Podróbki
Strona 2 / 2
Nie kupuję podróbek. Szczerze mówiąc to nawet gdybym kupiłam to raczej nie miałabym wyrzutów sumienia i nie miałabym moralnych rozterek ale nie kupuję bo po prostu nie mam zaufania do takich kosmetyków z reguły i jakość jest bardzo wątpliwa, mam wrażliwą skórę i bałabym się, że dostanę jakiegoś uczulenia.
ja do kupowania podróbek nic nie mam o ile osoba nie kłamie ze to nie oryginał lub co gorsze sprzedaje podróby jako produkty oryginalne, na allegro jest wiele takich aukcji...
U mnie jakiekolwiek podróbki wywołują kaca moralnego. Ale też święta nie jestem i mam na sumieniu martensy marki McArthur.
Dokładnie Zamiennik zazwyczaj będzie lepszej jakości bo jednak jest to reklama danej firmy, która wypuszcza coś inspirowanego inną marką. I przede wszystkim nie jest to już kradzież.
Ja kupiłam pomadkę Kylie na Ali, nie stać mnie na oryginał a kolor bardzo mi się podoba. Fakt kredka do ust była jaśniejsza od pomadki ale akurat na kredce mi nie zależało. Jest mega trwała, trwalsza od Golden Rose.
A i jeszcze mam z ali bronzer Bahama mama i też bardzo go lubię.
A co sądzę o podróbkach? Nie mam zdania, nie interesuje mnie kto co kupuje, nie neguję ani nie popieram .
Ja nie kupuje podróbek, bo wole kupić tańszy zamiennik niż podróbke. Zdarzyło mi się jednak kupić podróbki pędzli Zoeva ;/ Byłam przekonana ze to oryginały i cieszyłam się ze zaoszczedziłam 100zł na zestawie, a tu podróbki. Co prawda nie narzekam, bo pedzle okazały się rewelacyjne jakościowo, ale mimo to nie są to oryginalne pędzelki.
Był już taki temat - bardziej ogólny, bo nie tylko o kosmetykach, ale sens ten sam: http://dresscloud.pl/babble-box/temat-3723-Podrobki--Lans-po-tanioci
Taki punkt widzenia u dzieci - to jestem w stanie zrozumieć. Ale mówiąc o kosmetykach gronem odbiorców jest raczej starsza wiekowo grupa. Szczerze mówiąc nie spotkałam się w życiu codziennym z sytuacją typu: "nie masz pomadki z MACa?! Nie będę się z tobą zadawać". Więc nie przekonuje mnie jeśli ktoś tłumaczy się tym, że wszyscy mają, bo dobrze wiemy, że nie mają wszyscy, bo wszystkich nie stać.
Nie wyobrażam sobie mieć podróbki Too Faced, czy innych marek które kocham. Czy nawet torebkę, czy tez zawieszkę do torebki. Jak widzę te podróbki zawieszek króliczków to sie zastawiam czy one sa po wylewie czy po wypadku. Mam tylko dwa króliczki, ale ich wygląd i jakoś naprawdę powala! Jak widziałam u znajomej podróbkę z alie to naprawdę widać różnice.
Wole mieć mało, ale oryginalny produkt, nigdy nie wiadomo co jest w składzie. Nie używam podrabianych kosmetyków, bo się po prostu boje.
Moim zdaniem wynika to z chęci posiadania niejako dobra luksusowego. Mam wrażenie, że społeczeństwo co raz mocniej wywiera presję posiadania rzeczy z górnej półki. Nie masz pomadki Kylie czy oryginalnych Nike to jesteś bleeee. A że żyjemy w Polsce gdzie ludzie są zawistni i wiecznie wrogo nastawieni do drugiego człowieka ( nie mówię tu o wszystkich oczywiście, ale byłam za oceanem i wiem jak ludzie potrafią optymistycznie patrzeć, nie tylko na życie ale i drugiego człowieka).
I niestety dzieje się to już w co raz młodszych grupach. Jeśli w klasie znajdzie się dziecko, które nie ma adidasów, albo wśród dziewczynek jakiegoś modnego nowego gadżetu to jest po protu wyśmiewane. Dzieci są okrutne.