Opis produktu
Starzenie to naturalny proces, który odbywa się cały czas. Jednak możesz znacząco spowolnić jego postępowanie, jeśli odpowiednio się o siebie zatroszczysz. Wypróbuj przeciwzmarszczkową maskę na tkaninie do twarzy Tygrysek Belleza Castillo Edge Cutimal Tiger Anti-Wrinkle Mask i zacznij stawiać warunki matce naturze.
Formuła produktu kryje w sobie bogactwo cennych dla skóry witamin, które znac ...
Starzenie to naturalny proces, który odbywa się cały czas. Jednak możesz znacząco spowolnić jego postępowanie, jeśli odpowiednio się o siebie zatroszczysz. Wypróbuj przeciwzmarszczkową maskę na tkanin ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 10.06.2018 przez ralpf
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Conny - Maska do twarzy w płacie, Animal masks, Lis
Maseczka rozjaśniająca od Conny w formie liska. Tkanina jest dobrze nasączona i ma nadruk liska. Nadruk nie jest zły, maska dość dobrze wycięta choć wydawała mi się za duża. Dziwny zapach, ale może to lukrecja, której nie lubię dlatego tak mi się wydaje. Dobrze się trzyma na twarzy i po ściągnięciu mamy efekt rozświetlenia.
Zobacz post
Dzisiaj czas na denko z maja
TWARZ:
- Maseczka Tiger - była fajna lecz nie wiem czy kupiłabym ją ponownie. Taka zwykła bym powiedziała.
- Maseczka Aqua Black - Bergamo - trzy etapowa maseczka. Fajna, być może kupie ponownie
- Serum z kwasem hialuronowym - Bardzo fajne serum, napina skórę i dobrze działa..
- Maseczka dermaglin - Taka nijaka i na pewno nie wrócę do niej ponownie
- Maseczka Black Head - Pilaten - Nie wiem jak działa bo zastygła w środku i nie dało się jej wyciągnąć
- Maseczka Shiny Star - Skin 79 - Świetna! Na pewno kupię ponownie
- Maseczki Animal od Conny - Bardzo je lubię! I z pewnością kupię je ponownie
MAKIJAŻ:
- Mleczko AVON - Bardzo fajne, dobrze zmywa makijaż, ładnie pachnie, pozostawia jednak trochę tłustą warstwę, jednak mi nie przeszkadza, ponieważ skóra jest fajnie nawilżona.
- Tusz do rzęs the falsies push up drama - Maybelline - Bardzo fajny tusz! Idealnie wydłuża i sprawia, że rzęsy faktycznie wyglądają na sztuczne.
- Tusz do rzęs - Deborah Milano - Gruba szczoteczka, dobrze się nią pracuje, ale nie jestem przekonana do efektu końcowego. Taki średni, zwykły, co potrafi większość tuszy
Do RĄK/STÓP:
- Krem do rąk Clean Hands - totalna porażka, brzydko pachnie, jest mega tłusty i długo się wchłania
- Krem do rąk Mleko i miód - AVON - Ładny zapach, lekko nawilża, ale jak dla mnie to za mało
KĄPIEL:
- Mydło Iber - Kupione w Dealz, pięknie pachnie, ale strasznie wysusza dłonie
- Krem do depilacji - Bielenda - Taki sposób depilacji nie jest dla mnie
- Maszynki Venus - Gilette - Mogą być, ale używałam już lepszych
- Pasta Blend -a -med 3d White luxe - fajna, przyjemny smak, dobrze myje zęby i przy regularnym stosowaniu lekko je wybiela
I to na tyle Jestem troszkę zawiedziona, bo myślałam, że uda mi się więcej zużyć Może czerwiec będzie bardziej sprzyjający
Lisia maseczka w płachcie. Jej zadaniem jest rozjaśnienie cery i wyrównanie kolorytu skóry. W składzie znajduje się witamina C, która odpowiada za zniwelowanie przebarwień. Z innych firm również maiłam maski w płachcie i właśnie te rozjaśniające najbardziej mi się podobały. Mam wrażenie, że nich bezpośrednie działanie widać od razu, wiadomo, ze efekt nie jest jakiś spektakularny, ale jest widoczny. No i buzia liska też mi się bardzo podoba, to świetna okazja do chwili relaksu.
Zobacz post
Bardzo lubię maseczki w płacie również te z nadrukami zwierząt, które moim zdaniem są urocze! ❤️ Ostatnio dzięki rozjaśniającej maseczce Conny zmieniłam się w Lisa 🦊🦊🦊.
Maseczka ma postać cienkiego materiału, łatwo się rozkłada i przylega do twarzy. Nadruk jest wyraźny, ładny. Płachta jest bardzo mocno nasączona, aż z niej kapie. Początkowo zapach jest mocno alkoholowy, później się ulatnia i mój nos nie wyłapuje już żadnego aromatu. Maseczkę nałożyłam na twarz i zabrałam się za czytanie książki przez co zamiast 10-20 minut zalecanych przez producenta trzymałam ją na twarzy ponad 30 minut. Po zdjęciu płachty skóra była trochę lepiąca, wilgotna, ale nie zwracając na to uwagi poszłam spać. Maseczka dobrze nawilżyła skórę, stała się delikatna, miękka w dotyku. Cera jest promienna, rozjaśniona. Według producenta maska ma wpływać również na cienie pod oczami, jednak nie zauważyłam aby stały się jaśniejsze. 🦊🦊🦊
Kolejna i już ostatnia maseczka w płachcie firmy Conny. Kupiłam ją w Hebe, ale chyba czasami można je dorwać w naturze. Maseczka ma nadruk lisa, wyglądał on dość wdzięcznie i chyba spodobał mi się najbardziej ze wszystkich 4 dostępnych zwierzaków . Maseczka mimo ,ze ma nadruk nie jest sztywna i dość dobrze dopasowuje się do skóry (tutaj siedziałam więc spokojnie ;p jak leże zawsze lepiej je dociskam). Jej zapach jest mało przyjemny, ale nie przeszkadzał mi tak mocno, jest dość delikatny i szybko się ulatnia, ale pachnie jak u pielęgniarki. Maseczka jest dość mocno nasączona esencją. Jej zadaniem jest rozjaśnienie cery, niespecjalnie to zauważyłam . Nawilżenie również było takie średnie, skóra co prawda wyglądała na dość wypoczętą, ale też mocno się kleiła dłuższą chwilę. Mam wrażenie ,ze jak nadruk najbardziej mi się spodobał to z działania tą maseczkę bd wspominać najgorzej :c.
Zobacz post
CONNY Animal Mask- to rozjasniajaca maska w placie z motywem liska. Uwielbiam ich opakowania, są bardzo pozytywne i poprawiają humor wewnątrz znajdziemy maseczkę na tkaninie, nasączoną odżywczą esencją. Maska jest prosta w użyciu, chociaż otwory na oczy i usta mógłby być lepiej wycięte. W opakowaniu zostaje jeszcze sporo esencji, którą można albo wklepać w skórę twarzy, szyi czy dekoltu, albo tak jak ja przelać do małego sloiczka i zachować na później. Skóra po masce jest nawilżona, gładka i bardzo przyjemna w dotyku. Zdecydowanie polecam.
Ps. Gdy zobaczyłam się w lustrze, nie mogłam powstrzymać śmiechu, dobru humor przy aplikacji gwarantowany
Podobne produkty




