Dresscloud Café

Strona 1952 / 2277

koralowe
koralowe
10.91k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Dziewczyny co zrobić gdy Wasza koleżanka chce żeby wmieszać się w sprawę między nią a jej mężem ? W tej sprawie akurat wiem,że rację ma jej mąż. Dzisiaj z nią gadałam,bo poszłam odwiedzić jej dzieci, ale nie chciałam się mieszać. teraz ciągle do mnie pisze żebym napisała do jej męża. Wywaliła dziś męża z domu, a on wrócił do domu. I zamiast z nim pogadać chce żebym ja pisała. czuję się jak za młodzieńczych lat a nie w dorosłym życiu. Nie lubię takich sytuacji.

ja bym się nie mieszała w ich życie, powiedziała koleżance że to ich życie i oni powinni siąść razem i porozmawiać, by rozwiązać problem między nimi. Bo potem mogą Cię oskarżyć że ten związek rozpadł się właśnie przez Ciebie
Ja też nie lubię takich sytuacji w jakich staję , ale nie całkowicie się wtrącam w innych życie. Mówię tylko tej osobie która o to mnie prosi ci myślę a problemy zawsze rozwiązują razem

Zagmatwana
Nieznany profil
5.69k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Dziewczyny co zrobić gdy Wasza koleżanka chce żeby wmieszać się w sprawę między nią a jej mężem ? W tej sprawie akurat wiem,że rację ma jej mąż. Dzisiaj z nią gadałam,bo poszłam odwiedzić jej dzieci, ale nie chciałam się mieszać. teraz ciągle do mnie pisze żebym napisała do jej męża. Wywaliła dziś męża z domu, a on wrócił do domu. I zamiast z nim pogadać chce żebym ja pisała. czuję się jak za młodzieńczych lat a nie w dorosłym życiu. Nie lubię takich sytuacji.

kalinus • 9 lat temu
a za co go z domu wyrzuciła? ;)

Nieznany profil • 9 lat temu
Właśnie ja uważam, że za bzdety :/ Mają dwójkę dzieci, pobudowali dom, kilka kredytów, dom na wykończeniu, ona studiuje zaocznie, on tylko pracuje i ona stwierdziła, że nie ma dla nich czasu. Więc stwierdziła, że znajdzie kogoś kto ma czas. Dorośli powinni rozmawiać...

kalinus • 9 lat temu
żeby się nie przeliczyła ;) ...jak będzie musiała iść do pracy :D ...albo jak mąż sobie zacznie szukać kogoś ;P ...widać, że jak ktoś nie ma problemów to trzeba je z nudów stworzyć ;) a co do Ciebie to powiedz jej, żeby nie histeryzowała i się ogarnęła, bo jeszcze się obudzi któregoś dnia "z ręką w nocniku" ;)

no moja koleżanka, ale mam kompletnie odmienne zdanie od niej noo ale już sobie poradziłam wybrnęłam

„Ciągle się żarli, jakby nie wiedzieli, że złych słów nie da się cofnąć i zapomnieć. Jakby nie wiedzieli, że ludzie kłócą się na całego, a godzą tylko w połowie, i że w ten sposób za każdym razem odcina się od miłości kawałek i robi się jej coraz mniej i mniej. Albo wiedzieli, ale już nie mogli nic na to poradzić”.
— Nie dochodzą tylko listy nienapisane, Szyszkin

kalinus
kalinus
3.87k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Dziewczyny co zrobić gdy Wasza koleżanka chce żeby wmieszać się w sprawę między nią a jej mężem ? W tej sprawie akurat wiem,że rację ma jej mąż. Dzisiaj z nią gadałam,bo poszłam odwiedzić jej dzieci, ale nie chciałam się mieszać. teraz ciągle do mnie pisze żebym napisała do jej męża. Wywaliła dziś męża z domu, a on wrócił do domu. I zamiast z nim pogadać chce żebym ja pisała. czuję się jak za młodzieńczych lat a nie w dorosłym życiu. Nie lubię takich sytuacji.

kalinus • 9 lat temu
a za co go z domu wyrzuciła? ;)

Nieznany profil • 9 lat temu
Właśnie ja uważam, że za bzdety :/ Mają dwójkę dzieci, pobudowali dom, kilka kredytów, dom na wykończeniu, ona studiuje zaocznie, on tylko pracuje i ona stwierdziła, że nie ma dla nich czasu. Więc stwierdziła, że znajdzie kogoś kto ma czas. Dorośli powinni rozmawiać...

