ksanaru
ksanaru
17.66k•10 lat temu

wpadki po alkoholu

Hej, wczoraj rozmawiając z @Malinowa92 przypominałyśmy sobie nasze wpadki po alkoholu i było dość zabawnie, więc może znajda się osoby, które chcą się podzielić swoimi historiami ?

Proszę o traktowanie tematu z przymrużeniem oka i nie pisanie 'jak nie umiesz pić to nie pij' , bo chyba większość z nas chociaż raz się zapomniała

Ja większych akcji nie miałam ale z takich zabawnych, wszystkie z jednej imprezy - pierwszej mocno zakrapianej
- zapisywałam wszystko w notatkach w telefonie, na wypadek gdybym miała na drugi dzień nie pamiętać
- chciałam spać na płytkach w łazience z głowa w brodziku, bo było mi tam chłodno, a mój żołądek nie znosi chodzenia po schodach po alko
- koleżanka chciała spalić potłuczony kieliszek w piecu

z innej imprezy :
- darłam się do mikrofonu, ahhh Ci koledzy DJe, którzy lubią podpuszczać
- jeden z tych kolegów wyniósł mnie na rękach na rurę na głównej sali, a mój kochany facet stał i się śmiał


@bluehandy czekam na Twoją relację z domówki sylwestrowej i telefon związany z krową

Fabricated
Fabricated
70•10 lat temu
maktao • 10 lat temu
a no to ja po alkoholu zasypiam... po prostu wystarczy ze w czasie imprezy siądę na chwilę i... odlatuję xD po świętowaniu ostatniego zakończenia roku szkolnego, uderzyliśmy "w melanż" z klasą... no i ja taka pijana dotarłam na dworzec, idąc nawet równo. szkoda tylko, że w autobusie zasnęłam XD NA SZCZĘŚCIE - okazało się, że za mną siedział mój kolega z klasy, który akurat nie pił i nie był z nami. złapał mnie za ramię i: "Magda pijaku, wstawaj!" :D pozdrawiam wszystkich w autobusie, co mogli sobie pomyśleć... :D z innych historii to - jak 1 raz się upiłam, to już w stanie głębokiego upojenia, żegnałam się z przyjaciółką która musiała jechać do domu, bo następnego dnia wracała do Irlandii... no i jak zaczęłam płakać, tak beczałam dłuuugi czas, nawet po tym jak pojechała, potem przez to zrobiło mi się niedobrze, w dodatku usiadłam na dłużej niż 2 minuty. no więc poprosiłam drugą koleżankę - "choć ze mną do łazienki na 5 minut". usiadłam pod ścianą na przeciwko kabiny i w minutę zasnęłam, potem obudziłam się po paru minutach i myślałam, że zwymiotuję, więc kazałam sobie otworzyć drzwi do tej kabiny i połową siebie siedziałam przy sedesie a drugą poza kabiną w ogóle. no i tak zasnęłam. NA 2 GODZINY. tylko mnie koleżanki budziły jedna za drugą, ze beda sie zmieniac, albo ze zabierają mi z głowy uszy kota (opaskę) :D no cóż... po tym wszystkim (mimo ze upilam sie maksymalnie 4-5 razy), odrzuca mnie nawet tonik do twarzy z alkoholem XD

ja też kiedyś zasnęłam, ale w tramwaju w dodatku w obcym mieście ;P na szczęście nie jechałam sama

ksanaru
ksanaru
17.66k•10 lat temu
rena442 • 10 lat temu
Rzadko piję alkohol, teraz praktycznie nigdy się nie upijam, ale wiadomo, bywało różnie :D z moich przypałów, które JESZCZE nadają się do powtórzenia (bardziej ostre zostawię dla siebie xD): - zwymiotowałam do swojej torebki - zgubiłam szpilki i wracałam do domu boso - zwymiotowałam na szybę w samochodzie swojego faceta, - tańczyłam na rurze w klubie - zwymiotowałam pod McDonald's - ZAWSZE zaczepiam obcych ludzi ... - przyjaciel mnie podpuścił i poprosiłam jakiegoś obcego faceta w klubie żeby kupił mi drinka (po francusku), na moje nieszczęście chłop znał francuski....

ksanaru • 10 lat temu
znajoma też zwymiotowała do torebki więc nie jesteś sama. Pocieszyłaś mnie, nie tylko ja mam taki słaby żołądek :D i tez tańczyłam na rurze :[

