Opis produktu
Szybko wchłaniający się krem do ciała, który ujędrnia i wygładza skórę.
Wiele brazylijskich kremów zawiera tajemniczy składnik, guaranę, roślinę pochodzącą z Amazonii, której owoce zawierają najsilniejsze na świecie postacie kofeiny.
Brazylijski krem Bum Bum jest wzbogacony mieszanką ekstremalnie odżywczego masła z kakaowca cupuaçu, silnie działającym antyoksydantem acai i ultra nawilż ...
Szybko wchłaniający się krem do ciała, który ujędrnia i wygładza skórę.
Wiele brazylijskich kremów zawiera tajemniczy składnik, guaranę, roślinę pochodzącą z Amazonii, której owoce zawierają naj ...
Produkt dodany w dniu 21.02.2019 przez CandyLife
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Sol de Janeiro - Krem do ciała, Brazilian Bum Bum Cream
Kochane Kobietki!
Muszę się podzielić z Wami swoją opinią na temat viralowego balsamu do ciała Brazilian Bum Bum Cream Cheriosa 62 Fragrance od marki Sol de Janeiro.
Tą małą próbeczkę (25 ml) otrzymałam w jednym z okienek kalendarza adwentowego Flaconi. Był to chyba pierwszy produkt z kalendarza jakiego użyłam - tak byłam go ciekawa. Zużylam go do końca bardzo szybko bo tak bylam nim zachwycona. Myślałam, że to tylko gęsty, treściwy balsam do ciała o aksamitnej konsystencji i słodkim, karmelowo - pistacjowym zapachu , który szybko się wchłania i dobrze nawilża skórę a do tego rozświetla ją za pomocą drobinek odbijających światło. Dopiero potem odkryłam, że nie jest to taki zwyczajny krem do ciała.
Składniki aktywne:
Ekstrakt z guarany: Naturalny wzmacniacz z 5 x większą zawartością kofeiny niż kawa. Pomaga energetyzować skórę, nadając jej widocznie jędrniejszy i bardziej napięty wygląd. Poprzez wspomaganie mikrokrążenia widocznie redukuje cellulit po ok 4 tygodniach stosowania.
Skwalan roślinny: Uzupełnia wyczerpane lipidy bariery skórnej, nawilża skórę i zapobiega utracie wilgoci.
Masło cupuaçu: amazońska odpowiedź na masło shea. Jest pełne kwasów tłuszczowych i polifenoli, które głęboko odżywiają i zatrzymują wilgoć w skórze aż do 24 godzin.
Nie zawiera parabenów, acetonu, siarczanów, parafiny, amoniaku, ftalanów.
Nuty zapachowe:
Profil zapachowy Cheirosa 62:
Nuta głowy: pistacje, migdały;
Nuta serca: heliotrop, płatki jaśminu;
Nuta suszona: wanilia, solony karmel, drzewo sandałowe.
Moje absolutne odkrycie roku! Na pewno kupię pełnowymiarową wersję ale być może tym razem przetestuję inny zapach.
Ocena: 10/10
Cena regularna w Sephora za 240 ml: 209 zł
A wy już testowałyście? ❤️
Dzień 6 - kalendarz adwentowy Flaconi: Balsam do ciała Brazilian Bum Bum Sol de Janeiro.
W mikołajkowym okienku znalazłam dwa świetne produkty - mgiełkę do ciała oraz balsam. Mgiełkę do ciała miałam już kiedyś i jej zapach był świetny, bardzo się cieszę, że ponownie będę mogła pachnieć pistacjami i solonym karmelem. Balsam do ciała pachnie również świetnie, jest bardzo delikatny dla skóry i dobrze ją nawilża. Podczas używania razem z mgiełką mam wrażenie, że zapach jest dodatkowo intensywniejszy niż normalnie. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś przetestować pozostałe zapachy balsamów Sol de Janeiro.
