10 na 10 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Puder brązujący, matowy. Doskonały do konturowania,modelowania twarzy i ciała.
Do tekturowego opakowania dołączony pędzelek.

Produkt dodany w dniu 29.04.2018 przez Blondie96

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o W7 - Bronzer, Brązujący puder to twarzy, Honolulu

denko 11/2025 część pierwsza

#DENKO 11/2025
Sto druga chmurka z denkiem. Jest to denko z listopada udało nam się zużyć 29 produktów. W pierwszej części znalazły się:
1. Maxbrands Marketing B.V., Maseczka do twarzy w płachcie, Creepy, relaksująca, była dobrze nasączona esencją, jednak po nałożeniu na twarz spadała z niej. Podczas nakładania maseczki wyczuwalny był zapach zielonych jabłek, jednak był chemiczny. Skóra po maseczce była zrelaksowana, nawilżona, miękka oraz gładka.
2. SENCE, Spooky Face, Maska w płachcie o zapachu pikantnej dyni, płachta miała nadruk dyni oraz była dobrze nasączona esencją. Podczas nakładania maseczki wyczuwalny był przyjemny zapach dyni. Skóra po maseczce była odświeżona, miękka oraz gładka.
3. Fashion Professional, Moisture Care Complex, Keratin, Szampon do włosów z keratyną, miał on przyjemny zapach oraz żelową konsystencję. Włosy po jego użyciu są dobrze umyte, miękkie oraz trochę mniej się przetłuszczają. Włosy bez żadnych problemów rozczesują się oraz nie są splątane.
4. Barwa Naturalna, Stabilizujący tonik ryżowy do twarzy, miał przyjemny zapach. Tonik dobrze oczyszczał skórę z resztek makijażu oraz zanieczyszczeń. Skóra po jego użyciu była nawilżona, odświeżona oraz oczyszczona. Niestety po dłuższym stosowaniu toniku na mojej twarzy wyszło pełno niedoskonałości.
5. REVOSS, Keratyna w płynie z olejem awokado, miała przyjemny zapach. Włosy po jej użyciu łatwo rozczesywały się oraz były odżywione. Włosy po jej użyciu były również nawilżone, miękkie oraz wygładzone.
6. Douglas, Home Spa, Villa Bali, Żel pod prysznic, miał przyjemny delikatny zapach. Skóra po jego użyciu była miękka, gładka oraz dobrze nawilżona.
7. Barwa, Barwy Botaniki, Mydło w kostce Róża + Drzewo Sandałowe, miało przyjemny zapach. Mydło pieniło się oraz domywało wszelkie zanieczyszczenia. Idealnie nadawało się do mycia rąk, ponieważ były one nawilżone, miękkie i delikatne. Dobrze domywało pędzle oraz gąbeczki do makijażu.
8. Neness, Perfumetka N285. Neness Armonia, był to zapach z kategorii kwiatowo-owocowej, który był dość trwały na skórze.
9. Lierac, The Firming Day Cream, Ujędrniajacy krem na dzień, próbka, miał przyjemny zapach oraz lekką kremową konsystencję. Skóra po jego użyciu była wygładzona, nawilżona oraz elastyczna.
10. Sielanka, Soczysta Truskawka, Rewitalizująca odżywka i maska 2w1 do włosów, miała przyjemny truskawkowy zapach oraz lekką kremową konsystencję. Włosy po jej użyciu stawały się nawilżone, miękkie, gładkie oraz lśniące.
11. REXONA Active Protection+ Fresh, Antyperspirant w sztyfcie MotionSense, miał przyjemny delikatny zapach. Antyperspirant szybko się wchłaniał w skórę oraz zapewniał on skuteczną ochronę przed potem i brzydkim zapachem. Zostawiał on ślady na ubraniach oraz białe ślady pod pachami.
12. W7, Honolulu Bronzer, Puder brązujący do twarzy, dawał efekt matowego oraz ciepłego brązu na skórze. Miał on dobrą pigmentację, przez co nie trzeba było go dużo nakładać na twarz. Puder był prasowany, przez co trzeba było uważać, żeby nie zrobić sobie nim krzywdy.
13. Avon, Woda perfumowana Far Away Aurora, był to zapach z kategorii waniliowo-orientalnej. Zapach ten idealnie nadawał się na każdą porę dnia oraz roku. Był on trwały na skórze, utrzymywał się do kilku godzin.
14. ERNE, Plastry na wypryski, dyskretne, były one przezroczyste, przez co nie było widać ich na skórze. Niedoskonałości po ich zastosowaniu stawały się mniejsze, nawet te które były jeszcze pod skórą.

