowadza i jest niesamowicie wydajna. Zawsze nałóże zbyt wiele😹 zapach jest niesamowicie przyjemny, kojarzy mi się bardziej z jakąś drozdzowka niż pianka do golenia. Skóra po piance jest przyjemna w dotyku, gładka i nawilżona. Nie podrażnia i nie uczula a zapach pozostaje na skórze jeszcze przez pewien czas. Zdecydowanie polecam
Gillette, Satin Care Vanilla Dream z dodatkiem Olay, żel do golenia, 200 ml. Jest to najlepszy żel do golenia jaki miałam, pachnie bitą śmietaną i wanilią. Gdy się go nakłada na skórę to chce się go zjeść. Podczas kontaktu ze skórą żel zamienia się w gęstą pianę.
Zobacz post
Żel do golenia Waniliowe marzenie Satin Care z Gillette. Dla mnie tego typu żele są jednymi z najlepszych. Ten zapach widziałam po raz pierwszy więc nic dziwnego, że podczas zakupów wylądował w naszym koszyku. Żel ma bardzo gęstą konsystencję. Nie trzeba go nakładać dużo podczas depilacji gdyż jego niewielka ilość wytwarza gęstą piankę. Zostawia po sobie gładką i nawilżoną skórę. Żel jest bardzo wydajny. Pojemność to 200 ml.
Zobacz postPodobne produkty