Okienko nr 7 kalendarz adwentowy Douglas znalazłam w nim krem do ciała Sol De Janeiro nr 62. Bardzo ucieszyłam się z tego okienka bo przed zakupem wersji pełnowymiarowej chciałam przetestować jakąś próbkę. Opakowanie jest małe ale starczy na kilka użyć. Krem ma treściwą konsystencję ale dobrze się rozprowadza. Posiada śliczny bardzo słodki zapach karmelu i pistacji. Zapach jest mocno wyczuwalny na skórze. Skora jest wygładzona mięciutka i nawilżona.
Zobacz post
Krem Sol de Janeiro to prawdziwa przyjemność dla skóry. 🩷 Ma lekką, ale bogatą konsystencję, która szybko się wchłania, pozostawiając skórę miękką i nawilżoną. 🫶🏼 Zapach jest intensywnie tropikalny, z nutą kokosa i wanilii, który długo utrzymuje się na skórze. 🥥 Choć jest dość drogi, jego jakość i wydajność warte są tej ceny. Idealny do codziennej pielęgnacji. 😉
Zobacz post
Masło do ciała Sol Janeiro Brazilian Bum Bum Cream. W końcu wpadł w moje ręce, długo wzdychałam do tych kosmetyków, bo zapach wydawał się dla mnie idealny - i nie myliłam się. Pachnie pięknie, to pistacja i karmel, a sam zapach jest słodki, otulający, ciepły, waniliowy, może ciut korzenny, idealny na zimę. Ciało pachnie wiele godzin jak i całe pomieszczenie gdy się go użyje, a w połączeniu jeszcze z mgiełką to bomba. Lubię go użyć co kilka dni po kąpieli + mgiełka i czuję się jak w SPA. Krem łatwo się wchłania i pozostawia leciutką ochronną warstwę. Skóra jest miękka, nawilżona i zdrowa. Balsam ma konsystencję gęstego budyniu, jest lekko żółtawy. Ma idealną pojemność 50ml, lubię takie maluszki i już czaję się na pozostałe zapachy tej marki, bo wyjątkowo mnie urzekła. Na te kosmetyki jest teraz jakiś BUM, ale w pełni do niego dołączam.
Zobacz post
Sol de Janeiro - Krem do ciała, Brazilian Bum Bum Cream.
Kolejny produkt z zestawu który dostałam na święta.
Jest to krem do ciała, czyli balsam. Powiem szczerze, że nie jestem regularną w nawilżaniu ciała, szczególnie zimą. Ten produkt postawiłam w łazience żeby po umyciu się, zanim ubiorę wieczorem piżamkę od razu nabalsamować ciało. Krem ma przepiękny zapach - taki sam jak cała ta seria - czuć bardzo wanilię, słony karmel i pistacje. Krem jest treściwy, i dosyć gęsty, jednak nie trzeba długo czekać by się wchłonął. Pozostawia skórę miękką, taka otuloną i pachnącą. Opakowanie ma 240 ml, i jest to największy produkt z tego zestawu.
Hejka ! Rany jak mnie dawno tu nie bylo ! Pewnie wiele sie pozmienialo , musze od nowa sie wdrozyc
Wracam z nie byle czym . Zestaw z Sol de Janeiro numer 62 . Baardzo slodki zestaw , kroluje tutaj pistacja , solony karmel i wanilia .
Zel pod prysznic cudowny , pozostawia skore miekka w dotyku , zapach utrzymuje sie jeszcze dlugo po wytarciu recznikiem . Balsam do ciala rowniez obledny , bardzo fajnie nawilza , pozostawia skore pachnaca i nawilzona. Ogolnie caly zestaw oceniam bardzo pozytywnie , jednak nie kazdemu moze sie ten zapach spodobac . Na pewno bede chciala przetestowac jeszcze inne zapachy
Mialyscie juz ktorys zestaw ? Polecacie ?