Zobacz post

W7 Bronzer, Brązujący puder to twarzy, Honolulu

Bronzer Honolulu od W7

Kosmetyk zakupiony w Rossmannie za kilkanaście zł.
Bronzer bardzo mocno napigmentowany i łatwo można zrobić sobie plamy. Kolor w bardzo ciepłych tonach, wręcz wchodzi w pomarańcz.
Niestety, nie trafił do moich ulubieńców.

Zobacz post

kosmetyki bronzery

Bronzer honolulu firmy w7 który kosztuje niewiele, a jest na prawdę świetny- przynajmniej ja tak uważam Kolor jest chłodny z czego jestem zadowolona, bo mam już jeden brozner w ciepłym oddcieniu z którego jakoś bardzo nie byłam zadowolona. Uważam, że osoba o każdym rodzaju skóry oraz jej odcieniu może bez problemu używać tego bronzera, ponieważ można stopniować jego odcień, dobrze się rozciera, jest bardzo wydajny i trwały. Niestety ma malutki minus za opakowanie, ponieważ może się ono szybko zniszczyć, a pędzelek nie jest dobry do nakładania tego podkładu, ale cudu nie oczekiwałam, bo praktycznie w każdym tego typu kosmetykach pędzle są średnie. Ogółem produkt bardzo polecam

P.S zdjęcie przekłamało całkowicie kolory ;/

Zobacz post

kosmetyki do makijażu

Bardzo szybko się zmobilizowałam i dodaję zdjęcie moich kosmetyków do makijażu. Nominowała mnie do zabawy @Basia1.
Nie ukrywam, że przez moje lenistwo nie przyniosłam wszystkiego, ale jednak jest to większość moich kosmetyków. Na zdjęciu znajdują się moje paletki z mur, zoevy, revlonu i eveline. Najczęściej używam tych dwóch na górze, po resztę sięgam raczej sporadycznie. Są tam też rozświetlacze- dwa w kamieniu i jeden w kremie. Szczerze mówiąc rzadko sięgam po rozświetlacze. Używam ich raczej w przypadku kiedy robię makijaże okolicznościowe. Na zdjęciu znajdują się oczywiście kredki do brwi, do oczu i tusze do rzęs, a także podkłady, pomadki i błyszczyk. Są też dwa eyelinery, ale ich bardzo rzadko używam. Większość kosmetyków ze zdjęcia bardzo lubię i mogłabym je polecić.

Do zabawy nominuję @ksanaru @babsi i @Ageczii

Zobacz post

W7 Bronzer, Brązujący puder to twarzy, Honolulu

Bronzer do twarzy z W7 Honolulu zakupiłam go już jakiś czas temu i używam go na zmianę z bronzerem z palety Maxineczki. Bronzer ma ciepły odcień wpadający pomarańcz. Jest bardzo intesywny, mega napigmentowany więc zatem trzeba uważać bo w dużej ilości możemy narobić plam. Troszkę się pyli, do bronzera dołączony jest pędzelek lecz go nigdy nie używałam. Ma solidne pudełeczko, które mi się podoba. 😍

Zobacz post

W7 Bronzer, Brązujący puder to twarzy, Honolulu

Z wszystkich kosmetyków najbardziej lubię te do makijażu twarzy - podkłady, korektory, bazy, pudry...

Na zdjęciu widzicie właśnie jeden z bronzerów, które posiadam. Kupiłam go po przeczytaniu wielu dobrych opinii na jego temat. Marka W7 jest znana z tego, że dość mocno inspiruje się droższymi kosmetykami. Tutaj oczywiście można zauważyć uderzające podobieństwo do pudru Hoola z Benefitu.

Sam bronzer jest bardzo przyzwoity i idealnie nadaje się do konturowania i opalania buzi i ciała. Z jednym zastrzeżeniem - absolutnie nie nadaje się dla bladziochów. Używam go tylko wtedy, kiedy jestem mocno opalona- w przeciwnym razie wygląda bardzo nienaturalnie i dużo łatwiej o plamę.
Ma bardzo ciepły odcień, co akurat mi odpowiada bo używam go właśnie jako pudru bronzującego, nie do konturowania.

Opakowanie jest wykonane z twardej tekturki. Na początku miałam obawy, że może się szybko zniszczyć, ale nic takiego nie ma miejsca.

