Które zimowe buty?
Strona 4 / 4
w gimanzjum to każdy był taki mądry, ja też ale na szczęście zmądrzałam haha
ja za czasów gimnazjum/technikum tak chodziłam a w zasadzie na dodatek z rozsuniętą kurtką to były czasy
a teraz jak widzę dziewczyny w spodniach z dziurami i na nogach grube skarpety piszące że im zimno to mnie po prostu nie powiem co strzela jak w dziurach ma być im zimno
P.S. Skarpetki akurat wtedy długie nosiłam czasami po 2 pary bo w szkole mieliśmy zimniej niż na dworze
ja akurat w kwestii zimy jestem uparta i głęboko w poważaniu mam to jak wyglądam, ważne żeby było mi ciepło i wygodnie. Noga musi być stabilna, szczególnie, że ja na prostej drodze potrafię się wywrócić . Ten mem to ja w 100% i dobrze mi z tym . Jak widzę ludzi pozawijanych pod szyję, w szaliki, kurtki puchowe i czapki a na nogach adidaski i stópki to mam ochotę krzyczeć
też na początku byłam za 2 i nawet wrzuciłam do koszyka, ale później jak się przyjrzałam że mają błyszcząc język to tak jakoś mi przestały się podobać
czasami żałuję że jestem babą i mam teraz wielki problem z wyborem
obsacy odpuściłbym totalnie, to nie są buty na zimę - chyba że mamy taką jak teraz.. ostatnie mi się podobają, no ale też w sumie są mało praktyczne, bo myślę,że jak będzie chlapa to wszystko przemoknie. Najbardziej skłaniałabym się ku 2.
właśnie też tak na to patrzę, ale z drugiej strony bardziej mi się podobają te na obcasie i sama nie umiem się zdecydować
2 albo 3! Odpuść sobie obcasy- ma Ci być ciepło i wygodnie. Zima jest już wystarczająco ciężka do przetrwania, nawet bez obcasów A bez sensu żebyś za chwilę biegła do sklepu po następną parę.