Bullet Journal - Prowadzisz?
Strona 4 / 5
Ja zaczynam od stycznia Specjalnie nawet zaczęłam uczyć się kaligrafii nowoczesnej by wnętrze BJ było w 100% moje
Przynajmniej miesiąc ćwiczeń, albo warsztaty i będzie lepiej wiem po sobie
Z reguły nie realizuję takich pomysłów. Ale chciałabym spróbować z tabletem, bo właśnie zaopatrzyłem się w zestaw tablet + rysik i odkryłam, że się inaczej pisze. Normalnie czuję się, jakbym się uczyła pisać od początku, a moje notatki wyglądają jak na razie bardzo brzydko, o wiele bardziej brzydko, niż na klasycznym papierze .
Dlaczego pomysłu z kaligrafią nie spróbujesz? Genialna sprawa, a koszt podstawowego pisaka to w polskich sklepach online koszt około 10 zł. Ja zaczełam kilka miesięcy temu i nie żałuję
Ja kiedyś próbowałam, ale nie miałam czasu ozdabiać, od kilku lat stawiam więc na plannery, które od czasu do czasu sobie sama przyozdabiam - przed telewizorem z nudów 🤣 na 2020 zamówiłam już kolejny i aż mnie korci, żeby już go sobie uzupełniać.
I dzięki wszystkim laskom/facetom, którzy przyczynili się do powstania trackerów, mega mnie to mobilizuje do systematyczności 💟👍
Właśnie nie bardzo, ta strona BJ u mnie ubolewa bo przy pracy, studiach i dwóch domach rodzinnych bardzo oddalonych od Krakowa brakuje mi czasu. U mnie jest to bardziej zwykły planer, tylko dostosowany do moich osobistych potrzeb
Ja prowadzę! Ostatnio nawet wrzucałam chmurkę z moim bujo
https://dresscloud.pl/cloud/to-i-owo/zeszyty-notatniki/735536-moje-bujo/
Ja prowadzę i polecam tę Panią, czerpie z jej postów i relacji same inspiracje.
Nie wiem, jak to u mnie będzie wyglądać, bo generalnie kupiłam sobie kalendarz z Małym Księciem i go używam . Ale ciekawa jestem wersji digital - jakie w ogóle są możliwości i co potrafię.
No i też miałam pomysł z ćwiczeniem kaligrafii, ale chyba nie zrealizuję .
Ja też kompletnie nie wiedziałam że istnieje coś takiego 😃. Kupiłam ost gazetę z małym kalendarzem ale szaro to widzę a co dopiero prowadzenie tego o czym piszecie 😁
A skąd bierzesz I jaki notes pod BJ wybierasz? Bo ja długo szukałam z odpowiednim papierem pod brush peny do kaligrafii ☺️
Rok temu się do tego zabieralam ale koniec końców kupiłam zwykły kalendarz i pewnie teraz też tak będzie bo nie mam po prostu czasu
na początku roku zaczęłam.. Mniej więcej w maju porzuciłam i tak zbiera sobie kurz na szafce.
Takie skrzyżowanie notesu, kalendarza, planera i czasem dziennika artystycznego. Kupujesz czysty zeszyt i rysujesz, co Ci potrzebne. Zyskało sporą popularność w internecie, bo niektóre osoby prowadzą naprawdę piękne, artystyczne dzienniki. A poza tym pewnie kwestia mody i pozwalają one nieco fałszować rzeczywistość, ale to już temat na osobną rozmowę.
Ja sobie nie wyobrażam takich trackerów. Nie umiem się tym posługiwać, a i większość jest dla mnie bez sensu, np. ten od wody - piję, kiedy potrzebuję, a nie po to, by zaznaczyć sobie ptaszka gdzieśtam. Też kiedyś w internecie zobaczyłam jakiś tracker z myciem zębów i stwierdziłam, że koniec internetu na dziś. Zwyczajnie byłoby mi szkoda czasu na zapisywanie takich totalnie zautomatyzowanych pierdół .
Kilka razy chciałam zacząć ale za każdym razem sobie zdaje sprawę ze z moim słomianym zapałem to nie ma żadnego sensu 😄
Ja prowadzę, jednak nie mam zbytnio czasu na ozdabianie go. Mimo wszystko świetnie mi służy do pamiętania o wszystkich obowiązkach/planach/wizytach itp., pilnuję sobie ilość wypijanej wody, mam bardzo rozbudowany tracker (głównie kosmetyczny, ale jest tam też DC, nauka języków, leki) i to mi sprawia najwięcej frajdy