
Medyczne pytanie? Lekarz wyjaśnia
Jako, że wykazałyście zainteresowanie takim wątkiem, to otwieram go - jestem lekarzem stażystą, to znaczy, niedawno skończyłam studia i jestem teraz w trakcie 13-miesięcznego stażu podyplomowego, który jest obowiązkowym etapem w drodze do lekarskiej samodzielności Chętnie wyjaśnię zawiłe pojęcia, rzeczy, których nie rozumiecie albo nie miałyście czasu dopytać lekarza podczas wizyty. Powiem Wam, które "wspaniałe metody na zdrowie" są potwierdzone badaniami, a które to zwyczajny mit lub ściema. Pytajcie o co chcecie
Chciałam tylko zaznaczyć, że nie udzielam porad medycznych - nie powiem Wam, czy na coś jesteście chore, nie zanalizuję wyników badań ani nie doradzę konkretnych leków. Zawsze decydujące będzie spotkanie z WASZYM lekarzem, który może Was zbadać, zna Waszą historię itd.
W sumie z perspektywy lekarza nie mam na razie opinii, bo nie wystawiam e-recept (do tej pory pisałam tylko papierowe z oddziału, bo jestem na stażu, więc poza godzinami pracy nie wolno mi pisać recept), obecnie jestem na oddziale, którego specyfika powoduje, że recepty wystawiają tylko lekarze prowadzący pacjentów (onkologia dziecięca, trudno żeby stażysta miał wystawiać recepty na takim oddziale). Z perspektywy pacjenta do tej pory nie miałam problemów, ale na pewno byłoby dużo lepiej gdyby system co chwilę nie wariował, bo co rusz coś nie działało przez cały styczeń - a to certyfikaty, a to system NFZu, a to programy do odczytywania tych recept etc. Generalnie pomysł fajny, wykonanie na razie jak zwykle a jak będzie dalej to zobaczymy.
Na 100% nie trzeba skierowania do psychiatry na NFZ (prywatnie do żadnego lekarza nie potrzebujesz skierowania). Do psychologa na NFZ już za to jest potrzebne skierowanie - od lekarza rodzinnego albo od psychiatry właśnie.
Nie, nie trzeba Psychiatra i ginekolog bez skierowania, kiedyś jeszcze dermatolog, ale to się zmieniło parę lat temu i teraz do dermatologa trzeba ze skierowaniem.
@manicpixie jeśli możesz się podzielić swoją opinią, to chciałabym zapytać jakie jest Twoje zdanie na temat e-recept? Wiem, że co lekarz to inny program, inna baza leków, do tego ciągłe zmiany prawne.
Do ginekologa nie trzeba mieć skierowania ani na NFZ ani prywatnie, a do psychiatry na NFZ trzeba, prywatnie nie trzeba.
a ja znów słyszałam że do psychiatry nie, do ginekologa na pewno nie. mnie za to trochę bawi skierowanie do okulisty i dermatologa
Ja do ginekologa zapisuje sie bez skierowania i nie wiem jak jest z chirurgiem? Bo kilka osob ode mnie było bez skierowania
@kruszynka0 to raczej nie jest tak, że nie chce zrobić badań, bo oddelegowuje pieniądze za pacjenta i wtedy ten lekarz rodzinny nie zyskuje ( no chyba, że Cię źle zrozumiałam ), tylko o to że po prostu przychodnia nie ma na to pieniędzy. Ostatnio któryś z lekarzy nam o tym opowiadał i nie pamiętam już jak to było na 100%, ale coś było mówione o określonym budżecie i o tym, że trzeba go mądrze rozdysponować, bo jest dość niski.
Gdzieś czytałam, że do ginekologa i do psychiatry nie trzeba mieć skierowania, to prawda ?
Niestety masz rację, często pieniądze są też przyczyną i to jest okropne, mieli podobno to uregulować prawnie, ale jakoś na razie nic się nie dzieje w temacie i uważam to za patologię systemową.
Nie chcę wyrokować czy badanie było tu KONIECZNE czy tylko przydatne, wiadomo, że jeśli ktoś ma wątpliwości to warto je zrobić, ale niestety przez obecny system lekarze często zlecają tylko badania niezbędne. Generalnie ciężko oceniać czy badanie było potrzebne w tej określonej sytuacji bez znajomości historii choroby i badania pacjenta, ale tak, masz rację, bywa tak, że badanie, które może być przydatne, ale nie jest niezbędnie konieczne, nie będzie zlecone, bo jest za drogie. Też mnie to wkurza
Ja również tak mam. Dałam rodzinnemu karteczkę z info o moich lekach, po pierwsza receptę byłam osobiście. A teraz zamawiam przez telefon i odbieram w recepcji. 😊
U mnie było podobnie Miałam receptę na naprawdę mocne leki w ściśle określonych dawkach i kardiolog wypisał mi takie 'instrukcje' dla lekarza rodzinnego - co badać, co ile i jak wypisywać leki zależnie od wyników.
Super mi to ułatwiło życie, bo nie musiałam już jeździć do szpitala, a lekarz rodzinny dobierał mi leki po każdym badaniu krwi (czyli co 2 lub 4 dni) .
no właśnie, trochę się zgadzam. przecież dawka leku zależna powinna być od wyników krwi, a nie proszę brać, bo wszyscy mają. bardzo mi się to wtedy nie spodobało, ale w sumie racja... jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze...
No właśnie, tu o kasę chodzi.
Ja kiedyś też chciałam, żeby rodzinny mi wypisał skierowanie na badania tarczycy, a on odmówił, bo powiedział, że to tylko specjalista może wypisywać takie badania, co się później okazało, szkoda mu było kasy na to. A chciałam na trzy, co w sumie kosztowało ponad 60 zł. Zmieniłam przychodnie i w drugiej bez problemu dostałam skierowanie.
A to był czas, że zmieniałam lekarza i musiałam czekać ponad pół roku na wizytę u endo i chciałam sobie sprawdzić jaki mam wynik.
Ja zawsze od endo dostaje kartkę do rodzinnego, że to są moje leki stałe i w razie czego jest zawarta informacja, że jak mi się skończą, żeby wypisała bez problemu.
Ale na początku nie miałam tych kartek i rodzinny nie robił zbytniego problemu..
@domkapodomka Nie jestem lekarzem, ale trochę wiem, bo sama mam niedoczynność i jeśli są leki, które używasz na stałe, to prosisz lekarza prowadzącego o wystawienie informacji dla lekarza ogólnego. Wtedy leki załatwiasz sobie w swojej przychodni Ja na wizycie w przychodni musiałam być pierwszy raz, ale teraz już tylko "zamawiam" recepty.