
Życie z depresją.
Hej, widziałyście już filmik o depresji, który pojawia się od 2 dni we wszystkich możliwych miejscach ?
Dziewczyna chciała przekazać innym jak wygląda świat z perspektywy osoby z depresją. Może Wy potrzebujecie pomocy, a może ten filmik pomoże Wam zrozumieć bliskich? Warto obejrzeć, mam coś takiego za sobą i wiele osób nie potrafiło tego zrozumieć. https://www.youtube.com/watch?v=EJ_S5Rjt_iI
https://www.youtube.com/watch?time_continue=340&v=LGAia5wLkno to druga część filmu Polecam !
Bardzo poruszające Najgorsze że ludzie nie zauważają tej choroby przez tą maskę jaką zakłada osoba cierpiąca na depresję. Ale jest to chyba najgorsza choroba bo wyniszcza od środka
Jak można coś takiego napisać drugiej niegdyś bliskiej Ci osobie... Jestem w szoku
Wiecie co ja szukałam pomocy, w domu nawet nie próbowałam bo by mnie wyśmiali, ze wymyślam, jest jedna osoba której ufałam i to niestety mój były, ale okres w którym z nim byłam byłam silniejsza,inna, miałam chwilę zwątpienia,ale on sprawiał że zapominałam, zawsze mnie z tego wyciągał. i po zerwaniu szukałam kogoś kto bym mi dotrzymał tego wsparcia, nikt mi tego nie dał. Brakowało mi akurat jego, odważyłam się napisałam a on do mnie "Dobrze, że nie jesteśmy razem, jesteś za słaba psychicznie, z niczym sobie nie radzisz" Wtedy to już w ogóle straciłam chęci
Mój brat miał depresję. Było źle, chociaż długo nie dawał po sobie tego poznać. Nie byliśmy świadomi tego co się z nim dzieje. Dbał o siebie, zawsze miał ułożone włosy na żel, fajnie się ubierał, wychodził z kumplami na imprezy, bawił się. Kto by pomyślał wtedy, że ma myśli samobójcze, że jest z nim tak źle. Niestety nie mogliśmy tego zauważyć, bo nie mieszkał już wtedy z nami. Jednak sam w końcu zdecydował się na wizytę u psychiatry, potem na regularne wizyty u psychologa. Dostał leki. Potem sam się przyznał, w szczerej rozmowie z mamą. Byliśmy w szoku., bo nawet jak przyjeżdżał na kilka dni to nie dał nam żadnego znaku, że coś się z nim dzieje.
Tacy są właśnie ludzie z depresją. To co często pokazują reklamy w TV nijak ma się do rzeczywistości. Rzadko jest tak, że człowiek siedzi i płacze całymi dniami, snuje się po domu z tłustymi włosami, w piżamie, nie je, nie pije, nie chodzi do pracy...
Wspomniałam, że przekazu nie zrozumiałam i nie zrozumiem. Nuży mnie to wszystko. Jak można tak wielkie, szerokie i głębokie zjawisko upchnąć w niespełna czterominutowy film?
Czy ja wiem.... Ale niech Ci będzie, ja depresji nie mam, nie miałam i mam nadzieję, że nigdy nie będę miała więc specem w tym temacie nie jestem, jedynie wyrażam swoje zdanie.
Idąc Twoim tokiem rozumowania to ten filmik też jest nie na miejścu bo jak mająć ciężką depresje kręcić film ? no własnie tak samo jak mająć makijaż.
Temat filmu nie jest prosty a sama dziewczyna zrobiła go bardzo dobrze, a to czy jest na nim pomalowana czy nie to już szczegóły samego filmu bo to nie jest najważniejsze - z resztą ona z tym raczej wygrała, więc chciała coś innym przekazać i to zrobiła.
A jak to ujęłaś ``zdychasz w domu z rozpaczy`` nie zawsze wiąże się z siedzeniem pod kocem i płaczem .. nie które osoby własnie w sposób poprawy swojego wyglądu tak radzą sobie z takim ``zdychaniem``.
Myślę że nie do końca zrozumiałaś przekaz jeżeli caly czas ``uczepiłaś się`` tego makijażu.
@Lacrimosa to jednak tylko film, a znasz aktora bez makijażu? Moim zdaniem tu makijaż pełni własnie rolę tej maski, która zakładamy..
Jak mnie denerwują takie stwierdzenia... "Zdychasz" to nie jest ludzkie określenie. Myśl sobie jak chcesz, dla mnie to czy ktoś jest pomalowany, kiedy ma depresję lub nie jest pomalowany, nie ma najmniejszego znaczenia. Ważne jest to, jak się czuje.
Depresja jest "niedocenianą " chorobą i bardzo dobrze że powstają chociażby takie filmiki, które uwrażliwiają ludzi na takie problemy. Mam przypadek depresji, na szczęście już prawie wyleczonej, w rodzinie i mniej więcej wiem, jak może się to skończyć i jak ciężko żyć takim osobom. Sama nigdy depresji nie miałam więc tego co czują te osoby mogę się tylko domyślać. Ale z doświadczenia wiem, że chorym na depresję potrzebne są bliskie osoby i psycholog/psychiatra, samemu nie powinno się próbować "leczyć" takich osób.
Dużo zależy od otoczenia w jakim jesteś i właśnie czy bliscy potrafią dostrzec problem.
Lacrimosa Rozumiem o co Ci chodzi bo moja babcia już była w takim stanie, że juz nawet z łóżka nie wstawała, lekarze nie wiedzieli co jej jest. A gdyby szybciej dostrzec to co sie z nią działo, nie byłoby takiej sytacji..Ta dziewczyna próbuje ostrzec przed problemem, pokazuje od czego się zaczyna, bez pomocy to nigdy nie stanie w miejscu, tylko będzie się posuwać.
To jest przerażające, a zarazem prawdziwe i bardzo smutne. Nawet nie wiecie ilu jest ludzi po próbie `S` właśnie z powodu depresji..
No właśnie, cały czas o to mi chodzi. Usiłujesz żyć normalnie, ale od pewnego momentu już nie możesz. Na litość, zdarzają się przypadki, że chorzy przestają jeść, bo ich to nie obchodzi, czy w takim stanie będą robić jakikolwiek makijaż?
Ja pie***le. Człowiek z depresją nie leży w domu i nie wyje wiecznie z rozpaczy. Ludzie z depresją normalnie pracują, wychowują dzieci. Depresja to nie jest choroba, którą widać na zewnątrz. Depresja jest w środku. @Lacrimosa ogarnij trochę to co piszesz...
Na początku starasz się żyć normalnie, walczysz, dostosowujesz się do społeczeństwa lecz z każdym dniem się cofasz, nie masz ochoty wychodzić z domu, nie masz ochoty na nic. Do póki masz nadzieje, siłę do walki to to robisz.