Dresscloud Café
Strona 1818 / 2277
A daj spokój:
- przychodzisz 5 minut za wcześnie - wielka łaska
- przychodzisz na czas - wielka łaska
- przychodzisz 5 minut za późno - weź spadaj, przyjdź jutro, ja mam ciasto do zjedzenia i kilka plotek o wykładowcach, żeby pogadać z koleżankami, które obsługują inne wydziały.
Nasz starosta grupy zawsze był żegnany przed pójściem tam, wracał albo wściekły albo jeszcze gorzej, ale brzydko się nie wyrażę. Ostatecznie wracał w kiepskim humorze, bo musiał tam siedzieć przez godzinę.
ojej,czy tylko u mnie są mile panie w dziekanacie? wszystko idzie szybko, sprawnie, są mile i pomocne
Dziewczyny ,właśnie byłam wyrwać pierwsza ósemke strasznie się bałam, że stresu popłakałam się na fotelu, ale jak przyszło co do czego to okazało sie ze wyrywanie trwało kilkanaście sekund, nic nie bolało (i nie boli, a znieczulenie mi zeszło),ogólnie to nie było się czego bać- 3 lata to odwlekałam jeszcze usunę 3 kolejne i mogę zakładać aparat
Pamiętam swoje panie w dziekanacie, jak jeszcze chodziłam na pielęgniarstwo na WUM-ie. Podróż tam to była mordęga, trzeba było wziąć ze sobą namiot, śpiwór, zapas jedzenia na tydzień i przynajmniej cysternę herbaty z melisy, bo inaczej człowiek przepadał.
ja miałam panów. i było z nimi jeszcze gorzej niż z typowymi paniami z dziekanatu
ja chyba jestem wyjątkiem od reguły Panie w moim dziekanacie są bardzo pomocne i miłe. Tylko raz zdarzyła mi się sytuacja, że trochę ponarzekały, ale to ja zawliłam termin, więc na dobrą sprawę mogły mnie w ogóle olać a i tak pomogły.
Panie w dziekanacie ze wszystkiego będą robić problem. Idąc do dziekanatu szykuj się na wojnę. Ogólnie raczej przepis będzie możliwy, ale różnie z nimi bywa.
Kurcze faktycznie szkoda, że nie zadzwoniłaś wcześniej. Wydać wydadzą, o ile mają do tego stały dostęp. W sumie w Krakowie chyba mieliście elektroniczne indeksy, a już na pewno jakąś internetową platformę? To może wszystko jest w systemie i może to od ręki wydrukować. Gorzej gdyby było wszystko w aktach, bo jednak po takim czasie chyba nie trzymają tego w dziekanacie.
Bo świruje trochę Jutro właśnie mam jedyny dzień w którym mogę jechać do Krk i oczywiście nie zadzwoniłam wcześniej się zapytać bo zapomniałam. A mam tam kawał drogi i boję się że pojadę na marne i stracę 50 zl.