Malinowa92 • 10 lat temu
O proszę jaka niegrzeczna :swinka: ;| :D Ja na rurze nie tańczyłam, ale razem z koleżanką nie raz tańczyłyśmy dość odważnie :D Pocierając się o siebie w taki (chyba :D) seksowny sposób, wiecie o co chodzi :D :swinka: ;| :x

co ja zrobię jak nie wyszłam tam sama tylko mnie wynieśli

ksanaru
ksanaru
17.66k•10 lat temu
Estrella • 10 lat temu
Też miałam kilka takich wpadek :) Na drugim roku studiów kolega urządził domówkę gdzieś na wiosnę. Wystroiłam się jak stróż w Boże Ciało, sukienka, rajstopy i baletki ( było już ciepło). Mam słabą głowę i wiele mi do szczęścia nie potrzeba :) Podobno jak już mieliśmy wracać to stwierdziłam że mi zimno w stopy i kolega pożyczył mi swoje skarpetki ( czyste jak coś :D ). No i tak wracaliśmy trolejbusem, ja w kiecce, baletkach i o wiele za dużych białych skarpetkach :) Znajomi zrobili mi zdjęcie i do tej pory mi to wypominają :) Raz zdarzyło się mi i mojej koleżance spać w wannie bo nie było już wolnych łóżek na mieszkaniu. Było też standardowe śpiewanie różnych nieciekawych piosenek w drodze na stację po % w środku nocy :)

takie śpiewanie jest najlepsze! tylko współczuje kierowcy, niestety teraz ja nim jestem najczęściej

Estrella
Estrella
2k•10 lat temu

Raz też z przyjaciółką napiłyśmy się a potem poszłyśmy na miasto. Nie pamiętam jak to się stało ale spotkałyśmy mojego kolegę jeszcze z gimnazjum ( nie widziałam go od lat) i poszłyśmy z nim i jego kolegami do jednego z nich na afterparty. Obudziłyśmy się na drugi dzień w piżamkach, tzn. koszulkach i spodenkach tego kolegi, podobno uparłyśmy się że chcemy mieć piżamki bo nie pójdziemy spać w ubraniach w których byłyśmy cały dzień A obudził nas telefon mojej mamy, która oświadczyła że za godzinkę będzie u mnie na stancji

Emilcia1
Emilcia1
10•10 lat temu
molko • 10 lat temu
Ja miałam taką "wpadkę", że poszłam na koncert Zakopowera pod chmurką w Sylwestra, i tak się świetnie bawiłam z przyjaciółką że nic nie pamiętam od 23... :( Fajerwerek nie pooglądałam. ;p Na szczęście kumpel prowadził więc nas pilnował jedyny trzeźwy. Biedak się namęczył żeby nas do auta zatargać... Byłam w szoku że nie skończyłam w toalecie, to chyba górskie świeże powietrze działa cuda... :P

Moja historia sylwestrowa była podobna z tą różnicą że była u koleżanki. Ja sylwestra 2015-2016 nie pamiętam od 22 Z tego co mi opowiadali było wesoło... Ale bałam się zagłębiać w szczegóły...

Estrella
Estrella
2k•10 lat temu

Też miałam kilka takich wpadek Na drugim roku studiów kolega urządził domówkę gdzieś na wiosnę. Wystroiłam się jak stróż w Boże Ciało, sukienka, rajstopy i baletki ( było już ciepło). Mam słabą głowę i wiele mi do szczęścia nie potrzeba Podobno jak już mieliśmy wracać to stwierdziłam że mi zimno w stopy i kolega pożyczył mi swoje skarpetki ( czyste jak coś ). No i tak wracaliśmy trolejbusem, ja w kiecce, baletkach i o wiele za dużych białych skarpetkach Znajomi zrobili mi zdjęcie i do tej pory mi to wypominają Raz zdarzyło się mi i mojej koleżance spać w wannie bo nie było już wolnych łóżek na mieszkaniu. Było też standardowe śpiewanie różnych nieciekawych piosenek w drodze na stację po % w środku nocy

ellka
ellka
1.08k•10 lat temu

Przypomniała mi się jedna dość żenująca historia, mam problem z przecieraniem się spodni w kroku i czasami wychodząc gdzieś na szybko nie zwracam na to uwagi i wyszedł spontaniczny wypad do klubu, stojąc na palarni było dość dużo miejsca ale oczywiście ktoś mnie popchnął i straciłam równowagę w miarę ogarniałam jeszcze więc żeby uniknąć wypadku zrobiłam porządnego kroka w przód jedną nogą i pękły mi spodnie....

