Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
Strona 160 / 241
Dzisiaj u mojego męża w zakładzie dwóch miało gorączki ponad 38 stopni i odesłali ich do domu i mają zrobić test na koronę i przynieść zaświadczenie czy mają czy nie.
A ja wam powiem ze jestem zła. Moja szefowa pomimo braku możliwości utrzymania bezpiecznej odległości, nie zamknęła zakładu bo hajs. Urlopu wziąć nie mogę i w sumie nie wiem co mam o tym myśleć
Ja temperaturę mierzę tylko przed wyjściem z domu 😄 Wczoraj trochę mnie przewiało i dzisiaj bolało mnie gardło i mam lekki kaszel, ale temperatury brak więc zaraz trzeba się ogarniać i iść do pracy 🙈
Mój facet jest na kwarantannie od dzisiaj, bo jego brat z zagranicy wrócił. Wziął jakiś papier z pracy i mówił, że będzie miał płacone za to.
Ja wszystko, ale tak sobie myślę, że jak skończę na tych portalach to się będę nudziła
Dlatego mam nadzieje, że wszystko szybko wróci do normalności, bo maj-czerwiec chciałam iść do pracy
Ja mierze codziennie, mój mąż to w ogole a weekend mierzył chyba z 15 razy. Chyba miał nadzieje, że nie pójdzie dzisiaj do pracy
@wenkka O matko... to prawda Tym bardziej, że młody chodzi czasami do żłobka, żeby z dzieciakami też pobyć. Od grudnia do lutego chorowałam prawie całe dwa i pół miesiąca, ale teraz biorę taką szczepionkę i jestem odporna na wszystkie przeziębienia - odpukać.
@frambuesa Zapraszam I każdą z Was, która własnie tego potrzebuje u mnie jedzenia może braknać, ale Prosecco jest zawsze hahah
Ja jutro #zostajewdomu, robię porządki na laptopie i portalach społecznościowych
Sh w którym pracowałam dzisiaj zamyka się od jutra co mnie bardzo cieszy, bo myślałam, że się nie zamknie tak szybko!
Ja jutro też jadę autem. Mam co prawda 6 min nim, ale nie chce mi sie pchać jakos do autobusu
A prosecco mozesz sie podzielić hihi 🥂🥂
W ogóle powiem Wam ze mierzylam sobie dizisja temperaturę i nigdy sie tak nie stresowałam! Myslalam ze zemdleje z nerwów jak patrzyłam na ten termometr 😂 Od kilku godzin zamarzam i poszlam do lustra i takie wypieki miałam! A tam ile? 36,1 😁😁😁😁
U nas dzisiaj sparaliżowany transport - kierowcy na najważniejsze zamówienia z deadlinem na 16 nie zostali wpuszczeni do PL stabęli o 15 na granicy i koniec, więc tak naprawdę nasza praca trochę na marne. Ledwo stoje na nogach, a na jitro zawołali kolejne 100 osób, bo zamówień wpada w tym momencie jeszcze więcej niż na Black Friday 🤦♀️
Jeszcze tylko 5 dni, mam nadzieję, że dotrwam do niedzieli.
A mnie pęknięcie jajnika z krwotokiem wewnętrznym. Nie miałam możliwości by się poruszyć, nic nie pomogło.