Dresscloud Café
Strona 1337 / 2277
Ja mam pytanie odnośnie ustawień, zmieniłam sobie, żeby po wejściu w wątek wyświetlała mi się strona z ostatnią odpowiedzią. Czyli chyba ostatnia strona z najświeższymi komentarzami, prawda? Bo klikam uporczywie dwa warianty i nic się nie zmienia 😂
Te książki to naprawde perełki a zawsze mozna je sobie wydrukować i zbindowac ☺️
Dziewczyny moze chciałybyście wspomóc WOŚP przez zakup książek ebooków u mamyginekolog? Całość idzie na fundacje a uzbierała juz prawie 2,5 mln! Ja kupowałam książkę kulinarna normalnie kosztuje ona około 60 złotych i ma prawie 300 stron! 💕 Sam rozdział o tym jak gotować rosół to z 10 stron! Wszystko super napisane i przyziemnie! Nie jedna osoba podobno stwierdziła ze te książki zmieniły jej zycie i kuchnie 💕 to tylko 21 zł 💕 możecie je kupic w jej sklepie na www.mamaginekolog.pl 💕
Totalnie rozumiem... Też mi strasznie głupio w takich sytuacjach, chociaż ostatnio zrobiłam z siebie debila dla 20 zł x.x Już naprawdę mogłam odpuścić, tym bardziej, że była to kwestia zapłacenia 280 vs 300
@Lacrimosa hahahah, nie no nie będę już czegoś takiego robić, kupiłam, to kupiłam. I tak te buty są warte swojej ceny .
Koniecznie daj znać co z tym Kazarem
Zdecydowanie warto! Jeszcze tylko jutro jadę je reklamować, mam nadzieję, że będą mieli od razu egzemplarz w dobrym stanie Jak mam kupić 5 par butów z jakiegoś DeeZee czy innego chińczyka, wolę sobie sprawić coś z outletu Kazara albo polować na coś fajnego na Zalando Lounge
A propos Zalando Lounge... @rena442 w poniedziałek o 7:00 zaczynają się kampanie Timberlanda Wiem, że już kupiłaś, ale możesz zerknąć: jakbyś znalazła to samo o wiele taniej, zawsze możesz kupić po niższej cenie, a te droższe zwrócić . Troszkę cebula, ale pieniądze z reguły na ulicy nie leżą .
@Lacrimosa Mówiłam, że warto!!! Dla mnie Kazar to nr jeden, nawet nie patrzę na jakieś buty z DeeZee itd .
Ja się właśnie muszę zmobilizować i zrobić przegląd, zdjęcia i powstawiać. Pewnie będę wstawiać jakieś buty po 5 zł, bo mam pary, które tylko mi zalegają i bardzo chcę się już tego pozbyć, szczególnie odkąd założyłam szpilki Kazara Kazar to zupełnie inna liga, po nich już mnie chyba nic nie zmusi do założenia szpilek z jakiś Primarków czy New Looków
@domkapodomka aaa,okej. Brzmi spoko Ja na razie chyba nie będę wprowadzać nic nowego. Mam lekcje na Italki dwa razy w tygodniu i quizlet klepię własnie jak Ty - w kolejce, w pociągu, chwilę przed snem . No i stosuję shadowing, super się u mnie sprawdza - a słucham albo BBC radio 4 albo BBC radio 5.
Zapomniałam dodać, że każde słówko, zdanie, cokolwiek jest do odsłuchania. Z akcentem brytyjskim i akcentem amerykańskim
Tej drugiej nie znam, ale na eTutorze masz kilka poziomów angielskiego. Od podstawy do zaawansowanego. Ja mam opłacaną platformę z pracy, więc nie wiem ile dokładnie kosztuje dostęp, ale masz swoje konto i coś jak barometr, który nabijasz podczas przerabiania lekcji. Przeważnie wygląda to tak, że rozpoczynając daną lekcję są informacje gramatyczne i fonetyczne, co z czym i dlaczego tak, a nie inaczej. Potem jest kilka słówek, osobno albo w kontekście zdania, na zasadzie, że lektor mówi słówko, a Ty je zapisujesz. Każde słówko/zdanie możesz dodać do słownika i powtarzać je w dowolnym momencie. Mnie bardzo wciąga, jeżeli mam słuchawki to siedząc w koeljce do elkarza klepie te słówka, zamiast bezmyślnie pykać w gierki czy przeglądać IG. Są też filmiki, na zasadzie sytuacji życiowych. Troszkę żenujące i śmieszne, ale faktycznie dla mnie, osoby, która z angielskim nie miała nigdy w życiu nic wspólnego jest świetne 😊 są też różne "gry" na zasadzie dopasuj słowo do obrazka, itp. nauczyłam się konstrukcji podstawowych zdań, zapytań, wielu czasowników. To mi dało odwagę zapisać się na lekcje, żeby uczyć się już twarzą w twarz i jakoś śmielej odpowiadałam (dobra, kaleczyłam) w pracy ludziom, bo mamy też załogę zróżnicowaną kulturową i każdy tylko "hello, what's up?"
Ja poziomy zaczęłam od najprostszego, uczę się od sierpnia, wiem, że są też lekcje "biznes language" - chyba dobrze to napisałam? 😁 nie wchodziłamw to jeszcze, bo i tak nie zrozumiem 😭
ja to samo... nie kupiłabym nic markowego. ale takie zwykłe ciuchy to tak - czasem można trafić na naprawdę okazyjne rzeczy, a handlarę w sumie łatwo poznać
U mnie na Vinted są jakieś dziwne fazy. Czasem 3 meisiące nic się nie dzieje, a potem jednego dnia sprzedaję 3 rzeczy .
Mam je tam wrzucone, bo to nic nie szkodzi, a może akurat się sprzeda
Ja tez w ogole w szoku jestem ja gdzies przeczytałam ostatnio ze teraz da chyba jakies prowizje...
Ale słabo... Ja sama Vinted po zmianach totalnie nie ogarniam, nawet przed zmianami mało tam kupowałam, a sprzedawałam jeszcze mniej. Odstraszają mnie handlary no i boję się podróbek.
Tak i jasne stówa to sporo, ale no rzecz sobie zanisołam do krawca i do pralni i noszę ją, chociaż nie zmienia to faktu, że wyszło słabo.
Sama przed wysyłką zawsze piorę rzeczy, wysyłam zdjęcia jesli coś jest nie tak itd... a tu stan idealny i takie coś... wkurzyło mnie to, że trafiłam na cwaniarę, która uniemożliwiła mi wystawienia komentarza...
Jeśli rzecz jest zniszczona to vinted "umywa" ręce i każe na własny koszt, samemu zwracać rzecz...
Ta ochrona działa CHYBA tylko jeżeli osoba by nie wysłała paczki (bo etykietka jest generowana automatycznie więc mają numer nadania)