Dresscloud Café

Strona 354 / 2277

madziek1
madziek1
4.61k•2 lata temu

Ja tez siedzę w domu i nie mogę się doczekać zabawy z Dresscloud

Alicja95
Alicja95
4.92k•2 lata temu

Od 20? Ale super, uda mi się skończyć pracę i wrócić do domu przed zabawą ☺️ Już się nie mogę doczekać ♥️

izvsza
izvsza
3.3k•2 lata temu
ania173 • 2 lata temu
Mamy już łopaty na profilu. 🥰

izvsza • 2 lata temu
A właśnie miałam pytać o której jutro startuje zabawa xD

CichooBadz • 2 lata temu
Też jestem ciekawa xD

ania173 • 2 lata temu
Chyba już mamy odpowiedź ❄️ Ja w tym roku przez zdrowie zostaje w domu, i coś czuję że nie będę narzekała na to bo będę miała co robić. :D

CichooBadz • 2 lata temu
Ja to samo! Więc będziemy razem działać. ❤️

I ja też!

CichooBadz
CichooBadz
5.96k•2 lata temu
ania173 • 2 lata temu
Mamy już łopaty na profilu. 🥰

izvsza • 2 lata temu
A właśnie miałam pytać o której jutro startuje zabawa xD

CichooBadz • 2 lata temu
Też jestem ciekawa xD

ania173 • 2 lata temu
Chyba już mamy odpowiedź ❄️ Ja w tym roku przez zdrowie zostaje w domu, i coś czuję że nie będę narzekała na to bo będę miała co robić. :D

Ja to samo! Więc będziemy razem działać. ❤️

ania173
ania173
7.31k•2 lata temu
ania173 • 2 lata temu
Mamy już łopaty na profilu. 🥰

izvsza • 2 lata temu
A właśnie miałam pytać o której jutro startuje zabawa xD

CichooBadz • 2 lata temu
Też jestem ciekawa xD

Chyba już mamy odpowiedź ❄️

Ja w tym roku przez zdrowie zostaje w domu, i coś czuję że nie będę narzekała na to bo będę miała co robić.

Dresscloud Café
asobelga
asobelga
1.49k•2 lata temu
ania173 • 2 lata temu
Mamy już łopaty na profilu. 🥰

izvsza • 2 lata temu
A właśnie miałam pytać o której jutro startuje zabawa xD

CichooBadz • 2 lata temu
Też jestem ciekawa xD

Nie mogę się doczekac ❤️

CichooBadz
CichooBadz
5.96k•2 lata temu
ania173 • 2 lata temu
Mamy już łopaty na profilu. 🥰

izvsza • 2 lata temu
A właśnie miałam pytać o której jutro startuje zabawa xD

Też jestem ciekawa

izvsza
izvsza
3.3k•2 lata temu
ania173 • 2 lata temu
Mamy już łopaty na profilu. 🥰

A właśnie miałam pytać o której jutro startuje zabawa

ania173
ania173
7.31k•2 lata temu

Mamy już łopaty na profilu. 🥰

patkakonca
patkakonca
783•2 lata temu

Dziękuję dziewczyny tyle odpowiedzi się tu pojawiło, że podniosło mnie to na duchu i wsparło psychicznie
Jedynym dobrym rozwiązaniem jest żyć w swoim tempie, a wszystko samo przyjdzie pokolei

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•2 lata temu
patkakonca • 2 lata temu
Czy wy też macie tak, że przytłacza was presja ze strony społeczeństwa? Myślę tu głównie o ślubie, dzieciach itd. Mam zaraz 25 lat, a już kilka moich koleżanek ma już ten etap za sobą. Chyba wariuje, ale są nie raz takie dni, że przez to czuje się gorzej i mój dzień staje się słaby :(

Dell • 2 lata temu
Miałam taki czas, ale udało mi się to przepracować. Wiem, że nie chcę ślubu i dzieci i nie dam sobie wejść na głowę. Jak zaczęłam pracować w obecnym miejscu to co chwila były takie pytania ze strony babeczek po 40-50 roku życia. Od początku mówiłam, że w sprawie mojego stylu życia jestem egoistyczna i nie mam zamiaru się podporządkowywać społeczeństwu. Są na świecie miliony ludzi nieszczęśliwych z powodu tego, że założyli rodzinę "bo co ludzie powiedzą"🤷 Pamiętaj, że to TWOJE ŻYCIE i to Ty masz je przeżyć w taki sposób w jaki chcesz. W tej kwestii dobrze jest być egoistą i myśleć przede wszystkim o sobie.