Na opalonej buzi wygląda super i naprawdę warto go mieć, bo nie kosztuje dużo, a prezentuje się bardzo ładnie - same zobaczcie, jak ekstra wyszczupla buzię Na zdjęciu mam go nałożonego również na ramiona, bo jakoś tak zawsze lecę pędzlem na dekolt i ramiona, tylko zmieniam go na taki wielki jak do pudru .

Zobacz post

Kosmetyczne Dziady

Zostałam nominowana przez @Malinowa92 do pokazania swoich kosmetycznych dziadów w akcji zapoczątkowanej przez Paulinę @paoleandra https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/zestawy-kosmetykow/726926-kosmetyczny-dziad/

A oto i one:
bronzer Honolulu by W7 - nie była to miłość od pierwszego użycia, musiałam się go "nauczyć", ale od tamtej pory używam go non stop i już sięgnął dna, co widać na zdjęciu
holograficzny róż Lovely, to prezent od @paoleandra 😘 gości u mnie już ponad 2 lata. na początku podeszłam do niego sceptycznie, zawsze wolałam róże matowe. Ale kiedy pierwszy raz użyłam -przepadałam. Używam go bardziej jako rozświetlacza. Zostawia na policzku idealną taflę. Cudowny!!! Wiele przeżył i jak widać szybka jest oddzielnie, ramka oddzielnie i w dodatku złamana. A sam róż sięgnął już dna.
kultowy puder Rimmel Stay Matte w odcieniu 01 Transparentnym... x3. Zawsze obiecuję sobie, że jeszcze coś z tych pudrów wyczaruję, jakoś je posklejam, ale zawsze zamiary spełzają na niczym 😂 i tak zostały mi 3 pudełka, z którymi ciężko się rozstac. To zdecydowanie kosmetyk, którego do tej pory używałam najdłużej. Byłam mu wierna kilka lat, a zastąpił go dopiero... ->
puder ryżowy prasowany Ecocera. Totalny hit i kolejny ulubieniec. Nie wiem ile pudełek już zużyłam ale może z 5 (aktualnie testuję bambusowy, bananowy i jęczmienny z tej serii). Tak jak poprzednie kosmetyki wiele przeżyły i sięgnęły dna, dalej czekają na ogarnięcie i użycie do końca 😂😂😂 wstyd.
Myślę, że gdybym tak przejrzała dokładnie pudełka z kosmetykami to coś jeszcze by się znalazło ale na razie wystarczy 😂😂😂


Do pokazania swoich kosmetycznych dziadów nominuję @naaatka @claoos @domkapodomka 🥰

Zobacz post

Bronzer

Mam, przetestowałam i dla mnie jest on za mocny i za intensywny. Niestety, ale kompletnie się u mnie nie sprawdził, a pędzelek, ktory ma w środku kompletnie nie nadaje się do jego aplikacji. Ja jestem rozczarowana i na pewno nie sięgnę po niego po raz kolejny. Niepamiętam kompletnie ile kosztował i gdzie go kupiłam. A jak sprawdził się on u Was?

Zobacz post

Bronzer Honolulu

Bronzer Honolulu to jedyny bronzer w pudrze który kiedykolwiek miałam. Uważam, że daje estetyczny efekt na twarzy, takie lekkie brązowe muśnięcie oraz ma bardzo ładny kolor. Ciężko przesadzić z jego ilością, przynajmniej mi, ponieważ preferuję delikatny brązujący cień i sprawdza mi się w tym idealnie. Bardzo łatwo się go nakłada i myślę, że sprawdzałby się dobrze w codziennym makijażu nie wyrządzając krzywdy w postaci brzydkiego efektu. Trzyma się na buzi długo i nie zdarzyło mi się, żeby go rozmazać. Mam dosyć jasną cerę i nie wygląda komicznie, zbyt ciemno, tylko jest to bardzo ładny, wręcz delikatny efekt, ale wiem, że jeżeli nałoży się dużą ilość, to będzie bardzo ciemny. Ogólnie uważam, że jest to bardzo fajny produkt i polecam.