Milego dnia
Sol de Janeiro, balsam do ciała Brazilian Bum Bum Cream
Malutki słoiczek tego słynnego balsamu dostałam od Kochanej @madziek1. Bardzo mnie ciekawiła ta marka i ogromnie chciałam ją wypróbować. W końcu stwierdziłam, że taki balsamik jest idealny do zabrania na urlop, więc pojechał ze mną do Wiednia. Balsam był w słoiczku, miał dosyć lekką konsystencję, która naprawdę błyskawicznie się wchłaniała i zostawiała tylko taką przyjemną otulającą warstwę. Zapach słodki, pistacje i słony karmel, ja zdecydowanie wyczuwam tutaj karmel, myślę że idealny właśnie na teraz, taki ciepły, przyjemny, blisko skóry. Zapach zostaje również na dłużej, co akurat bardzo lubię, bo mnie relaksował przed snem. Ogólnie bardzo przyjemny balsam, skóra po nim była naprawdę zadbana, miękka, wygładzona, odżywiona. Cieszę się bardzo, że przetestowałam
Sol de janeiro brazillian bum bum cream. Balsam do ciała o popularnym zapachu pistacji i słonego karmelu. Dla mnie pachnie po prostu słodko waniliowo, nie wyczuwam innych nut zapachowych. Kosmetyk ma ujędrnic skórę. U mnie sprawdził się dobrze, nawilżal przyjemnie skórę i zostawiał ją gładką i miła w dotyku. Zapach był w porządku, ale nie porwał mnie jakoś mocno. Był na prawdę fajnym produktem. Ale czy jest wart aż tyle pieniędzy ile kosztuje to szczerze wątpię. Jak ktoś ma nadmiar gotówki to polecam, chociaż cenowo powinien być o połowę tańszy.
Zobacz post
🧡 Sol de Janeiro. Krem do ciała Brazilian Bum Bum Cream
Ten malutki, plastikowy słoiczek w pomarańczowym kolorze i białym, odkręcanym wieczkiem mieści w sobie 50 ml kremu do ciała, którego już dawno chciałam przetestować. 🧡 Zapach tego kremu jest obłędny, gdy go tylko powąchałam, polubiłam go od razu. Jest to połączenie pistacji i karmelu, zapach jest egzotyczny, słodki – no jak dla mnie bomba!
Ma kremową konsystencję i taki trochę żółtawy kolor. Krem szybko się wchłania, świetnie nawilża, wygładza i w dodatku zapach długo utrzymuje się na ciele. Gdy go tylko użyję, mój narzeczony pyta, co tak ładnie pachnie. Totalnie mój ulubieniec i na pewno gdy go skończę skusze się na pełnowymiarowy produkt.
Zestaw kosmetyków marki Sol de Janeiro. W plastikowej wodoodpornej kosmetyczce znajdują się trzy produkty. Są: to kultowy krem do ciała w słoiku o pojemności 50 ml, nawilżający żel pod prysznic o pojemności 90 ml oraz perfumowana mgiełka do ciała i włosów o pojemności 30 ml. Nazwa zestawu Jet Set sugeruje, że te produkty w wersji travel nadają się do zabrania do bagażu podręcznego w samolocie.
Słonecznie żółte opakowania skrywają bardzo dobre jakościowo kosmetyki. Łączy je fantastyczny i smakowity słodki zapach. Krem i żel maja właściwości nawilżające. Mgiełka może być używana latem i nie zostawi plam na skórze. Wszystkie trzy uwielbiam i polecam.
Sol de Janeiro, krem do ciała, Brazilian Bum Bum.
Był wcześniej szał na ten krem, udało mi się go mieć zupełnym przypadkiem, choć trochę zwlekałam z jego użyciem.
Krem pachnie cudownie, a zapach utrzymuje się na ciele niesamowicie długo.
Jest on treściwi i nieco tłustawy co zdecydowanie wyróżnia go od tych perfumowanych kremów. Ten oprócz oszałamiającego zapachu świetnie pielęgnuje skórę. Nawilża ją pozostawia wygładzoną i miękką. W połączeniu z mgiełką do ciała tej marki, tworzą świetny duet zapachowy, który utrzymuje się baaardzo długo, czuć go przez cały czas "noszenia" na sobie.