patkakonca • 2 lata temu
Masz rację, jeśli chodzi o życie trzeba myśleć o sobie i być w tej kwestii egoistą, mądre słowa 🥹 Znam właśnie takie przypadki, że ludzie z powodu presji jest teraz nieszczęśliwych. A bo dziecko za szybko, bo ślub za szybko, a potem rozwód, bo to nieodpowiednia osoba 😅

Ja urodziłam w wieku 24 lat i dzisiaj uważam, że nie byłam na to dziecko gotowa w ogóle... I choć każdy mi mówi, że super sobie poradziłam, że syn "nam się udał", to tylko ja wiem ile mnie to psychicznie kosztowało, ile łez wylałam w poduszkę, czy stojąc pod prysznicem... Założenie rodziny to nie jest pikuś, a dziecko to nie lalka, którą ubierzesz pięknie i wszystko jest okej, a czasem mam wrażenie, że Ci, którzy tak ponaglają w tym temacie innych, tak o tym myślą... Dzisiaj mam 31 lat i jedno dziecko, drugiego na chwilę obecną nie planuje i nie wiem, czy się jeszcze zdecyduję. To ogromna odpowiedzialność i praca nad kształtowaniem tego małego człowieka. Nie wspominając też o zapewnieniu bytu temu dziecku, bo nie oszukujemy się, ale nawet zdrowe dzieci pochłaniają naprawdę sporo kasy... I takie mówienie komuś, że to już czas, że zegar tyka, że inne już mają mężów, dzieci, a ty nie, jest moim zdaniem całkowicie nie na miejscu. Bo każdy powinien sam decydować kiedy jest gotowy na założenie rodziny. I w jednym przypadku będzie to powiedzmy w wieku 25 lat, a w innym po 30. I to jest normalne.

Syll
Syll
17.77k•2 lata temu
patkakonca • 2 lata temu
Czy wy też macie tak, że przytłacza was presja ze strony społeczeństwa? Myślę tu głównie o ślubie, dzieciach itd. Mam zaraz 25 lat, a już kilka moich koleżanek ma już ten etap za sobą. Chyba wariuje, ale są nie raz takie dni, że przez to czuje się gorzej i mój dzień staje się słaby :(

Nieznany profil • 2 lata temu
Ja mam prawie 30, więc presja jest jeszcze większa. Ale olewam to, bo co innego można zrobić. U mnie spokojnie połowa znajomych już po ślubie, niektórzy mają dzieci, ale co z tego? Każdy idzie swoim tempem. :)

patkakonca • 2 lata temu
Ja to się boje, że nigdy na to wszystko nie zarobię 😂 a dopiero co kończę studia, ale racja, każdy żyje w swoim tempie. Trzeba o tym pamiętać 🥰

Ja tak samo, a kredytu nie chcę brać 😄

NowWhat
NowWhat
8.03k•2 lata temu
patkakonca • 2 lata temu
Czy wy też macie tak, że przytłacza was presja ze strony społeczeństwa? Myślę tu głównie o ślubie, dzieciach itd. Mam zaraz 25 lat, a już kilka moich koleżanek ma już ten etap za sobą. Chyba wariuje, ale są nie raz takie dni, że przez to czuje się gorzej i mój dzień staje się słaby :(

Anuusiaczeek • 2 lata temu
Nie ma co zwracać uwagę na społeczeństwo. Każdy żyje w swoim tempie. Mam córkę, mam partnera i nie ukrywam, że na drugie dziecko bym się nie zdecydowała - to są ogromne koszta, a nie chce dziecka też zostawiać "z niczym". Podziwiam znajome które już mam 2,3, a nawet 5ro dzieci ale to ich sprawa. Ślub ? No większość już jest chyba po ślubie - nawet nie zwracam na to uwagi. Mi jest dobrze jak jest, a jak się już zdecydujemy to z pewnością będziemy my, świadkowie i do widzenia. Nie ma co patrzeć na innych. To Tobie ma być dobrze :) nikt za Ciebie życia nie przeżyje ;) Ps. Zaraz mam 30 lat :).

