Karsno
Nieznany profil
69•7 lat temu

Tradycje wielkanocne

Którą z tradycji wielkanocnych lubicie najbardziej?

aneta6bk
Nieznany profil
984•7 lat temu

Może nie tradycja, ale my mamy taki zwyczaj, by w niedzielę wielkanocną, rano umyć twarz czystą, samą wodą, żeby zapobiec wypryskom w przyszłym roku

claoos
claoos
15.04k•7 lat temu

Robienie baranków, przygotowywanie koszyków i ozdabianie jajek 😍🐤

Kamirai
Kamirai
2.62k•7 lat temu

Dla mnie nie ma to wielkiego znaczenia, jakoś Boże Narodzenie lubię dużo bardziej, a Wielkanoc... nie przykuwam do niej większej uwagi, chociaż jak byłam dzieckiem, to musiałam szukać prezentów na zajączka

CandyLife
CandyLife
95•7 lat temu

Kurczę ja tak uwilebiam Boże Narodzenie że cieżko znaleźć mi w Wielkanocy jakieś ulubione aspekty🙈 krótkie i intensywne święta. Jak byłam mała dekorowanie koszyczka było fajne - zawody miedzy siostrami. A teraz doceniam to że można spotkać się cała rodzina

Chloreek
Chloreek
808•7 lat temu

Ps. I na szczęście nie chodzi się w koło stołu jak na wigilie, nie lubię tego. Najlepiej jest jak babcia z dziadkiem przynoszą koszyczek i składają życzenia, puszcza talerzyk ze święconką i każdy bierze po kawałeczku, później od razu siadamy do stołu i jemy, a na końcu prezenty 😍

Chloreek
Chloreek
808•7 lat temu

Dziewczyny właśnie spędzam pierwsze święta bez rodziców, i mimo ze mam te 24 lata i sytuacja tego wymagała ze nie damy rady dojechać do nich, to jak tak czytam
Wasze tradycje to już wiem, ze u mnie w domu tez będziemy szukać prezentów. Zawsze było tak, ze jak zjedliśmy to babcia przynosiła wszystkie paczuszki. I to było takie wymuszane na szybko jedzenie żeby jak najszybciej dostac prezenciki 😂 ale jak będę miała swojego bąbla to chciałabym wprowadzić nowa tradycje z chowaniem jajek czekoladowych po których będzie mógł dotrzeć do prezentu ❤️
Na ten moment nie mamy jakichś szczególnych tradycji, zawsze w sobotę z bratem szliśmy po barwinek, później z mamą przystrajalismy koszyczek. A na drugi dzień po mszy o 6 rano cała rodzina spotykała się u babci na śniadanku. I tak sobie siedzieliśmy do obiadu rozmawiając co u kogo słychać. Teraz jest cudownie, bo spotykają się 3 pełne pokolenia, babcia z dziadkiem, rodzice, wujek z ciocia, ja z chłopakiem i moi bracia z dziewczynami. Wiec jest wesoło 😍

Anja174
Nieznany profil
1.01k•7 lat temu

U mnie jest śniadanie wielkanocne, na którym nie może zabraknąć żurku i potrawy, która jest tradycją w mojej rodzinie- różnego rodzaju mięso i ugotowane jajka są smażone razem w wielkiej brytfannie. Ta potrawa przyjechała z moimi dziadkami ze wschodu, w mojej okolicy nikt o niej nawet nie słyszał. Dzielimy się poświęconym jajkiem ale nie składany sobie pojedynczo życzeń. Oprócz tego nic innego mi nie przychodzi do głowy

Cormi
Cormi
705•7 lat temu

U mnie nie ma żadnych tradycji Nie ma żadnego szukania prezentów od zajączka, nie ma wspólnego śniadania wielkanocnego ani dzielenia się jedzeniem z koszyczka. Jest malowanie jajek, które nie jest raczej tradycją, a czymś w rodzaju obowiązku, bo co roku ta sytuacja okraszona jest słowami "masz pomalować jajka i spakować koszyk do święcenia". No cóż, święta niestety nigdy nie są u mnie zbyt świąteczne i rodzinne, ani Wielkanoc, ani Boże Narodzenie. Ale gdy założę własną rodzinę, to na pewno się to zmieni!

Zagmatwana
Nieznany profil
5.69k•7 lat temu
hostka92 • 7 lat temu
Zastanawiam się czy u Was w domu też tak jest, że przy Wielkanocnym śniadaniu wszyscy pojedynczo składacie sobie życzenia jak przy dzieleniu się opłatkiem. U mnie w rodzinie tego nie ma i w zasadzie nie słyszałam o takiej tradycji, ale np u mojego narzeczonego tak jest. :P :P

U nas tata sklada życzenia rano przy śniadaniu i dzielimy się wszystkim ze święcnki, potem jak szliśmy do babci na obiad to już każdy coś tam od siebie dorzucił i znowu dzielenie się jajkiem, na szczęście już bez całusow jak w wigilię przy opłatku.

dastiina
dastiina
9.14k•7 lat temu

U mnie zawsze szukało się prezentów od zajączka.
Najlepiej szukało się na wsi- na łące lub w ogrodzie.
Jako-tako tradycji nie mamy na chwilę obecną.

wenkka
wenkka
8.73k•7 lat temu

Moja ulubiona tradycja z dzieciństwa, to szukanie zajączka! Zajączek zawsze zostawiał ślady - czekoladowe jajeczka i trzeba było szukac ich tropem prezentów.

Obecnie farbujemy jajka, idziemy poświęcić pokarmy, pieczemy ciasta, ale ze względu na brak dzieci w gronie najbliższej rodziny, póki co nie szukamy zajączka.

