
Na co wydałyście swoje pierwsze zarobione pieniądzę?
Na co wydałyście swoje pierwsze zarobione pieniądze? Pamiętacie? A może wskoczyła Wam jakaś fajna kaska za dzieciaka za drobnostkę? Lub w momencie pierwszej oficjalnej pracy?
Ja za pierwszą wypłatę kupiłam sobie aparat cyfrowy Nikon, służy mi do dziś
Pierwsza wypłata taka porządna to wakacje
mniejsze zarobki to jakieś ubrania
Pamiętam, że pierwsze co zrobiłam to kupiłam flache i opijałam nową pracę. W ogóle chyba nawet gdzieś krąży tradycja, że pierwszą wypłatę trzeba przepić. Jestem pewna, że niejeden to praktykował ;>
Z pierwszej pracy przelałam na konto i trzymałam przez długi czas. Nie mam nawyku wydawać od razu wszystkiego.
pierwsza zarobiona kasa na zbiorach truskawek poszła na głupoty w stylu ubrania czy słodycze (to było w gimnazjum), pierwsza poważna kasa za miesiąc gałkowania lodów - po maturze, a przed studiami - poszła na laptopa
Za pierwsze zarobione pieniądze opłaciłam sobie studia, a właściwie pierwszy rok (resztę opłat prawie w całości pokrywały mi stypendia naukowe) a także na bilety miesięczne na dojazdy do pracy a później do szkoły oraz śniadania. Nie zaszalałam, ale myślę, że to była dobrze wydana kasa.
Byłam w siódmej klasie czyli teraz w 1 gimnazjum gdy zarobiłam swoje pierwsze pieniądze na obozie.Mój tata pracował w szkole rolniczej i co roku wyjeżdżaliśmy z grupą młodzieży ze szkoły na obóż do pracy na wieś.
Gdy skończyłam 7 klasę tata zapisał mnie jako uczestnik obozu i byłam wciągnięta na listę płac.Na wiosce wykonywaliśmy prace przy pieleniu buraków i innych warzyw w polu.Były to całe hektary tych pól.
I za te pierwsze pieniądze kupiłam sobie spodnie dżinsy i bluzkę.Nigdy nie miałam dżinsów.To były moje pierwsze.Zresztą butik, w którym to kupowałam też był pierwszy i jedyny w mieście.Takie to były kiedyś czasy.
Ja za pierwsze zarobione pieniądze wybieram się w podróż po Włoszech
Gdy dostałam pierwsze zarobione pieniądze od razu kupiłam adwokat by uczcić tą wypłatę
super wątek ja jeszcze nigdy nie pracowałam, zatem ten wydatek dopiero przede mną ale doskonale wiem na co bym wydała... na pewno na laptopa, bo mój obecny to totalna porażka... gdyby tylko jeszcze praca była
Rekrutacja na studia a miało iść na moje drobne przyjemności.
Ale przynajmniej dostałam się tak gdzie chciałam