Zobacz post

W7 Bronzer, Brązujący puder to twarzy, Honolulu

Puder brązujący Honolulu od W7. Jest on matowy, nie zawiera żadnych drobinek rozświetlających. Ma fajny neutralny kolor, który pasuje do różnych typów cery. Wygląda na twarzy naturalnie, co daje efekt zdrowej, lekko muśniętej słońcem cery. Produkt się nie zmazuje, nie tworzy plam, jeśli oczywiście dobrze go nałożymy. Ma przeurocze pudełeczko, a w środku możemy znaleźć dołączony pędzelek. Jestem zadowolona z tego produktu🤗

Zobacz post

W7 Bronzer, Brązujący puder to twarzy, Honolulu

W7, Honolulu Bronzer, Puder brązujący do twarzy, który był w kosmetykach z Instagrama. W Internecie kosztuje on ok. 15 zł. Bronzer daje efekt matowego oraz ciepłego brązu na skórze. Ma on dobrą pigmentację, przez co nie trzeba go dużo nakładać na twarz. Puder jest prasowany, przez co trzeba uważać, aby nie zrobić sobie nim krzywdy. Nie posiada on drobinek brokatu, co jest jego plusem. Bronzer zamknięty jest w kartonowym pudełeczku, które podczas upadku nie rozwali się. Jeżeli dobrze się go rozetrze, to nie daje on efektu ciasteczka na twarzy. Ma on pojemność 6g i jest wydajny.

Zobacz post

kosmetyki bronzery w7

Różowe, kwadratowe opakowanie, kojarzące się z ciepłymi krajami, a w środku?
Bronzer do twarzy marki W7, kolejny kosmetyk z wymiany z @madziek1 .
Przede wszystkim spodobało mi się opakowanie - papierowe, różowe, jak spadnie na ziemię to nie musimy martwić się, że się potłucze.
Plusem jest to, że w środku posiada pędzelek- jednak u mnie pędzelek nie sprawdził się.
Przy użyciu miękkiego pędzla - bronzer pięknie podkreśla kości policzkowe i podkreśla opaleniznę.
Jest matowy, ładnie się go nakłada - bez smug.
Jego dość może ciemny kolor, taki lekko orzechowy - myślę, że pasuje do wielu odcieni skóry.
Znalazłam też mały minus - po całym dniu zaczyna tworzyć taki dziwny efekt - jakby gryzie się z podkładem i brzydko wygląda, więc trzeba go poprawiać.
Mimo to - jest ok i może na mojej buzi wygląda po całym dniu tak, a nie inaczej.

Zobacz post

kosmetyki bronzery w7

Matowy bronzer o wdzięcznej nazwie HONOLULU to mój pierwszy kosmetyk do makijażu firmy W7.
Bardzo spodobało mi się opakowanie, nawiązujące do kosmetyków Balm. Jest śliczne i zachęcające.
W środku znajdujemy dobrze zabezpieczony puder w chłodnym odcieniu brązu wraz z uroczmy pędzelkiem do nakładania. Niestety okazał się on niepraktyczny, bo nabiera zbyt dużą ilość produktu tworząc nieestetyczne plamy. Wolę używać do tego swojego wypróbowanego pędzla.
Puder jest prasowany, lekki, ale trzeba uważać aby nie przesadzić i nadać twarzy ciężkiego wyglądu. Zazwyczaj używam go do konturowania, ale delikatnie nałożony na policzki daje fajny efekt i zastępuje latem róż.
6 gramowe opakowanie kosztowało mnie 15 zł, więc nie jest to jakiś wielki wydatek, a puder w tekturowym kartoniku nadaje szyku.
Jestem z niego bardzo zadowolona , bo jest łatwy w obsłudze i praktyczny.