Krem nie jest dużych rozmiarów zamknięty w plastikowym słoiczku ale wystarczy niewielka ilość. Z tego względu używam go tylko na jakieś większe wyjścia , razem z mgiełką, jakoś mi go szkoda zostawić tylko do pielęgnacji, ale wtedy nie muszę używać już innego balsamu, bo ten jest wystarczający. Polecam.
Jest i mój ulubieniec! Zapach tego kremu to prawdopodobnie jego największa zaleta. Utrzymuje się on nawet do drugiego dnia, ale nie jest to zapach uciążliwy ani agresywny. Dodatkowo, krem doskonale nawilża skórę. Ma lekką konsystencję i łatwo się rozprowadza. Nie pozostawia tłustej warstwy.
Oczywiście nie miałabym nic przeciwko, gdyby był trochę tańszy. Właśnie zaczynam testowanie mgiełki z tej serii.
Zestaw kosmetyków SOL Janejro ❣️
Mamy tutaj balsam do ciała 50 ml BUM BUM który znam już z kalendarza adwentowego z zeszłego roku, pachnie pięknie, mega nawilża skórę a jego zapach długo się utrzymuję na skórze. Dodatkowo w zestawie znajduje się mini żel/krem pod prysznic który pachnie tak samo jak balsam. Kolejnym produktem jest mgiełka która również pachnie tak samo jak balsam BUM BUM jest bardzo trwała, po spsikaniu się nią rano pachniemy cały dzień. Wszystko zamknięte w przeźroczystej kosmetyczce, nie wielkiego rozmiaru zamykana na zamek błyskawiczny. Uwielbiam zapach tych kosmetyków i polecam każdej z Was ❣️ Za zestaw zapłaciłam 21 euro w Douglas.
Sol de Janeiro
Brazilian Bum Bum Cream
Ten brazylijski krem do ciała znalazłam w kalendarzu adwentowym Douglas 2022. Skrył się w pierwszym okienku.
Słoiczek miał 25 ml pojemności. Pod względem codziennego użytkowania pewnie byłoby to dla mnie problematyczne, bo wolę tradycyjne tubki gdzie po prostu szybciej można dostać się do kosmetyku. Ale sporadycznie lub na wyjazd? Czemu nie. Przynajmniej mamy pewność, że zawartość nie wyleci.
Krem bogaty między innymi w guaranę ujędrniającą skórę i olej kokosowy nawilżający ciało. Działają tu już od pierwszej chwili.
Kremik jest dosyć gęsty, żółtawy. Nie zostawia tłustej powłoki. Zapach egzotyczny, zachciewa się wakacji! Połączenie karmelu z pistacją jest intrygujące. Skóra była nawilżona, pachnąca i jędrna.
Cena pełnowymiarowego opakowania odstrasza i choć produkt jest świetny... To znam tańsze balsamy.
O to było cudeńko, które znalazłam w kalendarzu adwentowym. Zapach tego kremu do ciała powala na kolana. Maleństwo bo tylko 25 ml pachnące obłędnie w kolorze budyniowym. Rozsmarowywało się na ciele przecudownie, a skóra pachniała jeszcze przez dłuższy czas. Była bardzo dobrze nawilżona, zużywałam to tylko na nogi, które mam najbardziej suche jeśli chodzi o skórę na ciele. Kupiłabym z przyjemnością pełnowymiarowe opakowanie, może na jakiejś promocji uda się mi złapać ten kosmetyk.
Zobacz post
Sol de Janeiro Brazilian Bum Bum Cream- Brazylijski krem do ciała.
