Dresscloud Café
Strona 1532 / 2277
Piątek, piąteczek, piątunio
Idę dziś z Młodą na basen, kazała mi ją nauczyć pływać
to fakt pamiętam jak byłam mniejsza - tata w pracy, a ja z mamą i siostrą w domu przy świeczkach, wydawało się strasznie
u nas pada może ze dwie godzinki a ulica dosłownie zamieniło się w jeziorko ostatnio tak było przed remontem drogi ze 2 lata temu a teraz chyba jest gorej - te studzienki to nie powiem do czego się nadają...
jak straż odjechała to moim oczom ukazały się zalane podjazdy, masakra
u mnie tak mega vali.Mam śviece zapalone. i zastanaviam sie czy odłączać kompa i neta... ale jak się samemu mieszka to ta cisza jest straszna,
Alerty przeważnie się sprawdzają, choć nie zawsze. Ja liczę na przynajmniej malutki deszczyk w nocy 😊
pół dnia grzmociło, ale nie padało, zaczęło na szczęście dopiero po powrocie z pracy i zakupów, przed chwilą mocno huknęło... dostaliśmy alerty że będzie się działo i zastanawiam się ile w tym prawdy....
znam to, też w "pokoju" mam kuchnię w 17 m2 to jest tragedia
a u nas dodatkowo sprzęt jak gra, laptop chodzi i lodówka (stary Polar) no to wszystko dodatkowo grzeje
Jestem akurat we Władysławowie, padało z przerwami cały dzień, dopiero po 17 się wypogodziło. Po wczorajszym upale dzisiaj jest tak świetnie, świeżo
u mnie to samo... Niby 3 stopień. Chmury są takie masakryczne od 17 a navet kropla nie spadła...
Ja teraz wcale nie gotuje, bo stać w tej kuchni przy garach to jakiś kosmos teraz. Całe szczęście, że dziś popadało i nie ma tropików na zewnątrz i w domu