Dresscloud Café
Strona 1872 / 2277
wydaje mi się, że ludzie rezygnują z lenistwa, bo trzeba jechać, załatwić itd.
@xooxoo No właśnie jest taka oporna. Z dochodzeniem swoich praw jakoś nam nigdy nie po drodze i potem to się tak odwleka, odwleka w nieskończoność . A lodówce się stała rzecz właściwie bardziej kosmetyczne, bo ma na drzwiach taki srebrny pasek plastiku i to sreberko zaczęło odłazić. To pierdoła, ale mnie wkuwia niesamowicie, bo nie po to się kupuje lodówkę, żeby po roku wyglądała jak stary śmieć, który właśnie wyrzuciliśmy.
Oprócz tego jeszcze musi zanieść gofrownicę do reklamacji, bo po prostu się stopiła po dwóch użyciach. Już ją chyba ze dwa miesiące zanosi.
Ja nie wiem, czy to jeszcze pokutują skutki PRL-u, że została taka mentalność cieszenia się z tego, co jest, nawet, jak jest trochę zepsute, bo przecież jest, a mogłoby nie być, czy o co chodzi.
Ja oddawałam dwa razy na gwarancję telefon. Wieczorem odłożyłam go na stół normalnie a rano nie chciał się włączyć. Oddałam do salonu na gwarancje (miałam go 4 miesiące), trzymali go miesiąc i kiedy go dostałam wiedziałam że dalej jest coś nie tak, bo od czasu do czasu migał i bardzo się nagrzewał. Po 2 tygodniach znowu się wyłączył i nie włączył. Znowu poszedł na gwarancję, tym razem trzymali prawie 2 miesiące. Wymienili mi w nim dużo rzeczy - panel dotykowy, płytę główną, procesor. To prawie jak nowy telefon ale teraz od 4 miesięcy działa bez zarzutu. No oprócz baterii, bo szybko się rozładowuje, ale ta miała gwarancję 6 miesięcy, które już minęły
Ja na szczęście nie miałam potrzeby żeby coś reklamować chociaż raz reklamowałam usługe naprawy laptopa, poszła mi jakaś część i lapek się nie włączał, wymienili mi ją a na drugi dzień laptop znowu zdechł... Na szczęście laptop był na gwarancji na tą wymienianą część, od razu ją wymienili, przeprosili, generalnie to pomimo tego że musiałam iść do serwisu dwa razy to i tak byłam zadowolona z obsługi, bardzo profesjonalne podejście do klienta
haha ja ostatnio poszłąm kupic tacie bluzke na dzien ojca i mowie zostawie paragon to jak cos to wymienie i co ? pierwsze co wyszlam ze sklepu to go wyrzuciłam
U mnie może i chęć reklamowania jest, ale paragonów zazwyczaj noe trzymam.... xd nawet jak kupuje jakąś droższa torebke, paragon szybko ginie...xd
@Lacrimosa mama jest taka oporna czy nie wierzy w to, że taki sprzęt przyjmą na reklamację? Ja nie tak dawno reklamowałam czajnik elektryczny po pół roku użytkowania bo przestał działać nie wiadomo czemu. Odesłali mi całkiem nowy, a co jeszcze ciekawsze odebrałam go za punkty na jednym z portali Moja babcia kupiła sobie sofę do spania i po kilku miesiącach też reklamowała bo ciągle przesuwała się jedna część.. Moim zdaniem warto próbować. Chociaż z lodówką może być ciężej, bo zostaniecie bez niczego gdyby poszła na reklamację.
Ja będę próbowała przekonać mamę, by reklamowała... lodówkę. Boję się, że nic z tego jednak nie wyjdzie .
U nas pojęcie "reklamacja" prawie nie istnieje .
Ja to tylko telefon raz reklamowałam, ale nie był nowy tylko kupowany w komisie. No i zrobił mi gość gwarancyjną naprawę raz, a później po upływie gwarancji znów się zepsuł i facet powiedział, że już się nie da naprawić. A że ja mało co wyrzucam, to telefon sobie leżał w domu. Aż poznałam mojego kumpla, który zajmuje się naprawą telefonów i powiedział, że mi to naprawi Ponoć już naprawiony, tylko nie możemy się zgadać, żebym go odebrała, ciekawe czy teraz będzie działał
A ciuchów czy butów to raczej nie kupuję jakichś markowych tylko bardziej na targu czy bazarku albo w dyskontach, więc i nie ma co reklamować.
