Otwieranie kosmetyków w sklepach

Strona 2 / 4

gabby
gabby
45•10 lat temu

Ostatni w kolejce z półki, żeby nie był zmacany i powyciskany. Ja sama nie mam tradycji wąchania i wyciskania produktów, wystarczy przeczytać na opakowaniu zapach lub inne rzeczy, bo jeśli wiem, że jest owocowy, to go wezmę, a nie wyciskam żeby się wylewało

hostka92
hostka92
2.9k•10 lat temu

Ja otwieram tylko żele pod prysznic i dezodoranty (tylko jeżeli ktoś już wcześniej go psiukał i czuć zapach w zakrętce). Żele po prostu wącham przez dziubek, ale nie wylewam go sobie na ręke czy cos takiego. No i biorę ten wąchany jeżeli zapach mi pasuje. Sama nie raz spotkałam się szczególnie na kolorówce, że wszystko było pootwierane. Nic tak nie denerwuje jak korektor gdzie każdy jest już rozpaćkany, albo podkłady

kotq
kotq
242•10 lat temu

NIe powinnaś tak robić niestety, lepiej w internecie sprawdzić
Kiedyś w rossmanie widziałam jak babeczka malowała się kilkoma tuszami i to nie były testery.... Masakra. Przez co ja raz kupiłam tusz i po otwarciu w domu okazał się zaschnięty. I to nie jakiś tańszy tusz tylko z maxfactora więc wiecie troche szkoda jak wydacie już trochę pieniędzy a tu kicha.
ps nie mogłam zwrócić bo wzięłam go na wyjazd i nie byłam blisko rossmana

natalyyjka
natalyyjka
406•10 lat temu

Zdarza mi się otwierać produkty w drogerii, ale są to tylko tusze do rzęs. Otwieram je, bo chcę sprawdzić jaką mają szczoteczkę - silikonową czy z włosiem a dla mnie to bardzo istotne. Niczego więcej nie tykam. Nie ogarniam macania cieni, szminek i innych produktów, szczególnie kiedy mają testery.

Asiuulka
Nieznany profil
2.05k•10 lat temu
Nieznany profil • 10 lat temu
Ja zawsze biorę ostatni kosmetyk z półki i się wyoglądam, czy nikt go nie wypróbował na sobie. Szkoda, że firmy nie zabezpieczają kosmetyków(głupia banderolka by wystarczyła, by stwierdzić, czy coś jest nowe). Nigdy nie otwieram kosmetyków, bo to tak jakby kupić przymierzone na gołe ciało majty.. Łeh.

ewelem • 10 lat temu
Też zawsze biorę ostatni produkt, gdzieś na tyle co leży, by nie był zmacany :D

kalinus • 10 lat temu
chyba większość osób tak robi ;) ...ja mam to przyzwyczajenie jeszcze od mamy...zawsze mówiła, żeby "brać te z tyłu" ;P ....mimo wszystko staram się jeszcze dodatkowo sprawdzić, czy wszystko z danym produktem OK....oczywiście w miarę możliwości

To chyba najlepsze rozwiązanie

Asiuulka
Nieznany profil
2.05k•10 lat temu
Zoey6 • 10 lat temu
Uważam tak samo, ja nie otwieram nigdy pielęgnacji w sklepie a jeśli chodzi o kolorówkę to używam testerów. Najwięcej jest takich przypadków w dziele makijażowym, są testery a babki i tak otwierają nowe produkty... :bad::#:bomba:

misia1703
misia1703
336•10 lat temu

Wczoraj w rossmanie chciałam kupić podkład, były testery i w nich całkiem sporo. Kiedy wybrałam już kolor i chciałam wziaść podkład okazało sie ze na 6 podkładów 1 był tylko cały nie otwierany a reszta wyciskana upaćkana. No masakra

