Jestem szczęśliwa bo..
Strona 1255 / 1652
Spędziłam cudowny tydzień ❤️ W Londynie było super 😍 wróciliśmy w czwartek w nocy a od piątku spędziłam miły czas z rodzinką. Teraz kawa i Netflix i przede mną jeszcze tydzień wolnego ❤️
Ja już wykąpana w świeżutkiej pościeli i po kolacji, czekam aż K się wykąpie i po raz tysiącpięćsetstodziewięćset będziemy oglądać Park Jurajski
Właśnie dopinamy wynajem i od marca idziemy mieszkać gdzie indziej. 🥰
Poniekąd się cieszę, że wracamy do poprzedniego miasta, a z drugiej strony boję się, że właściciele tego mieszkania będą robić nam pod górę, bo już w sumie robią, najpierw chcieli, żebyśmy się wyprowadzili jak najszybciej, a teraz chcą żebyśmy do końca marca zostali, żeby nie musieć nam zwracać części pieniędzy na które się umawialiśmy. Mam nadzieję, że jednak będzie ok.
A ja się nie cieszę, bo jutro mam na rano, a to znaczy że na 99% tej nocy prześpię max 2h. 🤣
A jeszcze mam stresa finansowego i przeprowadzkowego, więc ciężkie dni mnie czekają. Pierwszą zmianę gorzej znoszę niż nocki.
Nie znoszę dniowek po niedzieli bo tak samo śpię może z 3 godziny, czasami nawet nie I chodzę jak zombie 😅
Mam to samo. Jeden tydzień miałam taki, że dzień w dzień nie mogłam wcześniej zasnąć i cały tydzień zrąbany. 🤣
do końca miesiąca przeprowadzamy się na nasze nowe mieszkanie, takie nasze pierwsze własne choć perspektywa przeprowadzki mnie z lekka przeraża, bo muszę to wszystko posegregować, wyrzucić, spakować, to jednak będzie to fajny czas
Boziu, to ja kocham dniówki i jak miałam cztery pod rząd to mnie po 21 już odcinało i do 5 rano spałam jak zabita, wstawałam mega wyspana a kiedyś, zanim zaczęłam tę pracę to miałam ogromne problemy z zasypianiem
Ja odkąd pamiętam miałam problemy z wstawaniem rano, nawet do technikum jak chodziłam zdarzało mi się zaspać na pociąg 😅
Pierwsza zmiana nie jest dla mnie, wstawanie o 4rano to tragedia. 🤣
Właśnie ogarniam swojego nowego IPhona i co do aparatu to jestem zachwycona 😍