Samotny sylwester
Strona 4 / 6
"umiera ostatnia" bo człowiek jest tak skontrowany, że MUSI się czegoś trzymać ...i to nie na negatyw...
@Lacrimosa czymś trzeba nadrabiać
Plan na 2016 rok - w końcu znaleźć chłopa lub znajomych słuchających tej samej muzyki bądź z tym samym uczuleniem, chociaż sylwestra będę za rok mogła normalnie spędzić.
@kalinus Thorndike'a kojarzę z jakimiś skrzynkami Matko, jak ja z tych studiów nie wylecę, to będzie cud
Kurczę... Usiłuje sobie przypomnieć, od czego był Skinner. Idę po książkę, bo nie da mi to spokoju.
"nadzieja matka głupich i siostra nieszczęśliwych" .....tak mówią....ale ja IM nie wierzę ;P
@Lacrimosa u mnie jak na złość w filharmonii i w operze nic nie ma, a chciałam się kiedy wybrać do nowej filharmonii,b o nie miałam jeszcze okazji. Znowu znajoma chciała mnie wyrwać na "balety" - impreza pełna typów, którzy myślą że coś zaliczą - ostrzegałam, że ja jak pójdę do kończę na komisariacie, bo zawsze na takich imprezach chodziłam jako ochroniarz dla przyjaciółki innej - 160, 45 kilo wagi, ale poskładać typa jak trzeba było to poskładałam
My z siostrą żyjemy nadzieją, że kiedyś będziemy mogły takie kupić
@elieau Na balety i owszem bym się wybrała. "Dziadka do orzechów", "Jezioro łabędzie", "Giselle"...
Ja nawet nie robię żadnych podsumowań. Ja żyję teraźniejszością, już nie pamiętam, co się działo w zeszłym roku. Ani w poprzednim. Ani w jeszcze poprzednim. Po co mi to pamiętać?