Śmierć kotka (*)

Strona 3 / 3

xkyokox
xkyokox
4.62k•10 lat temu

Nie miej wyrzutów sumienia. Dobrze postąpiłaś, zwierze zapewne bez tej decyzji by cierpiało, a to byłoby o wiele gorsze. Każde zwierzątko jest wyjątkowe, kot Twoich rodziców także, więc dobrze go wspominaj Nie da się 'ot tak' pogodzić ze stratą, potrzeba do tego czasu. Trzymaj się mocno DC jest z Tobą

frambuesa
frambuesa
11.69k•10 lat temu

Ja dwa lata temu straciłam kotka.... po tamtym czasie musiało minąć 1,5 roku aż zdecyduje się na kolejnego, bo kompletnie nie mogłam sobie tego wyobrazić. Myślę, że po prostu musi upłynąć czas, bo ze stratą nigdy nie da się sobie od tak poradzić i nie myśleć.
Trzymaj się Kochana
Pomyśl, że dzięki temu Kociak jest już szczęśliwy i nie musi się dalej męczyć

Zoey6
Zoey6
3.22k•10 lat temu

Ja rok temu po świętach Bożego Narodzenia pożegnałam mojego kochanego pieska. Też podjęłam decyzję o uśpieniu, nikt inny się na to nie zdecydował z mojej rodziny. Ogólnie nie chciałam aby się już męczył, miał chore nerki. Jeździliśmy z nim do weterynarza do miasta i to kilka razy, niestety leczenie nie przyniosło skutku. Bardzo cierpiał.
Nie ma uniwersalnej recepty jak sobie z tym poradzić. Ja płakałam kilka dni ;/ był to mój wierny przyjaciel. Z czasem smutek przeszedł. Teraz po prostu ciepło go wspominam i za nim tęsknię.

1 2 3
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.