Skąd wzięłaś swój nick?
Strona 2 / 12
Szukałam kiedyś na necie czegoś i wpadłam na słowo lichee, czyli liczi, jeden z moich ulubionych, i zarówno najrzadziej jedzonych owoców i rzeczy w oóle I wtedy akurat zakładałam konto na DC, więc wpisałam. Ale teraz chętnie bym ten nick zmieniła, jest taki nijaki...
A ja uwielbiam konwalie podczas zakładania konta paliła się świeca o zapachu konwalii, wpisałam i tak zostało
Lubię różowy i urodziłam się w latach 90-tych, no i uwielbiam ich klimat, często się ubieram właśnie w stylu typowym dla tego czasu
mój mymercury wziął się przede wszystkim od Freddiego Mercury, którego jestem fanką od dzieciństwa, moją ulubioną czarodziejką była Sailor Mercury, a przedrostek "my" wziął się z tekstu piosenki Bloc Party o tytule Mercury
u mnie nick wziął się od imienia z podwojonym a na końcu + rok urodzenia
Mój od mojego ukochanego, pełnego imienia - Aleksandra. Kiedyś nie lubiłam pełnej wersji, a teraz wolę to niż "Ola". Zdziwiłam się, że nick "alex" bez żadnych cyferek był wolny, w sumie zawsze robię tak, że gdziekolwiek zakładam konto, staram się, żeby nazwa była bez cyferek. Na inście mam "alxaandra", gdzieś tam "allexandre", zazwyczaj różne kombinacje związane z imieniem Nie wiem dlaczego, wolę czasem podwoić literkę "l" czy "a" niż dodawać jakieś cyferki na końcu
a właśnie ciekawi mnie ten temat, to odgrzeję kotleta
Mój się wziął od imienia z ang, ale dlaczego przez 3t? Jak zakładałam konto na zagranicznej stronie prze 1 i 2t były nicki zajęte więc dałam 3 i tak już zostało
czasami upominam innych że jest 3t to później mówią/piszą do mnie 3t
mam na imię Julita, ale ciocia zawsze mówiła do mnie 'Dżulaja', bądź 'Dżulietta'. a że Julietta się piszę to tak się przyjęło. xx dodane z tego względu, że zazwyczaj samo Julietta jest zajęte
Mam na imię Anna, ale koleżanka wołała na mnie Annika, Nika. Niestety ten nick jest za krótki, ma za mało znaków więc stąd pomysł na nikusia. I tak od lat używam tego nicku, nawet w poczcie go mam
Lubię wymyślać marzenia i je spełniać, stąd dreams a 19 to moje ulubiona cyfra.
kiedyś czytałam jakieś opowiadanie, Laraine to było imię głównej bohaterki. Spodobało mi się i wzięłam