patkakonca • 2 lata temu
Chyba za bardzo panikuje nie raz :D Muszę się ogarnąć ze swoimi myślami, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Co do dzieci, fakt, generują duże koszta, dziwie się nie raz skąd ludzie biorą pieniążka na posiadanie chociażby trójki :D Akurat ja mam dwójkę rodzeństwa i było tak sobie, więc sama wolałabym mieć również tylko jedno i dać mu wszystko :)

Niestety u mnie presja też jest, ostatnio nawet od strony rodziców. I to mimo tego, że życie nie toczyło mi się tak, jak większości mojej rodziny/znajomych. Większość z nich max. do 25 roku życia poznała swoją drugą połówkę, więc przed 30. byli już najczęściej po ślubie i z dzieckiem. Ja za to obecnego partnera poznałam mając prawie 29 lat, teraz mam 30 i te wszystkie komentujące osoby nie patrzą na to, że znamy się dopiero 1,5 roku i jeszcze nie mieszkamy razem. Wciąż tylko pytania: Kiedy ślub? Kiedy dzieci? Przecież już nie jesteś najmłodsza, więc na co czekasz? No 🤬🤬🤬🤬🤬, nóż się w kieszeni otwiera na taki brak myślenia.
Staram się znosić takie komentarze ze stoickim spokojem i nie pozwolić im wejść do głowy, ale nie zawsze się udaje i też mam przez to kiepskie dni. Także łącze się w bólu. Ale chyba nie pozostaje nam nic innego jak próbować się tym nie przejmować 😉

unreallove
Nieznany profil
15.71k•2 lata temu
patkakonca • 2 lata temu
Czy wy też macie tak, że przytłacza was presja ze strony społeczeństwa? Myślę tu głównie o ślubie, dzieciach itd. Mam zaraz 25 lat, a już kilka moich koleżanek ma już ten etap za sobą. Chyba wariuje, ale są nie raz takie dni, że przez to czuje się gorzej i mój dzień staje się słaby :(

Anuusiaczeek • 2 lata temu
Nie ma co zwracać uwagę na społeczeństwo. Każdy żyje w swoim tempie. Mam córkę, mam partnera i nie ukrywam, że na drugie dziecko bym się nie zdecydowała - to są ogromne koszta, a nie chce dziecka też zostawiać "z niczym". Podziwiam znajome które już mam 2,3, a nawet 5ro dzieci ale to ich sprawa. Ślub ? No większość już jest chyba po ślubie - nawet nie zwracam na to uwagi. Mi jest dobrze jak jest, a jak się już zdecydujemy to z pewnością będziemy my, świadkowie i do widzenia. Nie ma co patrzeć na innych. To Tobie ma być dobrze :) nikt za Ciebie życia nie przeżyje ;) Ps. Zaraz mam 30 lat :).

patkakonca • 2 lata temu
Chyba za bardzo panikuje nie raz :D Muszę się ogarnąć ze swoimi myślami, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Co do dzieci, fakt, generują duże koszta, dziwie się nie raz skąd ludzie biorą pieniążka na posiadanie chociażby trójki :D Akurat ja mam dwójkę rodzeństwa i było tak sobie, więc sama wolałabym mieć również tylko jedno i dać mu wszystko :)

Anuusiaczeek • 2 lata temu
Przestań o tym myśleć, wiem że ciężko ale naprawdę nie warto zawracać sobie tym głowy. Skup się na sobie i swoich celach, a reszta przyjdzie sama we właściwym czasie :)

patkakonca • 2 lata temu
Dziękuję 🥹 mega takich słów dzisiaj potrzebowałam 🥰

maya15 • 2 lata temu
Mi się wydaje ze największe parcie jest na to żeby posiadać swój dom/miekszanie przed 30. Mam 27 lat mam męża, dziecko i w moim otoczeniu jestem w mniejszości, mamy w planach drugie, ale to jest nasza decyzja żadnej presji. Ale już z domem było inaczej, sama wpadłam w taka wariacje ze za nim będzie dziecko musimy mieć coś swojego, rok szukaliśmy domu i wszytko dopinalismy, kosztowało nas to sporo nerwow, chyba będziemy 10 lat krócej żyć 🙈 Ale widze duża zmianę jak miałam 20 lat i nikogo nie miałam to rodzina już mnie obgadywała ze coś ze mną nie tak, ze tak sama, nikt się mną nie interesuje, teraz moje kuzynostwo jest w tym samym wieku i nikt z tego nie robi problemów ze są wolni i cieszą się to wolnością.