Nie składamy sobie też życzeń dzieląc się jedzeniem. Po prostu zasiadamy do świątecznego śniadania.

kkosarska
kkosarska
11.09k•7 lat temu

U mnie dzielimy się jajkiem pokrojonym na części, tym co było w koszyczku na święconce. Tradycyjnie jemy żurek, białą kiełbaskę. Nie może zabraknąć też babki wielkanocnej. Jak byliśmy mali z bratem to dostawaliśmy słodycze i pieniążki.

Sherifka89
Sherifka89
13.19k•7 lat temu

a co do tradycji to nie mam ulubionej, lubię przygotowywać potrawy - nie koniecznie je jeść mam tak , że zrobię tonę jedzenia a nie ruszę większości

kociku
kociku
144•7 lat temu
Katka • 7 lat temu
Zdecydowanie szukanie prezentów podrzuconych przez "zajączka" 🐇 💛 od dziecka każdy członek rodziny ma schowany prezent i wszyscy razem dzielnie szukamy 😉 a że mieszkamy w domu i ogród mamy spory to uwierzcie- jest gdzie szukać! 😋 a najwięcej przy tym śmiechu i wspaniałej zabawy 😋😁 kryjówki z roku na rok coraz ciekawsze i trudniejsze ! Sprytny ten zajączek 🐰🐰 😂💗

O, u mnie dokładnie tak samo. Jedna z najlepszych tradycji. Tyle radości jest zawsze przy tym

Sherifka89
Sherifka89
13.19k•7 lat temu
hostka92 • 7 lat temu
Zastanawiam się czy u Was w domu też tak jest, że przy Wielkanocnym śniadaniu wszyscy pojedynczo składacie sobie życzenia jak przy dzieleniu się opłatkiem. U mnie w rodzinie tego nie ma i w zasadzie nie słyszałam o takiej tradycji, ale np u mojego narzeczonego tak jest. :P :P

u mnie też tego nie ma, dzielimy się jedzonkiem z koszyczka i tyle

Sesil95
Sesil95
2.86k•7 lat temu
hostka92 • 7 lat temu
Zastanawiam się czy u Was w domu też tak jest, że przy Wielkanocnym śniadaniu wszyscy pojedynczo składacie sobie życzenia jak przy dzieleniu się opłatkiem. U mnie w rodzinie tego nie ma i w zasadzie nie słyszałam o takiej tradycji, ale np u mojego narzeczonego tak jest. :P :P

U mnie też nie ma takiego zwyczaju

hostka92
hostka92
2.9k•7 lat temu

Zastanawiam się czy u Was w domu też tak jest, że przy Wielkanocnym śniadaniu wszyscy pojedynczo składacie sobie życzenia jak przy dzieleniu się opłatkiem. U mnie w rodzinie tego nie ma i w zasadzie nie słyszałam o takiej tradycji, ale np u mojego narzeczonego tak jest.

Deserto
Deserto
938•7 lat temu

Po prostu lubię jeść. U mnie nie ma jakiś większych tradycji związanych z Wielkanocą poza wielkanocnymi potrawami (np. pyszna zupa, którą gotujemy tylko na Wielkanoc i to jedynie w rodzinie mamy), święceniem koszyczka i malowaniem pisanek. Pisanki uwielbiałam robić jak byłam mała, teraz już tego nie robię ani ja ani nikt z rodziny, gdyż nie mamy w rodzinie małych dzieci, a dla dorosłych to jednak nie jest już taka frajda co kiedyś.

Katka
Katka
10•7 lat temu
Katka • 7 lat temu
Zdecydowanie szukanie prezentów podrzuconych przez "zajączka" 🐇 💛 od dziecka każdy członek rodziny ma schowany prezent i wszyscy razem dzielnie szukamy 😉 a że mieszkamy w domu i ogród mamy spory to uwierzcie- jest gdzie szukać! 😋 a najwięcej przy tym śmiechu i wspaniałej zabawy 😋😁 kryjówki z roku na rok coraz ciekawsze i trudniejsze ! Sprytny ten zajączek 🐰🐰 😂💗

Nieznany profil • 7 lat temu
Świetna zabawa :D

@Karsno oj tak.. ! 😁 A najbardziej cenimy sobie teraz, będąc już dorosłymi, jak w prosty sposób, a zarazem radośnie można spędzić wspólnie czas 😍

Zagmatwana
Nieznany profil
5.69k•7 lat temu

U mnie jako tako nie ma tradycji. Jak byliśmy mali to rodzinka z Niemiec idąc do kościoła zavsze v niedzielę zostaviała nam 3 koszyki słodyczy pod drzviami Super to było . U mnie v rodzinie tylko z dzieci byliśmy ja, siostra i brat. Jesteśmy v vieku 24-30 lat nie mamy dzieci vięc jakoś to się dalej nie rozvinęło, bo nie mamy dzieci. od dziecko kolorujemy jajka farbkami i nakładamy koszulki. No i v sumie sam kościoł. V piątek chodzimy na czuvanie - zavsze na 21, bo vtedy grają i śpievają uczennice liceum. V sobotę rano zavsze siostra z bratem idzie z koszyczkiem, a ja piekę. Vieczorem idziemy na procesję. Po procesji rodzice już probują upieczoną przez tatę szynkę, bo już vtedy można, ciernie spalone.

v tym roku niestety tata spędza vielkanoc v szpitalu 80 km od Nas vięc pevnie będzie inaczej...

Tradycje wielkanocne
1 2
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.