Krem mam z kalendarza adwentowego Asos. Mega podoba mi się szata graficzna tego kosmetyku. Ma on pojemność 75 ml i jest naprawdę bardzo wydajny. Ma kremową konsystencję i żółtawy kolor. Po otwarciu wieczka uderza nas słodki, egzotyczny, lekko budyniowaty zapach, a to za sprawą mieszanki pistacji i karmelu. Muszę przyznać, że jest dość intensywny, czuję go na skórze cały dzień. Chyba jeszcze nie miałam w życiu tak długo pachnącego kremu do ciała. Krem szybko się wchłania, ujędrnia i nawilża skórę. W składzie znajduje się mika, która pięknie i subtelnie podkreśla opaleniznę. Jestem pod wrażeniem jak pachnie tym kosmetykiem wszędzie, gdzie się znajdziemy, coś niesamowitego Jestem oczarowana zarówno tym zapachem, jego trwałością i wydajnością produktu. Konsystencja jest jedwabista, aksamitna, świetnie się rozprowadza. Jedyną jego wadą jest bardzo wysoka cena, co lekko mnie przyhamowuje w kwestii kolejnego opakowania.
Ten mały pojemniczek znalazłam w kalendarzu adwentowym Douglas i od razu wzbudził moją ciekawość. Markę znałam wcześniej tylko z opinii - wiem, że nie należy do najtańszych, więc możliwość przetestowania produktu była dla mnie naprawdę miłą niespodzianką.
Krem przetestowałam i jeśli chodzi o działanie, jest w porządku - dobrze nawilża skórę, pozostawia ją miękką i zadbaną. Konsystencja jest przyjemna i łatwo się rozprowadza.
Natomiast zapach… jest dla mnie zdecydowanie zbyt intensywny. Preferuję delikatniejsze aromaty, a tutaj po nałożeniu kremu zapach jest bardzo wyczuwalny i utrzymuje się aż do momentu całkowitego wchłonięcia produktu. Nie jest nieprzyjemny, ale po prostu za mocny jak na moje upodobania.
Cieszę się, że mogłam przetestować ten krem w wersji mini.
DENKO STYCZEŃ 2023
Pierwsze denko w tym roku i w koszu wylądowało 21 opakowań! To był dla mnie trudny miesiąc, dlatego też nie poszalałam za bardzo ze zużywaniem, ale i tak co tam się udało. Oczywiście pojawili się tutaj stali bywalcy jak krem upiększający CC 8 w 1 marki Eveline czy dezodorant Rexona. To kosmetyki, do których ciągle wracam, bo sprawdzają mi się świetnie.
Wyjątkowo nie było tutaj bubli, ale jest kilka kosmetyków, które zwłaszcza mi się spodobały.
MASECZKI:
To kategoria, w której znajdują się jeszcze świąteczne pozycje i wszystkie dobrze wspominam.
You are my Sweet Santa z Action - przyjemna maska odświeżająca z cudownym nadrukiem na płachcie. Doskonale odświeżyła, a także nawilżyła skórę i delikatnie dodała jej blasku.
Maseczka This is as Jolly as I get marki Sence - maska pobudzająca w świątecznym opakowaniu i o zapachu słodkich truskawek dzięki, której miałam przyjemnie zmiękczoną i nawilżoną skórę.
Maseczka Energiczny renifer z serii Fantasy Mask marki NIUQI - rewitalizuje i orzeźwia, a ja po jej użyciu czułam jakbym dała skórze niezłego energetycznego shota. Buzia była nawilżona i promienna, a radości z użycia maseczki towarzyszył fakt, że na płachcie był nadruk reniferka.
Maseczka relaksująca marki Sence w opakowaniu z uroczą, świąteczną muffinką i zapachu brzoskwini - przyjemna w użyciu, pozwoliła mi się zrelaksować. Dzięki niej uzyskałam miękką taką wypoczętą buzię.
Maseczka w płacie Sugar & Spice & Everything Nice! marki Sence o właściwościach głęboko oczyszczających - fajnie oczyściła i odświeżyła skórę, a dodatkowy plusik za piękne opakowanie i nadruk na płachcie.