kalinus
kalinus
3.87k•10 lat temu
koraliki • 10 lat temu
Dlatego warto brać kosmetyki z końca półek. W sumie w spożywczym to samo. Wiadomo, że makaron z brzegu będzie "wymacany" i pognieciony. No cóż. Ciężko z tym walczyć. Mnie się zdarza otwierać właśnie rzeczy w takich opakowaniach jak to na foto, ale nie używam produktu a sprawdzam właśnie, czy ktoś czasem już sobie nie poużywał czy nie zepsuł bo i tak się zdarza. Czy to wkurzające? Owszem. Tak samo denerwuję się, gdy ludzie w spożywczym jedzą lub piją coś w kolejce do kasy a potem za to płacą. Rozumiem, że dziecko może krzyczeć za lodem czy lizakiem. Chociaż dobrze wychowane nie będzie... Ale żeby dorosły nie mógł poczekać z otworzeniem czipsów czy coli? Przegięcie.

lepiej jak płacą ;P niż jak po półkach można znaleźć "rarytasy" typu nadjedzone batoniki, bułki czy nadpite napoje

elieau
elieau
749•10 lat temu

Rozumiem wąchać np. żel - kiedy tylko wąchasz, nic nie naciskasz, ale kolorówka cała w palcach, aplikatory uwalone - z korektorami to jest koszmar, bo niestety zawsze są wysmarowane, aż mam ochotę je całe alkoholem wymoczyć, bo to koszmar.

kalinus
kalinus
3.87k•10 lat temu
Nieznany profil • 10 lat temu
Ja zawsze biorę ostatni kosmetyk z półki i się wyoglądam, czy nikt go nie wypróbował na sobie. Szkoda, że firmy nie zabezpieczają kosmetyków(głupia banderolka by wystarczyła, by stwierdzić, czy coś jest nowe). Nigdy nie otwieram kosmetyków, bo to tak jakby kupić przymierzone na gołe ciało majty.. Łeh.

ewelem • 10 lat temu
Też zawsze biorę ostatni produkt, gdzieś na tyle co leży, by nie był zmacany :D

chyba większość osób tak robi ...ja mam to przyzwyczajenie jeszcze od mamy...zawsze mówiła, żeby "brać te z tyłu" ;P ....mimo wszystko staram się jeszcze dodatkowo sprawdzić, czy wszystko z danym produktem OK....oczywiście w miarę możliwości

Sonrisaa
Nieznany profil
9.81k•10 lat temu
ove3 • 10 lat temu
Popieram temat mam identyczne zdanie perfumy wiadomo trzeba sprawdzić ale inne rzeczy no bez przesady i tak nuta zapachowa jest zawsze opisana czyli wiemy czego sie spodziewać jednak kochana myślę że to sie prędko nie zmieni a w sumie chyba nigdy zawszę będą osoby którę zrobią po swojemu dla nas rada sprawdzać w sklepie . :(

95% perfum ma testery, a pani i tak odpakuje nowe...

kalinus
kalinus
3.87k•10 lat temu
LanDrynkA • 10 lat temu
Mnie ostatnio też to zirytowało, chciałam kupić szminkę, ale niestety nie było już nie otwartych. Tester obok, więc nie rozumiem po co otwierać te do sprzedaży...

ja tak ostatnio miałam z korektorem pod oczy ....tester był a 4 korektory i tak pociapane i żadnego "czystego"

kalinus
kalinus
3.87k•10 lat temu
hangled • 10 lat temu
Odkąd pracuję w Rossie, nawet już nie mam siły walczyć z takim zachowaniem, bo trzeba byłoby zwracać uwagę 95% klientów. Otwieranie jest nagminne, macanie dobrych produktów, aż krew zalewa. A potem jeszcze 'to ja poproszę żeby był taki nieotwierany', a sama przed chwilą otworzyła 32148747 innych produktów. I chociaż jeszcze przy kosmetykach można to jakoś zrozumieć, to są ludzie, którzy otwierają Domestosy i inną chemię, a potem nie dokręcą. Nawet nie zliczę, ile razy już się oblałam takim cudem. Ale mam wrażenie, że do niektórych to nigdy nie dotrze :(

