Dresscloud Café
Strona 1953 / 2277
Zazdroszczę i szczerze zastanawiam się nad unlimited, tylko musiałabym dojechać autobusem. Obawiam się, że to i tak lepsze wyjście. Koło siebie mam Heliosa, tam we wtorki przychodzą same dzieciaki - bo taniej..
@ralpf mam ten komfort, że opłacam sobie kartę unlimited do cinema city i mogę sobie wybierać na seans takie pory jak południe w poniedziałek kiedy mało kto jest w kinie no ale dziś mi się zdarzyło, a że jest środa za 15 zł to było mnóstwo ludzi... w tym różnych dziwnych...
Ja miałam sytuację, że dziewczyny siedziały koło siebie wpatrzone w ekrany telefonów, pokazując sobie zdjęcia różnych ludzi i pisząc na fejsiku.
Potem podnosiły je tylko wyżej i wyżej, aż przeniosły je praktycznie nad swoją głowę, następnie wyszły z kina na dobre 30min i wróciły pod koniec filmu. Były we 2.
Zupełnie zgłupiałam.
Sytuacja numer 2.
Usiadło przed nami ( byłam z chłopakiem ), chyba 10 DZIECI ( specjalnie użyłam tego słowa ) w wieku licealnym. Był to film Bridget Jones 3. Po jakiś 10min, dziewczyny oglądały film zachwycone, a ich głupsze połówki cały czas mówiły na głos "boże jaka żenua, film dla idiotów", "po co ja tu przyszedłem", "ale gówno".. Ja już sama nie wytrzymałam i ich po prostu upomniałam, po czym zaczęła się przepychanka tych dzieci z moim facetem pod koniec filmu, bo zaczęli nas po prostu wyzywać . W kupie siła.
Odechciało mi się szczerze chodzić do kina po tych sytuacjach, bo ludzie są po prostu niekulturalni i gdzieś mają komfort innych..
hahahha teraz się śmieję, ale wtedy byłam zażenowana... Dodam, że bilety do najtańszych nie należały, więc nie było tam ludzi, którzy po prostu wstąpili z ulicy
Dlatego już nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam w kinie. Jakoś nie uśmiecha mi się płacić ciężkiej kasy za to, by słuchać, jak inni ludzie szeleszczą paczkami, chrupią chipsy, komentują, co się dzieje na ekranie, piszczą, skrzeczą i chichocą. A odkąd odkryłam, że do sklepów typu "Wszystko po 3,47" trafiają płyty dvd z filmami i sztuka kosztuje nie więcej, niż 5 zł (przynajmniej tak było jakieś 2 lub 3 lata temu), to już w ogóle nie mam ochoty wychodzić do kina. Wolę marną jakość cda, ale święty spokój, niż jakieś uje muje dzikie węże w trakcie seansu.
@rena442 Przypomniało mi to, jak moja siostra wybrała się do teatru z chłopakiem, nota bene całkiem dużego teatru i wróciła zdziwiona. Bo oni dwoje, chociaż ze względu na dość specyficzny styl ubierania w ogóle, nie byli nie wiadomo jak eleganccy, to potrafili cieszyć się sztuką w przeciwieństwie do towarzystwa odstawionego niczym szczury na otwarcie kanału, które przybyło z własnym prowiantem i nie ogarnęło, gdzie się wycisza komórki .
@Zagmatwana w kościele? nawet by mi przez myśl nie przeszło, żeby zabierać telefon do kościoła... brak szacunku...
akurat dziś było tak, że babce zadzwonił telefon, a ona zamiast rozłączyć to wsadziła do torebki i dalej grał, i tak chyba ze dwa razy -.-
@rena442 też coraz mniej rzeczy mnie zadziwia
no ludzie nie umieją się zachować w kinie gadają przez telefon, jedzą tak głośno a co gorzej komentują filmy.
Ale rozmowa przez telefon aż skojarzyła mi się z kościołem, gdzie babka wychodziła z kościoła i telefon w czasie mszy odebrała i mówi" w kościele jestem no co chcesz" i jak gdyby nic potem wróciła
@francescaa kiedyś w teatrze spotkałam faceta w koszulce i dżinsach - od tej pory nic mnie nie zdziwi
właśnie wróciłam z kina i jestem trochę...eeee oburzona? dlaczego ludzie idąc na seans nie wyciszają telefonów? to jakaś masakra, ale potrafią nawet odebrać i rozmawiać przez telefon podczas filmu...
mnie na rozmowie o pracę pytała czy będę chętna na wyjazd na podsumowanie półrocza, jechali pod namioty nad Zegrze, ale nie zdecydowałam się wtedy ale teraz byliśmy w Białce Tatrzańskiej na podsumowaniu roku i było mega , nie żałuję że pojechałam jednak pozytywni ludzie w pracy to 80% sukcesu
Pamiętam, że dwa lata temu moja przyjaciółka też szła na rozmowę właśnie tam. Czekałam na nią godzinę, bo taka długa była pogawędka. Od razu były jakby "dwa etapy", na drugim rozmawiała z kierownikiem czy kimś wyższego szczebla. Ostatecznie zrezygnowała, ale atmosfera jak najbardziej na plus.
W ogóle miałam teraz 3 dni wolnego i jutro znów idę do pracy. Coś czuje, że nie będzie lekko, szczególnie, że szykuje się full roboty na jutro. Tak mi sie nie chce, że tracę siły do życia normalnie.
Gdy byłam tam na rozmowie to wyglądała dokładnie tak samo. Najlepsze, że już następnego dnia byłam zaproszona na imprezę firmową w pizzeri. Poszłam i tam dopiero wszystkich poznałam. Niestety w końcu tam nie pracowałam, bo musiałam zrezygnować z innych powodów.
@ove3 moja rozmowa do Decathlonu wyglądała tak,że kierowniczka mi streściła jej życiorys, potem ja jej swój i opowiedziała mi wszystko o umowie, o ludziach tam pracujących, o zyskach ,profitach, godzinach pracy także od pierwszego dnia ta praca mi się spodobała- i co najważniejsze już od pierwszego dnia wszyscy do siebie mówią po imieniu niezależnie od wieku czy stanowiska, nawet z dyrektorką wszyscy jesteśmy na Ty ;D
świetny pomysł by był z znalezieniem wybranej chmurki, sama czasami się zastanawiam czy już nie dodawałam danego kosmetyku czy ubrania lub biżuterii...
To by świetny pomysł
@frambuesa niestety nie ma, ja zawsze patrzę w ogólnej wyszukiwarce ale to jest uciążliwe. Może @dresscloud coś takiego wprowadzi, w końcu szykują wielkie zmiany