Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o CHANEL - Woda perfumowana, Coco Mademoiselle Intense EDP
🧡Moja mała rodzinka Chanelek. ❤️
Więcej ich mi już prawdopodobnie nie przybędzie, a więc porą pochwalić się w jednym miejscu. Wcześniej miałam jeszcze Chance Eau Tendre,ale tam nie było miłości. Pachniały tanio, byle jako i nie było w nich nic ciekawego. Teraz mam:
🌷Chanel Gabrielle edp, zamknięto w szklanym, prostokątnym flakonik, ze złotym korkiem wykończonym charakterystycznym logo. Żółty jak kaczuszka płyn w środku, jest na wskroś przesycony kwiatami. Czuć w nim magiczny ogród. Zapach ma świetne parametry. Dobrze się czuje w tym zapachu.
🍊🥭Allure edp, zamknięto znów w skromnym flakoniku, ale z pięknym matowo-błyszczącym korkiem. Pomarańczowy płyn w środku, kryje zaskakującą mieszaninę owoców i kwiatów. Tworzy dziwny aczkolwiek ciekawy zapach. Ten miks raz bywa słodki i kobiecy by za raz stać się kauczukową trucizną. Zaskakujące połączenie.
🧊Mademoiselle edp Intense, mała, skromna I elegancka -to widzę patrząc na flakon. Psik, psik I jest zapach silnej kobiety z pozycją w społeczeństwie. Zapach szefowej. Delikatnie budujący dystans. Mocno paczulowy, tajemniczy z nutką łagodności. Zapasajacy w pamięć i najbardziej kompletowany z całej trójki.
Porą na podsumowanie pachnącego kwartału. Tym razem było skromnie przybyło mi 11 zapachów, z czego 3 sprzedałam. Zacznę od tych ,z którymi nie polubiłam się najbardziej.
1. Zapachy,które poszły w swiat:
😞Nivea Sun. Och jak mi się ich chciało. Spodziewałam się zapachu słońca,lata, rozgrzanego ciała, które ktoś nasmarował olejkiem. A dostałam puder, bród i nic szczególnego.
😞 5Th Elizabeth Arden NYC, Limited Edition. Zawsze chciałam coś z tej firmy, ale zawsze marzyłam o fidze. Kiedyś tam miałam zielona herbatę, z którą szybko się rozstałam. Teraz miałam 5TH NYC i też szybko poszły w świat. Jakież one są męczące. Slodko-pudrowe. Niby kremowe ,ale z zapachem babci nacieranej jaśminem. Trwałość i projekcja wzorcowe, sam w sobie zapach dla mnie porażka.
😞Loverdose Diesel, przeżyłam ogromny zawód. Dawno nie było mi rąk przykro jak w wypadku tych perfum. Miał być zapach miłości a była Aura ,Far Away i ból głowy. Flakon serducho tak bardzo cieszył moje oczka,że jak musiałam go sprzedać dalej, to chciało mi się płakać.
2. Te ,których nadal nie jestem pewna:
😏Mademoiselle L'ntense, Chanel. Podobają mi się, zbierają komplementy. Aa takie jak lubię szyprowo orientalne, z wyraźną paczulą. One się na prawdę podobają i zostawiają za sobą cudowna aurę i ogon. Każdy pyta czym pachnę. Niestety w pomieszczeniu ciężko mi z nimi wytrzymać.
😏Fatale Intense Agent Provocateur. Piękny, kryształowy flakon, który skrywa w sobie zapach pierniczków i ciepłe,korzenne nuty. Może się wydawać troszkę babcioszkowy, ale również zbiera komplementy.
😏Gabrielle Chanel, jako fanką wersji essence postawiłam na zakup klasyka. No cóż mogę powiedzieć, są bardzo eleganckie. Niestety mają też bardzo dużo kwiatów, które powodują u mnie mieszane uczucia. Trwałość jak I projekcję mają średnią, ale dostałam za nie komplement od pewnego miłego pana w tramwaju -pachnie Pani ślicznie ,aż mi się moją żona przypomniała 🙆♀️.
3. Landryny:
🥰 Illusione Bottega Veneta, różowy, malinowy słodziak. Czuję się w nim dziewczęco i kobieco za razem. Nie wali po nosie landrynką co prawda, ale zważywszy na jego kolor myślę, że to idealna kategoria dla nich. Wszystko jest pięknie osadzone na drzewnej bazie.
🥰Miss Dior Edt, Christian Dior. Kolor jak i zapach ro słodycz. Ten zapach przypomina mi popularne w Turcji słodycze- Rachatłukum. Czuję się w nim świetnie. Chodź trwałość mają marną.
4. Cielistość,Love, skórne:
🤭Burberry Body, to zapach taki typowo pościelowy, delikatny, przyjemną mgiełką otula ciało. Wyrazisty i podkreślający atuty kobiecości. Jest jak jedwabista piżama wprost nie da się ich nie używać. Dają uczucie też czystości.
🤭Decadence Maec Jacobs, zadziorne, kobiece z delikatnymi męskimi nutami śliwki, podkreślają dziką naturę kobietki. Są świetne. Czasem mam wrażenie,że jestem uzależniona od tego zapachu. Mam silna potrzebę wdychania na okrągło. Bez przerwy. Coś pięknego. Zapach ,który przejmuję myśli wszystkich dookoła. Flakon dla mnie boski, żałuję, se nie mam koreczka.