Hydrożelowe płatki pod oczy marki ISANA z kwasem hialuronowym, olejem migdałowym i ekstraktem z wiśni - pachnące marcepanem, odświeżające spojrzenie, a dodatkowo nawilżyły i delikatnie napięły skórę pod oczami, bez podrażnień.
PIELĘGNACJA TWARZY:
Próbka emulsji myjącej do twarzy Simply More - to moje pierwsze spotkanie z tą marką i bardzo udane. Ma piękny zapach i dobrze oczyszcza skórę, a przy tym nawilża, powoduje, że jest jest miękka i nie zaburza naturalnego pH. U mnie sprawdziła się świetnie i chętnie kupię produkt pełnowymiarowy.
Chill Essence, czyli nawilżająco-tonizująca esencja do twarzy marki Slaap Home Rituals - bardzo lubię kosmetyki tej marki, więc kiedy zagościła u mnie ta esencja od razu zaczęłam testy. Fantastycznie nadaje się jako baza pod serum olejowe i sprawia, że dużo lepiej się wchłania, dobrze tonizuje buzię i odświeża, a przy tym jej nie podrażnia, a za to nawilża.
Serum nawilżająco-witaminowe Nature Queen - używałam go z ogromną przyjemnością! Gęsta konsystencja, ładny, delikatny lekko orzeźwiający zapach. Moja skóra świetnie na niego reagowała i zawsze po nałożeniu była miękka i zyskiwała fajną promienność. Używałam go na dzień i sprawdzał się rewelacyjnie. Dodatkowo szklana buteleczka z pipetą ułatwiała korzystanie z produktu.
PIELĘGNACJA CIAŁA:
Balsam do ciała pomarańcza i cynamon marki Fluff - bardzo gęsty i treściwy balsam, który świetnie nawilża skórę. Ma jednak minus, bo niestety zapach jest trochę sztuczny, ale pod względem zadaniowym jest świetny.
Miniatura żelu pod prysznic Orange Crush marki Balea - dobrze się pieni i oczyszcza skórę bez wysuszania, a w dodatku cudownie pachnie.
Krem do ciała Brazilian Bum Bum Cream marki Sol de Janeiro - świetnie nawilża, ma obłędny zapach, pozostawia skórę dobrze nawilżoną i promienną. Fantastyczny produkt który chętnie bym kupiła ponownie, jednak minusem jest tutaj cena.
Mydło w piance Ziaja Marshmallow - przyjemne mydełko o ładnym choć zupełnie innym zapachu niż pozostałe produkty z serii. Dobrze myje i nie wysusza skóry.
Krem do stóp Douglas - przyjemnie pachnący herbatnikami posypanymi cukrem, dobrze się nakłada i szybko wchłania, a stopy pozostają przyjemnie nawilżone.
WŁOSY:
Odżywka do włosów Winter Repair od Gliss - fantastyczna, gęsta konsystencja, bardzo treściwa odżywka, która świetnie nawilża, odżywia, wygładza, a w dodatku pięknie pachnie i sprawia, że włosy się tak nie puszą.
KĄPIEL:
Sól do kąpieli Balea Make a Wish - cudowne opakowanie, które w środku kryje sól o pięknym zapachu. Umila kąpiel, a do tego zmiękcza i delikatnie nawilża.
Kula do kąpieli Pomarańcza marki Tso Moriri - pięknie wygląda, cudownie pachnie i zapach na długo pozostaje w łazience, jest cudownym umilaczem do kąpieli, który dba o skórę bo dogłębnie ją nawilża i nie musiałam już używać balsamu. Cudo!
Gofr do kąpieli o zapachu waty cukrowej marki Bubble T - cudowny zapach i kolor wody. Niestety nie nawilża jakoś bardzo, ale uprzyjemnia kąpiel.
Pastylka do kąpieli z Myszką Minnie z Action - typowy umilacz o ładnym zapachu. Nie barwi wody, a efekt nawilżenia był minimalny. Niemniej jednak kąpiel z jej użyciem była bardzo przyjemna!
Podobne produkty


