żeby się nie przeliczyła ...jak będzie musiała iść do pracy ...albo jak mąż sobie zacznie szukać kogoś ;P ...widać, że jak ktoś nie ma problemów to trzeba je z nudów stworzyć
a co do Ciebie to powiedz jej, żeby nie histeryzowała i się ogarnęła, bo jeszcze się obudzi któregoś dnia "z ręką w nocniku"

Zagmatwana
Nieznany profil
5.69k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Dziewczyny co zrobić gdy Wasza koleżanka chce żeby wmieszać się w sprawę między nią a jej mężem ? W tej sprawie akurat wiem,że rację ma jej mąż. Dzisiaj z nią gadałam,bo poszłam odwiedzić jej dzieci, ale nie chciałam się mieszać. teraz ciągle do mnie pisze żebym napisała do jej męża. Wywaliła dziś męża z domu, a on wrócił do domu. I zamiast z nim pogadać chce żebym ja pisała. czuję się jak za młodzieńczych lat a nie w dorosłym życiu. Nie lubię takich sytuacji.

kalinus • 9 lat temu
a za co go z domu wyrzuciła? ;)

Właśnie ja uważam, że za bzdety

Mają dwójkę dzieci, pobudowali dom, kilka kredytów, dom na wykończeniu, ona studiuje zaocznie, on tylko pracuje i ona stwierdziła, że nie ma dla nich czasu. Więc stwierdziła, że znajdzie kogoś kto ma czas.

Dorośli powinni rozmawiać...

kalinus
kalinus
3.87k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
Dziewczyny co zrobić gdy Wasza koleżanka chce żeby wmieszać się w sprawę między nią a jej mężem ? W tej sprawie akurat wiem,że rację ma jej mąż. Dzisiaj z nią gadałam,bo poszłam odwiedzić jej dzieci, ale nie chciałam się mieszać. teraz ciągle do mnie pisze żebym napisała do jej męża. Wywaliła dziś męża z domu, a on wrócił do domu. I zamiast z nim pogadać chce żebym ja pisała. czuję się jak za młodzieńczych lat a nie w dorosłym życiu. Nie lubię takich sytuacji.

a za co go z domu wyrzuciła?

Zagmatwana
Nieznany profil
5.69k•9 lat temu

Dziewczyny co zrobić gdy Wasza koleżanka chce żeby wmieszać się w sprawę między nią a jej mężem ?

W tej sprawie akurat wiem,że rację ma jej mąż. Dzisiaj z nią gadałam,bo poszłam odwiedzić jej dzieci, ale nie chciałam się mieszać. teraz ciągle do mnie pisze żebym napisała do jej męża. Wywaliła dziś męża z domu, a on wrócił do domu. I zamiast z nim pogadać chce żebym ja pisała.

czuję się jak za młodzieńczych lat a nie w dorosłym życiu. Nie lubię takich sytuacji.

koralowe
koralowe
10.91k•9 lat temu
eendoorfin • 9 lat temu
3 SWOP jest mój ♥ Dziękuję kochane!! ♥ ♥ :cloud:

gratuluję @eendoorfin

naaatka
Nieznany profil
5.73k•9 lat temu
eendoorfin • 9 lat temu
3 SWOP jest mój ♥ Dziękuję kochane!! ♥ ♥ :cloud:

Gratuluję @eendoorfin!

eendoorfin
eendoorfin
2.44k•9 lat temu

3 SWOP jest mój Dziękuję kochane!!

nazwa001
nazwa001
5.6k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
właśnie wróciłam z kina i jestem trochę...eeee oburzona? dlaczego ludzie idąc na seans nie wyciszają telefonów? to jakaś masakra, ale potrafią nawet odebrać i rozmawiać przez telefon podczas filmu...