Prawda! A jak sprzedawca mówi, że nie można reklamować, to znaczy, że można tylko trzeba wiedzieć jak i gdzie
@kngslk bardzo dobrze robisz, popieram! ja zaczęłam robić tak samo, bo po prostu szkoda mi pieniędzy. Chcę też być zadowolona z zakupionego towaru bo po prostu po to go kupiłam. Ostatnio spotykam się często z tym, że np. nie chcą przyjąć reklamacji i trzeba nieco więcej powalczyć. Naprawdę nie chcę krzyczeć na tych sprzedawców, doradców ale co zrobić, jak ktoś udaje że albo nic się nie stało, albo że wymyślam.. Tak samo było ostatnio w Saturnie, w którym chyba już nic nie kupię bo po prostu trzeba się tam później sporo namęczyć z reklamacją. Kupiłam szkło hartowane do telefonu i założyłam je sama. Kosztowało 50 zł (zawsze kupowałam za 5 zł i sama zakładałam, nie było żadnego problemu). Po dwóch tygodniach okazało się, że z jednej strony się odkleja. Poszłam reklamować. Jeden facet po prostu od razu mnie zbył, ale co się dziwić jak to jakiś zacofaniec który myśli, że dziewczyna nie może nic wiedzieć o telefonach i sprzęcie Poszłam zrobić małą awanturę. Niby jakby skorzystać z ich oferty dożywotniej, gdzie oni zakładają szkło to można później reklamować dowoli. Ale co mnie to interesuje - usługa jest płatna, a ja wiem, że sama założyłam szkło dobrze tylko klej nie wytrzymał. Pan na dziale reklamacji powiedział, że może wysłać szkło do ekspertyzy i oni stwierdzą czy to wina szkła - odkleiłam od razu Dzisiaj odebrałam nowe. Ale wtedy straciłam masę czasu na głupie przepychanki.
Nie ma co odpuszczać takich rzeczy, niezależnie od tego ile się za coś płaciło. Jeżeli należy nam się reklamacja i obejmuje ją czas gwarancji to trzeba korzystać.
@xooxoo Ja akurat jestem osobą, która reklamuje wszystko co się psuję. Nie rozumiem ludzi, którzy buty zepsute po jednym wyjściu wyrzucają w kąt, przecież to strata pieniędzy. W stradivariusie reklamowałam 3 razy tą samą torebkę, bo ciągle urywały się rączki - nie było problemu. W h&m'ie najczęściej reklamowałam buty, bo się rozklejały - nigdy nie było problemu. Słuchawki swoje reklamowałam też już chyba ze 3 razy, bo żadna para nie wytrzymała dłużej niż parę miesięcy...Teraz na zalando niby zwrot, ale już oddali mi kaskę za pierwszą bluzę. Słyszałam jedynie że w ccc odrzucają reklamację, ale tam akurat nie kupuję butów więc nie mam problemu. Może komuś to się wydaje śmieszne, ale od tego właśnie jest gwarancja... przecież nie wyrzucę nowych słuchawek za 80 po 2 miesiącach bo przestały działać Trudno, ja mam prawo i korzystam! Najgorsze jest to, że teraz wiele sklepów ma taką politykę, że nie mogą Ci zwrócić gotówki tylko np. kartę podarunkową do ich sklepu. To jest mega słabe
@kngslk może to tak powinno być? Tak serio, to współczuję. Ostatnio sama muszę reklamować większość rzeczy które kupuję i jest różnie.. Ostatnio reklamowałam buty. Niby wszystko okej, ale czekałam 13 dni i nic. W końcu dzwonię, dowiaduję się, że niby pisali maila (dziwnym trafem do mnie nie dotarł).. Okazało się, że takich butów, które REZERWOWAŁAM na reklamację i wymianę już nie ma, bo się wyprzedały i mam wybrać inne albo zwrócą mi pieniądze. Ogólnie szkoda czas, chociaż nie chodzi tutaj o Zalando to bardzo dziwną politykę mają te wszystkie sklepy ostatnio.
No słabo to wygląda. I nadal będę uważać, że część rzeczy z Zalando pochodzi z Chin. Teraz tym bardziej. To taka loteria. Albo trafisz na coś oryginalnego... albo
Nie będę się dalej bawić, dzwoniłam do zalando i mówię, że drugi raz przyszła z takim samym defektem, a Pani do mnie "mam nadzieję, że więcej się to nie powtórzy" no nie powtórzy, bo trzeci raz jej nie zamówię Tak czy siak kupa kasy za bluzę, która przychodzi z dziurami aż wam dodam zdjęcie. Też myślałam, że to ta sama,ale jak sobie porównałam to ta druga miała mniej dziur - progress @Dell
@kngslk O kurczę, masakra! Rozumiem raz może się zdarzyć wadliwy produkt, ale dwa razy z rzędu i to przy tym samym produkcie? Nie popisali się Może to w ogóle dokładnie ta sama? Zobaczyli, że ją zwróciłaś i zaraz zamówiłaś od nowa, przepakowali do innego kartonu i wysłali Ogólnie oprócz zwrotu proponuję napisać bezpośrednio do producenta, że mają wadliwą partię (bo na pewno jest takich więcej) a sklep mimo wszystko to sprzedaje.