
Podróbki
Hej Clouders!
Ostatnio zauważyłam wielki szał na podróbki kosmetyków znanych marek. Nie tylko tutaj na DC, ale ogólnie. I nie mówię tutaj o produktach inspirowanych daną marką ale o chamskich podróbach z identyczną nazwą i szatą graficzną, dajmy na to Kylie. Zdarzyło wam się kupić? Dlaczego? Wszyscy wiemy, że jakość takich produktów ma się nijak do oryginału, nie wspominając nawet o różnicy w odcieniach i wielu innych. Więc jaki jest sens w kupieniu podróbki, skoro to zupełnie inny produkt? Nie wiadomo nawet co jest w składzie takich kosmetyków. Po za tym płacicie za to komuś, kto ukradł czyjś pomysł. A wy jakie macie zdanie na ten temat?
Jak dla mnie to sprawa osobista. Mam dużo rzeczy oryginalnych, większość ale zdarzało mi się kupować podróbki, czego oczywiście nie ukrywałam jakoś i nie udawałam, ze to oryginalki. (Np zegarek dw - kupiłam na alie podróbki i były rewelacyjne , zarówno wygląd jak i jakość !! A nie zapłacę za kawałek parcianego zegarka ponad 5 stow ) chociaż zegarki tez mam oryginalne i je bardzo lubię. Nie każdego stać na oryginalne rzeczy a podroby tez potrafią być jakościowo świetne, więc potrafię zrozumieć innych ludzi. Mi za to bardzo chce mi się śmiać z ludzi, którzy od góry do dołu obwieszeni są oryginalnymi rzeczami i myślą, ze dzięki temu są lepsi od innych - nie, nie jesteście - bo nie o tym świadczy wartość człowieka, czy ma markowe rzeczy, podroby czy może rzeczy z bazaru, to tylko ubranie.
Więc błagam przestańcie się tak nadymać jak wiecie, ze ktoś ma podróbę, bo to śmieszne
Ja kupilam jakis czas temu dwie plynne pomadki podrobki Anastasia Beverly Hills na ali bo chcialam zobaczyc jak wogole taka plynna pomadka wyglada i nie mam wyrzutow sumienia uzylam je tylko jeden raz i nie fisiuje z nimi nigdzie mam tez pedzle Zoeva(tez podrobki) z ali i jestem z nich tak zadowolona ze zamowilam sobie kolejne... i tez nie mam z tego powodu wyrzutow sumienia. Stac mnie na orginalne ale po co mam wydawac tyle kasy po to zeby fisiowac ze jestem taka super i mnie stac-nie wole ta kase przeznaczyc na cos dla corci a sama uzywac tanie podrobki, ktore sa dobrze wykonane. Tak samo z modnymi teraz chokerami-na Ali sa za pare centow a w sieciowkach za parenascie euro wiec chyba wiadomo gdzie kazda z nas kupi takie chokery. Czego nigdy nie zamowie to podrabianych butow
Ja z podróbek kupuje perfumy, szybko mi się nudzą a oryginały są dla mnie trochę za drogie. Tak jak dziewczyny piszą, kupuje tańsze i produkty i się nie wstydzę. Nie lubię bardzo podrabianych butów, nie wiem dlaczego ale bardzo odpycha mnie kupienie podrabianych butów..
jak dla mnie to nic złego, wielu ludzi nie jest stać na oryginały. I to czy kupi czy nie to chyba wyłącznie sprawa osobista.
Dokładnie. Mnie nawet dziwi,że komuś nie szkoda wydawać milionów monet na pędzle, chyba że to jego pasja, to wszystko usprawiedliwia
Ja też nic do podróbek nie mam. Kupiłam na aliexpress leginsy gym hero, bo ten wzór mi się ogromnie podobał, a szkoda było mi wydawać 150 zł na legginsy na siłownię. Zaoszczędziłam 100 złotych i mam legginsy,które od dawna mi się podobały.
@sufcia72 Zgadzam się z Tobą Czasami warto kupić podróbki bo właśnie zdarza się, że okażą się równie dobre jak oryginały i nie ma się czego wstydzić.
a ja kupiłam na ali podróbki pędzli Zoeva i wcale się tego nie wstydzę i nie widzę w tym nic złego,pędzle są bardzo dobrej jakości i choć stać mnie na oryginały to nie widzę sensu wydawania takiej gotówki na pędzle
@HiSunshine Hmm może żeby się przekonać czy na prawdę to taka kiepska podróbka ? Zdarza się tak jak sama mówisz, że podróbki są wręcz idealne a każdy lubi się przekonać na własnej skórze. Ja jestem mało wymagająca i podróbki z Kylie (chodzi mi dokładnie o pomadki) mnie zadowoliły. Powiem więcej nawet w sylwestra ją wykorzystałam i nie żałowałam
Również się z tym zgadzam. Często nie liczy się to jakie to zdjęcie tylko sam fakt, że znajduje się tam markowy produkt, czy też taki "na czasie". A niekoniecznie są to produkty aż tak rewelacyjne, żeby tracić na ich punkcie głowę (nie, nie piszę tego z zazdrości ).