patkakonca • 2 lata temu
U mnie w głównej mierze to parcie na dom/mieszkanie itd pojawiło się nie tylko przez krąg znajomych, ale też social media i ludzi z idealnym życiem 🙈 takie treści też źle wpływają 😂 Mam nadzieję, że i mi wszystko się ułoży, a to wszystko to tylko kwestia czasu i chwilowe rozterki z tym związane 😁 Co do mieszkania, to u mnie już powoli pojawiają się rozmowy, może nowy rok przyniesie ten kolejny etap ♥️

maya15 • 2 lata temu
Trzeba pamiętać ze wszystko ma druga stronę i ze nigdy nie dogodzi się wszystkim. Jak kupiliśmy dom, byłam mega szczęśliwa i dumna z nas ze kupiliśmy duży dom który spełniał nasze oczekiwania co łatwe nie było, a inni szybko sprowadzali mnie na ziemie komentarzami typu ooo ale to na kredyt a X ma mieszkanie bez kredytu, tylko ze X dostała mieszkanie w spadku a my sami zapracowaliśmy na duży wkład i sporą zdolność kredytowa. Albo słyszałam od teściowej ze za szybko wszystko mamy ona po ślubie to nic nie miała 🤦🏻‍♀️. Teraz mam tak gruba skore ze mam daleko gdzieś co mówią inni, bo jakbym tego słuchała to bym oszalała, ślub nie taki, imię dla dziecka nie takie, samochód nie taki, niektórzy po prostu chyba maja takie hobby komentowanie cudzego życia.

Jakbym słyszała swoją siostrę i teściową 'moim zdaniem to za wcześnie dziecko mają' 🤣 🤦 a teraz jest 'a kiedy drugie, to już czas' tylko ze ani jedna ani druga nie pomogła mi przy tym dziecku, ale życie i to czy mam zajść w ciążę czy nie to by mi planowały..
Ja tylko czekam aż skończymy budowę i będę mogła iść na swoje.

unreallove
Nieznany profil
15.71k•2 lata temu
patkakonca • 2 lata temu
Czy wy też macie tak, że przytłacza was presja ze strony społeczeństwa? Myślę tu głównie o ślubie, dzieciach itd. Mam zaraz 25 lat, a już kilka moich koleżanek ma już ten etap za sobą. Chyba wariuje, ale są nie raz takie dni, że przez to czuje się gorzej i mój dzień staje się słaby :(

Mam 27 lat i fakt faktem mam już męża i dziecko. Zaszłam w ciążę w wieku 19 lat ale tego chciałam i byłam na to gotowa i nie żałuję. Teraz nie mogę mieć dziecka z problemów zdrowotnych, z drugiej strony nie chciałabym mieć już drugiego z obawy, że moje drugie też będzie chore, pozatym nie wiem czy bym to ogarnęła wszystko. Jak mi ktoś mówi kiedy drugie, że to już czas i wgl to odpowiadam 'chcesz to sobie zrób'.
Nikt mi nie będzie mówił kiedy mam mieć drugie dziecko i czy wgl mam je mieć bo to jest tylko i wyłącznie nasza sprawa.
Nie przejmuj się, każdy żyje w swoim tempie. Na Ciebie też przyjdzie pora. Póki co ciesz się życiem i wolnością .

maya15
maya15
1.11k•2 lata temu
patkakonca • 2 lata temu
Czy wy też macie tak, że przytłacza was presja ze strony społeczeństwa? Myślę tu głównie o ślubie, dzieciach itd. Mam zaraz 25 lat, a już kilka moich koleżanek ma już ten etap za sobą. Chyba wariuje, ale są nie raz takie dni, że przez to czuje się gorzej i mój dzień staje się słaby :(

