Termin ważności kosmetyków
Strona 2 / 3
Nie zwracam uwagi na datę. Podkład spokojnie przez te pół roku zuzyje.. Wyrzucam tylko te kosmetyki, po których już naprawdę widzę, że jest coś z nimi nie tak. Tylko pilnuje kosmetyków do pielęgnacji twarzy, kremy, maseczki itd.
ja akurat zazwyczaj zdążam zużyć kosmetyk przed upływem daty ważności, jednak jeżeli mi się zdarzy coś mieć dlużej, to sprawdzam konsystencję, zapach- jeżeli nie uległa zmianie, to używam nadal
Ja mam bardzo duzo pomadek nawet jeszcze nie otwartych i najczesciej ich uzywam z zimie wiec minie pare dobrych lat zanim mi sie skoncza i choc nie pisze nic na nich o dacie waznosci to wedlug mnie nadaja sie do uzytku i ich uzywam.jakby sie np.kruszyly to bym je poprostu wywalila.
@paoleandra na dobrą sprawę nie ma takiej możliwości by w rok zużyć całą paletkę cieni jeżeli nawet używamy jej codziennie. Myślę, że nawet makijażystki mają z tym problem, bo wiadomo, że nie używają tej samej paletki. Moim zdaniem cienie tracą ważność po upływie może 5 lat. Jeżeli chodzi o termin ważości na podkładach kremach, korektorach, bazach itp to tego przestrzegam. Cienie, pomadki, kredki, tusze do rzęs wyrzucem gdy albo się skończą lub gdy widzę, że np tusz zasechł, a pomadki nie używałam już bardzo długo i raczej po nią już nie siegne.
Wiem, że to stary temat, ale chciałabym zrobić UP, bo miałam zamiar założyć dokładnie taki sam a myślę, że trochę użytkowniczek od tego czasu przybyło i jestem ciekawa waszego zdania na ten temat Szczególnie odnośnie palet z cieniami. Wiele z nich ma oznakowanie 12M.. Ale żeby zuzyc te wszystkie cienie w takim czasie (np. kiedy w palecie jest 20cieni) to trzeba być chyba wizażystka albo zmieniać makijaż oczu 5 razy dziennie
Wiem, że to stary temat, ale chciałabym zrobić UP, bo miałam zamiar założyć dokładnie taki sam a myślę, że trochę użytkowniczek od tego czasu przybyło i jestem ciekawa waszego zdania na ten temat Szczególnie odnośnie palet z cieniami. Wiele z nich ma oznakowanie 12M.. Ale żeby zuzyc te wszystkie cienie w takim czasie (np. kiedy w palecie jest 20cieni) to trzeba być chyba wizażystka albo zmieniać makijaż oczu 5 razy dziennie
Kiedyś panicznie zwracałam uwagę na daty ważności i przestrzegałam co do dnia i nie ważne czy był to kosmetyk czy jedzenie.
Z czasem jednak nauczyłam się sama oceniać czy coś jest jeszcze dobre i mogę tego użyć lub nie
Nie zwracam uwagi na terminy przydatności, sama zwracam uwagę na to, jak kosmetyk pachnie, jaką ma konsystencję i w ogóle.
tuszy do rzęs nie sprawdzam, pokłady raczej zużyję przed końcem upłynięcia daty ważności, balsami do ciała raczej wyrzucam itp, czasem zdarza się, że do 3 msc po gwarancji jeszcze używałam, ale nie dłużej. Kremy czy tam pillingi do stóp używam sobie dalej, mama ostatnio chciała scrub do stóp wyrzucić, a sprawuje się u mnie świetnie nawet mimo 2 lat po gwarancji XD uważam, że z kremami do twarzy lepiej nie ryzykować jeśli są po gwarancji
Nie zwracam na to uwagi, zazwyczaj sama oceniam czy dany kosmetyk nadaje się do użytku czy też nie
uffff... a myślałam, że tylko mi się to zdarza w sumie często po zapachu czuć, że coś jest nie tak np. w tuszach do rzęs staje się on taki jakby kwaskowy
Owszem, są daty 12M lub 24M, ale to wymóg unijny. Niektóre marki oprócz tego, podają jeszcze dokłądną datę. A z tym 12 msc po otwarciu też nie masz pewności, czy np. klientka nie otworzyła na półce podkładu żeby sprawdzić kolor.
ja nie przestrzegam terminów "po otwarciu", które są na opakowaniu....po prostu oceniam sama czy dany kosmetyk nadaje się jeszcze do użycia, czy nie
jedyne co to daty ważności, a i tutaj w przypadku niektórych kosmetyków mam tolerancję 6 miesięcy ;P
cerę mam bardzo wrażliwą i uczula mnie chyba wszystko więc po terminie nic nie używam ale balsamy do ciała itp. zdarza się użyć po terminie ale zazwyczaj kosmetyki konczą mi się przed przeterminowaniem
Jeżeli chodzi o kosmetyki pudrowe to używam nawet, gdy są po terminie. Nigdy nic mnie nie uczuliło, czy podrażniło. Ale jeżeli chodzi o produkty kremowe, jak pomadki, błyszczyki, czy podkłady to wywalam, gdy są już po terminie. Pomadki i błyszczyki, które są już niedobre dziwnie pachną :p Podkład kiedyś mi się oddzielił jak zważona masa...
@pinkpearl Ale na wszystkich masz datę przydatności po otwarciu, ten słoiczek z liczbą i literką M, np, 12M, czyli produkt powinien być dobry 12 miesięcy po otwarciu Fakt, że brak daty ważności, to kiepska sprawa, bo nie wiemy ile czasu dany produkt stoi już w sklepie.
Odpowiadając na pytanie, nie zdarzyło mi się wyrzucić czegoś z powodu upłynięcia daty czy terminu, wyrzucam, tak jak dziewczyny wyżej, jeśli widzę, że produkt się zmienia, inaczej pachnie czy wygląda
dzięki
http://www.dbaj-o-wlosy.com/2014/02/sprawdzamy-date-waznosci-kosmetykow-jak.html
tu znalazłam ciekawy wpis
Właśnie zastanawiałam się bo szukałam daty ważności na balsamie z dove i daty również nie było, a te kody to jak samemu rozszyfrować?
Mi się kosmetyki dość szybko nudzą, jeszcze chyba nie zdarzyło mi się wykorzystać całego kosmetyku. Wszystko zależy od jego stanu. Jak mnie np. błyszczyk nie uczula i nie ma dziwnego wyglądu i konsystencji to spokojnie go używam.