ralpf • 9 lat temu
Ja miałam sytuację, że dziewczyny siedziały koło siebie wpatrzone w ekrany telefonów, pokazując sobie zdjęcia różnych ludzi i pisząc na fejsiku. Potem podnosiły je tylko wyżej i wyżej, aż przeniosły je praktycznie nad swoją głowę, następnie wyszły z kina na dobre 30min i wróciły pod koniec filmu. Były we 2. Zupełnie zgłupiałam. Sytuacja numer 2. Usiadło przed nami ( byłam z chłopakiem ), chyba 10 DZIECI ( specjalnie użyłam tego słowa ) w wieku licealnym. Był to film Bridget Jones 3. Po jakiś 10min, dziewczyny oglądały film zachwycone, a ich głupsze połówki cały czas mówiły na głos "boże jaka żenua, film dla idiotów", "po co ja tu przyszedłem", "ale gówno".. Ja już sama nie wytrzymałam i ich po prostu upomniałam, po czym zaczęła się przepychanka tych dzieci z moim facetem pod koniec filmu, bo zaczęli nas po prostu wyzywać :). W kupie siła. Odechciało mi się szczerze chodzić do kina po tych sytuacjach, bo ludzie są po prostu niekulturalni i gdzieś mają komfort innych..

nazwa001 • 9 lat temu
będąc jeszcze na przełomie listopada/grudnia siedzę sobie spokojnie, max. 20 osób na sali, a facet około pięćdziesiątki odebrał telefon i zaczął na głos gadać, ba! drzeć mordę do telefonu. Nie wytrzymałam, poszłam do obsługi, która zwróciła uwagę facetowi, a kiedy nic sobie z tego nie zrobił - wyprowadziła go z seansu

ralpf • 9 lat temu
Uwielbiam takie jazdy, poważnie!

kngslk • 9 lat temu
jak byłam kiedyś na epoce lodowcowej, to jakiś facet który był z dziećmi zasnął i głośno chrapał :D

nazwa001 • 9 lat temu
jeszcze mi się przypomniało, jak byłam w 2015 roku z koleżankami w wakacje na maratonie horrorów w nocy i przed nami siedziały dziewczynki, na moje oko max. 13-14 lat. Podczas jakiejś straszniejszej sceny zaczęły się drzeć i jedna z nich, która trzymała popcorn podrzuciła go do góry i cały ten popcorn wysypał się na kobietę, która siedziała obok mojej koleżanki. Nieźle się kobieta wkurzyła.

kngslk • 9 lat temu
nie dziwię się :D ja na szczęście nie lubię chodzić do kina, więc nie narzekam za często :D

ja za to uwielbiam kino, ale nie mam tyle kasy, zeby czesto chodzic no i u mnie jest tylko helios z sieciowek, wiec nawet nie ma czegos takiego jak karnety czy abonamenty

kngslk
kngslk
9.54k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
właśnie wróciłam z kina i jestem trochę...eeee oburzona? dlaczego ludzie idąc na seans nie wyciszają telefonów? to jakaś masakra, ale potrafią nawet odebrać i rozmawiać przez telefon podczas filmu...

ralpf • 9 lat temu
Ja miałam sytuację, że dziewczyny siedziały koło siebie wpatrzone w ekrany telefonów, pokazując sobie zdjęcia różnych ludzi i pisząc na fejsiku. Potem podnosiły je tylko wyżej i wyżej, aż przeniosły je praktycznie nad swoją głowę, następnie wyszły z kina na dobre 30min i wróciły pod koniec filmu. Były we 2. Zupełnie zgłupiałam. Sytuacja numer 2. Usiadło przed nami ( byłam z chłopakiem ), chyba 10 DZIECI ( specjalnie użyłam tego słowa ) w wieku licealnym. Był to film Bridget Jones 3. Po jakiś 10min, dziewczyny oglądały film zachwycone, a ich głupsze połówki cały czas mówiły na głos "boże jaka żenua, film dla idiotów", "po co ja tu przyszedłem", "ale gówno".. Ja już sama nie wytrzymałam i ich po prostu upomniałam, po czym zaczęła się przepychanka tych dzieci z moim facetem pod koniec filmu, bo zaczęli nas po prostu wyzywać :). W kupie siła. Odechciało mi się szczerze chodzić do kina po tych sytuacjach, bo ludzie są po prostu niekulturalni i gdzieś mają komfort innych..