Oczywiście, że jest to każdego indywidualna sprawa, temat to tylko luźna rozmowa. Tylko właśnie o to mi chodzi, że skoro mnie nie stać to nie kupuję. Bo po co kupić podróbę, która jest dużo gorsza od oryginału? (Nie mam na myśli zamienników innych znanych firm, które są bardziej inspiracjami). Tylko, żeby pokazać, że ja też mam taki, czy inny produkt?
Byłam ciekawa, czy ktoś się odniesie do tego tematu na przykładzie naszych chmurek na DC, i cieszę się, że taki post się pojawił. Niestety, bardzo łatwo zauważyć taką tendencję, dokładnie jak to opisała @hostka92.
Ja osobiście nie kupuję podróbek, bo po prostu szukam produktów oryginalnych, ale w moim zasięgu cenowym, np. zamiast kosmetyków z MAC kupuję z Golden Rose, bo na nie mnie stać.
Zdecydowanie potępiam osoby, które kupują podróbki i kłamią na ten temat wmawiając wszystkim, że produkt jest oryginalny.
Ok podróbki ale nie każdego stać na oryginalną rzecz. Ja sama mam ale zaznaczam zawsze w chmurkach w jakiś sposób, że to podróbka. Nie widzę w tym nic złego i myślę, że to tylko i wyłącznie moja sprawa .
Nie powiem Lovely jest mocno inspirowane, jednak jest to wyraźnie inna firma, szata graficzna i nazwa produktu nie są identyczne. Chodzi mi konkretnie o podróbki, czyli coś co ma być uważane za oryginał - nazwa i szata graficzna są identyczne, na pierwszy rzut oka trudno je rozróżnić.
Ja z jednej strony rozumiem ten szał na kupowanie takich rzeczy. Wiadomo, każda z nas chce by jej czegoś zazdroszczono lub po prostu nikt nie chce czuć się z jakiegoś powodu gorszym. Nawet tutaj na DC są dziewczyny które ciągle kupują jakieś nowe kosmetyki dobrych znanych marek i zdobywają setki kryształków, a są dziewczyny które nie szaleją za kosmetykami i kupują tylko to czego potrzebują lub po prostu nie stać je na wydawanie takich pieniędzy (bo dla mnie wydanie np 60zł na głupią pomadkę du ust jest już czymś kosmicznym mimo, że sama kocham nowe kosmetyki, szczególnie do makijażu) każdy ma jednak swój własny limit pieniezny. Trzeba jednak przyznac ze nawet na DC widać tendencje do tego, że zdjęcia z pomadką Kylie ma spokojnie ponad 100 kryształków w ciągu jednego dnia, a równie piękne zdjęcie z pomadką od Bell będzie miało już maxymalnie 50 kryształków w ciąu dnia. No niestety. Myślę, że takie coś działa na każdym aspekcie. Nikt nie chce czuć się wykluczony czy gorszy, bo nie ma oryginalnych rzeczy. Takie podróbki przynajmniej w jakimś stopniu mogą nam zrekompensować ten brak.
ja nie kupuję podróbek ALE przykład pomadki z Lovely K*Lips. Jestem bardzo skłonna ją kupić mimo, że jest chamsko inspirowana. Raz, że w życiu nie wydałabym tyle pieniędzy na pomadkę oryginalną, a dwa, że po prostu podoba mi się jeden kolor, nie oznacza to od razu, że kupuję ją "dla szpanu"
Nie kupuję podróbek i nie zamierzam. Kosmetyków to już zwłaszcza, bo nie wiadomo co jest w składzie. Nie raz czytałam o podrabianych cieniach od powiek UD a potem dziewczyny mają alergie i inne świństwa a się dziwią dlaczego...
Ja nie kupuję podróbek, myślę że każdy kto kupuje przykładowo taką podróbkę Kylie to robi to tylko dla szpanu, że niby go stać, bo tak naprawdę to jest zwykła szminka tylko wlana do opakowania z popularnym napisem
Nie kupuję chamskich podróbek. Zdarza mi się kupić produkty inspirowane, jak np. Ostatnie sportowe buty na deezee podobne do air maxow. I nie widzę w tym nic złego dopoki produkt nie ma takich samych oznaczen jak np. Znaczek nike. Tyle produktów jest juz na rynku, ze niemożliwe, by wymyslic kompletnie cos innego. No i w dodatku nie stac mnie na wszystkie markowe rzeczy jakie są na rynku i nie widze nic zlego w tym, ze kupie buty za 60 zł podobne do tych za 300 zł jednak bez znaczka nike. I szanuje osoby ktore rowniez tak kupuja, szanuje tez osoby ktore kupuja podrobki "chamskie" - jesli otwarcie o tym mowia, a nie kłamią, że to oryginały. Lub co gorsza jako oryginały je sprzedają.
Dopóki wiadomo, że coś jest podróbką to nic do tego nie mam. Gorzej jak ktoś próbuje wmówić, że coś jest oryginałem mimo, że to podróbka.
I jednak czasem się zdarza tak (dość rzadko ale jednak), że podróbka okazuje się lepsza od oryginału. Więc już chyba lepiej kupić to co się sprawdza lepiej, a nie patrzeć na to czy jest to oryginał czy nie.