🤭 Na koniec zostawiłam niszowego rodzynka w piżmowo kwiatowych nutach, który wdziera się w nosy wszystkich. Juliette Has a Gun Anyway, czyli kobiecy, drzewny ,zaskakujący zapach. Na mężczyznach jak i na kobieta pachnie równie dziko i zwierzęco. To jest zapach, który przejmuje całą przestrzeń. Wchodzi z buciorami w każdy kąt. Trwałość, Projekcja na medal. Jestem nimi równie oczarowana co poprzednikami.
5. Zapach z przypadku:
😅Wpadł w moje łapki zupełnie za darmo Tresor Midnight Rose. Zapach słodkości i figlarności. Z taką trwałością I projekcją, że kapcie z nóg spadają. Piekne, tajemnicze, kobiece i wyrafinowane , że klasą. Niewstyd takich użyć na randkę, spotkanie biznesowe czy na uczelnię.
Tak się prezentuje podsumowanie mojego pachnącego kwartału. Od połowy listopada aż do końca stycznia. Mam nadzieję,że znajdą się cheyni do przeczytania mojej krótkiej recenzji ,w postaci podsumowania.
Coco Mademoiselle Intense marki Chanel to orientalno - drzewne perfumy dla kobiet. Coco Mademoiselle Intense został wydany w 2018 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Olivier Polge.
Nutami głowy są Sycylijska pomarańcza, Kalabryjska bergamotka i Cytryna.
Nutami serca są Róża, Nuty owocowe i Jaśmin.
Nutami bazy są Paczula, Madagaskarska wanilia, Fasolka tonka, Białe piżmo i Labdanum.
"Zapach Szefowej"
Świeżość cytrusów z paczulową bazą. To dobry zapach - szlachetny, elegancki, biurowy.
Są mocne i mogą powodować ból głowy. Mają ogromny ogon. Wspaniale projektują. Trwałość również bardzo dobra. Czuję Jaśmin z cynamonem. Jest nuta mieszanki owoców, podobna do tej, którą możemy wyczuć w Allure edp. Przez cały czas noszenia zapachu, wyczuwalna jest Paczula. Czasem podbita cytryną, a czasem lekko tajemnicza i mroczna. Podobne do klasyka, ale te są mocniejsze i bardziej nachalne. Trzeba z nimi uważać, jeden psik za dużo, i zaczynają być męczące.
Jest tu także wanilia, która ociepla całość. Otula jak szal, miękki i puszysty, i taka właśnie jest też ta wanilia. Nie wybrzmiewa ani sztucznie, ani płytko. Jest róża, lekko dymna i z dodatkiem bobu tonka. Znów mamy mrok i tajemnice, ale to w nich lubię. Mademoiselle Intense, to łapacz komplementów.
Ostatnio kiedy kupowałam perfumy, dostałam aż 4 próbki najróżniejszych zapachów. Tak się składa, że wszystkie znam, więc zostawiłam je, żeby wrzucać do paczuszek z Vinted . Muszę przyznać, że nie jestem największą fanką próbek, a jedynie te perfumowe znajdują u mnie zastosowanie. Niemniej jednak tym razem postanowiłam je zachować dla innych . Z widocznych zapachów, moim numerem jeden jest Mademoiselle. Obecnie nie mam flakonika i coraz częściej zastanawiam się nad jego zakupem. Wersja Intense również jest przepiękna. Tendre natomiast dla mnie są zbyt delikatne, świeżutkie i dziewczęce. Shalimar lubię i kiedyś nawet odkupiłam jakąś reszteczkę we flakonie od innej grupowiczki
COCO CHANEL MADEMOISELLE cudowny niepowtarzalny bardzo kobiecy zapach. Drzewno orientalna nuta zapachowa dodaje kobiecie seksapilu, tajemniczości. Zapach który pozostaje na Tobie utrzymuje się bardzo długo i jest delikatnie słodkawy a zarazem intensywny. Zależnie od pory dnia zapach i intensywność się zmienia. A tam gdzie się przejdzie tworzy ścieżkę zapachową Jedyny minus to cena, chociaż mam też na to sposób ale o tym w jednej z kolejnych chmurek .
Zobacz post
Woda perfumowana Chanel Coco Mademoiselle Intense to nowość w linii Coco Mademoiselle. Jest to flanker podstawy, jednak w nieco intensywniejszej i bardziej wyrazistej formule. W porównaniu do podstawy w obojgu tych zapachach pierwsze skrzypce gra paczuli, jednak później w wersji Intense zwiększona jest kombinacja wanilii i bobu tonka, które te w podstawie również występują ale mniej zintensyfikowane. Oprócz tego znajdziemy tutaj dużo tych samych nut co w podstawie, ale w innych stężeniach, więc zapach jest podobny do podstawy i myślę, że fani klasyka się nie rozczarują. A więc znajdziemy tu również pomarańczę, różę, bergamotkę, jaśmin czy nuty owocowe. Zapach jest bardzo trwały i spokojnie utrzymuje się na skórze przez cały dzień. Raczej trzyma się blisko skóry, ale jest wyczuwalny wokół, choć nie tworzy za nami ogona. Podoba mi się w nim najbardziej to, że tak przyjemnie nas otula, bo uwielbiam takie rodzaje zapachów jesienią .
Zobacz postPodobne produkty