nexttime
nexttime
2.9k•10 lat temu

Mi przypomniała się sytuacja we Wrocławiu. Jak szłam sobie z kolegą i chłopakiem, a jakiś dwóch "panów" kłóciło się pod McDonald'sem. Jeden zapytał drugiego czy jest kolejka w maku, a ten odpowiedział mu, że tak. Jeden z "panów" tak zdenerwował się, że jest kolejka w maku, że postanowił uderzyć chłopaka, który odpowiedział mu.

gosche
gosche
4.59k•10 lat temu

A najlepsze w tym wszystkim jest to, że jeszcze nigdy nic sobie nie zrobiłam podczas upojenia alkoholowego ! Chociaż już nie raz przeskakiwało się przez rzeke na ogniskach, spadało ze schodów, przewracało itp Chyba naprawdę włącza mi się tryb NIEŚMIERTELNOŚĆ

gosche
gosche
4.59k•10 lat temu

Już lubię ten wątek
U mnie jest niestety tak, że jak piję z przyjaciółkami to ZAWSZE, ale to zawsze coś śmiesznego musi się stać, ktoś nas zaczepia itd
-Na moich urodzinach tańczyłyśmy w klubie, wbił między nas jakiś rudy typek i machał łapami, pokręciłam z dezaprobatą głową i się odwróciłam a on w tym momencie mnie objął od tyłu, więc spanikowałam, dostał z łokcia w brzuch a następnie z całej siły z otwartej ręki w buźkę.. Typ złapał się za policzek po czym powiedział do kolezanek : przeproście ją ode mnie i uciekł. KOleżanki do tej pory się ze mnie śmieją bo mam tylko 152 cm wzrostu a największy ze mnie fighter

-Podczas innego pobytu w klubie ok godziny 3, nie chcialo mi sie juz bawić, ale moje kumpele dalej świrowały, więc stałam oparta o ścianę, w pewnym momencie podchodzi do mnie typowy arabski książe (marynarka, żabot, włosy idealnie zrobione, ciemna karnacja) i mówi : Psieplaśam ciemu jesteś smutna? Gdy to usłyszałam zachowała się jak ostatni cham, bo wybuchnęłam śmiechem, a on machnął na mnie ręką i poszedł

-Powrót z jednej z imprez, ok godz 4. Wbiegłyśmy do MPK z koleżanką i spokojnie czekamy aż ruszy. Podchodzi do nas żulek z butelkami i pyta gdzie jedziemy, przy czym lekko wpadł na koleżankę, a ta z kolei zaczeła się na niego drzeć żeby zostawił nas w spokoju.. Mpk ruszył i po paru sekundach okazało się ze wsiadłysmy nie do tego co trzeba a po naszych rozmowach "żulek" stwierdził ze jedziemy w złą stronę i chciał nam to uświadomić.. Z perspektywy czasu już mnie to nie bawi, ale pamiętam że wtedy skręcałam się ze smiechu

rena442
rena442
4.13k•10 lat temu

O! i jeszcze dałam się wyrzucić na scenę na koncercie
Cztery razy...

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•10 lat temu
rena442 • 10 lat temu
Rzadko piję alkohol, teraz praktycznie nigdy się nie upijam, ale wiadomo, bywało różnie :D z moich przypałów, które JESZCZE nadają się do powtórzenia (bardziej ostre zostawię dla siebie xD): - zwymiotowałam do swojej torebki - zgubiłam szpilki i wracałam do domu boso - zwymiotowałam na szybę w samochodzie swojego faceta, - tańczyłam na rurze w klubie - zwymiotowałam pod McDonald's - ZAWSZE zaczepiam obcych ludzi ... - przyjaciel mnie podpuścił i poprosiłam jakiegoś obcego faceta w klubie żeby kupił mi drinka (po francusku), na moje nieszczęście chłop znał francuski....

ksanaru • 10 lat temu
znajoma też zwymiotowała do torebki więc nie jesteś sama. Pocieszyłaś mnie, nie tylko ja mam taki słaby żołądek :D i tez tańczyłam na rurze :[