Anuusiaczeek • 2 lata temu
Nie ma co zwracać uwagę na społeczeństwo. Każdy żyje w swoim tempie. Mam córkę, mam partnera i nie ukrywam, że na drugie dziecko bym się nie zdecydowała - to są ogromne koszta, a nie chce dziecka też zostawiać "z niczym". Podziwiam znajome które już mam 2,3, a nawet 5ro dzieci ale to ich sprawa. Ślub ? No większość już jest chyba po ślubie - nawet nie zwracam na to uwagi. Mi jest dobrze jak jest, a jak się już zdecydujemy to z pewnością będziemy my, świadkowie i do widzenia. Nie ma co patrzeć na innych. To Tobie ma być dobrze :) nikt za Ciebie życia nie przeżyje ;) Ps. Zaraz mam 30 lat :).

patkakonca • 2 lata temu
Chyba za bardzo panikuje nie raz :D Muszę się ogarnąć ze swoimi myślami, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Co do dzieci, fakt, generują duże koszta, dziwie się nie raz skąd ludzie biorą pieniążka na posiadanie chociażby trójki :D Akurat ja mam dwójkę rodzeństwa i było tak sobie, więc sama wolałabym mieć również tylko jedno i dać mu wszystko :)

Anuusiaczeek • 2 lata temu
Przestań o tym myśleć, wiem że ciężko ale naprawdę nie warto zawracać sobie tym głowy. Skup się na sobie i swoich celach, a reszta przyjdzie sama we właściwym czasie :)

patkakonca • 2 lata temu
Dziękuję 🥹 mega takich słów dzisiaj potrzebowałam 🥰

maya15 • 2 lata temu
Mi się wydaje ze największe parcie jest na to żeby posiadać swój dom/miekszanie przed 30. Mam 27 lat mam męża, dziecko i w moim otoczeniu jestem w mniejszości, mamy w planach drugie, ale to jest nasza decyzja żadnej presji. Ale już z domem było inaczej, sama wpadłam w taka wariacje ze za nim będzie dziecko musimy mieć coś swojego, rok szukaliśmy domu i wszytko dopinalismy, kosztowało nas to sporo nerwow, chyba będziemy 10 lat krócej żyć 🙈 Ale widze duża zmianę jak miałam 20 lat i nikogo nie miałam to rodzina już mnie obgadywała ze coś ze mną nie tak, ze tak sama, nikt się mną nie interesuje, teraz moje kuzynostwo jest w tym samym wieku i nikt z tego nie robi problemów ze są wolni i cieszą się to wolnością.

patkakonca • 2 lata temu
U mnie w głównej mierze to parcie na dom/mieszkanie itd pojawiło się nie tylko przez krąg znajomych, ale też social media i ludzi z idealnym życiem 🙈 takie treści też źle wpływają 😂 Mam nadzieję, że i mi wszystko się ułoży, a to wszystko to tylko kwestia czasu i chwilowe rozterki z tym związane 😁 Co do mieszkania, to u mnie już powoli pojawiają się rozmowy, może nowy rok przyniesie ten kolejny etap ♥️

Trzeba pamiętać ze wszystko ma druga stronę i ze nigdy nie dogodzi się wszystkim. Jak kupiliśmy dom, byłam mega szczęśliwa i dumna z nas ze kupiliśmy duży dom który spełniał nasze oczekiwania co łatwe nie było, a inni szybko sprowadzali mnie na ziemie komentarzami typu ooo ale to na kredyt a X ma mieszkanie bez kredytu, tylko ze X dostała mieszkanie w spadku a my sami zapracowaliśmy na duży wkład i sporą zdolność kredytowa. Albo słyszałam od teściowej ze za szybko wszystko mamy ona po ślubie to nic nie miała 🤦🏻‍♀️. Teraz mam tak gruba skore ze mam daleko gdzieś co mówią inni, bo jakbym tego słuchała to bym oszalała, ślub nie taki, imię dla dziecka nie takie, samochód nie taki, niektórzy po prostu chyba maja takie hobby komentowanie cudzego życia.

monikove
monikove
4.03k•2 lata temu
patkakonca • 2 lata temu
Czy wy też macie tak, że przytłacza was presja ze strony społeczeństwa? Myślę tu głównie o ślubie, dzieciach itd. Mam zaraz 25 lat, a już kilka moich koleżanek ma już ten etap za sobą. Chyba wariuje, ale są nie raz takie dni, że przez to czuje się gorzej i mój dzień staje się słaby :(

