Opis produktu
Conny Animal Mask - uspokajająca maseczka w płacie z wizerunkiem pandy wspomaga regenerację i skutecznie nawilża skórę twarzy. Sprawi, że cera nabierze blasku i świeżości.
Produkt dodany w dniu 03.06.2018 przez mery10
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Conny - Maska do twarzy w płacie, Animal masks, Panda
Maseczka w płachcie, którą niedawno zakupiłam w Hebe. Ma ona na celu uspokoić twarz czyli nawilżyć i rozświetlić. Idealnie jej się to udało moja buzia stała się bardziej promienna, delikatnie nawilżona i na pewno dało mi to chwilę relaksu tym bardziej, że na opakowaniu z tłu było do rozwiązania sudoku. Pewnie po to aby zabić nudę przez te 15-20 minut. Maseczkę łatwo nałożyć na twarz i ściągnąć. Niestety ja w niej wyglądałam jak potwór jakoś mi się nie podobało. Polecam ją z całego serduszka. Świetny kosmetyk !
Zobacz post
Conny Animal, kojąca maseczka panda 🐼
_________________________________________
Ta maseczkę znalazłam w świątecznej paczuszce od kochanej @Syll❤️.
Sama grafika już jest bardzo zachęcająca z motywem pandy.
Maseczka zawiera w składzie korzeń likrecji, ekstrakt z ziemniaka oraz alatonine.
Jej zadaniem jest odświeżenie, oczyszczenie oraz regeneracja.
Bawełniana tkanina z grafiką pandy dobrze dopasowuję się do kształtu twarzy i nie odkleja się.
Po 15 minutach moja skóra wchłonęła większość płyny z płachty i była dobrze nawilżona. Pozatym zaczerwienienia zostały troszkę zniwelowane a twarz gładka w dotyku.
Maseczka kojąca Panda marki Conny to maseczka w płachcie z nadrukiem pandy, która jest dość dobrze nasączona. Niestety płachta u mnie nie trzymała się tak dobrze jak powinna, co chwila musiałam ją poprawiać, dodatkowo kwestia wycięcia pozostawia wiele do życzenia. Działanie średnie, nie zauważyłam mega ukojenia czy odprężenia. Po zdjęciu maseczki na twarzy została lepka warstwa, która nie chciała się wchłonąć. Zapach kosmetyku ładny.
Podsumowujac stwierdzam, że rozczarował mnie ten produkt, a szkoda bo używałam już maseczek tej firmy i byłam z nich zadowolona.
Nie zliczę to już która maseczka z nadrukiem pandy którą testuje XD. Tą mam z Hebe . Maseczka kosztuje koło 12zł. Są jeszcze 3 inne zwierzaki oprócz tej ale puki co zaopatrzyłam się jeszcze w wydrę którą już testowałam jakiś czas temu... może w przyszłym miesiącu kupię resztę.
Mimo nadruku dość dobrze przylega do skóry. Jest też dość mocno nasiąknięta esencją .Niestety nadruk na nosie nie do końca mi się podoba, bo mam wrażenie ,ze nie przypomina nosa XD.
Delikatnie pachniała mi dentystą co nie do końca mi odpowiadało .
Należy ją trzymać 10-20 minut, jeśli się nudzimy podczas trzymania jej na twarzy możemy sobie w tym czasie rozwiązać sudoku które ktoś umieścił na opakowaniu XD. Ja co prawda trochę się zagapiłam i trzymałam ją z 25... :o Skóra po zdjęciu myślę ,że przez to była trochę zaczerwieniona i lekko mrowiła podczas dotykania nie winię jednak maseczki tylko siebie..., ale po za tym skóra była miękka, gładka i fajnie nawilżona.
Mimo wszytko wydaje mi się ,że jest całkiem przyjemna i polecam .
Średnio przepadam za maskami w płachcie, są drogie, a wszystkie dają taki sam efekt bez względu na zastosowanie. Ta ma dość cienką płachtę, dzięki czemu dobrze się przykleja do twarzy, jest hojnie nasączona płynem, ale nie spływa z niej. Na wierzchu ma nadrukowaną pandę, wygląda uroczo. Skóra po maseczce jest miękka, świeża, rozjaśniona. To maska idealna na wielkie wyjścia, by później nałożyć makijaż, bo twarz jest świetnie przygotowana.
Zobacz post
Maseczka w płachcie, z Conny Animal Mask. Jest to maseczka kojąca, z nadrukiem "uroczej" pandy. Ma ona za zadanie złagodzić skórę, przywrócić jej zdrowy wygląd. A wiecie co? To są jakieś brednie Maseczkę kupiłam w Naturze za jakieś 7zł, była przeceniona z 15zł, więc pomyślałam wow, jaka okazja Ale jak się okazało, żadna. Zacznijmy od opakowania. Jest ono ładne, klasyczne, miłe dla oczu. Po otwarciu czujemy piękny, delikatny zapach. Uwaga, ten zapach, to jedyna jej zaleta Po nałożeniu, ta niby słodka i urocza panda, o której napisał producent, nagle zmienia się w jakieś zmutowane zwierzę, potwora. Żadnym kształtem to nie przypomina pandy. Maseczka ześlizguję się caaały czas z twarzy, trzeba ją poprawiać co parę sekund. I jaki efekt przyniosła po nałożeniu jej na te 15 minut? Klejącą się twarz Moja twarzy lepiła się jak klej, a niby bo wklepaniu miało być wszystko pięknie i ładnie. Oprócz tego nie przyniosła żadnych pozytywnych skutków. Wiem, że troszkę mocno ją własnie hejtowałam, ale taka jest tylko moja opinia, jeśli komuś przypadła do gustu, to naprawdę, bardzo się cieszę
Zobacz postPodobne produkty





