Jestem szczęśliwa bo..
Strona 311 / 1665
Ten tydzień minął zdecydowanie za szybko ale jestem niesamowicie szczęśliwa i wdzięczna ❤️ przedłużyliśmy sobie pokój w hotelu do 13 więc jeszcze jakieś spokojne 1,5 godz relaksu na plaży i wylot. Całe szczęście nie wracam jeszcze do domu bo dzisiaj nocujemy we Wrocławiu i jutro lecimy na kilka dni do Włoch ❤️ ten urlop tak jak w tamtym roku jest i będzie cudowny ❤️
To prawda. Ja dałam za nią 3 zł, najlepiej wydane pieniądze w życiu ❤️
To świetne zakupy 😍. Sukienka z Zary z metką to świetnie bo słyszałam, że normalnie ceny to w miarę wysokie.
Ja też będę musiała, ale soboty mam nie całe 7 h jeśli uda mi się zgonic wcześniej dzieciaki no i później sobie to odbije, najlepiej wolnymi poniedziałkami, więc nie narzekam aż tak. 🙈
Zdecydowanie lumpek to inny wymiar ❤️ dla siebie : piżamę, sukienkę (z zary z metka) i taką kamizelkę swetrową na zimę.
Dla chłopaka spodnie. Dla siostrzeńca sweter i dl siostrzenicy sukienki dwie. Muszę się tam wybrać po dostawie, bo idzie znaleźć też dużo oryginalnych ubrań za grosze 😊😇
Jak mi brakuje w Niemczech chodzenia po lumpkach. Już zapowiedziałam mamie, że jak będę na urlopie to jedziemy pobuszować w sh😆.
Co fajnego dorwałaś? 😍
Na pocieszenie ja robię teraz 5 tygodni pod rząd i wolne tylko niedzielę 🙃
Jeżdżę sobie rowerem zwykle kółka wokól zbiornika wodnego i dziś dołączył się do mnie pan bliżej 60 i sobie rozmawialiśmy o żyćku, to było miłe
Cudownie się to czyta 😇 dbanie o to co w życiu najważniejsze czyli rodzinę i czas dla siebie powinno być dla nas wszystkich priorytetem ❤️
Ale fajnie, że jesteście sobie w stanie tak to zorganizować, że masz taką dłuższą chwilę dla siebie 😊 Ja mimo że nie mam jeszcze dzieci, to cierpię na wieczny brak czasu. Wyczekuję już wyprowadzki do partnera, żeby móc zacząć układać każdy dzień po swojemu - aktualnie chwilowo mieszkam znów u rodziców, i niestety przez to często mój wolny czas i moje plany idą w odstawkę.
Odciełam od siebie toksycznych ludzi i dbam o to by takich osób nie było w moim życiu😉 codziennie też dbam o to by celebrować posiłki (śniadania i obiadokolacje) z rodziną bez telefonów, telewizji, bez pośpiechu, aby był to czas tylko dla nas (ja, mąż i 3 letnia córka). Raz w tygodniu mój fajny wychodzi z córką na basen/spacer do lasu/rower, a ja zostaję sama na trzy, cztery godziny. Nie sprzątam, nie gotuje, nie nadrabiam zaległości. Czytam książkę, biorę kąpiel, robię maseczkę, oglądam film, patrze w sufit i oczyszczam głowę.
Polecam również suplementację L karnozyną: https://karnozyna.com/ Jest to bardzo silny antyoksydant, którego zawartość w organizmie bardzo spada pomiędzy 10 a 70 rokiem życia. Z tego tez powodu warto jest suplementować.
Ale super, zazdroszczę! Ja teraz mam bite 2 tyg w pracy łącznie z sobotami, bo mój jedyny współpracownik wyjeżdża za granicę, ale nie ma tego złego, później sobie odbije. 😂