Nie.My zbieramy na własny dom.Bez kredytów, pożyczek,czy za pieniądze rodziców.Jak słucham koleżanek, że wypadałoby mieć dziecko no,bo jak tak można bez to śmiać mi się chcę.Nigdy nie słucham,,dobrych rad '',bo jestem na tym etapie i osiągnęłam taki stan wywalenia, że nic mnie nie ruszy.Jak ktoś mówi, że wypadałoby,to mówię, że zęby mogą wypaść,bo wiek to jedno,ale chodzi o to,aby chcieć,a nie ładować się w coś,bo wiek,bo koleżanki,bo rodzina,a później źle się z tym czuć.Mnie nie rusza życie z Instagrama,czy Facebooka.W styczniu 30 na karku,a ja żyję w swoim tempie na moich zasadach i tego Co życzę, żebyś osiągnęła stan zen ❤️

Dell
Dell
4.93k•2 lata temu
patkakonca • 2 lata temu
Czy wy też macie tak, że przytłacza was presja ze strony społeczeństwa? Myślę tu głównie o ślubie, dzieciach itd. Mam zaraz 25 lat, a już kilka moich koleżanek ma już ten etap za sobą. Chyba wariuje, ale są nie raz takie dni, że przez to czuje się gorzej i mój dzień staje się słaby :(

Dell • 2 lata temu
Miałam taki czas, ale udało mi się to przepracować. Wiem, że nie chcę ślubu i dzieci i nie dam sobie wejść na głowę. Jak zaczęłam pracować w obecnym miejscu to co chwila były takie pytania ze strony babeczek po 40-50 roku życia. Od początku mówiłam, że w sprawie mojego stylu życia jestem egoistyczna i nie mam zamiaru się podporządkowywać społeczeństwu. Są na świecie miliony ludzi nieszczęśliwych z powodu tego, że założyli rodzinę "bo co ludzie powiedzą"🤷 Pamiętaj, że to TWOJE ŻYCIE i to Ty masz je przeżyć w taki sposób w jaki chcesz. W tej kwestii dobrze jest być egoistą i myśleć przede wszystkim o sobie.

patkakonca • 2 lata temu
Masz rację, jeśli chodzi o życie trzeba myśleć o sobie i być w tej kwestii egoistą, mądre słowa 🥹 Znam właśnie takie przypadki, że ludzie z powodu presji jest teraz nieszczęśliwych. A bo dziecko za szybko, bo ślub za szybko, a potem rozwód, bo to nieodpowiednia osoba 😅

Dokładnie! Ja po tym względem jestem trochę czarną owcą w rodzinie, jedyna dorosła bez partnera i dziecka choćby w planach. Z drugiej jednak strony, nie zauważyłam żeby ktokolwiek z mojego kuzynostwa był szczęśliwy, i choć raz powiedział, że jest zadowolony ze swojego życia, ślubu czy zostania rodzicem. Na FB wiadomo - cud miód i orzeszki, ale w rozmowach tylko narzekają. Dlatego na ten moment odpowiada mi moje życie. Z roku na rok jestem coraz bardziej zadowolona z osoby którą się staję, chociaż według innych jestem wredną egoistką - a ja stałam się po prostu bezpośrednia i nauczyłam się asertywności. Nie wszystkim się to podoba, no ale nie musi, to już nie mój problem tylko ich.

patkakonca
patkakonca
783•2 lata temu
patkakonca • 2 lata temu
Czy wy też macie tak, że przytłacza was presja ze strony społeczeństwa? Myślę tu głównie o ślubie, dzieciach itd. Mam zaraz 25 lat, a już kilka moich koleżanek ma już ten etap za sobą. Chyba wariuje, ale są nie raz takie dni, że przez to czuje się gorzej i mój dzień staje się słaby :(

Dell • 2 lata temu
Miałam taki czas, ale udało mi się to przepracować. Wiem, że nie chcę ślubu i dzieci i nie dam sobie wejść na głowę. Jak zaczęłam pracować w obecnym miejscu to co chwila były takie pytania ze strony babeczek po 40-50 roku życia. Od początku mówiłam, że w sprawie mojego stylu życia jestem egoistyczna i nie mam zamiaru się podporządkowywać społeczeństwu. Są na świecie miliony ludzi nieszczęśliwych z powodu tego, że założyli rodzinę "bo co ludzie powiedzą"🤷 Pamiętaj, że to TWOJE ŻYCIE i to Ty masz je przeżyć w taki sposób w jaki chcesz. W tej kwestii dobrze jest być egoistą i myśleć przede wszystkim o sobie.