Zobacz post

zestaw kosmetyków

Kosmetyki, które moja siostra znalazła na instastory pewnej blogerki, która miała je do oddania. Kosmetyki są kilka razy używane, lub w ogóle nie były używane. W paczce znalazły się:
1. Bielenda, Make-Up Academie, Fixer Mist, Mgiełka do utrwalania makijażu, Fixer dobrze wydłuża trwałość makijaży na twarzy, przez co utrzymuje się on długie godziny w nienaruszonym stanie. Nie rozmazuje makijażu oraz nie spływa z twarzy.
2. Eveline Velvet mat, pomadka w płynie (416 wild fuchsia), pomadka ma bardzo dobrą pigmentację, przez co kryje już przy jednej warstwie. Zastyga ona szybko na ustach, zostawiając na nich matowe wykończenie. Utrzymuje się na nich długi czas. Nawilża, odżywia oraz chroni usta.
3. Eveline, Eye Max Precision - kredka automatyczna z gąbką, kredka jest miękka, dzięki czemu łatwo się nią pracuje oraz namalowana kreska utrzymuje się przez wiele godzin na powiece.
4. Sleek MakeUp i-divine MAKEUP (596 bad girl), paleta cieni, w paletce jest 12 cieni, które są perłowe oraz matowe. Cienie są trwałe, aksamitne oraz mają miękka konsystencje, dzięki czemu łatwo nakłada się je na powiekę. Długo utrzymują się na powiekach oraz bez problemu się zmywają. Paleta ma idealne kolory, aby wykonać wieczorowy makijaż i podkreślić oko. W środku opakowania znajduje się lusterko oraz był dołączony aplikator pacynka.
5. Eveline, Art Professional Make-up, Natural Bronzing Pressed Powder, Puder brązujący (50 shine), można używać go do modelowania twarzy lub do wykańczania makijażu.
6. Makeup Revolution, Blushing hearts, róż, jest on wypiekany i łączy ze sobą 3 odpowiednio dobrane kolory, które są dobrze napigmentowane. Odcienie można stosować osobno lub razem, w zależności od efektu jaki chcemy otrzymać. Ma on delikatną, satynową konsystencje oraz jest łatwy w aplikacji na policzki. Delikatne odcienie różu zapewniają delikatny efekt oraz błysk na policzkach, który utrzymuje się na twarzy bardzo długo.
7. Queen Style, paleta cieni, w palecie znajduje się 96 kolorowych cieni do powiek, które mają kremową konsystencję. Cienie mają bardzo ładne żywe kolory, które idealnie sprawdzają się do makijaży okolicznościowych.
8. ASTOR, Big & Beautiful Boom, tusz do rzęs, ma on intensywny czarny kolor oraz bardzo ładnie wydłuża i podkręca rzęsy. Tusz łatwo się rozprowadza dzięki kremowej konsystencji. Nie skleja rzęs i nie pozostawia na nich grudek. Wystarczą dwie warstwy tuszu, aby uzyskać idealny efekt. Tusz po całym dniu nie osypuje się oraz nie kruszy. Jedynym minusem tuszu jest szczoteczka, która jest trochę za duża aby pomalować dolne rzęsy.
9. Miss Sporty, Pump Up Booster, miękki eyeliner w kredce, (nr 001 darkness) kredka jest wykręcana, przez co nie trzeba jej strugać. Łatwo się ją rozprowadza, bo jej konsystencja jest kremowa.
10. Pierre Rene, Eye Matic – automatyczna kredka do oczu, kredka jest czarna oraz posiada lekkie drobinki brokatu. Jest ona wysuwana, więc nie trzeba jej strugać. Kredka jest miękka, dzięki czemu łatwo się nią pracuje oraz namalowana kreska utrzymuje się przez wiele godzin na powiece. Nie rozmazuje się, nie kruszy oraz nie odbija się na powiece.
11. Avon, Glimmersticks, Brow Definer – konturówka do brwi (dark brown), konturówka jest miękka oraz precyzyjna, dzięki czemu idealnie można nią wypełnić oraz nadać kształt brwiom. Konturówka jest wysuwana, przez to nie trzeba jej strugać. Utrzymuje się cały dzień na swoim miejscu oraz bez problemu zmywa się płynem micelarnym.
12. L`Oreal, Super Liner Blackbuster (extra black), jest to eyeliner w markerze, dzięki temu wygodnie rysuje się nim kreski. Narysowane kreski są intensywnie czarne już po jednym pociągnięciu, więc nie ma potrzeby poprawiania i nakładania kolejnych warstw. Nie osypuje się, nie kruszy oraz nie rozmazuje.
13. Avon true colour, podkład matująco-antystresowy, podkład wyciska się pompeczką, przez co wydobywa się go tyle ile potrzeba. Podkład bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy zarówno gąbeczką jak i pędzlem. Podkład dobrze matuje twarz oraz kryje niedoskonałości a przy tym nie podkreśla suchych skórek. Ładnie się wtapia w skórę oraz nie tworzy efektu maski na twarzy oraz nie robi efektu ciasteczka na twarzy.
14. Annabelle Minerals, cienie mineralne (chocolate, frappe), cienie zamknięte są w solidnym plastikowym słoiczku, z którego wysypujemy sobie pożądaną ilość. Cienie są naturalne i bardzo dobrze napigmentowane. Są one łatwe w aplikacji, gładko się rozprowadzają na powiekach oraz nie osypują się.
15. Honolulu by W7, bronzer, daje on efekt matowego oraz ciepłego brązu na skórze. Ma on dobrą pigmentację, przez co nie trzeba go dużo nakładać na twarz. Puder jest prasowany, przez co trzeba uważać, aby nie zrobić sobie nim krzywdy.
16. Neauty cienie mineralne (sea shell, copper brown, like a raven), cienie zamknięte są w małym plastikowym pojemniczku, z którego wysypujemy sobie ilość jaka nam odpowiada.

