Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
Strona 202 / 241
Pracuję zdalnie, ale i tak muszę się malować, bo używamy wideokonferencji .
U mnie też coraz mniej matek z dziećmi w sklepach - ale się zdarzają. Najgorzej mnie denerwuje jak przychodzą z dwójkom w czym jedno takie 12-14 letnie... wydaje mi się ,ze już spokojnie te pół godziny można zostawić takie dzieci w domu razem żeby nie wychodziły...
W Belgii zostały zamknięte bary, restauracje puby... Odwołano wszystkie wydarzenia... U nas również powinni zamknąć tego typu lokale. Stwierdzonych przypadków mamy jeszcze niewiele. To mogłoby zapobiec szybkiemu rozprzestrzeniania się wirusa...
Wiecie co mnie wkurza? KORONAFERIE. Niestety, ale już widać jak lekceważąco podchodzą do tego młodzi ludzie...
I jeszcze to co zaobserwowałem wczoraj w sklepie. Jak wcześniej widziałam pełno małych dzieci, tak wczoraj na sklepie zauważyłam ich tylko dwoje. I tu jest duży plus, że jednak matki siedzą z maluszkami w domach...
Też pracuje w restauracji, ludzi praktycznie nie ma. Nic się nie dzieje...
Też słyszałam, że warto zaopatrzyć się w jakąś gotówkę.
Ja strasznie zaczęłam się martwić kredytem, 20.04 mamy poerwszą ratę hipoteki do zapłacenia, ale niby gdzieś ktoś się wypowiadał, że jak zamkną zakłady pracy, a nie będzie to płacone to banki nie mogą rozszczeniowo podchodzić do terminowych zapłat zobowiązań. Jak u mnie zamkną magazyn, to nie mam wypłaty - bo postojowe to chyba nie będzie. Analogicznie nie mając wypłaty nie będę w stanie zapłacić raty... nie mam pojęcia jak to rozstrzygną
Serio tak myślisz? Jakoś nie wyobrażam sobie tego. A jak potem przelewy za mieszkanie czy coś? Kredyty popłacić...
Obserwując sytuację i korzystając z pewnych informacji, chyba dobrze było by wypłacić kasę z kont, bo nie wiadomo ile banki i reszta jeszcze pociągną. Wartość pieniądza pewnie będzie spadać, ale przynajmniej będzie dostępna.
Zobaczcie to, screen z forum, nie znam laski i nie mam zamiaru jej nabijać wyświetleń, chyba że story da się jakoś masowo zgłaszać
Aż jestem ciekawa co jeszcze zrobią... Jak dalej będzie rozwijać się sytuacja.
U mnie w mieście wlasnie czytałam, ze jedna z kawiarnii zamknęła się, tak samo restauracja. Inne piszą, ze zachowują środki ostrożności, ustawiaja środki do dezynfekcji.
Nie wiem czy to logiczne, ale bardziej właśnie bałabym się pójść do restauracji niż do sklepu.
@moniqueee Tak żartobliwie i z mega dystansem, ok? Chcą jeszcze zarobić przed ewentualnym zarażeniem.
Ja się właśnie zastanawiam, bo pracuje w restauracji. Ruch zerowy z tego co mówią. Ja obecnie siedzę w domu.
Widziałam gdzieś ogłoszenie jakiegoś klubu, że robią imprezę z okazji tego wolnego na uczelniach w związku koronawirusa. Tyle się o tym mówi, a ludzie i tak robią na przekór 🙉
Jestem ciekawa jak sprawa z restauracjami i kawiarniami. Jedna kawiarnia zamknęła lokal do odwołania. Aż mam ochotę po powrocie do normalności udać się do niej
W Bydgoszczy jeszcze wszystko jest. Moja mama coś mówiła, że jutro pójdzie na zakupy. Nie mam kompletnie słów na to co się dzieje. Nie ma dobrego wyjścia z sytuacji. Jest tylko zła i tragiczna. Wciąż wybierając mniejsze zło, nie będzie się to podobać wielu osobom.