
Clouders za granicą
Witajcie!
Wiem, że nie wszystkie Clouders mieszkają w Polsce, a na mapce widziałam tylko kilka dziewczyn. Jestem pewna, że jest nas więcej! Chętnie wezmę udział w wymianie kosmetycznej albo innej akcji, ale łatwiej będzie to zorganizować z kimś kto mieszka w tym samym miejscu
Ja mieszkam w Holandii
Dawajcie znać!
Kochana ja mieszkam w Holandii i niedawno pisałam nawet, że szukam ludzi z tego kraju do pogadania, czy pójścia na kawę. Wymiany kosmetyczne również brzmią fajnie. Nigdy nie robiłam takiej wymiany, ale jeśli będziesz miała ochotę to napisz na priv
ja również z Holandii, mieszkam w miasteczku, które nazywa się dość zabawnie, bo Monster najbardziej uwielbiam wypady do Hagi, gdzie chętnie odwiedzam Primarka, Bershkę, Stradivariusa oraz Only. z racji tego, że wszystkie są skupione blisko siebie, muszę wejść za każdym razem do wszystkich wyżej wymienionych nie pogardzę również Coolcatem, gdzie w końcu rozmiarówka mi pasuje oraz New Yorkerem, gdzie zawsze mogę liczyć na fajne dresy i bluzy
Ja bardzo lubie chodzic na zakupy do Primarku. Czesto kupuje tam jakies ozdoby do domu typu swieczczki lub kubeczki. Jezeli chodzi o ubrania to tez czasem cos wybiore
@domiiiiix hihi ja bym się skusiła na coś z primarka. Odkad odwiedziłam oxford rok temu to nadal mam w pamięci te słodkie pierdółki Czy Anglicy tez tak szaleją z primarkiem? Czy wolą kupować cos lepszej jakości ?
Ja również mieszkam w Anglii i też myślałam żeby zorganizować taka wymianę z dziewczynami z tego kraju
Ja mieszkam w Anglii ale poki co nie planuje wymiany-w przyszlosci mam nadzieje,ze tak
tutaj świat nie jest taki kolorowy. wszyscy pracują, nie mają czasu dla innych. jeżeli ktoś kogoś chce odwiedzić to musi się wcześniej umówić. mają ustalone pory jedzenia, zdecydowanie większość z nich woli zjeść coś na mieście niż w domu. Jedzenie jest tutaj strasznie drogie. Akurat pracuje u Polskiej rodziny także nie muszę znać języka, ale dzięki pobytowi tutaj dopiero zaczynam się go uczyć. Nie wszystkie Francuzki, niektóre są okk. Tak samo Francuzi, niektórzy to są tak leniwi, że szok. Myślą, że kobiety są po to, żeby im usługiwać. Jestem nianią. Opiekuję się dziewczynką. Na razie jest dobrze, mam dużo wolnego czasu, także mogę sobie tutaj trochę zarobić i odpocząć, bo praca sprawia Mi dużo przyjemności.
Masz rację- zupełnie inne możliwości z językiem. Nauczysz się jednego zwrotu to już się cieszą i bardziej lubią. Pewnie, że da się samemu, wszystko zależy od człowieka. Chciałabyś zostać w Holandii na stałe czy kiedyś wrócić albo się przeprowadzić do jeszcze innego kraju?
Na razie kupiłam sobie podstawowy kurs ,ktory głównie opiera się na odsłuchiwaniu nagrań i powtarzaniu z książek. Mam też fiszki - zarąbista sprawa i tak póki co uczę się na wlasną rękę ,bo dla chcącego nic trudnego. Znam wiele osób ,które opanowały np. niderlandzki jedynie poprzez naukę w domu i ... rozmowy w pracy Myślę,że jak już poznam jakieś podstawy to nadejdzie czas również na kurs. I tak. Dzięki językowi łatwiej znaleźć lepiej płatną pracę. Widziałam to w firmach gdzie pracowałam. Po biurach siedziały głupie cizie ,które miały wściu-bziu w głowach ,ale potrafiły gadać ,więc i posada była lepsza. Na samych halach to samo - kto zna język ma lepiej,bo miejscowi jakoś tak łaskawszym okiem patrzą na ludzi ,którzy włożyli trud w naukę .