monawerona
Nieznany profil
2.88k•10 lat temu

Śmierć kotka (*)

Dzisiaj musiałam podjąć decyzję o uśpieniu kota rodziców Tęsknie za Pysią, była taka kochana i fajna. Mam poczucie winy, że nie dało jej się uratować. Jak sobie poradzić z żałobą zwierzaka? Zapłaczę się na śmierć (*)

chomik
chomik
183•10 lat temu

Pamiętam jak byłam mala i wróciłam ze szkoły, mama oznajmiła mi, że mój chomik zdechł ryczałam jak bóbr...

Współczuję, ale głowa do góry! ciesz się z tych najlepszych wspomnień ze zwierzaczkiem

Lacrimosa
Nieznany profil
4.14k•10 lat temu

Daj sobie czas na żałobę i pamiętaj, że za Tęczowym Mostem nie ma chorób, bólu i cierpienia. Zwierzaki hasają tam sobie radośnie.

francescaa
Nieznany profil
2.1k•10 lat temu

jej bardzo Ci współczuję... nie do pomyślenia gdyby tak miała odejść nasza Kota...

sacharoza
sacharoza
458•10 lat temu

ja z czasem zapomniałam przez natłok obowiązków moja kicia była najwspanialszym i najmądrzejszym kociakiem, nawet się z nią nie pożegnałam, bo akurat nie było mnie w domu przez dłuższy okres kiedy ktoś ją potrącił gdy przechodziła przez drogę

ewela22
ewela22
660•10 lat temu

Współczuję, doskonale wiem co znaczy utrata kochanego zwierzaka płacze po przeczytaniu waszych komentarzy

biscuiits
biscuiits
896•10 lat temu

Mój kociak jak kilka dni do domu nie wraca to płakać mi się chce, nie chcę nawet myśleć co Ty czujesz :'(

goldenmiu
goldenmiu
750•10 lat temu

Jezu popłakałam się Przesłodka koteczka, strasznie przypomina mi z pyszczka mojego kotka. Łączę się z Tobą w bólu

wilczyca
wilczyca
85•10 lat temu

@monawerona przykro mi, że jednak musiało do tego dojść, szczerze współczuję...

eendoorfin
eendoorfin
2.44k•10 lat temu

Przykro mi kochana...

kitekatu
Nieznany profil
3.05k•10 lat temu

Bardzo mi przykro...

monawerona
Nieznany profil
2.88k•10 lat temu
gosche • 10 lat temu
Trzymaj się kochana ! :( Podjełaś słuszną decyzję, mama mojego faceta nie pozwoliła uśpić swojej suczki i po długich miesiącach nieskutecznego leczenia, niestety odeszła i bardzo się przy tym męczyła... ;(

Mój nie mógłby się jeszcze bardziej męczyć, miał za dużo chorób bo nikt go nie leczył Ja go zabrałam od rodziców i było już za późno bo miał powikłania biedna Pysia błagała o pomoc!!! (*) Mam nadzieje, że tam jest Ci dobrze Pysia (*)

gosche
gosche
4.59k•10 lat temu

Trzymaj się kochana ! Podjełaś słuszną decyzję, mama mojego faceta nie pozwoliła uśpić swojej suczki i po długich miesiącach nieskutecznego leczenia, niestety odeszła i bardzo się przy tym męczyła...

Estrella
Estrella
2k•10 lat temu

W wakacje też straciłam swojego kochanego i najlepszego kota jakiego miałam tyle, że zginął dosyć tragicznie, nie uśpiliśmy go. Czas leczy rany, nie ma chyba innej rady, ale i tak się pamięta. Trzymaj się !

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•10 lat temu

Bardzo współczuję

Nie wiem jak sobie poradzić ze śmiercią pupila i chyba Ci nie pomogę... Powiedziałabym, że czas leczy rany, ale sama po trzech latach od śmierci mojej psiny, nie mogę się z tym pogodzić. Tak po 3 latach... Strasznie przeżyłam jej śmierć, zwłaszcza, że na dwór wypuściłam szczęśliwego, zdrowego psa, a pod drzwiami leżało jej maleńkie, martwe już ciałko...

Trzymaj się mocno Kochana!

monawerona
Nieznany profil
2.88k•10 lat temu
lubietox3 • 10 lat temu
Trzymaj się tam, tul Szneka, wypłacz się, zrobiłaś co mogłaś, jesteś i tak wielka. :*

Tule, tylko on mi został Nie pozwolę, aby on tak skończył zmasakrowany

lubietox3
lubietox3
4k•10 lat temu

Trzymaj się tam, tul Szneka, wypłacz się, zrobiłaś co mogłaś, jesteś i tak wielka.

callypso
callypso
1.03k•10 lat temu

Jeszcze nie straciła swojego zwierzaka, ale ślę przytulaski i trzymaj się mocno!

monawerona
Nieznany profil
2.88k•10 lat temu
jadziaaaa • 10 lat temu
ja rok temu pożegnałam swoją najlepszą przyjaciółkę Stefcię, która była u nas w domu ok 5-6 lat. zatruła się jakimś dziadostwem, które zrzucali na okolicę (trutka na jakieś niepożądane zwierzęta czy coś takiego) i zdechła w momencie kiedy zabierałam ją do weterynarza :<

To musiało być straszne Ja też patrzałam jak umiera, leżała z otwartymi oczkami i kocia dusza z niej odeszła (*) Jeszcze ciepła była jak ją przytulałam

magda2198
magda2198
451•10 lat temu

Może to zabrzmi banalnie, ale potrzeba czasu, czas naprawdę leczy rany. Współczuję Ci bardzo, bo ja sama bardzo przeżywałam śmierć wszystkich moich dotychczasowych zwierzaków

jadziaaaa
jadziaaaa
792•10 lat temu

płakałam jak bóbr i do tej pory ciężko mi bez niej, ale nowy zwierzak wnosi do domu radość po utracie kogoś bliskiego.

u mnie od roku jest kotka Marlenka, którą uwielbiam pomimo tego, że nie mam z nią tak bliskiej relacji jak ze Stefcią.

1 2 3
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.