nazwa001 • 9 lat temu
będąc jeszcze na przełomie listopada/grudnia siedzę sobie spokojnie, max. 20 osób na sali, a facet około pięćdziesiątki odebrał telefon i zaczął na głos gadać, ba! drzeć mordę do telefonu. Nie wytrzymałam, poszłam do obsługi, która zwróciła uwagę facetowi, a kiedy nic sobie z tego nie zrobił - wyprowadziła go z seansu

ralpf • 9 lat temu
Uwielbiam takie jazdy, poważnie!

kngslk • 9 lat temu
jak byłam kiedyś na epoce lodowcowej, to jakiś facet który był z dziećmi zasnął i głośno chrapał :D

nazwa001 • 9 lat temu
jeszcze mi się przypomniało, jak byłam w 2015 roku z koleżankami w wakacje na maratonie horrorów w nocy i przed nami siedziały dziewczynki, na moje oko max. 13-14 lat. Podczas jakiejś straszniejszej sceny zaczęły się drzeć i jedna z nich, która trzymała popcorn podrzuciła go do góry i cały ten popcorn wysypał się na kobietę, która siedziała obok mojej koleżanki. Nieźle się kobieta wkurzyła.

nie dziwię się
ja na szczęście nie lubię chodzić do kina, więc nie narzekam za często

nazwa001
nazwa001
5.6k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
właśnie wróciłam z kina i jestem trochę...eeee oburzona? dlaczego ludzie idąc na seans nie wyciszają telefonów? to jakaś masakra, ale potrafią nawet odebrać i rozmawiać przez telefon podczas filmu...

ralpf • 9 lat temu
Ja miałam sytuację, że dziewczyny siedziały koło siebie wpatrzone w ekrany telefonów, pokazując sobie zdjęcia różnych ludzi i pisząc na fejsiku. Potem podnosiły je tylko wyżej i wyżej, aż przeniosły je praktycznie nad swoją głowę, następnie wyszły z kina na dobre 30min i wróciły pod koniec filmu. Były we 2. Zupełnie zgłupiałam. Sytuacja numer 2. Usiadło przed nami ( byłam z chłopakiem ), chyba 10 DZIECI ( specjalnie użyłam tego słowa ) w wieku licealnym. Był to film Bridget Jones 3. Po jakiś 10min, dziewczyny oglądały film zachwycone, a ich głupsze połówki cały czas mówiły na głos "boże jaka żenua, film dla idiotów", "po co ja tu przyszedłem", "ale gówno".. Ja już sama nie wytrzymałam i ich po prostu upomniałam, po czym zaczęła się przepychanka tych dzieci z moim facetem pod koniec filmu, bo zaczęli nas po prostu wyzywać :). W kupie siła. Odechciało mi się szczerze chodzić do kina po tych sytuacjach, bo ludzie są po prostu niekulturalni i gdzieś mają komfort innych..

nazwa001 • 9 lat temu
będąc jeszcze na przełomie listopada/grudnia siedzę sobie spokojnie, max. 20 osób na sali, a facet około pięćdziesiątki odebrał telefon i zaczął na głos gadać, ba! drzeć mordę do telefonu. Nie wytrzymałam, poszłam do obsługi, która zwróciła uwagę facetowi, a kiedy nic sobie z tego nie zrobił - wyprowadziła go z seansu

ralpf • 9 lat temu
Uwielbiam takie jazdy, poważnie!

