Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Drunk Elephant - Krem do twarzy, Protini, Polipeptydowy
Następne dwie zużyte próbki . Tym razem marka o ciekawej nazwie "Drunk Elephant", trochę niecodzienna .
Żel do mycia twarzy ma faktycznie taką żelową formułę, ale dość lekką. Nie ma koloru, jest przezroczysty, a moim pierwszym spostrzeżeniem jest to, że było go naprawdę niewiele jak na taką duża saszetkę. Żel po połączeniu się z wodą początkowo zrobił się mleczny, a im więcej wody tym lepiej się pienił. Domył całkiem ok, ale praktycznie nie miał zapachu. Co do kremu to również mam wrażenie, że było go wyjątkowo mało. Konsystencja to coś z pogranicza kremu i żelu, naprawdę fajna. Wchłaniał się mega szybko i nie pozostawił żadnej tłustej warstwy.
Dzień 18 - kalendarz adwentowy Sephora: Krem nawilżający Protini Polypeptide Drunk Elephant.
Marka Drunk Elephant niedawno bardzo podbiła rynek kosmetyczny, bardzo się ucieszyłam, że w kalendarzu adwentowym znalazł się jeden produkt tej marki. Krem doskonale nawilża skórę, bardzo dobrze sprawdził się do porannej i wieczornej pielęgnacji. Krem ma raczej neutralny zapach, lekką formułę i super sprawdził się na mojej skórze. Mimo pozytywnego wrażenia na mnie nie kupiłabym ponownie tego kremu ze względu na wysoką cenę. Krem w aktualnej cenie kosztuje 345 zł za 50 ml.
Miniaturka kremu do twarzy Drunk Elephant - Protini z polipeptydami
Krem ten miałam w pełnowymiarowej wersji i świetnie się u mnie sprawdził, dlatego bardzo się ucieszyłam z tej miniaturki. Krem bardzo fajnie nawilża skórę, odżywia ją i sprawia, że jest ukojona i przyjemna w dotyku. Do tego cera wygląda zdrowo i promiennie. Nie zapycha porów, ani nie pozostawia po sobie tłustego filmu. Świetnie nadaje się do skóry suchej. Produkt ten zawiera 9 peptydów sygnałowych stworzonych na podstawie aminokwasów, które budują proteiny w skórze, których zadaniem jest odżywienie oraz regeneracja skóry.
Krem do twarzy na dzień Drunk Elephant Protini Polypeptide Cream
Miałam już kilka próbek tego kremu i tak mi się podobały, że od razu polowałam na pełnowymiarowe opakowanie. Niestety minusem tych kosmetyków są dość wysokie ceny, ale w końcu udało mi się skorzystać z rabatu i tak oto zamówiłam ten krem. Jeśli chodzi o jego działanie, to jest to jeden z moich ulubionych kremów, jakie kiedykolwiek miałam. Świetnie odżywia skórę i pozostawia ją wygładzoną, jędrną i promienną. Produkt zawiera kompleks 9 peptydów sygnałowych, które zostały stworzone na podstawie aminokwasów budujących proteiny w skórze. Ich zadaniem jest nawilżać skórę, regenerować ją oraz ujędrniać. Dodatkowo produkt ten również zawiera ekstrakt z komórek macierzystych grzybienia karłowatego, który jest świetnym źródłem oksydantów i składników odżywczych. Bardzo jestem zadowolona z tego zakupu!
Marka Drunk Elephant przykuła moją uwagę po testach próbek, które miałam okazję od nich wypróbować. Duże wrażenie zrobił na mnie krem z polipeptydami. Do tego moja siostra kupiła kilka ich pełnowymiarowych produktów i również mi je poleciła, więc postanowiłam poczekać na ostatni tydzień roku, aby skorzystać z rabatu. I tak zdecydowałam się na te trzy produkty z rabatem -30%, co jednak trochę daje, bo niestety minusem tych produktów jest ich cena.
Pierwszym produktem, który trafił do koszyka był krem nawilżający Protini Polypeptide Cream. Swoją nazwę zawdzięcza zawartości 9 peptydów sygnałowych, których zadaniem jest nawilżyć, ujędrnić i zregenerować cerę. Peptydy te są stworzone na podstawie aminokwasów budujących proteiny w skórze. Testowałam próbki tego kremu i tak mi się spodobał, więc wiedziałam, że to będzie pierwszym produkt, na który się skuszę.
Kolejne dwa produkty to zakup w ciemno dla przetestowania ich. Zdecydowałam się na krem i maskę, które zawierają kwasy AHA i BHA. Zauważyłam, że od kiedy stosuję produkty z tymi kwasami regularnie, moja cera wygląda dużo lepiej i jest bardziej promienna. Jest taka przyjemna i gładka w dotyku, więc jestem bardzo ciekawa czy te dwa produkty są warte swojej ceny.
Pierwszym jest maska T.L.C. Sukari Babyfacial. Maska ta posiada mieszankę 25% kwasów AHA i 2% kwasów BHA, zawierającą kwas glikolowy, winowy, mlekowy, cytrynowy i salicylowy. Zadaniem tej maski jest złuszczyć skórę, wygładzić ją i rozpromienić. Ma także działanie kojące zaczerwienienia i przywracające koloryt. Wraz z maską dołączona była miniaturka olejku z maruli do pielęgnacji twarzy Virgin Marula Luxury Facial Oil, który jest bogaty w antyoksydanty i kwasy omega 6 oraz 9, mające na celu zapewnić odżywienie oraz ukojenie skóry.
Drugim produktem jest krem regenerujący Lala Retro Whip Cream, zawierający 6 afrykańskich olejków i roślinny kompleks ceramidowy. Celem kremu jest zapobieganie szkodliwemu działaniu czynnikom zewnętrznym, nawilżenie skóry oraz zwalczenie oznak starzenia.
Produkty te zawierają przyjazne dla skóry pH oraz składają się w 90% ze składników pochodzenia naturalnego.
Próbka nawilżającego kremu do twarzy Drunk Elephant Protini Polypeptide Cream. Marka ta jest nowością w sklepie Sephora i przy okazji zakupów tam otrzymałam próbkę kremu oraz żelu do oczyszczania twarzy. Krem ten zawiera formuły zawierające minimum 90% składników naturalnego pochodzenia. Produkt jest wegański. Co do samej próbki, to miała ona fajną konsystencję, produkt szybko się wchłonął nie pozostawiając po sobie tłustego filmu. Skóra była promienna, odżywiona i przyjemna w dotyku. Efekt naprawdę super. Bardzo podobało mi się, że cera, która przedtem była napięta momentalnie została ukojona i nawilżona. Marki tej nie znałam wcześniej, ale jestem teraz jej bardzo ciekawa po przetestowaniu tej próbki .
Zobacz postPodobne produkty