domestosy? serio?!?!?! dżiiiiiiiizas

koraliki
koraliki
41•10 lat temu

Dlatego warto brać kosmetyki z końca półek. W sumie w spożywczym to samo. Wiadomo, że makaron z brzegu będzie "wymacany" i pognieciony. No cóż. Ciężko z tym walczyć. Mnie się zdarza otwierać właśnie rzeczy w takich opakowaniach jak to na foto, ale nie używam produktu a sprawdzam właśnie, czy ktoś czasem już sobie nie poużywał czy nie zepsuł bo i tak się zdarza.
Czy to wkurzające? Owszem. Tak samo denerwuję się, gdy ludzie w spożywczym jedzą lub piją coś w kolejce do kasy a potem za to płacą. Rozumiem, że dziecko może krzyczeć za lodem czy lizakiem. Chociaż dobrze wychowane nie będzie... Ale żeby dorosły nie mógł poczekać z otworzeniem czipsów czy coli? Przegięcie.

francescaa
Nieznany profil
2.1k•10 lat temu

Mam takie samo zdanie jak Twoje - testować można to, co ma testery, czyli kolorówkę i perfumy - całej reszty się NIE OTWIERA! Polecam zatem sięgać po sztuki z głębi półek - jest szansa, że żadne babsko jej jeszcze nie przewąchało.

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•10 lat temu

Nigdy tego nie robię i też uważam to za okropne... Według mnie nie powinno mieć to w ogóle miejsca, zwłaszcza ,ze od momentu otwarcia często produktowi zaczyna lecieć data ważności i potem nie wiadomo ile tak na prawdę powinniśmy go trzymać. Sama zaczęłam otwierać produkty właśnie tylko po to by się przekonać czy nie są otwarte a jak opakowanie jest czyste to pakuje do koszyka...

ove3
ove3
2.56k•10 lat temu

Popieram temat mam identyczne zdanie
perfumy wiadomo trzeba sprawdzić
ale inne rzeczy no bez przesady i tak nuta zapachowa jest zawsze opisana
czyli wiemy czego sie spodziewać jednak kochana myślę
że to sie prędko nie zmieni a w sumie chyba nigdy zawszę będą osoby którę zrobią po swojemu dla nas rada sprawdzać w sklepie .

ameliorate
Nieznany profil
464•10 lat temu

Masakra przy promocji -49% w Rossmanie kobiety stoją otwierają sprawdzają,wymazane szafy jak chce wziąć swój kolor patrze,a otwarty albo połowy produktu nie ma.

Sonrisaa
Nieznany profil
9.81k•10 lat temu
Malinowa • 10 lat temu
Oj mnie też to strasznie denerwuje ;/ to już nawet nie dotyczy tylko kosmetyków w drogeriach, nawet w marketach połowa rzeczy ma pootwierane opakowania. Ludzie dosłownie jak bydło nie patrzą co robią, otworzą 5 opakowań żeby sprawdzić produkt, a na koniec i tak wybiorą ten zamknięty i zostawią po sobie syf. Totalnie nie rozumiem co nimi kieruje :x

W Lidlu mnie to uderza. Kurde, rozpakowane 15 koszulek w rozmiarze S... Fajnie, ale nie wystarczyła 1? ;x

Malinowa
Malinowa
27•10 lat temu

Oj mnie też to strasznie denerwuje ;/ to już nawet nie dotyczy tylko kosmetyków w drogeriach, nawet w marketach połowa rzeczy ma pootwierane opakowania. Ludzie dosłownie jak bydło nie patrzą co robią, otworzą 5 opakowań żeby sprawdzić produkt, a na koniec i tak wybiorą ten zamknięty i zostawią po sobie syf. Totalnie nie rozumiem co nimi kieruje

1 2 3 4
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.