Udział w konkursach i testach
Strona 2 / 3
Nawet jak się nie wygra to przynajmniej nie będzie się potem żałować że się nie próbowało
Kiedyś próbowałam ale już długi czas mi się nie chce 😂
Parę razy coś udało się wygrać ale nic specjalnego
Biorę udział w tych które mi się wyświetlają (np. kupowałam coś w renee polubiłam ich i jak mają konkurs to ZAWSZE biorę udział). Im więcej bierzesz udział tym FB sam podrzuca Ci konkursy. On ma swój algorytm i jak widzi, że biorę udział to wyświetlają mi się właściwie w 1/4 posty z konkursami, które firmy promują
Ja kiedyś brałam udział sporadycznie, bo raczej nic nie wygrywałam. Ostatnio coraz częściej zgłaszam się do wielu rozdań i testowań co daje rezultaty raczej tylko w testach, ale próbować warto
Ja ostatnio zaczęłam brać udział, jeszcze nic nie wygrałam. Kiedyś wygrałam zestaw kosmetyków z Lirene. Moja koleżanka wygrała wybielanie zębów w gabinecie stomatologicznym
W konkursach wygrałam kubki, misia pluszowego, płytę, czapkę .Dostałam też bransoletke -wyróżnienie za aktywność na stronce fb.
O, też muszę zacząć! ☺️
Ja kiedyś wygrałam w rozdaniu na blogu paczkę dwóch pomadek i kremu do depilacji z EOS. Rzadko biorę udział w konkursach, ale czas zacząć i tak nic nie ryzykuje a wygrać mogę 😁
Ja biorę udział w kilku konkursach dziennie - wyświetlają mi się już same na FB. Wygrywam co tydzień coś. Warto brać udział we wszystkim, serio Dzisiaj jadę odebrać bon do YES na 200 zł, kiedyś wygrałam przejazd flixbusem w dowolnym kierunku tam i z powrotem dla 2 osób, masę kosmetyków (zawsze je recenzuję),perfumy, fartuszek do gotowania, krokomierz, książki, parasol ... no naprawdę jest tego masa Marzy mi się wygrać Kindla, głośnik JBL i Instaxa, ale jakoś mi nie idzie w tych "większych" konkursach
Najbardziej mnie denerwuje jak ktoś narzeka, że nic nie wygrywa, a jak pytam w ilu konkursach bierze udział to się okazuje, że w 1 raz na jakiś czas Wtedy zawsze mówię, że ja w 5-10 dziennie i 1-2 tygodniowo wygrywam to dopiero rozmowa zmienia tor
Mam tak samo. Też kiedyś brał udział w konkursach non stop. Nie pracowałam i miałam mnóstwo. Nawet zeszyt założyłam z wygranymi, żeby zaznaczać, czy dostałam nagrodę, czy jeszcze nie.
Wychodziło tego po kilkadziesiąt czasem nawet w miesiącu.
Ale też straciłam zapał i wenę. A jak ostatnio wygrałam to się okazało że trzeba mieć jakiś paragon i mnie olali. Nawet nie napisali że nie dostanę nagrody, tylko że dziękują iż napisałam że nie udało się znaleźć paragonu.
A co wygrywałam? Jakies ciuszki, bieliznę, kurs wizażu, poszłam na pazurki za pół ceny ( niestety były tandetne i odpadły już po dwóch dniach), kamerkę GoPro, kubki, gadżety, lakiery zwykle i hybrydowe, bransoletki, testowałam różne rzeczy na Ofeminin, trochę na wizażu. Oczywiście najwięcej wygrywałam kosmetyków.
Także sporo tego było.
Też biorę udział w konkursach, ale bez większego efektu. Raz udało mi się na ofeminin wygrać zestaw 3produktów marki Ziaja.