O proszę jaka niegrzeczna

Ja na rurze nie tańczyłam, ale razem z koleżanką nie raz tańczyłyśmy dość odważnie Pocierając się o siebie w taki (chyba ) seksowny sposób, wiecie o co chodzi

soft
soft
331•10 lat temu

Kiedyś upiłam się i poszłam do kolegi. Nagle zachciało mi się wymiotować i nie wiedziałam gdzie mam to zrobić więc narzygałam do jego kapcia

rena442
rena442
4.13k•10 lat temu
rena442 • 10 lat temu
Rzadko piję alkohol, teraz praktycznie nigdy się nie upijam, ale wiadomo, bywało różnie :D z moich przypałów, które JESZCZE nadają się do powtórzenia (bardziej ostre zostawię dla siebie xD): - zwymiotowałam do swojej torebki - zgubiłam szpilki i wracałam do domu boso - zwymiotowałam na szybę w samochodzie swojego faceta, - tańczyłam na rurze w klubie - zwymiotowałam pod McDonald's - ZAWSZE zaczepiam obcych ludzi ... - przyjaciel mnie podpuścił i poprosiłam jakiegoś obcego faceta w klubie żeby kupił mi drinka (po francusku), na moje nieszczęście chłop znał francuski....

ksanaru • 10 lat temu
znajoma też zwymiotowała do torebki więc nie jesteś sama. Pocieszyłaś mnie, nie tylko ja mam taki słaby żołądek :D i tez tańczyłam na rurze :[

hahahhah
co najlepsze, faceci potem nie dawali mi spokoju

ksanaru
ksanaru
17.66k•10 lat temu
rena442 • 10 lat temu
Rzadko piję alkohol, teraz praktycznie nigdy się nie upijam, ale wiadomo, bywało różnie :D z moich przypałów, które JESZCZE nadają się do powtórzenia (bardziej ostre zostawię dla siebie xD): - zwymiotowałam do swojej torebki - zgubiłam szpilki i wracałam do domu boso - zwymiotowałam na szybę w samochodzie swojego faceta, - tańczyłam na rurze w klubie - zwymiotowałam pod McDonald's - ZAWSZE zaczepiam obcych ludzi ... - przyjaciel mnie podpuścił i poprosiłam jakiegoś obcego faceta w klubie żeby kupił mi drinka (po francusku), na moje nieszczęście chłop znał francuski....

znajoma też zwymiotowała do torebki więc nie jesteś sama. Pocieszyłaś mnie, nie tylko ja mam taki słaby żołądek i tez tańczyłam na rurze

smiling95
smiling95
910•10 lat temu

Na balu absolwentów w liceum wymieszałam wino z piwem... skończyło się tak że rozgadywałam wszystkim nauczycielom i znajomym że pierwszy raz paliłam papierosy w wieku 16 lat xd aha no i jak wracałam taksówką do domu to napisałam mamie smsa o treści "juz jade sexi"

Fabuleux
Nieznany profil
2.77k•10 lat temu

Kiedy pije alkohol zamieniam się w istną kłamczuchę tak na przyszlość

Fabuleux
Nieznany profil
2.77k•10 lat temu

Jeśli chodzi o mnie to raz powiedziałam policjantowi ze jest przystojny kiedy mnie i kolezanke spisywał i piłam piwo przez słomke w kinie (in kognito) i nieźle mi się odbiło a akurat byl cichy moment w filmie ---- wstyd

Fabuleux
Nieznany profil
2.77k•10 lat temu

Może nie ja ale mam koleżankę która jak się upie mówi po angielsku dosłownie tylko eanglish i tańczy makarene i bum mcdonald akurat stałysmy w kasie i ona do last christmas które spiewala zaczeła nam makarene tańczyć

Patriz
Patriz
877•10 lat temu

Po skończeniu Liceum wybraliśmy się z klasą nad Wisłę , upiliśmy się szampanem a że ja mam słabą głowę to dałam się namówić kolegom , że zbiegniemy ze skarpy i oczywiście co... ????? kolega zbiegł a ja sturlałam się ze skarpy dobrze , że tego nie nagrywali Nic mi się poważnego nie stało oprócz dużegooo otarcia na stopie.. do dziś mam mały ślad po "opijaniu" zakończenia Liceum

1 2 3
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.