Masz rację, jeśli chodzi o życie trzeba myśleć o sobie i być w tej kwestii egoistą, mądre słowa 🥹
Znam właśnie takie przypadki, że ludzie z powodu presji jest teraz nieszczęśliwych. A bo dziecko za szybko, bo ślub za szybko, a potem rozwód, bo to nieodpowiednia osoba 😅

patkakonca
patkakonca
783•2 lata temu
patkakonca • 2 lata temu
Czy wy też macie tak, że przytłacza was presja ze strony społeczeństwa? Myślę tu głównie o ślubie, dzieciach itd. Mam zaraz 25 lat, a już kilka moich koleżanek ma już ten etap za sobą. Chyba wariuje, ale są nie raz takie dni, że przez to czuje się gorzej i mój dzień staje się słaby :(

Anuusiaczeek • 2 lata temu
Nie ma co zwracać uwagę na społeczeństwo. Każdy żyje w swoim tempie. Mam córkę, mam partnera i nie ukrywam, że na drugie dziecko bym się nie zdecydowała - to są ogromne koszta, a nie chce dziecka też zostawiać "z niczym". Podziwiam znajome które już mam 2,3, a nawet 5ro dzieci ale to ich sprawa. Ślub ? No większość już jest chyba po ślubie - nawet nie zwracam na to uwagi. Mi jest dobrze jak jest, a jak się już zdecydujemy to z pewnością będziemy my, świadkowie i do widzenia. Nie ma co patrzeć na innych. To Tobie ma być dobrze :) nikt za Ciebie życia nie przeżyje ;) Ps. Zaraz mam 30 lat :).

patkakonca • 2 lata temu
Chyba za bardzo panikuje nie raz :D Muszę się ogarnąć ze swoimi myślami, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Co do dzieci, fakt, generują duże koszta, dziwie się nie raz skąd ludzie biorą pieniążka na posiadanie chociażby trójki :D Akurat ja mam dwójkę rodzeństwa i było tak sobie, więc sama wolałabym mieć również tylko jedno i dać mu wszystko :)

Anuusiaczeek • 2 lata temu
Przestań o tym myśleć, wiem że ciężko ale naprawdę nie warto zawracać sobie tym głowy. Skup się na sobie i swoich celach, a reszta przyjdzie sama we właściwym czasie :)

patkakonca • 2 lata temu
Dziękuję 🥹 mega takich słów dzisiaj potrzebowałam 🥰

maya15 • 2 lata temu
Mi się wydaje ze największe parcie jest na to żeby posiadać swój dom/miekszanie przed 30. Mam 27 lat mam męża, dziecko i w moim otoczeniu jestem w mniejszości, mamy w planach drugie, ale to jest nasza decyzja żadnej presji. Ale już z domem było inaczej, sama wpadłam w taka wariacje ze za nim będzie dziecko musimy mieć coś swojego, rok szukaliśmy domu i wszytko dopinalismy, kosztowało nas to sporo nerwow, chyba będziemy 10 lat krócej żyć 🙈 Ale widze duża zmianę jak miałam 20 lat i nikogo nie miałam to rodzina już mnie obgadywała ze coś ze mną nie tak, ze tak sama, nikt się mną nie interesuje, teraz moje kuzynostwo jest w tym samym wieku i nikt z tego nie robi problemów ze są wolni i cieszą się to wolnością.

U mnie w głównej mierze to parcie na dom/mieszkanie itd pojawiło się nie tylko przez krąg znajomych, ale też social media i ludzi z idealnym życiem 🙈 takie treści też źle wpływają 😂
Mam nadzieję, że i mi wszystko się ułoży, a to wszystko to tylko kwestia czasu i chwilowe rozterki z tym związane 😁
Co do mieszkania, to u mnie już powoli pojawiają się rozmowy, może nowy rok przyniesie ten kolejny etap ♥️

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.