Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
Strona 231 / 241
Ja mieszkam niedaleko oddziału zakaźnego - w bloku brak paniki, bo 90% to osoby, które należą do personelu medycznego, studiują kierunki medyczne itd. Za to na osiedlu? Jedna babeczka w poprzednim tygodniu w Rossmannie rzuciła się na papier i pampersy jakby miała się z dziećmi okopać na sto lat, ale u mnie na osiedlu jest pełno młodych eko matek, co zamiast zaufać lekarzowi, wolą iść do znachora (nie żartuje, rozmowy w sklepie eko z żywnością to złoto). Makaronów nie wykupili jak byłam ostatnio, ryżu też nie, tylko zupek chińskich brak bo obok są dwa akademiki. Raczej ludzie nie wariują, ale jutro idę na zwiady, może coś się zmieniło przez parę dni.
A co do ceny środków do dezynfekcji i masek - to żart jest, koleżanki które mają własne gabinety, mówią, że jak tak pójdzie to cenę za usługi będą musiały podnieść, bo nie będą ryzykować swoim zdrowiem, a zarazem zdrowiem klientów - chodzi o pylice i choroby bakteryjne, przed którymi maski i produkty do dezynfekcji mają chronić.
za te małe? to jest serio okropne... Ja na szczęście mam zapas tych żelików, wyzbierałam z różnych torebek ale szczerze mówiąc nie zauważyłam, żebym używała ich częściej. za to na bank częściej myję ręce - mam ustawiony w tel. alarm na co godzinę .
Żenada... rozumiem, że jest problem z dostaniem różnych rzeczy, ale bez jaj... swoją drogą dzisiaj bez większego problemu zamówiłam żel antybakteryjny na allegro. 500 ml około 40 zł, więc przebitka niezła. btw te rossmannowskie widziałam na allegro po 18 zł . (te malutkie 30 ml, do torebki)
Nie do końca sie zgodzę. Może to taki stan paniki. Karanie nic nie da, kompletnie.
Hahah wiesz że to samo podobno stało sie w schronisku na paluchu w Warszawie!!!!
takich ludzi co nie rozumieją co robią uciekając ze szpitala w takim stanie powinni karać, bo to nie jest normalne
Nie chce powiedzieć nic nie na miejscu, ale czy to jeszcze panika czy już selekcja naturalna? Mój mózg przestaje ogarniać ten temat, widziałam też że dziś jedna pacjentka z podejrzeniem uciekła ze szpitala ( chyba Wałbrzych )
Poznań, kobieta podobno miała kontakt z jakąś osobą z Włoch, która miała katar.
Ma zapalenie płuc i jest pod respiratorem.
Dziś mówili w telewizji, że taka maseczka chroni przez 8 minut - nie wiem ile w tym prawdy, bo nie się nie znam.