kngslk • 9 lat temu
jak byłam kiedyś na epoce lodowcowej, to jakiś facet który był z dziećmi zasnął i głośno chrapał :D

jeszcze mi się przypomniało, jak byłam w 2015 roku z koleżankami w wakacje na maratonie horrorów w nocy i przed nami siedziały dziewczynki, na moje oko max. 13-14 lat. Podczas jakiejś straszniejszej sceny zaczęły się drzeć i jedna z nich, która trzymała popcorn podrzuciła go do góry i cały ten popcorn wysypał się na kobietę, która siedziała obok mojej koleżanki. Nieźle się kobieta wkurzyła.

kngslk
kngslk
9.54k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
właśnie wróciłam z kina i jestem trochę...eeee oburzona? dlaczego ludzie idąc na seans nie wyciszają telefonów? to jakaś masakra, ale potrafią nawet odebrać i rozmawiać przez telefon podczas filmu...

ralpf • 9 lat temu
Ja miałam sytuację, że dziewczyny siedziały koło siebie wpatrzone w ekrany telefonów, pokazując sobie zdjęcia różnych ludzi i pisząc na fejsiku. Potem podnosiły je tylko wyżej i wyżej, aż przeniosły je praktycznie nad swoją głowę, następnie wyszły z kina na dobre 30min i wróciły pod koniec filmu. Były we 2. Zupełnie zgłupiałam. Sytuacja numer 2. Usiadło przed nami ( byłam z chłopakiem ), chyba 10 DZIECI ( specjalnie użyłam tego słowa ) w wieku licealnym. Był to film Bridget Jones 3. Po jakiś 10min, dziewczyny oglądały film zachwycone, a ich głupsze połówki cały czas mówiły na głos "boże jaka żenua, film dla idiotów", "po co ja tu przyszedłem", "ale gówno".. Ja już sama nie wytrzymałam i ich po prostu upomniałam, po czym zaczęła się przepychanka tych dzieci z moim facetem pod koniec filmu, bo zaczęli nas po prostu wyzywać :). W kupie siła. Odechciało mi się szczerze chodzić do kina po tych sytuacjach, bo ludzie są po prostu niekulturalni i gdzieś mają komfort innych..

nazwa001 • 9 lat temu
będąc jeszcze na przełomie listopada/grudnia siedzę sobie spokojnie, max. 20 osób na sali, a facet około pięćdziesiątki odebrał telefon i zaczął na głos gadać, ba! drzeć mordę do telefonu. Nie wytrzymałam, poszłam do obsługi, która zwróciła uwagę facetowi, a kiedy nic sobie z tego nie zrobił - wyprowadziła go z seansu

ralpf • 9 lat temu
Uwielbiam takie jazdy, poważnie!

jak byłam kiedyś na epoce lodowcowej, to jakiś facet który był z dziećmi zasnął i głośno chrapał

Sonrisaa
Nieznany profil
9.81k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
właśnie wróciłam z kina i jestem trochę...eeee oburzona? dlaczego ludzie idąc na seans nie wyciszają telefonów? to jakaś masakra, ale potrafią nawet odebrać i rozmawiać przez telefon podczas filmu...

ralpf • 9 lat temu
Ja miałam sytuację, że dziewczyny siedziały koło siebie wpatrzone w ekrany telefonów, pokazując sobie zdjęcia różnych ludzi i pisząc na fejsiku. Potem podnosiły je tylko wyżej i wyżej, aż przeniosły je praktycznie nad swoją głowę, następnie wyszły z kina na dobre 30min i wróciły pod koniec filmu. Były we 2. Zupełnie zgłupiałam. Sytuacja numer 2. Usiadło przed nami ( byłam z chłopakiem ), chyba 10 DZIECI ( specjalnie użyłam tego słowa ) w wieku licealnym. Był to film Bridget Jones 3. Po jakiś 10min, dziewczyny oglądały film zachwycone, a ich głupsze połówki cały czas mówiły na głos "boże jaka żenua, film dla idiotów", "po co ja tu przyszedłem", "ale gówno".. Ja już sama nie wytrzymałam i ich po prostu upomniałam, po czym zaczęła się przepychanka tych dzieci z moim facetem pod koniec filmu, bo zaczęli nas po prostu wyzywać :). W kupie siła. Odechciało mi się szczerze chodzić do kina po tych sytuacjach, bo ludzie są po prostu niekulturalni i gdzieś mają komfort innych..

