Dresscloud Café
Strona 656 / 2277
Mój przed pandemia płacił 29 zl. I to u tej fryzjerki, u której ja obecnie za syna place 50 zl. 😅 i on też kupił maszynkę i mówił do mnie strzyż i tak już zostało 🙈 Ale już syna nie potrafię bo jemu nie pasuje totalnie strzyżenie na krótko, na tzw jeża i górę zawsze mu pani zostawia trochę dluższą i ona to tak ładnie robi, przejście jest zawsze fajne, równe. Ja tak nie potrafię 😅 Raz czy dwa go sama ostrzyglam ale wyglądał tak źle 🤣🤣🤣
Bo jeżeli się trafi na taką super fryzjerkę, która wie co masz na myśli i robi z twoimi włosami to czego oczekujesz to wiadomo że jesteś w stanie zapłacić za to tyle ile fryzjerka sobie liczy 😃 Ja powiem szczerze, że przestałam ufać fryzjerom i mi podcina włosy mama a farbuje sobie sama farbami sklepowymi 🙈🤣
Mój mąż obcinał się pół roku temu (niby strzyżenie ślubne) i zapłacił 40 zł. Nie powiem bo ładnie mu włosy zrobiła. Na czas pandemii kupiłam maszynkę do strzyżenia za około 100 zł i obcinam ją męża do tej pory. Od czasu naszej pierwszej kwarantanny nie chodzi do fryzjera, był tylko raz na nasz ślub, tak to w domu go objade z każdej strony 🙊🙈
Ja kiedyś miałam w rodzinnym mieście cięcie ze stopniowaniem, suszeniem, prostowaniem i układaniem za 35 zł. To były piękne czasy. I zawsze idealnie ścięte tak jak chciałam. Teraz mieszkam w większym mieście i nigdy nie wyszłam w pełni zadowolona od fryzjerki.
Ja reklamowałam kilka razy, ale tylko z paragonem i nigdy nie było problemu. Nie wiem jak to wygląda płacąc kartą podarunkową
@Malinowa92 przed pandemią płacił 20 złotych, od pandemii do teraz cena wzrosła do 35 złotych, ale zaczął chodzić do barbera i ten chłopak ścina zdecydowanie lepiej i schludniej, za włosy płaci 50 złotych. O dzieciach się nie wypowiem, ale ja za ścięcie i farbowanie bez względu na długość płacę 180 zł z tym że uwielbiam i ufam mojej fryzjerce i jej za nic nie zmienię
W moim małym miasteczku też są takie ceny... Już nie wspominając o farbowaniu bo tu mając już nieco dłuższe włosy trzeba zapłacić nawet kilkaset zł. 🙈
No ja właśnie za młodego płacę 50 zł 😅. Tyle samo płacą dorośli mężczyźni i praktycznie nie ma już salonu, w którym jest podział chyba że jest to maluszek to wtedy wiadomo. Wcześniej płaciłam średnio 15-20 zł mniej za strzyżenie dzieciece. Ogólnie jestem zadowolona z naszej fryzjerki bo nie macha głową młodego jak głową lalki, jest miła i zawsze jestem zadowolona z tego, jak wygląda młody i jestem w stanie jej tyle płacić. Pytam z czystej ciekawości 😅
Dlatego mój chciał, żebym ja go ostrzygła. I teraz chodzi łysy, ale przyznaję, że fajnie mu to pasuje, więc na dobre wyszło
Ja za swoje w tamtym roku płaciłam 120 zł, bo się łapałam na włosy bardzo długie. Finalnie odzyskałam kasę, bo mi zniszczyli włosy i teraz nie płacę nic, bo ścina mnie mój facet. Więc biedny teraz będzie i moim i swoim fryzjerem.
Mój Krzysiek płaci 30 złotych Nie wiem jak w przypadku dzieci, bo nie mamy
Coś facet mówił ostatnio, że 75 zł by musiał zapłacić. Nie wiem jak z podziałem
Dziewczyny, powiedzcie mi jak u Was cenowo wypada chłopięce/męskie strzyżenie? I czy jest jakaś różnica cenowa w strzyżeniu dziecka a np nastolatka czy dorosłego mężczyzny? Pytam z czystej ciekawości, ponieważ u nas po pandemii ceny ostro poszły w górę i już nie ma rozdziału na strzyżenie dziecięce i męskie w większości salonów.
Dziwne są te niby boty. Nie wierzę, że komuś się chce wchodzić na losowe forum i odkopywać stare wątki, pisząc posty, w których nawet nie ma reklamy. I to dziwnym trafem kilka kont tego samego dnia. A DC nawet ich nie blokuje, wiedząc o problemie.
Właśnie sprawdziłam z ciekawości dwie książki, które mi nie schodzą na olx i chcieli mi dać za każdą po 3 zł z groszami. Za książkę, która niedawno wyszła dają 6 zł. Słabo niestety.