Odmienione lalki Barbie :) Wasze zanie na ten temat
Strona 3 / 4
Przez takie "idealne Barbie" ludzie biorą chore pomysły np. ta kobieta http://kobieta.onet.pl/ciekawostki/zywa-lalka-barbie-pokazuje-swoje-ksztalty-w-ogrodzie/1nnk1h
Dla mnie to jest tragiczne.
Ja również wychowałam się na tych "idealnych".
Jeśli chodzi o odmienione lalki Barbie to ciekawy pomysł Chociaż dla mnie po tylu latach "idealnej" byłoby dziwnie wziąć do ręki taką odmienioną. No ale wszystko idzie w przód i nie ma co dziwić się. Kiedyś było inaczej, a teraz fajnie, że wymyślili coś takiego bo coraz dziwniejsze pomysły mają dzieciaki, a nie chciałabym (jeśli urodziłaby mi się kiedyś córka), aby moje dziecko wyobrażało sobie na podstawie "idealnej Barbie" taką figurę.
Zacznijmy od tego skąd dzieciom wziął się pomysł, że mogłyby się naśmiewać tak z innych, od kogoś musiały to podłapać. Prawda jest taka, że wiele dzieci jest rozpieszczanych, wiedzą z czego się naśmiewać, co krytykować itp, i same do tego nie doprowadziły, tylko te starsze pokolenia im pokazały to wszystko. I nie mówię, że kiedyś wszyscy byli idealni i się kochali nawzajem, a krytyka nie istniała, ale teraz, z roku na rok, z pokolenia na pokolenie zauważam tego znacznie więcej
Internet jak zwykle ma do powiedzenia najwięcej, szkoda tylko, że większość osób, które się o tych lalkach wypowiada nawet dzieci nie ma
Mi tam się te lalki podobają. Coś innego, coś nowego - swego rodzaju 'krok do przodu' Sama bawiąc się lalkami (gdy mama kupowała mi nowe) zwracałam uwagę na to, żeby były różnorodne i z tego co pamiętam, to nigdy nie podobały mi się ich karykaturalne makijaże, a na 'ciała' nie patrzyłam - zawsze ważne było, żeby laleczka miała majtki, chociaż tyle
myślę, że to nawet dobrze bo dzieci się nauczą, że każdy wygląda inaczej, ale z drugiej strony muszę przyznać rację jednemu Panu z radia, który powiedział, że wolał się bawić zbyt wyidealizowanymi zabawkami bo właśnie po to one są, żeby bawić się czymś co się chce i mieć to chociaż w formie zabawki
CUDNIE! To duży krok do zmiany nastawień do fenomenalnej figury, i z pewnością odbije się to pozytywnie na dziewczynkach.
Mimo wszystko moim zdaniem nie tędy droga Zabawki nie sprawią, że nagle świat stanie się różowy. a to, że dzieci się wyśmiewają z siebie nawzajem, to zgoda. Tylko nie udajmy, że da się tego uniknąć. Tacy są ludzie, zawsze znajdzie się jakiś kozioł ofiarny.
Mnie się ten pomysł nie podoba. Tak jak wyżej @rena442 napisała- to tylko zabawki, więc jak mogą pomóc w samoakceptacji. Ja bawiłam się tymi "idealnymi" lalkami i nigdy nie mam problemu z zaakceptowaniem siebie. Bawiąc się nimi nie przywiązywałam wagi na to, że są np. szczupłe. Bardziej zwracałam uwagę na dodatki np. skrzydła jak u barbie Fairytopia. Myślę, że problem z samoakceptacją leży gdzie indziej, a takie odmienione lalki tego problemu nie rozwiążą.
Z jednej strony dzieci nie zwracają uwagi na takie rzeczy, ale z drugiej już w podstawówce potrafią śmieć się z "odmiennych" koleżanek i kolegów. I pewnie nie chodzi tu tylko o lalki ale o ogólne stereotypy. Oczywiście wiele zależy od rodziców, sama lalka nie załatwi sprawy, dla mnie to jednak krok w dobrą stronę
Moim zdaniem to super pomysł. Pokazuje, że każda dziewczyna/kobieta może być piękna nie zależnie od tego czy jest niska, wysoka, chuda lub z krągłościami. Oglądałam filmik, gdzie dziewczynki bawiły się tymi nowymi lalkami i cieszyły się z tego, że mogą mieć lalki, które wyglądają jak one.
Każdy z nas jest inny i to czyni nas wyjątkowymi. Nie jest to żadna promocja dla otyłości, to jest ukazanie, że są różni ludzie na świecie- tak było, jest i będzie czy komuś to się podoba czy nie. Oryginalna Barbie miała długie blond włosy i jasną cerę a teraz lalki Barbie mają różne długości włosów i kolory skóry. Ja jestem na tak !
Mnie się ten pomysł w ogóle nie podoba. Tak naprawdę te lalki niewiele się od siebie różnią (szersze biodra u lalki mają pomóc dziewczynkom w samoakceptacji?) To tylko zabawki. Zamiast kupować swojej córce taką lalkę wolałabym ją zapisać na balet/basen - gdziekolwiek!
Sama bawiłam się barbie, miałam ich niezliczoną ilość i nigdy nie przyszło mi do głowy, że ona jest szczupła, a ja nie. A wiecie dlaczego? Bo dzieci nie zwracają uwagi na takie rzeczy. To ich rodzice wymyślają problemy tam, gdzie ich nie ma ^^
Całkiem fajny pomysł Chociaż ja wychowałam się na tradycyjnych lalkach, takich "ideałach" właśnie a jakoś nie mam kompleksów, mimo że jestem niska i nie super szczupła