nazwa001 • 9 lat temu
będąc jeszcze na przełomie listopada/grudnia siedzę sobie spokojnie, max. 20 osób na sali, a facet około pięćdziesiątki odebrał telefon i zaczął na głos gadać, ba! drzeć mordę do telefonu. Nie wytrzymałam, poszłam do obsługi, która zwróciła uwagę facetowi, a kiedy nic sobie z tego nie zrobił - wyprowadziła go z seansu

ralpf • 9 lat temu
Uwielbiam takie jazdy, poważnie!

A ja bym się wkurzyła, szcxzególnie, że jak za coś zapłaciłam, to wymagam

ralpf
ralpf
4.12k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
właśnie wróciłam z kina i jestem trochę...eeee oburzona? dlaczego ludzie idąc na seans nie wyciszają telefonów? to jakaś masakra, ale potrafią nawet odebrać i rozmawiać przez telefon podczas filmu...

ralpf • 9 lat temu
Ja miałam sytuację, że dziewczyny siedziały koło siebie wpatrzone w ekrany telefonów, pokazując sobie zdjęcia różnych ludzi i pisząc na fejsiku. Potem podnosiły je tylko wyżej i wyżej, aż przeniosły je praktycznie nad swoją głowę, następnie wyszły z kina na dobre 30min i wróciły pod koniec filmu. Były we 2. Zupełnie zgłupiałam. Sytuacja numer 2. Usiadło przed nami ( byłam z chłopakiem ), chyba 10 DZIECI ( specjalnie użyłam tego słowa ) w wieku licealnym. Był to film Bridget Jones 3. Po jakiś 10min, dziewczyny oglądały film zachwycone, a ich głupsze połówki cały czas mówiły na głos "boże jaka żenua, film dla idiotów", "po co ja tu przyszedłem", "ale gówno".. Ja już sama nie wytrzymałam i ich po prostu upomniałam, po czym zaczęła się przepychanka tych dzieci z moim facetem pod koniec filmu, bo zaczęli nas po prostu wyzywać :). W kupie siła. Odechciało mi się szczerze chodzić do kina po tych sytuacjach, bo ludzie są po prostu niekulturalni i gdzieś mają komfort innych..

nazwa001 • 9 lat temu
będąc jeszcze na przełomie listopada/grudnia siedzę sobie spokojnie, max. 20 osób na sali, a facet około pięćdziesiątki odebrał telefon i zaczął na głos gadać, ba! drzeć mordę do telefonu. Nie wytrzymałam, poszłam do obsługi, która zwróciła uwagę facetowi, a kiedy nic sobie z tego nie zrobił - wyprowadziła go z seansu

Uwielbiam takie jazdy, poważnie!

ove3
ove3
2.56k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
@ove3 moja rozmowa do Decathlonu wyglądała tak,że kierowniczka mi streściła jej życiorys, potem ja jej swój i opowiedziała mi wszystko o umowie, o ludziach tam pracujących, o zyskach ,profitach, godzinach pracy także od pierwszego dnia ta praca mi się spodobała- i co najważniejsze już od pierwszego dnia wszyscy do siebie mówią po imieniu niezależnie od wieku czy stanowiska, nawet z dyrektorką wszyscy jesteśmy na Ty ;D

No tak efekt końcowy dostałam już wczoraj odpowiedz i dostałam ta prace a dzisiaj pojechałam po skierowanie do lekarza to godzine z kierownikami rozmawiałam na.luzie wszystko.po imieniu świetna atmosfera nie spodziewałam sie tak swietnych ludzi jeśli chodzi o kierowników bo reszty nie znam zaczynam od poniedziałku ;p

nazwa001
nazwa001
5.6k•9 lat temu
Nieznany profil • 9 lat temu
właśnie wróciłam z kina i jestem trochę...eeee oburzona? dlaczego ludzie idąc na seans nie wyciszają telefonów? to jakaś masakra, ale potrafią nawet odebrać i rozmawiać przez telefon podczas filmu...

