Dresscloud Café
Strona 1880 / 2277
ja też, tak szczerze to nie pamiętam kiedy ostatnio coś kupiłam w sieciówce tak na prawdę wchodzę tylko do H&m'u i do sh
Jak dla mnie jest to "mega zmiana", bo z żółtej k*py na głowie mam w końcu coś ludzkiego. I w normalnej sytuacji pewnie też nie przyjmowałabym wagi do tego czy ktoś widzi różnicę, czy nie. Ale w tej owszem, bo wszyscy w pracy wiedzą, że chodziłam 3 tygodnie "załamana" po tym, jak inna fryzjerka zepsuła mi włosy rozjaśniając całe na żółto, chociaż chciałam tylko refleksy/delikatne ombre. Koleżanki wiedziały, że czekam na wizytę u innego fryzjera jak na zbawienie, a jak od niego wracam i w końcu mówię, że ufff, że to już, to wkurza mnie to, że pytają "Ooo, byłaś? Tak? Serio?". Jeśli uważają, że nie ma żadnej zmiany (?!) to niech chociaż nie mówią mi tego. Po prostu drażnią mnie ludzie w pracy i jest to kolejny "zapalnik" i chciałam się wygadać Nie jestem osobą "proszącą o komplementy", w ogóle nie o to chodzi
Powiem szczerze, że ja też nie zwracam na to uwagi, może jeśli to jest mega zmiana albo ktoś super wygląda to coś na ten temat powiem ale jak ja zmieniam włosy to dla siebie a nie dla kogoś więc nie oczekuje żadnych komentarzy, a już na pewno nie traciłabym na to nerwów
@frambuesa ja ostatnio na szafie dostałam wiadomość o zużyte buty i ubrania Ale jak odmówiłam to kulturalnie odpisał i się pożegnał
ludzie są wredni, że niby wcale ich nie obchodzisz, nikt nie zauważył, słaba zmiana....
pewnie to zazdrość
Wkurzają mnie "starzy" ludzie. Starzy w cudzysłowie, bo wcale nie aż tacy starzy, ale wiecie, ludzie z pracy, starsi ode mnie. Najpierw nikt nie zauważył, że z naturalnych brązowych włosów przyszłam do pracy w całych rozjaśnionych, praktycznie żółtych. Dopiero jak po tygodniu zaczęłam mówić o niezadowoleniu z koloru, to padło pytanie "a Ty coś robiłaś z włosami?", "a jakie wcześniej miałaś?". Teraz w końcu je pofarbowałam u fryzjera i znowu mam zupełnie inne - ciemna góra, końce jasne, zimne, z przemieszanymi ciemnymi pasmami. Do tego mam FALE, a nigdy w życiu nie byłam w falach w pracy, bo ZAWSZE prostuje włosy. Oczywiście nikt nie zauważył, jak coś mówię, to znowu pytają "serio? byłaś u fryzjera?" Tak k**** SERIO. Wiecie o co chodzi? Nie oczekuję, że mają mi wszyscy prawić komplementy, bo nie o to chodzi, ale kurde, jak można nie zauważać takich rzeczy? Wkurza mnie to, tak po prostu Ja nawet widzę jak któraś sobie odrost poprawi, co jest z ludźmi? Taka głupota, ale mam nerwa od rana
Nie mamy czegoś takiego jak opiekun roku, póki co nie chcemy nigdzie zgłaszać bo jednak chcemy skończyć te studia, ale w ostateczności pójdziemy do rektora i komisji akredytacyjnej, bo to co się na tym przedmiocie wyprawia przechodzi wszelkie pojęcie
A ja najważniejszy egzamin ze specki zawaza się moje losy czy zostanę trenerem