
Pierwsza rzecz
Moje kochane idę z zapytaniem.. Jaka będzie Wasza pierwsza rzecz, która zrobicie zaraz po kwarantannie? 😇
I jakiej rzeczy najbardziej Wam brakuje ?
Ja wybiorę się z moimi przyjaciółmi na dobre jedzonko i spotkam się z moją siostrą i chrześniaczką, bo bardzo za nimi tęsknię.
Żałuję, Że gdy było jeszcze normalnie mało się z nimi widywałam.
Odwiedzę rodzinkę z którą nie mogłam się spotkać i przyjaciół z którymi miałam zaplanowane spotkania, ale niestety nie doszły do skutku. Pójdę do kawiarni na mrożoną kawę i szarlotkę na ciepło z lodami i na Big Maca Dodatkowo chcę wyjechać z chłopakiem na wakacje i pójść normalnie bez kolejki na zakupy. Za pracą nie tęsknie bo przez koronawirusa mam jej więcej i siedzę od 8 do 20. Doceniłam jednak wiele prostych rzeczy na które kiedyś nie zwracałam uwagi, a teraz jednak ich brakuje.
Przede wszystkim pójdę na długi spacer, spotkam się z przyjaciółmi (w plenerze oczywiście), chce mi się też iść na imprezę gdzieś w miasto
Zrobię moją spóźnioną imprezę urodzinową i zaproszę wszystkich moich najbliższych znajomych
Akurat wczoraj rozmawialiśmy z narzeczonym że musimy się wybrać do naszej ulubionej restauracji No i oczywiście spotkanie z przyjaciółkami na ploteczki i
Pojadę z mężem na wycieczkę za miasto Góry, a może będzie już czas letni to wyjazd nad morze Chcemy wypróbować nowy aparat, więc nie ważne gdzie, ważne że razem i za miasto
Na pewno wybiorę się na jakąś wycieczkę w góry 🏔️ i dobre jedzonko. ❤️
A ja szczerze mówiąc nie wiem, pojadę oczywiście do dziadków ale... chyba wyciągnę motocykl i legalnie narobię hałasu !
Chciałabym wrócić do miasta gdzie studiuję i zacząć normalnie chodzić na zajęcia.
Tęsknie tez za moimi współlokatorami.
No i mam ooogromną ochotę pójść do Tk Maxxa
Zdecydowanie! Ja już tęsknie za tłumem w moim sklepie, za rozmowami bez strachu z klientami. Że nawet zwykły spacer i możliwość skoczenia rano do piekarni to przyjemność, która może nam zostać odebrana.
Ale jestem szczęśliwa, że macie tyle pomysłów.. a doceniłyście coś przez tę kwarantannę? Ja chyba to, ze nie ma co siedziec wiecznie w domu tylko korzystac z życia pojde chyba na jakas imprezę, serio.. Choc nigdy wczesniej nie chcialam tego robic i nie jestem tego typu czlowiekiem, który co tydzien chodzi na imprezki.
Powiem szczerze, że mimo ukończenia szkoły gastronomicznej, też brakuje mi tego miejskiego jedzenia w restauracjach.
A ja w końcu poszukam mieszkania, aby móc wspólnie mieszkac już ze swoim chłopakiem