Zobacz post

-

Organizacja mojej szuflady w komodzie w której trzymam kosmetyki do makijażu twarzy. Komoda jest wysoka i zawiera 6 różnej wielkości szuflad, a pochodzi z Ikei. Jako organizerów użyłam pudełek z przegródkami i poukładałam w nich produkty. Dla niektórych taka ilośc produktów do twarzy będzie olbrzymia, a dla innych będzie to bardzo mało więc to już zależy od zamiłowania do kosmetyków. W jednak z przegródek trzymam same gąbeczki i puszki do podkładów i pudrów, kolejną zajmują bronzery i palety do konturowania, a następne to już kolejno róże, pudry, podkłady z korektorami oraz bazy pod makijaż. Taka organizacja jet dla mnie dużym komfortem i ułatwieniem jeżeli chodzi o szybki poranny makijaż, bo wszystko jest posegregowane.

Zobacz post

-

W7 Honolulu bronzer prasowany w formie pudru brązującego kupiłam już jakiś czas temu. Chodził mi po głowie od bardzo dawna, a kiedy zaczęłam próbować swoich sił w makijażu, wydał mi się absolutnie niezbędny. Bronzer Honolulu kusi od samego początku przez kobiece, różowe opakowanie z kwiatuszkami, które kojarzą się z hawajskimi naszyjnikami i wspaniałą, słoneczną pogodą, która serwuje piękną opaleniznę, bez błyszczących drobinek. W oczy rzuca się jego ciepła, trwała pigmentacja oraz lekkość. Puder sprawnie rozprowadza się na skórze i jeszcze lepiej podkreśla rysy, czy odbite promienie słońca, wtapiając się w skórę. Chętnie nakładam go na buzię, gdy już się maluje. Lubię się nim bawić i odkrywać jego możliwości. Całość dopełnia cena, która wynosi jakieś 15 zł, jednak ciężko go znaleźć stacjonarnie.

Zobacz post

-

Bronzer W7 Honolulu, znany i lubiany przez większość posiadaczy. I mój pierwszy bronzer w kamieniu, wcześniej miałam kilka w kremie, ale stwierdziłam, że jak na początek kremowe nie są dla mnie zbyt dobrym pomysłem. Dzięki niemu zaczęłam się uczyć, jak w ogóle radzić sobie z brązerami. Super się z nim "współpracuje" a po nałożeniu wygląda bardzo naturalnie. Dodatkowo dość trudno z nim przesadzić, więc na początek jest idealny. Dodatkowo uwielbiam go za piękne opakowanie.- kocham wszystkie tego typu opakowania. Od kiedy go mam nie używałam innego bronzera, więc jak za cenę 13zł to prawie ideał w tej kategorii.

Zobacz post

-

Bronzer W7 honolulu, produkt co do którego mam mieszane uczucia. Szczerze powiem, że bardzo na niego liczyłam, bo słyszałam o nim wiele dobrego. Kosztuje naprawdę niewiele, więc postanowiłam go wypróbować. Jednak już przy pierwszym użyciu nieco się rozczarowałam. Po pierwsze kolor: bardzo intensywny, mocno napigmentowany, wpadający w ciepłe tony, jak dla mnie zbyt pomarańczowy. Bardzo ciężko się go rozciera i łatwo zrobić sobie nim plamy. Ponadto nie nadaje się dla bladej karnacji, jak dla mnie daje troche efekt brudnej skóry ( myślę, że nie jest to kwestia umiejętności nakładania kosmetyku, bo miałam już do czynienia z innymi dobrze napigmentowanymi bronzerami, które mimo wszystko lepiej się rozcierały ☺ )
Bronzer jest natomiast dość trwały, zapakowany w urocze pudełeczko. W zestawie mamy dołączony malutki pędzelek. Produkt być może sprawdzi się u osób z dość ciemną karnacją, wtedy może ładnie ją ocieplić, jednak innym poleciłabym zdecydowanie inne bronzery, jak chociażby te z kobo czy lovely. Również są tanie, a moim zdaniem zdecydowanie lepsze.

Zobacz post
1