ralpf • 9 lat temu
Ja miałam sytuację, że dziewczyny siedziały koło siebie wpatrzone w ekrany telefonów, pokazując sobie zdjęcia różnych ludzi i pisząc na fejsiku. Potem podnosiły je tylko wyżej i wyżej, aż przeniosły je praktycznie nad swoją głowę, następnie wyszły z kina na dobre 30min i wróciły pod koniec filmu. Były we 2. Zupełnie zgłupiałam. Sytuacja numer 2. Usiadło przed nami ( byłam z chłopakiem ), chyba 10 DZIECI ( specjalnie użyłam tego słowa ) w wieku licealnym. Był to film Bridget Jones 3. Po jakiś 10min, dziewczyny oglądały film zachwycone, a ich głupsze połówki cały czas mówiły na głos "boże jaka żenua, film dla idiotów", "po co ja tu przyszedłem", "ale gówno".. Ja już sama nie wytrzymałam i ich po prostu upomniałam, po czym zaczęła się przepychanka tych dzieci z moim facetem pod koniec filmu, bo zaczęli nas po prostu wyzywać :). W kupie siła. Odechciało mi się szczerze chodzić do kina po tych sytuacjach, bo ludzie są po prostu niekulturalni i gdzieś mają komfort innych..

będąc jeszcze na przełomie listopada/grudnia siedzę sobie spokojnie, max. 20 osób na sali, a facet około pięćdziesiątki odebrał telefon i zaczął na głos gadać, ba! drzeć mordę do telefonu. Nie wytrzymałam, poszłam do obsługi, która zwróciła uwagę facetowi, a kiedy nic sobie z tego nie zrobił - wyprowadziła go z seansu

Jednafiga
Jednafiga
2.95k•9 lat temu
hangled • 9 lat temu
Ja do kina chodzę bardzo rzadko, bo ceny jakie sobie liczą za bilety (szczególnie w weekendy, kiedy mam czas) powalają na kolana. Ale na całe szczęście jakoś się nie spotkałam, żeby ludzie się niekulturalnie zachowywali, mam szczęście :D

Fakt, ceny są zaporowe - ostatnio za kino z chłopakiem płaciliśmy prawie 50 zł, za jeden seans, nie licząc popcornu (same bilety tyle kosztowały...). Niestety nie mam czasu żeby iść do kina w tygodniu, w grę wchodzi tylko niedziela i po prostu mi na to kasy szkoda, wydam 50 zł a za miesiąc znajdę film na CDA.
A co do kultury to niestety niektórzy nią nie grzeszą. Z drugiej strony mnie w szkole uczyli jak się chodzi do teatru - mówili nam jak się mamy ubrać, jak zachować, do teatru chodziliśmy kilka razy w roku i uwierzcie, każdy potrafił się zachować. Natomiast wielu moich znajomych pomimo wieku 20+ nigdy w teatrze nie było, więc nic dziwnego że niektórzy mogą myśleć że to jak w kinie - można przyjść w dresach i wyciągnąć czipsy.

hangled
hangled
4.29k•9 lat temu

Ja do kina chodzę bardzo rzadko, bo ceny jakie sobie liczą za bilety (szczególnie w weekendy, kiedy mam czas) powalają na kolana. Ale na całe szczęście jakoś się nie spotkałam, żeby ludzie się niekulturalnie zachowywali, mam szczęście

Zagmatwana
Nieznany profil
5.69k•9 lat temu

W moim mieście nie ma ani heliosa ani cinema jest zwykłe kino takie starodowane Często jest 5 osób na sali . Szokiem było dla mnie jak z tatą na Wołyniu ujrzeliśmy prawie pełną salę ludzi.

a jak są 4 osoby w kinie, bo od 4 osób film grają to raj : )

_______

Kurde myślałam, ze pisanie licencjatu było trudne. Ale teraz pisząc prace zaliczeniowe na magisterce stwierdzam, że licencjat był banalny chociaż wiedziałam o czym pisze.

1 1951 1952 1953 2277
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.