Guzek w piersi
Strona 2 / 3
Jestem po wizycie u lekarza. Nie mam wycieków z sutków ani tez powiększonych węzłów chłonnych. Według lekarza jest to jedynie powiększony gruczoł. Dal mi jedynie skierowanie na usg dla upenienia sie. Mowil ze to raczej nic poważnego.
Moja mama ma maleńki guzek w piersi. Żyje z nim od kilkunastu lat. Miała robione badania i okazało się, że jest to tzw "zwapnienie".
Daj koniecznie znać co powie lekarz i nie ma co się martwić na zapas. Nie czytaj też co to może być w internecie, bo tam wystarczy, że napiszesz, że oko Ci łzawi i już dowiesz się, że masz raka rogówki czy coś takiego.
Dodam jeszcze, że sama przy samobadaniach czesto wyczuwam rózne zgrubienia, ale to jest normalne przy różnych fazach cyklu. Mój lekarz do którego chodzę jeszcze nigdy nic nie wyczuł niepokojącego.
Najprawdopodobniej to nic poważnego. Możliwe, że jakieś nieszkodliwe zgrubienie lub nawet tłuszcz który nie rozłożył się, a jak wiadomo w piersiach jest go bardzo dużo. Idz do lekarza, zbada Cie i jezeli będzie trzeba to wyśle na dodatkowe badania, ale pamiętaj, że prawdopodobieństwo, że to coś większego jest bardzo malutkie. Szczególnie, że jesteś bardzo młoda i jeżeli w bliskiej rodzinie nie miałas przypadków zachorowań na raka w młodym wieku to zupełnie nie masz co się obawiać.
Oczywiście, dobrze robisz.
Za 1 razem nie pamiętam jak było, natomiast za 2 razem wyczułam to przed okresem, ale było dość duże, więc się zamartwiałam. Pani sprawdziła przed okresem i kazała przyjść jeszcze raz, ale po. Po było już znacznie lepiej, więc okazało się, że to nic groźnego. Nie martw się, będzie dobrze, zobaczysz - tylko obserwuj i nie lekceważ żadnych zmian!
Pierwszym razem byłam na USG piersi w innym mieście, wtedy jeszcze byłam z mamą, bo byłam mała.
Drugi raz byłam u lekarza rodzinnego, ale Pani posprawdzała i wykluczyła, teraz faktycznie nie są wyczuwalne.
Bardzo mi przykro zobaczymy co mi powie, nie wiem czemu tak mam, że jak tylko u mnie coś nie tak ja już w tym widzę śmiertelną chorobę.
Nie zamartwiaj się, ja sama miałam 2 takie małe i niepokojące mnie kuleczki i jak się później okazało, to nic groźnego.
Ja mam dodatkowo przerypane, bo moja ukochana Babcia zmarła w tamtym roku na nowotwór piersi.
Wszystko trzeba obserwować, więc bardzo dobrze robisz idąc do lekarza!
Napisz nam potem, że wszystko okej!
25 lat mam nie mam dziecka jeszcze więc nigdy nie karmiłam. Dzięki Wam zaczynam się uspokajać. Dam znac jak wyjdę od lekarza.
Znam kilka dziewczyn co miały takiego guzka, ile masz lat? Stawiam na to że jesteś jeszcze młoda, nie karmiłaś, więc Twoje piersi to głównie tkanka gruczolowa, tam sie robią czasami takie guzki i to nie jest nic strasznego nie martw się na zapas
Moja przyjaciółka miała ten sam problem 4 lata temu (miała wtedy 22). Miała zabieg wycięcia guzka, okazał się niczym groźnym. Też jestem panikarą tak jak Ty ale najważniejsze - nie nakręcać się. Daj znać co powiedział lekarz. Będzie dobrze
Ja też sobie wmówiłam kiedyś, że mam raka i jak widzisz nadal żyje. Przejmowałam się z półtora roku. Najlepiej o tym starać się nie myśleć do momentu odebrania wyników, bo widzisz co to Ci robi z mózgiem.